Witam
W chwili kiedy to pisze naprawdę ciężko mi się oddycha, ale czuję że muszę się podzielić z rzeczami, które mnie dręczą. Ostatnimi czasy stałem się kompletnym wrakiem człowieka... bez ambicji, marzeń, nadziei.
Nigdy nie byłem człowiekiem zbyt towarzyskim, ale miałem kilku znajomych i nawet prawdziwego przyjaciela(przynajmniej ja tak o nim sądziłem) W życiu nie układało się kolorowo i każde podjęte przeze mnie działanie kończyło się porażką (szkoła, potem praca) Z biegiem czasu większość znajomych zaczęła się odsuwać. 2 lata temu poznałem dziewczynę w której się beznadziejnie zakochałem(Nie mogę o niej zapomnieć do dziś) Spotkaliśmy się nawet kilka razy ale niestety szybko mnie delikatnie ujmując "olała". Straszne mnie to bolało i życie zaczęło się koszmarem. Międzyczasie kolejne niepowodzenia, kompletna utrata wiary w siebie...
Dzisiaj jestem kompletnie samotny, (TAK, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie) Nie mam jakiejkolwiek chęci do działania...
Miałem nawet myśli samobójcze, ale nigdy nie starczyłoby mi na to odwagi...
Czuję się jak śmieć. Nie mam zielonego pojęcia co w tej chwili zrobić.
Może komuś udało się wyjść z podobnej sytuacji? Help...
Strona 1 z 1
Witam
#2
Napisano 01 styczeń 2012 - 21:09
witaj. można powiedzieć, że jestem w podobnej sytuacji.. jednakże myśli samobójcze wciąż mi towarzyszą.. każdego dnia.
niestety sprawa z dziewczyną wymaga tego, byś sam się z nią uporał. będzie to trwało długo, ale z czasem będzie bolało co raz mniej.. ale raczej nigdy nie zapomnisz - ja przez 3 lata nie mogę zapomnieć o chłopaku nadal, ale w pewien sposób się pogodziłam z tym.
ona Cię olała wiedząc o Twoich uczuciach względem niej?
niestety sprawa z dziewczyną wymaga tego, byś sam się z nią uporał. będzie to trwało długo, ale z czasem będzie bolało co raz mniej.. ale raczej nigdy nie zapomnisz - ja przez 3 lata nie mogę zapomnieć o chłopaku nadal, ale w pewien sposób się pogodziłam z tym.
ona Cię olała wiedząc o Twoich uczuciach względem niej?
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc





