W końcu się tutaj zalogowałam...
Strona 1 z 1
Witam wszystkich :) przywitanie
#1
Napisano 22 grudzień 2011 - 11:46
Witam wszystkich serdecznie.
W końcu się tutaj zalogowałam...
Też cierpię na depresję.Raz jest lepiej,a raz jest gorzej.Cały czas pracuję nad sobą.Chciałabym nawiązać kontakt z osobami,które mają podobny problem do mojego,ponieważ pomimo bliskich osób,które rozumieją to co się ze mną dzieje,czasami czuje się bardzo samotna i nikomu niepotrzebna.Nie biorę antydepresantów od roku(wcześniej brałam ale z przerwami) staram się w sposób racjonalny spoglądać na swoje rozterki i kłopoty,które nie zawsze są tak duże jak na początku mi się wydawały.Taki pogląd reprezentuje Albert Ellis - autor Terapii racjonalno - emotywnej.Nie stać mnie na terapię,więc sama staram się zrobić coś z sobą,ponieważ chcę żyć i cieszyć się życiem.Moim największym chyba na dzisiaj problemem jest fakt,że unikam ludzi.Unikam wszelkich kontaktów międzyludzkich,jeżeli nie są koniecznością.Praktycznie mam kontakt tylko z ludźmi z pracy.Po pracy jestem totalnym samotnikiem i najchętniej nic bym nie robiła.Takie podejście do sprawy powoduje,że po kilku dniach takiej izolacji(i to na własne życzenie)wcale nie czuję się lepiej.Mogę powiedzieć,że trochę odpycham ludzi od siebie,nie chcę ich i wmawiam sobie,że ich wcale nie potrzebuję.Ale jakaś mała cząstka mnie nadal mi mówi,że to nie ja ,to nie ta sama osoba sprzed kilku lat(7),która zawsze kochała życie i ludzi.Ludzie zawsze byli przy mnie.Chciałabym,żeby przynajmniej w połowie moje kontakty międzyludzkie wróciły do w miarę normalnego stanu.Wtedy poczuję się jeszcze lepiej niż dzisiaj choć nie ukrywam,że jest znacznie lepiej niż bywało dwa,trzy lata temu.Tyle o mnie:) Jeszcze raz witam wszystkich.
W końcu się tutaj zalogowałam...
#2
Napisano 22 grudzień 2011 - 11:50
gusianie@ witaj,jak choruję na depresję od 2004r.,życzę dużo sił do walki z depresją.
Użytkownik smutna1982 edytował ten post 22 grudzień 2011 - 12:43
#4
Napisano 22 grudzień 2011 - 12:27
witaj gusianie@ ja też choruje na depresje od kilu lat ale ostatnio jest bardzo źle jak nigdy... trzymam za Ciebie kciuki żebyś pokonała depresje
#5
Napisano 22 grudzień 2011 - 12:41
Ja za Ciebię też trzymam kciuki.Zawsze jak jest źle to potem jest lepiej.Ciągle sobie mówię,że to tylko depresja a JA wcale nie muszę jej słuchać.Bo niby co lub kto to taki dla mnie jest- ta depresja... ????Brudzia razem nie piłyśmy:)Więc jej nie słucham.A jak coś chce ode mnie chce,
to niech się umówi i przedstawi swoje "widzimisię" a ja się do tego ustosunkuję racjonalnie i dam jej odpowiedź.Będę z nią rozmawiać wtedy kiedy znajdę dla niej czas i to na moich zasadach.DEPRESJA jako petent!!!!!!!!Ale mi się fajnie napisało:) Trzym się I Wesołych Świąt.
to niech się umówi i przedstawi swoje "widzimisię" a ja się do tego ustosunkuję racjonalnie i dam jej odpowiedź.Będę z nią rozmawiać wtedy kiedy znajdę dla niej czas i to na moich zasadach.DEPRESJA jako petent!!!!!!!!Ale mi się fajnie napisało:) Trzym się I Wesołych Świąt.
#7
Napisano 22 grudzień 2011 - 13:07
Fajnie masz,że możesz zawsze zadzwonić do lekarza.Ja niestety nie za bardzo mam z kim pogadać,oprócz mojego męża,który jest bardzo dzielny(urodzony słuchacz).Nie za bardzo ptrafię też zwerbalizować to co tak naprawdę czuję i chcę i często skupiam się na tak zwanych "tematach zastępczych".Długo zajmuje mi dojście do sedna sprawy.Najtrudniej jest mi przyznać się przed samą sobą o co tak naprawdę mi chodzi i w czym jest rzecz.Ale jak już do tego dochodzę to jest lepiej.Czasami muszę sobie to napisać na kartce.Przegadać z mężem.Mam z nim też umowę,że jak będzie ze mną źle(słabo-bardzo słabo) to sam mi powie,że powinnam udać sie po tabletki.Nie zrobiliśmy tego tak samowolnie.Bo jednak przeszłam terapię-krótkoterminową.Na niej sie trochę nauczyłam zmagać z tym wszystkim i pierwszą osobą,która mi powiedziała,że nie potrzebuję tabletek był psycholog.Teraz moim Aniolem Strozem jest moj maz.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc




