Na początku pragnę się przywitać, gdyż jest to mój pierwszy post.
Zauważyłem, że od dłuższego czasu wszystko wokół wydaję się być bez sensu. Nic tak nie cieszy jak dawniej. Mam problem z kontaktem ze znajomymi, nie wspomnę nawet o zawieraniu nowych znajomości, czasami wolę się zamknąć w domu i siedzieć jak debil sam. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, wydaje mi się, że wszystko co powiem jest puste i bez sensu (a może tak po prostu jest). Boję się iść do kolejnej pracy. Do tego dochodzą problemy z koncentracją przy czytaniu, oglądaniu TV itd., nawet teraz nie pamiętam o czym pisałem zdanie wcześniej... Czasami mam wrażenie jakby moja wyobraźnia całkiem przestała działać. Rano nie mogę podnieść się z łóżka, czasami (gdy już się podniosę) chcę mi się płakać, lecz nie zawsze. Prawie cały czas czuję w sobie dziwną pustkę. Wszystko wydaje się być szare, a gdy zadaję sobie pytanie czy coś mnie w życiu cieszy, nasuwa mi się odpowiedź: "wszystko w porządku, po prostu taki czas, że nie ma się z czego cieszyć, może kiedyś będzie lepiej." Emocje zupełnie we mnie zgasły, pozostał tylko stres, który osiąga apogeum przy kontaktach z innymi.
Wypowiedzcie się proszę. Powinienem zasięgnąć porady psychiatry czy może to wszystko sobie ubzdurałem gdzieś w podświadomości... Sam już nie wiem...
Pozdrawiam.
Strona 1 z 1
Czy to oznaki depresji ?
#2
Napisano 13 grudzień 2011 - 20:43
Użytkownik mimowszystko dnia 13 grudzień 2011 - 18:16 napisał
Na początku pragnę się przywitać, gdyż jest to mój pierwszy post.
Zauważyłem, że od dłuższego czasu wszystko wokół wydaję się być bez sensu. Nic tak nie cieszy jak dawniej. Mam problem z kontaktem ze znajomymi, nie wspomnę nawet o zawieraniu nowych znajomości, czasami wolę się zamknąć w domu i siedzieć jak debil sam. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, wydaje mi się, że wszystko co powiem jest puste i bez sensu (a może tak po prostu jest). Boję się iść do kolejnej pracy. Do tego dochodzą problemy z koncentracją przy czytaniu, oglądaniu TV itd., nawet teraz nie pamiętam o czym pisałem zdanie wcześniej... Czasami mam wrażenie jakby moja wyobraźnia całkiem przestała działać. Rano nie mogę podnieść się z łóżka, czasami (gdy już się podniosę) chcę mi się płakać, lecz nie zawsze. Prawie cały czas czuję w sobie dziwną pustkę. Wszystko wydaje się być szare, a gdy zadaję sobie pytanie czy coś mnie w życiu cieszy, nasuwa mi się odpowiedź: "wszystko w porządku, po prostu taki czas, że nie ma się z czego cieszyć, może kiedyś będzie lepiej." Emocje zupełnie we mnie zgasły, pozostał tylko stres, który osiąga apogeum przy kontaktach z innymi.
Wypowiedzcie się proszę. Powinienem zasięgnąć porady psychiatry czy może to wszystko sobie ubzdurałem gdzieś w podświadomości... Sam już nie wiem...
Pozdrawiam.
Zauważyłem, że od dłuższego czasu wszystko wokół wydaję się być bez sensu. Nic tak nie cieszy jak dawniej. Mam problem z kontaktem ze znajomymi, nie wspomnę nawet o zawieraniu nowych znajomości, czasami wolę się zamknąć w domu i siedzieć jak debil sam. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, wydaje mi się, że wszystko co powiem jest puste i bez sensu (a może tak po prostu jest). Boję się iść do kolejnej pracy. Do tego dochodzą problemy z koncentracją przy czytaniu, oglądaniu TV itd., nawet teraz nie pamiętam o czym pisałem zdanie wcześniej... Czasami mam wrażenie jakby moja wyobraźnia całkiem przestała działać. Rano nie mogę podnieść się z łóżka, czasami (gdy już się podniosę) chcę mi się płakać, lecz nie zawsze. Prawie cały czas czuję w sobie dziwną pustkę. Wszystko wydaje się być szare, a gdy zadaję sobie pytanie czy coś mnie w życiu cieszy, nasuwa mi się odpowiedź: "wszystko w porządku, po prostu taki czas, że nie ma się z czego cieszyć, może kiedyś będzie lepiej." Emocje zupełnie we mnie zgasły, pozostał tylko stres, który osiąga apogeum przy kontaktach z innymi.
Wypowiedzcie się proszę. Powinienem zasięgnąć porady psychiatry czy może to wszystko sobie ubzdurałem gdzieś w podświadomości... Sam już nie wiem...
Pozdrawiam.
Witaj
Może spróbuj iść do psychologa, porozmawiaj powiedz co czujesz i jak wygląda w tej chwili Twoje życie. Może wygadanie się pomoże Ci, może psycholog powie że należy zasięgnąć porady psychiatry. Ja najpierw poszłabym do psychologa chociaż specjalistą nie jestem. Ale coś powinno się zrobić, bo samo może nie przejdzie. Powodzenia. I jeszcze jedno dobrze że tu trafiłeś bo są tu bardzo życzliwi ludzie, którzy z pewnością pomogą rozmową (pisaniem) z Tobą
#3
Napisano 13 grudzień 2011 - 22:58
Samo wylanie tutaj tego co czuję i że ktoś to przeczytał i odpisał powoduje, że czuje się trochę lepiej... W każdym razie postanowiłem jeszcze trochę poczekać, jeśli to się nie uspokoi to pójdę za Twoją radą i skonsultuję się z psychologiem.
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 13 grudzień 2011 - 23:18
Użytkownik mimowszystko dnia 13 grudzień 2011 - 22:58 napisał
Samo wylanie tutaj tego co czuję i że ktoś to przeczytał i odpisał powoduje, że czuje się trochę lepiej... W każdym razie postanowiłem jeszcze trochę poczekać, jeśli to się nie uspokoi to pójdę za Twoją radą i skonsultuję się z psychologiem.
Pisanie trochę pomaga więc pisz o czym tylko chcesz i co Ci ciąży tylko czasami jest tak że bez porady specjalisty nie wyjdziemy sami z tej ciemności więc nie czekaj zbyt długo.
#0 Bot Reklamowy
#5
Napisano 14 grudzień 2011 - 18:35
Pisanie trochę pomaga, mówienie o tym trochę pomaga, spotykanie podobnych w bólu ludzi trochę pomaga. Pomaga, to prawda, ale niestety tylko trochę i często na krótko jak plaster, nie leczy rany a co gorsza często na dłuższą metę nawet potrafi zaszkodzić.szkodzi.Utwierdza nas w przekonaniu - "nie da się", bo wszyscy tak mają. Wszyscy? Tak i to jest prawda. Wszyscy, którymi się otaczam
Fakt, trochę lżej na serc, ale czy to coś zmienia, coś zacznie działać samo po nowemu ?
Jeśli coś nie działa tak jak chcesz, zobacz to samo z innej perspektywy. Odkryj, pytając siebie, głęboką motywację dla uzyskania cierpliwości i zacznij to robić po nowemu do czasu aż stanie się to Twoją nową naturą, nowym nawykiem.
Jeśli coś nie działa tak jak chcesz, zobacz to samo z innej perspektywy. Odkryj, pytając siebie, głęboką motywację dla uzyskania cierpliwości i zacznij to robić po nowemu do czasu aż stanie się to Twoją nową naturą, nowym nawykiem.
Dlaczego niszczysz swój Sukces?
www.celsukces.blogspot.com
www.celsukces.blogspot.com
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc








