Depresja.ws - Forum: Witam was wszyskich - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

  • 4 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Witam was wszyskich Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 13:30

Mam na imię Łucja,od 2004r.leczę się z powodu depresji.Ostatnio jest gorzej. :(
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   DarkShadow 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 19-styczeń 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 grudzień 2011 - 13:37

Witaj na forum, Łucjo :)
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 14:54

Dziękuje za miłe powitanie.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 14:57

I ja Ciebie witam :-* zaglądaj tutaj częściej, wspólnymi siłami spóbujemy wyłapywać dobre chwile i sprawic by było ich więcej.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 15:31

Na pewno będę tutaj często zaglądała.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 15:36

Zaglądaj, zaglądaj, zawsze kiedy tylko będziesz czuła taką potrzebę :-*
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 15:38

Chociaż ostatnio,mimo zmiany leku czuję się kiepsko.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 15:56

Daj mu trochę czasu, niech "rozgości się" w Twoim organizmie. Ja mam teraz wprowadzony ponownie jeden z leków, brałam go wczesniej, zadziałał, ale został odstawiony, bo mnie za bardzo "nakręcił" i teraz przyzwyczajam sie do niego na nowo. Mam niektóre dni całkowicie wyjęte, jak wczorajszy i część dzisiejszego, chociaz praca mnie troche dzisiaj mobilizuje. Długo go bierzesz?
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:11

Od 24 listopada.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:14

To jeszcze nie tak długo. Na pewno wiesz, ze leki te nie działają od razu i nie tak samo na każdego. Mój pobyt w szpitalu trwał 3 tygodnie, minimum pobytu tam do miesiąc, chociaż zaskoczyło szybciej, właśnie po to, aby sprawdzić działanie lekow i móc je ustawic optymalnie. Wreszcie zaskoczy, a w ostateczności zawsze przeciez możesz to skonsultować z lekarzem. :-*
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:27

Ja byłam w szpitalu 14 dni,lek który tam dostałam,zaczął bardzo szybko działac.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:33

Myslę, ze bardzo często jest tak, ze atmosfera szpitala+lek dają taki szybki efekt. nie wiem, jak u ciebie, ale u mnie było to bardziej jak sanatorium, gdzie człowiek mógł sam na spokojnie jednak sobie w głowie parę spraw poukładać. Później jest zderzenie z rzeczywistościa, gdy tak na świeżo z otwartym umysłem wracamy do swiata... i często sie okazuje, ze podstawy są, a i owszem tylko większym wyzwaniem jest zbudowanie na nich czegoś, powinnam napisac "kogoś" - nowego siebie. Zastanawiam się, czy nie za często wpadamy w panike z lekami i nie próbujemy na siłe chcieć, aby którys zadziałał. Zanim mnie, powiedzmy, ustabilizowano, zajęło to prawie rok, zaczęłam sie nawet przy pani psycholog nazywac "królikiem doświadczalnym", za co mnie słusznie ochrzaniła. Najzwyklejsza prawda - po prostu nie ma reguły który, kiedy i na kogo jak zadziała. Ściskam za łapke :-*
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:42

Pobyt w szpitalu bardzo miło wpominam,bardzo sympatyczny personel.Sprawdzali czy nie mam przy sobie leków,czegoś ostrego.Bali się,żebym nie powtórzyła próby s.
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:42

Dokładnie, takie wymogi, tez tak miałam. Odniosłam wrazenie, ze to nie tyle lekarze i personel, co właśnie tacy "Stróże", abyśmy sobie niczego nie zrobili.
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:46

Psychiatra mnie tam wysłał,i to mi uratowało życie.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 17:09

Cieżko jest trafić na dobrego lekarza, takiego, któy nie tylko przepisze leki, ale pokieruje w odpowiedni sposób. Obie widze miałyśmy to szczeście. A po lekach - wiadomo, nawet przy dobranym raz jest lepiej raz gorzej. Ale uszka do góry :wub:
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 17:15

Chodzę do super psychiatry,ma super odejście do pacjentów.
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 17:19

I to się liczy, bo człowiekowi jednak mimo wszystko trudno sie otworzyc przed lekarzem, zwłaszcza ze swego wnętrza.
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 grudzień 2011 - 17:22

Mnie trudno było mówic o myślach samobójczych.
0

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   mocca27 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 589
  • Rejestracja: 27-listopad 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:L-n

Napisano 19 grudzień 2011 - 17:26

Ale sie przyznałas do nich i to jest duży plus, na pewno ukierunkowały te słowa tez Twojego lekarza. o tym nie jest łatwo mówić, bo często sie chce, aby nikt nie wiedział, ze myśli sie o sobie już w tych najgorszych kategoriach.

Wiesz, moja Przyjaciółka postawiła mnie do pionu mówiąc mi, ze odejść jest najłatwiej, bo Ty wtedy wszystko przerywasz, ciebie juz nie ma i koniec, bo sie skonczyło. Pozostają jednak ludzie, w których zyciu zaistniałaś, którzy byli i nieraz próbowali pomóc, dla których cos znaczyłas i tego nie zmienisz, pozostanie rodzina, znajomi, lekarz, psycholog, wszyscy, z którymi sie zetknęłaś i za których podjęłaś sama decyzję, a tego nam nie wolno.
0

Udostępnij ten temat:


  • 4 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych