Inność to Dar
#1
Napisano 24 grudzień 2011 - 11:00
dar bycia miarą tego co Cię otacza
dar widzenia szerszego
nieograniczonego codziennością i normalnością
normalność to ohydne słowo
egoistyczne
płytkie
ludzkie
zdrowe jest to co czuje się sobą
możesz nie rozumieć
ale gdy sam zapytasz siebie czym jest zdrowie
odchodząc od uwarunkowań społecznych tego pojęcia to będzie jaśniej
o całe niebo
i blask wieczoru na śnieżnej pościeli
niepozdrawiam Was
#3
Napisano 24 grudzień 2011 - 11:10
albo je dostatecznie mocno przykryj dłońmi
zabrzmi dużo lepiej
#5
Napisano 24 grudzień 2011 - 11:30
ale nie mogę ubrać w słowa tego dźwięku zwanego czuciem
wszystko odbierasz dosłownie i dosłownie opisujesz?
opisz mi zatem ciepło
żeby nie było to proszę
proszę opisz mi ciepło
a ja w zamian pokażę Ci dźwięk w którym Ci je opisze
#6
Napisano 24 grudzień 2011 - 11:51
posłuchaj w wolnej chwili
usiądź w fotelu i spójrz w górę
słuchaj
ale nie teraz
teraz nie chciałabyś
gdy zechcesz to posłuchaj
a ja idę
pa
#7
Napisano 26 grudzień 2011 - 22:00
#8
Napisano 28 grudzień 2011 - 18:31
Poprzerywana linia na dłoniach.
#9
Napisano 19 luty 2012 - 00:52
surrealistycznie
mógłbym pwwiedzieć to samo o cudzym realiźmie
#10
Napisano 20 luty 2012 - 20:39
PS.A skąd zaczerpnąłeś awatar?Bardzo inspirujący.
Poprzerywana linia na dłoniach.
#11
Napisano 20 luty 2012 - 22:52
dotykiem
węchem
statystyka nie jest wyznacznikiem realizmu
tak samo normy
popierając g orwella
awatar z google
ukradłem
o ile kradzież nie jest czymś normalnym
wszyscy kradną
stąd nikt nie jest sobą
wszyscy są sobą nawzajem
w innych proporcjach
#12
Napisano 20 luty 2012 - 23:17
Właściwie to pełna zgoda co do Twojej wypowiedzi.Z jakiegoś jednak względu świat potrzebuje norm,czegoś co stanowiłoby miarkę-prawa,zachowania,wszelkich kanonów ale i zasad,dzięki którym-przynajmniej teoretycznie-ludzkość ma w jakimś porządku żyć.A ów normy jednak z jakichś statystyk wynikają przecież.Takie sprowadzanie do uniwersum.Jak to się ma do wiarygodności i jednostki to już inna rzecz.
Oj tam zaraz,nic tam nie ukradłeś przecie ; )
Czy da się być sobą tak totalnie?Niby z grubsza wiemy jacy jesteśmy,co lubimy,co nie,znamy nasze granice a jednak czy jesteśmy tacy sami w relacji z pracodawcą,rodzicem,koleżanką?Ano nie,modyfikujemy swe zachowania i dozujemy nas w stosunku do poszczególnych ludzi,zależności itp.
I to tyle mojego przebłysku nocnego byłoby ; )
Poprzerywana linia na dłoniach.
#13
Napisano 21 luty 2012 - 00:57
swoje ma się blizny i rany
reszta jest cudza
zwiedzając innych powtarzam siebie
swoje mamy tez kruchości
to nasza najtwardsza cząstka
co do szukania uniwersum
jeżeli dobrze jeszcze to słowo rozumiem
to jest no co najwyżej miarą
a nie wyznacznikiem
jest krawędzią szklanki
a nie jej pojemnością
można nie do końca
można przelewać
nie widzę punktów spornych
i nawet nie wiem
po co
to piszę
ale napiszę
nie widzę spornych
więc nie wiem
dokąd doprowadzi rozmowa
ale to już jej problem
płynę
#14
Napisano 21 luty 2012 - 10:15
P.S.Jeśli mój post nie jest na temat to przepraszam.
#15
Napisano 21 luty 2012 - 12:18
"Swoje ma się blizny i rany,
reszta jest cudza"
-bardzo ładnie napisane.Takimi maszynami poniekąd jesteśmy,mechanizmy reagowania,przeżywania,w gruncie rzeczy jako ludzie mamy wmontowane tożsame.Indywidualizm skrywa się właśnie w tym,co napisałeś.
Tytus wszystko jest na temat,bo co może być nie na temat,a nawet jakby było nie na temat to też byłoby na temat,tylko,że..na inny
Poprzerywana linia na dłoniach.
#16
Napisano 21 luty 2012 - 20:12
choć z początku się zniechęciłem
ja najbliższe w międzyludzkich
też tak czasem
myślę
ale później zacząłem od nowa
wykluczając determinanty na zachowanie obierane przez ja
tu mi się freund przypomina
albo wybierzemy super ego jako ja właściwie
albo id jako ja właściwie
ewentualnie można szukać w granicy zwanej ego
i tam też chyba bym pozostał
wyrywając się z perfekcjonistycznego obrazu super ego
ale i z egoistycznego zwierzęcego id
również pomiędzy tłumem
a samotnością
czy ja może być szukane wedle decyzji i naszych zachowań?
a nie wedle czegoś zupełnie innego
"jestem sobą bo robię jak myślę" raczej nie pasuje
tak myślę teraz
że ja to ta część nas
która nie warunkuje się wedle bodźców
ale która owe bodźce warunkuje
teraz ide czytać ZWM
.
ja nie przepadam za przekonywaniem
nie udowadniam
bo sam moge tylko sobie
a ludzie
nie wiedzą że też sami sobie udowadniają
mimo pozorów dialogu
rozmowa kiruje się zasadami
własnymi
lepiej gdy się nie zastanawia
nad jej przyszłością
by analiza
nie zagłuszyła obecności
teraźniejszości
czemu w marmur?
twardy orzech
najtwardsze skorupy przywdziewa wrażliwość
#17
Napisano 21 luty 2012 - 20:23
#18
Napisano 21 luty 2012 - 20:33
A tak,jakby się temu przyjrzeć to czasem(może nawet często),rozmowa służy usłyszeniu siebie samego,przekonania siebie samego lub skonfrontowania siebie wobec kogoś.A tak mało w rozmowach..rozmowy,zauważyłeś?I nie tyle słuchania,co słyszenia.Gadanie dla gadania,bo wypada,bo świadczy o grzeczności,bo ktoś chce lub pytał,powszechne.
"Ja" warunkujące bodźce a nie odwrotnie,jak napisałeś,to musi być bardzo silne "ja".
Czuję się..obnażona w kwestii marmuru,zobaczyłeś ukryte,no.Będąc zmuszoną skryć się za jakimś nickiem,wspomogłam się poniższymi słowami:
Zaklęta w marmur czekam na kolejną burzę, chłodny wiatr
Zaklęta w marmur czekam aż znów ktoś mnie zbudzi, cofnie czas
Zaklęta w marmur płaczę tak samotna wśród błękitnych skał
Zaklęta w marmur klęczę w mokrej ziemi(...)
Jestem żywym marmuru cierpieniem
Jestem treścią obrazu i tłem
Jestem czarna jak róży westchnienie
Jej krew
Zaklęta w marmur, w czarną pieśń, wśród burzy z Tobą tańczyć chcę
Zaklęta w marmur patrzę jak topnieje śnieg, opada mgła
Pękają lody lecz królewna snem kamiennym ciągle śpi
Zaklęta w marmur, nawet serce już zapomina bić.
Ale już ciii w tej kwestii
Poprzerywana linia na dłoniach.
#19
Napisano 21 luty 2012 - 22:43
ale szybko orientuję się w życiu
stąd wnioski zaklęta
silne ja ma wiele na barkach
czasem czuje się słabsze
bo ugina się pod ciężarem
którego inne ja nie dostrzega
uzalezniona
sam nie rozumiem często
ludzie to raczej natura
to co dostali
i czego nie zmienili
gdybym miał zmienić coś w nich
pewnie nie zmieniłbym nic
bo talenty źle wykorzystane
się obracają
nikomu nie brakuje możliwości
ale każdy widzi same braki
a pomiędzy nimi swoje niedoskonałości
fikcja
życie w fikcji czy bez niej
bez znaczenia
warto chociaż wykorzystać świadomość
i szukać
prawdy
#20
Napisano 21 luty 2012 - 22:52
Będę sobie podczytywać z przyczajenia,oki? ; )
Poprzerywana linia na dłoniach.

Pomoc








