Depresja.ws - Forum: Jakiekolwiek rady ? - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Jakiekolwiek rady ? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   mataha 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 21-grudzień 11

Napisano 21 grudzień 2011 - 22:09

Witam, jestem w depresji juz ponad 3 miesiace. Mam 17 lat, kiedys bylem bardziej smialy zawsze usmiechniety i bardzo sympatyczny lecz nastapila pewna sytuacja. Wiemy jak to jest w gimnazjum, poznalem dziewczyne z klasy ktora byla niezbyt lubiana. Sporo ze soba rozmawialismy, razem sie wspieralismy ale nagle cos sie stalo i sie sklocilismy. Najgorsze jest to ze poswiecilem swojego najlepszego przyjaciela dla tej dziewczyny i zostalem sam jak palec. Przetrwalem okres gimnazjum trafilem do dobrego liceum. Przez pierwszy rok nie bylem zbyt otwarty po przejsciach i nie ufalem zbytnio ludziom. Do tego drugi raz zakochalem sie w kims z klasy lecz po czasie okazalo sie ze tej osobie na niczym nie zalezalo co mnie calkowicie dobilo. Zaczalem klocic sie z rodzicami, z kolegami ktorych moglem policzyc na palcach jednej reki. Stracilem calkowita chec do zycia, kochalem sport i interesowalem sie wieloma rzeczami lecz teraz nie maja dla mnie kompletnego znaczenia. Zaczalem brac zomiren ale chyba nic nie daje. Innym "lekiem" miala byc byla przyjaciolka z gimnazjum ktora tez byla w depresji i nawzajem sie wspieralismy ale od niedawna zaczelo jej sie powodzic w rodzinie, ma chlopaka i mnie zupelnie olala co bylo nastepnym ciosem.
Wiem ze troche chaotycznie wszystko napisalem ale prosze o jakiekolwiek rady, nie chce isc do psychologow czy cos w tym stylu bo nie chce zeby rodzice dowiedzieli sie o mojej depresji. Nie moge z nikim juz o tym porozmawiac a musialem gdzies sie wyzalic.
Moglbym dodac to ze nigdy nie bylo po mnie widac depresji czy cos w tym stylu wiec nie mialem jakis problemow z kontaktem z innymi ale nie moge potrafic zaufac powiedziec cokolwiek komus bo boje sie ich reakcji, pozatym juz i tak nie mam do kogo sie w ten sposob zblizyc.

Użytkownik mataha edytował ten post 21 grudzień 2011 - 22:13

0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   lastday 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 31
  • Rejestracja: 22-grudzień 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 grudzień 2011 - 01:03

tez kiedys zaufalem pewnej dziewczynie i zle sie to skonczylo. Mam 18 lat. Dziewczyny tez mnie krzywdzily. Teraz nie mam do nich zaufania. Nie szukaj milosci na sile to milosc znajdzie Ciebie. Zalicz pare fajnych melanzy jesli masz na to checi i sily. Posluchaj piosenke grubson nie boj i grubson na szczycie i pono kazda porazke. Pamietaj ze muzyka ddaje sile. Ja nie mam farta co do kobiet. Jest mi ztym zle bo mi brakuje osoby ktora bym mogl przytulic ale nie spotkalem takiej od czasow ostatniej . Nie dawaj sie bo to Ty rozdajesz karty
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   XAW 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 3145
  • Rejestracja: 01-listopad 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 grudzień 2011 - 15:43

A nie ma mozliwosci pojscia do psychologa bez wiedzy rodzicow? Ja w wieku 17 lat wlasnie poszedlem pierwszy raz do psychologa i rodzice sie o niczym nie dowiedzieli. Do tej pory o niczym nie wiedza (a juz ponad 3 lata minely).

Co do dziewczyn to tak juz bywa w zyciu, tez mialem wiele roznych historii z tym...niestety takie juz jest to zycie. Ale nie warto sie poddawac, warto ciagle walczyc, bo potem nagle sie moze polepszyc. I nie warto nigdy tracic tej nadziei. Takze nie trac jej - i dzialaj. Ja bym jednak sprobowal na Twoim miejscu do tego psychologa wlasnie pojsc, bo moze konkretnie Ci pomoc.

Przyjaciol z pewnoscia jeszcze znajdziesz :) Jestes teraz w 2 kl. liceum jak rozumiem? Moze warto by bylo kogos z klasy poznac lepiej, z kim sie nie zapoznales? Ja w 3 kl. liceum dopiero poznalem blizej dziewczyne, z ktora do tej pory sie spotykam, mamy ze soba swietny kontakt i potrafimy sie wzajemnie wesprzec jednak. Nie ciagnelo nas do siebie blizej, ale trzymalismy sie przyjazni i sie trzymamy dalej tego i jest nam w ten sposob dobrze. Ale dopiero po ponad 2 latach bycia razem w jednej klasie "odkrylem" ja.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   aanonimowaa 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 07-styczeń 12

Napisano 07 styczeń 2012 - 20:53

Nie wiem co się ze mną dzieje. Nie potrafie być szcześliwa. Cały czas płacze w nocy jest najgorzej, nie moge nawet spać. Kiedy śnie mam koszmary przez które też budzę się z płaczem. Czasami wyobrażam sobie, że ktoś z moich najbliższych umiera, a ja po tym wszystkim stoję na pogrzebie i patrzę jak trumna ginie w ziemi. Niedawno zmarł mój przyjaciel. On też tak zniknął. Mam poczucie ze wszyscy znikną, że jestem sama. NIe umiem sobie z tym poradzić. Prubuję nie jeść, albo sie opycham, siedze sama albo wychodze gdzies próbuje sie upić ale to nic nie pomaga. Czuje jakbym rozpadłą sie od środka a nikt tego nie widzi nikogo to nie obchodzi. Do tego cały czas odnajduje u siebie coraz to nową chorobe. Czasami nawet zastanawiam sie jakby to bylo gdyby cos mi się stało, moze ktoś by mnie zauwarzył. Moze w ogóle nie powinno mnie tu być, bo nie wiem po co. Nie chce mi sie wychodzic z domu, mysle nad zrezygnowaniem ze studiów bot o mi nie pomaga. zawsze dawłam rade a teraz nie umiem tego wszystkiego posklejać. wszystko wydje sie nie miec sensu jest beznadziejne. To trwa juz trochę czasu i nie wiem czy w końcu znowu bede normalna czy powinnam isc do specjalisty..
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych