Depresja.ws - Forum: nowy problem - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

nowy problem leczenie Oceń temat: -----

#1 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 07 grudzień 2011 - 16:59

Dawno mnie tu nie było!ale moje życie powoli nabiera jakiegoś sensu ale na razie nie chcę zapeszać ,czas pokaże co będzie dalej.krótko to poznałam kogos i znajomość sie powoli rozwija,ale jestem ostrożna i boję sie ,że znów mnie ktos skrzywdzi.nawet mu powiedziałam ,że jak mnie skrzywdzi to go znajdę nawet na końcu świata.niby wziął to w żart,ale powiedział ,że lubi mnie za taką stanowczość.ale nie o tym chce pisać.byłam u psycholożki i okazało sie ,że nawet dobrze ,że przyznałam się ,że mam problem ze sobą,ze swoimi emocjami,z kontaktami z innymi,a niby tak to z boku nie wygląda,a jednak.i muszę zacząć trochę popracować nad sobą i z TYM PROBLEMEM!od jakiegoś czasu alkohol istnieje w moim życiu , a właściwie od dawna ale nie zdawałam sobie sprawy z tego ,że mam problem z tym przyznałąm się sama przed sobą to juz sukces,jestem zapisana na terapię dla AA.zobaczymy czy znajdę tam pomoc a teraz najgorszy czas przedemna święta sama bez dziecka,kupe wolnego,sylwester i kuszenie ,że przecież to tylko parę drinków, i znów będą wyrzuty sumienia.czasem mam dosyć takiego życia ale mam nadzieję,że ten nowy związek mi pomoże ,bo chcę się pokazać z jak najlepszej strony,ale czy dam radę?jedni krytykuja inni pomagają mi ,ale wewnątrz juz nie daję rady.jeszcze ta sprawa mnie czeka za 2 tyg.muszę jakoś sobie poradzić!
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Ziutek71 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 795
  • Rejestracja: 06-lipiec 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdzies w kosmosie

Napisano 07 grudzień 2011 - 20:23

Czesc Kala! Faktycznie dawno Cie tu nie bylo. Ale to nic, wazne ze w Twoim zyciu idzie ku lepszemu:-) Pewnie nie tylko ja, ale wiele osob z tego forum, wspolnie bedziemy trzymac kciuki za Ciebie. A zwlaszcza za Twoje postanowienie zycia w trzezwosci. Wszystkiego dobrego!
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   amisia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 129
  • Rejestracja: 02-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 07 grudzień 2011 - 20:31

Wyświetl postUżytkownik kala36 dnia 07 grudzień 2011 - 16:59 napisał

Dawno mnie tu nie było!ale moje życie powoli nabiera jakiegoś sensu ale na razie nie chcę zapeszać ,czas pokaże co będzie dalej.krótko to poznałam kogos i znajomość sie powoli rozwija,ale jestem ostrożna i boję sie ,że znów mnie ktos skrzywdzi.nawet mu powiedziałam ,że jak mnie skrzywdzi to go znajdę nawet na końcu świata.niby wziął to w żart,ale powiedział ,że lubi mnie za taką stanowczość.ale nie o tym chce pisać.byłam u psycholożki i okazało sie ,że nawet dobrze ,że przyznałam się ,że mam problem ze sobą,ze swoimi emocjami,z kontaktami z innymi,a niby tak to z boku nie wygląda,a jednak.i muszę zacząć trochę popracować nad sobą i z TYM PROBLEMEM!od jakiegoś czasu alkohol istnieje w moim życiu , a właściwie od dawna ale nie zdawałam sobie sprawy z tego ,że mam problem z tym przyznałąm się sama przed sobą to juz sukces,jestem zapisana na terapię dla AA.zobaczymy czy znajdę tam pomoc a teraz najgorszy czas przedemna święta sama bez dziecka,kupe wolnego,sylwester i kuszenie ,że przecież to tylko parę drinków, i znów będą wyrzuty sumienia.czasem mam dosyć takiego życia ale mam nadzieję,że ten nowy związek mi pomoże ,bo chcę się pokazać z jak najlepszej strony,ale czy dam radę?jedni krytykuja inni pomagają mi ,ale wewnątrz juz nie daję rady.jeszcze ta sprawa mnie czeka za 2 tyg.muszę jakoś sobie poradzić!


Witaj

Ja jestem "nowa" na forum ale ttzymam kciuki za Ciebie, uwierz w swoją siłę, kieruj się sercem i rozsądkiem. Życzę Ci abyś miała wsparcie w tym KIMŚ :) Pozdrawiam.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 13 grudzień 2011 - 17:10

Jeszcze 3 dni oszaleć można w oczekiwaniu na tą sprawę!zastanawiam się,jak to się zakończy oby tylko po mej mysli.i po tak długim czasie muszę go znów oglądać oby ostatni juz raz!mam parę dni na uspokojenie myśli i poukładania swojej wypowiedzi!na razie to tyle mam nadzieje ,że ktoś tu wogóle jest ,bo czasem dobrze z kimś pogadać!
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   amisia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 129
  • Rejestracja: 02-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 grudzień 2011 - 17:32

Wyświetl postUżytkownik kala36 dnia 13 grudzień 2011 - 17:10 napisał

Jeszcze 3 dni oszaleć można w oczekiwaniu na tą sprawę!zastanawiam się,jak to się zakończy oby tylko po mej mysli.i po tak długim czasie muszę go znów oglądać oby ostatni juz raz!mam parę dni na uspokojenie myśli i poukładania swojej wypowiedzi!na razie to tyle mam nadzieje ,że ktoś tu wogóle jest ,bo czasem dobrze z kimś pogadać!

Zagląda, zagląda, pisz jak będziesz się chciała wygadać :) Trzymam kciuki powodzenia na sprawie.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Zaklęta w marmur 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 1741
  • Rejestracja: 12-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 grudzień 2011 - 20:56

Witaj Kala po przerwie:) Ech,dzieje się,widzę.Wiem,że bez emocji trudno do takiej sprawy podejść,ale wbij sobie w głowę,że to już ostatni raz i że zakończy się dobrze,bo nie ma podstaw,by się rypło i już.I czekać,jeszcze troszkę.Powiem Ci tak,pierwsza faza związku jakiegokolwiek z reguły dodaje sił,skrzydeł i się zdaje,że ulala,a potem..to sama wiesz.Rozwaga nie zaszkodzi w tej materii.Przede wszystkim masz dużo do zrobienia ze sobą i nie składaj tej konstrukcji znów na nowych ramionach.Jeśli masz problem alkoholowy to SAMA musisz dać mu radę(a nad tym pracuje się już do końca),tak,wsparcie dobra rzecz i potrzebna,ale nie jako fundament.Dużo jeszcze masz do poukładania,nie pakuj się tylko w coś co za chwilę będzie kolejną sprawą z tych niepoukładanych i odbierającą zmysły.Ale to tak na poboczu,generalnie życzę Ci szczęścia i spokojnego czasu teraz.Ze sobą.Dla siebie.I ot tak :)
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
0

#7 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 grudzień 2011 - 16:12

Wyświetl postUżytkownik Zaklęta w marmur dnia 13 grudzień 2011 - 20:56 napisał

Witaj Kala po przerwie:) Ech,dzieje się,widzę.Wiem,że bez emocji trudno do takiej sprawy podejść,ale wbij sobie w głowę,że to już ostatni raz i że zakończy się dobrze,bo nie ma podstaw,by się rypło i już.I czekać,jeszcze troszkę.Powiem Ci tak,pierwsza faza związku jakiegokolwiek z reguły dodaje sił,skrzydeł i się zdaje,że ulala,a potem..to sama wiesz.Rozwaga nie zaszkodzi w tej materii.Przede wszystkim masz dużo do zrobienia ze sobą i nie składaj tej konstrukcji znów na nowych ramionach.Jeśli masz problem alkoholowy to SAMA musisz dać mu radę(a nad tym pracuje się już do końca),tak,wsparcie dobra rzecz i potrzebna,ale nie jako fundament.Dużo jeszcze masz do poukładania,nie pakuj się tylko w coś co za chwilę będzie kolejną sprawą z tych niepoukładanych i odbierającą zmysły.Ale to tak na poboczu,generalnie życzę Ci szczęścia i spokojnego czasu teraz.Ze sobą.Dla siebie.I ot tak :)


wITAJ Zaklęta!masz rację,emocje górują ,ale nowa znajomość dodaje trochę ulgi chociaż ON nie wie o co mam sprawę jeszcze nie jestem gotowa aby mu powiedzieć ,że ktos mnie zniszczył psychicznie i pobił,wie tylko cząstkowe informacje,zastanawiam się czy mu o tym powiedzieć.bo to trudne dla mnie!czas pokaże!a sprawa?dam radę ,bo muszę nie podaremnie zebrałam tyle siły w sobie ,aby zrezygnować teraz z tego i dać mu dziką satysfakcję!trzymaj kciuki!a co do alkoholu wczoraj omało co bym nie zapiła,ale przezwyciężyłam pociąg wspomnienia wikendowe bardzo miłe dla mnie spowodowały odrzucenie i jestem zadowolona z siebie!dziś troszkę muszę poukładać myśli i papiery do sprawy.pozdrówka!
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Sukces 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 415
  • Rejestracja: 07-listopad 09
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:W Tobie

Napisano 14 grudzień 2011 - 23:38

Powodzenia Kala. 3mam kciuki aby się udało.
Dlaczego niszczysz swój Sukces?
www.celsukces.blogspot.com
0

#9 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 16 grudzień 2011 - 17:07

WYGRAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam satysfakcję jak cholera jasna!musi mi koszta zwrócić,oddać rzeczy,ma zakaz zbliżania sie do mnie i musiał mnie PRZEPROSIĆ przy sędzinej!opornie mu te słowa przez gardło przechodziły,ale juz mam to za sobą!jes!!!!!
czuję sie wspaniale,a wcale bo móje kochanie dzwonił do mnie i pocieszał ,że będzie dobrze!jego słowa mnie trzymały ale emocje jak cholera wielkie.teraz czas dla mnie i mojego nowego życia!i dzis nie piję muszę za to sobie tak podziekować i wytrzymam przy tym postanowieniu!!mam dla kogo!pozdrówka dla was i przekazuję WAM troche mojej dobrej energii!
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Zaklęta w marmur 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 1741
  • Rejestracja: 12-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 grudzień 2011 - 22:04

Noooooooo,kobieto.Gitarka!Teraz już odetchnij i niech się układa już właściwie.Trzymaj się trzeźwo.
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
0

#11 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 23 grudzień 2011 - 09:26

hej wam!
za godzinę jadę po reszte swoich rzeczy do dupka ma mi zwrócić wg postanowienia sądu,jade z koleżanką zobaczymy czy mi wszystko odda wg listy ,którą otrzymał.trzymajcie kciuki ale stresik niewielki jest ale już się go nie boję a walić go niech się buja ze swoją rudą flądrą!
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   smutna1982 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 19-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 grudzień 2011 - 09:55

Trzymam kciuki,kala36.
0

#13 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 23 grudzień 2011 - 17:26

no i po bólu!debil nie oddał wszystkiego ale odbyło sie bez scen byłam z koleżanką!teraz juz mam ŚWIĘTY SPOKÓJ Z NIM! czas wziąść się za siebie!za 46 godzin będę się widzieć z moim kochanie i będzie git święta mimo mego bólu bez synka mojego jakoś musza przejść!

ŻYCZĘ WAM WESOŁYCH SPOKOJNYCH ŚWIĄT UDANEJ ZABAWY SYLWESTROWEJ I DO ZOBACZENIA W NOWYM ROKU
OBY BYŁ DLA NAS ŁASKAWSZY I UPORZĄDKOWANY!

POZDRÓWKA KALA!!!
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#14 Gość_kala36_*

  • Grupa: Gość

Napisano 01 styczeń 2012 - 19:39

witajcie w nowym roku!
u mnie zaczął się do bani mam dosyć najlepiej to chyba będzie gdzieś się zaszyć na kupe czasu,ale gdzie?i tak znów jestem sama z problemami.wigilia do czasu była ,spokojna potem w nocy ojciec mnie wygonił z domu,kolejne święta spędziłam u jeszce wtedy mojego faceta,ale 30 grudnia rozstalismy się.a właściwie to mnie zbluzgał,wyzwał pokazał jakie to ma podejście do rodziny itd i pojechałam w nocy do siebie kupe km.a żeby było mało to zmarła moja ciocia i wszystko szlak trafia!i co pozostaje ,albo sie upić albo jakoś dać sobie radę!SAMA!to tyle popisałam sobie i tyle!
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych