Depresja.ws - Forum: Czujesz coś? - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czujesz coś? Czujecie życie? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   sandra425 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 31-sierpień 11

Napisano 25 grudzień 2011 - 22:33

Ja osobiście często niczego nie czuję. Zdaje mi się wtedy że nie istnieję że tak naprawdę jestem w raju i Bóg ze mnie zwyczajnie zakpił żebym przypadkiem nie uwierzyła że gdzieś jest idealnie lub zwyczajnie dobrze. Potem sięgam po nóż i powoli dociera do mnie że jestem tutaj, a nigdzie indziej. Że jestem jaka jestem i nie oszukam przeznaczenia. Wierzę w nie. Wierzę też lub może...chciałabym wierzyć, że Bóg ma co do mnie wielki plan coś ma dla mnie wyjątkowego, ale...nie w tym życiu choć jeszcze tyle może się zdarzyć...ale czy dla mnie dobrego? Może poczuje zaufanie, wdzięczność, a może nawet i miłość? Zupełna abstrakcja. Skoro mam już tą depresję to trudno. Ale nie uważam tego za życie. Prawdziwe życie. Odczuwam ból wielki, który spala moją duszę i ciało i kto tego nie przeszedł lub nie przechodzi nigdy tego nie zrozumie. Nie wiem co to znaczy żyć pełnią życia i to sprawia, że odczuwam jeszcze większy ból i choć staram się jak mogę...uciszyć go, zrozumieć go po swojemu np.ciesz się przecież coś czujesz! jesteś żywa! to nie potrafię...i to też sprawia że jestem jaka jestem, znowu się oddalam...i znów czuje że nie istnieję...
Bywało u kogoś coś podobnego?
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   iren 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja: 10-grudzień 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 26 grudzień 2011 - 12:47

Sandra.......czy się leczysz......czy tylko biadolisz.....
jakie bierzesz leki....moze trzeba zmienić...na inne
jeżeli nie! najwyższy czas żebyś udała się do psychologa lub psychiatry......bo sama sobie nie poradzisz......
odpisz B)
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   sandra425 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 31-sierpień 11

Napisano 26 grudzień 2011 - 20:19

Wyświetl postUżytkownik iren dnia 26 grudzień 2011 - 12:47 napisał

Sandra.......czy się leczysz......czy tylko biadolisz.....
jakie bierzesz leki....moze trzeba zmienić...na inne
jeżeli nie! najwyższy czas żebyś udała się do psychologa lub psychiatry......bo sama sobie nie poradzisz......
odpisz B)

I biadolę i się leczę. Mam to już we krwi. Nie jestem do końca pewna tego pomysłu, ale chciałabym kiedyś wrócić do takich zapisków, poczytać i zobaczyć co się zmieniło i czy w ogóle. A jeśli chodzi o leki to na razie zażywam afobam.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   iren 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja: 10-grudzień 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 26 grudzień 2011 - 20:51

Sandra.....może zmienisz ...lek....słyszałam....że..twój lek jest lekiem doraźnym, nie leczący. Szybko uzależnia i wymaga zwiększania ciągłego dawek.
Porozmawiaj z lekarzem... ;)
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   WataCukrowa 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 38
  • Rejestracja: 23-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 26 grudzień 2011 - 22:05

Zbyt czuję. Ale nazywają mnie "zimną".
1

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   nieistnieje 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 135
  • Rejestracja: 24-grudzień 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 grudzień 2011 - 02:45

Wyświetl postUżytkownik WataCukrowa dnia 26 grudzień 2011 - 22:05 napisał

Zbyt czuję. Ale nazywają mnie "zimną".


dlatego bo maskujesz uczucia
czy chcesz stwarzać takie pozory
?
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   wariatka-tanczy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 87
  • Rejestracja: 07-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:okolice Warszawy

Napisano 27 grudzień 2011 - 10:54

A ja owszem, nie czuję. Czasem takmi się wydaje, że wszystko dookoła jest do tego stopnia bezsensowne i dupowate, że już w ogóle nic nie czuję. Czy mnie kots pochwali, czy obrazi? Nic nie czuję, ani się nie złoszczę, ani nie cieszę, marazm... tak jak na przykłąd teraz. A kiedy indziej popadam w skrajności. Bleh bleh.

Pozdrawiam, Sandro!!!!
Mijaj zdrów otwarte okna.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   nieistnieje 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 135
  • Rejestracja: 24-grudzień 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 grudzień 2011 - 12:42

Wyświetl postUżytkownik wariatka-tanczy dnia 27 grudzień 2011 - 10:54 napisał

A ja owszem, nie czuję. Czasem takmi się wydaje, że wszystko dookoła jest do tego stopnia bezsensowne i dupowate, że już w ogóle nic nie czuję. Czy mnie kots pochwali, czy obrazi? Nic nie czuję, ani się nie złoszczę, ani nie cieszę, marazm... tak jak na przykłąd teraz. A kiedy indziej popadam w skrajności. Bleh bleh.

Pozdrawiam, Sandro!!!!

rozumiem

nie czujesz bo "wszystko dookoła ... bezsensowne i dupowate"?
nie czujesz bo taki jesteś
a może nie czujesz tego co czujesz
nie potrafisz nazwać
zamknąć w ramy słowne
jak myślisz?
mi nie odpowiadaj, ale sobie
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   WataCukrowa 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 38
  • Rejestracja: 23-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 27 grudzień 2011 - 21:16

Wyświetl postUżytkownik nieistnieje dnia 27 grudzień 2011 - 02:45 napisał

dlatego bo maskujesz uczucia
czy chcesz stwarzać takie pozory
?


I jedno i drugie.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   nieistnieje 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 135
  • Rejestracja: 24-grudzień 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 grudzień 2011 - 22:51

Wyświetl postUżytkownik WataCukrowa dnia 27 grudzień 2011 - 21:16 napisał

I jedno i drugie.



może masz osobowość zdobywcy
a system dopaminogenny?
jest u Ciebie w porządku?
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   wariatka-tanczy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 87
  • Rejestracja: 07-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:okolice Warszawy

Napisano 27 grudzień 2011 - 23:21

Wyświetl postUżytkownik nieistnieje dnia 27 grudzień 2011 - 12:42 napisał

rozumiem

nie czujesz bo "wszystko dookoła ... bezsensowne i dupowate"?
nie czujesz bo taki jesteś
a może nie czujesz tego co czujesz
nie potrafisz nazwać
zamknąć w ramy słowne
jak myślisz?
mi nie odpowiadaj, ale sobie



tak.
Mijaj zdrów otwarte okna.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   nieistnieje 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 135
  • Rejestracja: 24-grudzień 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 28 grudzień 2011 - 03:28

Wyświetl postUżytkownik wariatka-tanczy dnia 27 grudzień 2011 - 23:21 napisał

tak.


czasem nie czujemy siebie tylko dla tego by poczuć to co jest tego warte
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Xardas 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 546
  • Rejestracja: 16-listopad 08

Napisano 05 styczeń 2012 - 19:41

Osobiście to czasami wolałbym móc wyłączyć wszystkie uczucia w sobie. Nie czuć radości ale i smutku, lęku, znudzenia, monotonii... prawie 3 lata brania leków - czułem się bardzo dobrze. Potem po wolnym i ostrożnym odstawieniu raptem półtora miesiąca spokoju i znów zaczęło wszystko wracać. Myślałem, że to zatrzymałem mniejszymi dawkami parę miesięcy temu a tu widać organizm znów się burzy. Te nerwy, ciągły niepokój o przyszłość i teraźniejszość nieadekwatne do rzeczywistości naprawdę wykańczają... I to dobijające uczucie beznadziejności, które nawet ciężko mi pojąć - okropne a zarazem dziwne.
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   maadleen 

  • mała dziewczynka pełna gigantycznych trosk
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1168
  • Rejestracja: 12-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:w-wa

Napisano 06 styczeń 2012 - 17:29

ja również bardzo czesto nic nie czuje. czuje sie jak jakis robot. wszystkie czynnosci w ciagu dnia wykonuje mechanicznie, jak jakas maszyna. to jeszcze moze byc usprawiedliwione monotonnoscia, znudzeniem lub wypaleniem zawodowym...
najgorsze jest, ze nie potrafie juz czuc radosci, szczescia, przyjemnosci, nawet zlosci... nawet gdy czuje lek, strach - to dusze je w sobie, bo nie potrafie okazac tych emocji.
zaliczylam wazny przedmiot - co z tego?
brat zrobil mi na zlosc - nawet nie potrafie okazac wzburzenia, ochrzanic go...
ciezkie jest takie bezbarwne zycie...
to tak jakbym cale zycie pila wode - nigdy nie zaznajac smaku herbaty, kawy, soku, wina, nawet wody gazowanej... :(

Użytkownik maadleen edytował ten post 06 styczeń 2012 - 17:30

znowu przyszło mi płakać,
za to, że chciałam się śmiać,
tysiąc razy oddawać,
to, co trafiło się raz...
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   gwiazda718 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 18
  • Rejestracja: 28-styczeń 12

Napisano 02 luty 2012 - 12:36

ja też mam depresje nieprzerwanie od 8 lat, znam ten ból aż za dobrze. Nie mam siły chodzić do pracy więc wegetuje ale to nie jest życie to istne pieklo.Czy komuś udalo się w ogóle z tego wyjść?
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   living in fear 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 10 luty 2012 - 03:35

Ale z tego można chyba wyjść?? co nie ??
są jakieś sposoby na pewno.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych