Depresja.ws - Forum: Depresja mamy - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Depresja mamy Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   misia266 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 28-grudzień 11

Napisano 28 grudzień 2011 - 19:06

Witam,
Jestem tu nowa i wlasciwie pisze w sprawie mojej mamy... Przedtsawie po krotce sytuacje... Rok temu w pazdzierniku zmarla siostra mojej mamy ,mieszkala z nami 20 lat byla osoba niepelnosprawna i wymagala 24 godzinnej opieki,czemu moja mama poswiecila sie bez reszty.... Ja mam obecnie 27 lat w kwietniu tego roku wyjechalam do Anglii do znajomego jednak jak to bywa zostalam tam zupelnie sama jednak nie poddalam sie i w miare mozliwosci poradzilam sobie, znalazlam prace przez agencje pracy oraz sprzatanie popoludniami, do Anglii pojechalam ze wzgledu na zaciagniety kredyt i wiem,ze tam latwiej bedzie mi go splacic... Po 9 miesiacach pobytu tam wiem,ze nie chce tutaj wracac ale wracajac wlasnie do tematu... Moja mama wpadla w straszna depresje, przez strate siostry ,przez moj wyjazd.... moim rodzine maja problemy finansowe kredyt hipoteczny na glowie... moj tata w miedzyczasie mial okazje wiec wyjechal do Niemiec na 3 miesiace aby jakos wzmocnic budzet domowy, teraz na swita jestesmy cudem wszyscy w domu jedyne zyczenie mojej mamy to to zebym nie wracala tam... Ona jest w strasznym stanie byla u lekarza dostala tabletki ja osobiscie zamowilam wizyte u innego specjalisty ... Nie wiem co mam robic chcialam zapytac o porade, tata ma okazje wrocic do Niemiec wkrotce a bez tego bedzie im bardzo ciezko... Mama nie chce zostawac sama co prawda zostaje z moim 2 lata mlodszym bratem ma na miejscu cala rodzine oddana siostree i nie wiem jak z tego wyjsc... Kocham ja nad zycie ale wiem,ze jak nie wyjade tutaj nie widze swojego zycia... Prosze o porade i przepraszam za haos w wypowiedzi...
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   molenka 

  • Molly
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 7452
  • Rejestracja: 10-grudzień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 grudzień 2011 - 13:02

hej,
trudno znaleźć dobre wyjście z sytuacji...
wiem po sobie, że gdybym w najgorszym momencie miała kogoś, kto opiekowałby się mną, byłoby ze mną gorzej...
musiałam sobie poradzić, opiekować się dzieckiem, pracować... i może dzięki temu stanęłam w miarę szybko na nogi

piszesz, że Twoja mama nie będzie sama, mimo wyjazdu Twojego taty i Ciebie,
być może konieczna będzie w jej przypadku hospitalizacja? właśnie jeszcze coś przyszło mi do głowy: czy Twoja mama badała się pod kontem hormonów tarczycy? być może jej depresja wynika z połączenia kilku spraw: śmierci siostry, Twojego wyjazdu + problemów hormonalnych, wynikających może też z wieku mamy...
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   misia266 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 28-grudzień 11

Napisano 31 grudzień 2011 - 00:44

Dziękuję za odpowiedź :) Mama już od ok 2 lat boryka sie z menopauzą także ta gospodarka hormonalna tez jest o jakiś sposób zachwiana. Nie może niestety przyjmować nic poza naturalnymi środkami ze względu na poważna chorobę jelita grubego. Jest mi z tym wszystkim okropnie ciężko wiem że nie jestem w stanie jej pomoc. Po opiece nad siostra przez jej codziennie dźwiganie itp mama jest wrakien człowieka dlatego tez nawet jakakolwiek praca(o której mama myśli ) nie wchodzi w grę. To jest jakiś koszmar człowiek w wieku 52 lat nie jest zdolny do zwykłych czynności ze względu na kręgosłup itd niestety to wszystko sie na niej odbiło. Ja sama mam problemy ze sobą ciągłą walka z otyłością ,kompleksy brak nadziei na poznanie tej 2 połówki w życiu o dzieciach już nie wspomnę. I teraz jeszcze obcy kraj gdzie przez pracę w magazynie moja wartość jest równa zeru. Oczywiście mam zamiar jeszcze coś w życiu zrobić ale będąc tam nie potrafię skupić sie na sobie wiedząc jak mamunia tutaj cierpi. Może lepiej zapomniec o swoim "szczęściu " a poświęcić życie dla niej. Pozdrawiam
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych