Od kilku lat dręczą mnie pewne emocje, dlatego chciałbym je uzewnętrznić, taką możliwość daje mi filmowanie. Wiem, że to amatorka i głos trochę słabo wyszedł, no, ale tu chodziło tylko o emocje. Jestem otwarty na sugestię co zmienić w przyszłych scenach:
Ostrzegam, że jest to filmik z dość ciężkim klimatem i może przytłoczyć, dlatego oglądacie na własną odpowiedzialność
Strona 1 z 1
Amatorski film "Jeden z siedmiu miliardów" Scena pierwsza
#2
Napisano 01 styczeń 2012 - 19:25
nie zachwycił mnie, ale jest w porządku i wszystko przed Tobą.
uważam, że film wykorzystywany jako nośnik i jednocześnie odbiorca emocji jest świetną sprawą- wrzuć jak zrobisz coś kolejnego z chęcią obejrzę. super, że dajesz w jakiś budujący sposób upust negatywnym emocjom.
uważam, że film wykorzystywany jako nośnik i jednocześnie odbiorca emocji jest świetną sprawą- wrzuć jak zrobisz coś kolejnego z chęcią obejrzę. super, że dajesz w jakiś budujący sposób upust negatywnym emocjom.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc




