Witam!
Juz kiedys pisalem o moim problemie, ale jak dotad niewiele sie zmienilo. Otoz chodzi o to, ze po przeprowadzce do USA mialem bardzo maly kontakt z rowiesnikami, wprawdze w dalszym ciagu mam. Jedynie co w szkole, ale i tak oni sa jakies 2 lata mlodsi ode mnie, bo tu idzie sie do liceum w wieku 14 lat. Problem polega na tym, ze niepewnie czuje sie w towarzystwie ludzi, na dodatek mam taka prace, gdzie mam bardzo duzy kontakt z ludzmi, mianowicie pakuje zakupy w jednym z polskich sklepow, ale to nie wazne. Nie bardzo ufam ludziom, mam wrazenie, ze dziwnie na mnie patrza, gadaja z litosci lub z nudow, nawet koledzy i kolezanki z pracy. Mam wrazenie ze chca mi zaszkodzic lub cos w tym rodzaju. Mam bardzo niska samoocenie, mysle, ze zadna dziewczyna sie mna nie zainteresuje, mam juz 17 lat. Boje sie wychodzic z kolegami ze szkoly, bo jak wiadomo maja czasem glupie pomysly, przez co moge wpasc w jakies klopoty. Stalem sie bardzo agresywny, jesli ktos mnie zaczepi ja juz mam ochote mu przyłozyc, ale nigdy tego nie robie bo sie po prostu boje. Jestem niedobry dla rodzicow i nie tylko. Jestem niesmialy. Z jednej strony mam chec rozmowy z innymi, a z drugiej strony po prostu boje sie im zaufac, bo moga po prostu gadac ze mna bo nie maja nic ciekawego do roboty itd. Szukam sposobu na sztuczne podbudowanie wlasnej wartosci, ale sa to sposby krotkoterminowe. Bardzo brakuje mi kontaktu z innymi, ale sie boje. Wiem ze to glupie, ale naprawde nie wiem co robic. Nie chce kolejnych wakacji spedzic przed kompem. Prosze Was o jakies konkretne rady szczegolnie od osob, ktore przeszly przez cos podobnego. Wiele osob mowi, mi ze bedzie dobrze i to minie, ze to normalne po przeprowadzce, ale jestem juz tu od roku i 4 miesiecy, i sie nie poprawia, a nie chce czekac 2 lat bo za ten czas to calkowicie zwariuje...
Strona 1 z 1
Strach przed ludzmi i niska samoocena
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc





