Leki, jeżeli stosować to kiedy? czy czasem nie jest to bardziej szkodliwe niż pomocne?
#1
Napisano 01 grudzień 2011 - 21:16
#2 Gość_bernadetta_*
Napisano 02 grudzień 2011 - 03:35
możesz nie wierzyc
nie zamierzam Cię namawiać. leki są po to żeby się leczyć, z rozsądkiem i umiarem. p-depresanty to nie talidomid..tu nie będzie niespodzianek raczej, mogłyby być bardziej skuteczne, fakt, wszystko w naszych rękach, albo raczej w rękach naszych dzieci..
czy brać - chyba to zależy od tego na ile się czujesz.. lekarz przepisuje leki ale decyzja należy do Ciebie. osobiście żałuję że późno trafiłam do psychiatry, że nie poszłam wtedy kiedy czułam się bardzo źle, naprawdę gdyby mi coś ktoś wtedy dał - wzięłabym wszystko. najgorsze przetrwałam sama, nie wiem czy leki pomogły, bardziej rozmowa
#0 Bot Reklamowy
#4 Gość_bernadetta_*
Napisano 02 grudzień 2011 - 05:58
#5
Napisano 02 grudzień 2011 - 10:33
w którym nigdy, przenigdy nie chciałabym się znaleźć
piekło, tak mogę to określić
biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich byłam, nie wyszłabym z czarnej dziury sama
mowy nie ma
od pewnego czasu mam też terapię
połączenie jednego i drugiego stawia mnie na nogi,
powoli, ale stawia
#6
Napisano 02 grudzień 2011 - 16:22
Użytkownik bernadetta dnia 02 grudzień 2011 - 03:35 napisał
możesz nie wierzyc
nie zamierzam Cię namawiać. leki są po to żeby się leczyć, z rozsądkiem i umiarem. p-depresanty to nie talidomid..tu nie będzie niespodzianek raczej, mogłyby być bardziej skuteczne, fakt, wszystko w naszych rękach, albo raczej w rękach naszych dzieci..
czy brać - chyba to zależy od tego na ile się czujesz.. lekarz przepisuje leki ale decyzja należy do Ciebie. osobiście żałuję że późno trafiłam do psychiatry, że nie poszłam wtedy kiedy czułam się bardzo źle, naprawdę gdyby mi coś ktoś wtedy dał - wzięłabym wszystko. najgorsze przetrwałam sama, nie wiem czy leki pomogły, bardziej rozmowa
dzięki za tę ciekawą opinie, ale sama widzisz piszesz o potrzebie brania leków, a ostatnia konstatacja sugeruje, że to jednak być może nie leki poprawiły Twój stan tylko rozmowa czyli jak mniemam psychoterapia
#7
Napisano 02 grudzień 2011 - 16:23
Użytkownik molenka dnia 02 grudzień 2011 - 10:33 napisał
w którym nigdy, przenigdy nie chciałabym się znaleźć
piekło, tak mogę to określić
biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich byłam, nie wyszłabym z czarnej dziury sama
mowy nie ma
od pewnego czasu mam też terapię
połączenie jednego i drugiego stawia mnie na nogi,
powoli, ale stawia
molenka, uwielbiam Twój avatar, już sam w sobie ma właściwości terapeutyczne
#8
Napisano 05 grudzień 2011 - 16:48
#9
Napisano 05 grudzień 2011 - 16:51
2. leki, jeśli psychiatra uzna za potrzebne
3. terapia
<jesli pacjent sie nadaje>
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
#10
Napisano 07 grudzień 2011 - 00:32
nie oszukujmy się, większość depresji wynika mimo wszystko z zaburzenia równowagi biochemicznej. można powiedzieć, że leki to pójście na łatwiznę, ale jednak potrafią pomóc i nieważne czy chodzi tu o efekt placebo czy pomagają naprawdę. coś jednak robią. czasem trzeba przejść przez 4 rodzaje leków zanim zaczną działać jak np. było w moim przypadku, ale jednak udaje się.
inaczej też sądzę o leczeniu farmakologicznym wypowiada się osoba której jeszcze odpowiedniej kombinacji nie udało się uzyskać, a inaczej osoba która wie jak dużo leki mogą zdziałać.
elektrowstrząsy mogą wydawać się za przeproszeniem porypane, ale ich skuteczność jest zaskakująco dobra, a wraz ze wzrostem techniki stają się coraz mniej, że tak powiem 'przykre'. czy skusiłabym się na nie? pewnie nie, ale jednak oczytałam się trochę na temat ich działania i myślę, że gdy wszystkie inne metody zawodzą jest to całkiem sensowne wyjście.
#11
Napisano 07 grudzień 2011 - 01:28
Użytkownik anche dnia 07 grudzień 2011 - 00:32 napisał
nie oszukujmy się, większość depresji wynika mimo wszystko z zaburzenia równowagi biochemicznej. można powiedzieć, że leki to pójście na łatwiznę, ale jednak potrafią pomóc i nieważne czy chodzi tu o efekt placebo czy pomagają naprawdę. coś jednak robią. czasem trzeba przejść przez 4 rodzaje leków zanim zaczną działać jak np. było w moim przypadku, ale jednak udaje się.
inaczej też sądzę o leczeniu farmakologicznym wypowiada się osoba której jeszcze odpowiedniej kombinacji nie udało się uzyskać, a inaczej osoba która wie jak dużo leki mogą zdziałać.
elektrowstrząsy mogą wydawać się za przeproszeniem porypane, ale ich skuteczność jest zaskakująco dobra, a wraz ze wzrostem techniki stają się coraz mniej, że tak powiem 'przykre'. czy skusiłabym się na nie? pewnie nie, ale jednak oczytałam się trochę na temat ich działania i myślę, że gdy wszystkie inne metody zawodzą jest to całkiem sensowne wyjście.
wiedza nie zawsze idzie w parze z doświadczeniem to odnośnie, że inaczej wypowiada się osoba, co uzyskała lub nie uzyskała odpowiednią kombinację... nie trzeba być chorym na serce by być kardiologiem, nie trzeba brać leków psychotropowych by móc mieć i wyrażać na ich temat opinię... znam ludzi i znałem, którym leki mało, że nie pomogły to jeszcze zaszkodziły, kontakt z nimi był utrudniony a ich emocje całkowicie zagłuszone przez leki. Jeżeli chodzi o psychoterapię, to nie wiem czy we wszystkich przypadkach i przez wszystkich, ale zalecane jest by podczas terapii nie zażywać leków, bo jaki sens ma rozmowa z osobą, której naturalne odruchy, zachowania zostały sztucznie, chemicznie zmienione? Pisząc, że 4 rodzaje leków musiałaś stosować by jakieś zadziały potwierdzasz tylko co ja napisałem w swoich "obawach" - o zgrozo, czyli byłaś królikiem doświadczalnym, lekarze nie mieli pojęcia co Ci jest i jakie medykamenty mają zastosować by Ci pomóc...
"Czy elektrowstrząsy są bezpieczne?
Jest to znacznie bardziej bezpieczny zabieg, niż był jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Niestety, mimo dopracowania metody nie można powiedzieć że jest w 100% bezpieczny, istnieje bowiem - choć naprawdę nieznaczne - ryzyko powikłań. Najczęściej mają one formę zaburzeń pamięci wstecznej. W ekstremalnych przypadkach dojść może do pełnej amnezji wstecznej. Mogą wystąpić również czasowe majaczenia i stany katatoniczne.
Możliwość precyzyjnego umieszczenia elektrod powodują, że powikłania sprzed kilkudziesięciu lat, polegające na przypadkowym zniszczeniu dowolnego ośrodka w mózgu, już się nie zdarzają.
Ze względu na ryzyko, pacjent musi wyrazić zgodę na zastosowanie zabiegu. Wyjątkiem są sytuacje, w których istnieje zagrożenie życia pacjenta."
Dziękuję postoję
Użytkownik doriangray edytował ten post 07 grudzień 2011 - 01:31
#12 Gość_bernadetta_*
Napisano 07 grudzień 2011 - 11:14
każdy lek może zaszkodzić, żaden nie jest obojętny dla organizmu, wszystkie psychotropy obniżają sprawność psychofizyczną, przynajmniej jest takie ryzyko; jeśli ktoś nie kuma co się z nim dzieje to albo lek właśnie tak działa min, albo przedawkował, albo lek nie jest dla niego i trzeba zmienić; bywa że trzeba kilka razy zmienić preparat zanim trafi się na odpowiedni
można nie brać nic i w chwili kryzysu powiesić się na gałęzi
gdyby mi było naprawdę źle to miałbym gdzieś szkodliwość leku, nie pomyślałabym o tym
#13
Napisano 07 grudzień 2011 - 13:51
Użytkownik bernadetta dnia 07 grudzień 2011 - 11:14 napisał
każdy lek może zaszkodzić, żaden nie jest obojętny dla organizmu, wszystkie psychotropy obniżają sprawność psychofizyczną, przynajmniej jest takie ryzyko; jeśli ktoś nie kuma co się z nim dzieje to albo lek właśnie tak działa min, albo przedawkował, albo lek nie jest dla niego i trzeba zmienić; bywa że trzeba kilka razy zmienić preparat zanim trafi się na odpowiedni
można nie brać nic i w chwili kryzysu powiesić się na gałęzi
gdyby mi było naprawdę źle to miałbym gdzieś szkodliwość leku, nie pomyślałabym o tym
niepotrzebnie się denerwujesz i podniecasz, szczerze mówiąc nawet nie rozumiem dlaczego... ja znam ludzi co przez całe życie antybiotyku nie wzięli a żyją, a leki przeciwbólowe to dla nich czysta fikcja... ja również nie jestem lekomanem co bez zastanowienia się łyka całą garść piguł zwłaszcza takich jak psychotropy, uważasz, że w tym temacie nie można mieć wątpliwości? Jakby Ci było naprawdę źle to miałabyś gdzieś szkodliwość leku
co do wieszania się na gałęzi to równie dobrze można to zrobić jak Ci lekarz 4 razy leki zmienia, rozumiem, że trwa to kilka miesięcy, a choroba w tym czasie grzecznie czeka na pomyślny dla pacjenta wynik tego losowania i się nie rozwija... to tak właśnie powinno być według Ciebie? Leki są super skuteczne, a lekarz doskonale wie co robi?
Użytkownik doriangray edytował ten post 07 grudzień 2011 - 14:07
#14
Napisano 07 grudzień 2011 - 14:19
#15 Gość_bernadetta_*
Napisano 07 grudzień 2011 - 14:32
"ja znam ludzi co przez całe życie antybiotyku nie wzięli a żyją" - widocznie go nie potrzebowali
"Leki są super skuteczne, a lekarz doskonale wie co robi? " gdzie ja to napisałam? przeczytaj mój 1-szy post w tym temacie
nie jestem lekomanką, b. rzadko stosuję leki
znam leki bardziej szkodliwe niż p-depresanty, wiem że można mieć obawy przed stosowaniem leku
"Jakby Ci było naprawdę źle to miałabyś gdzieś szkodliwość leku
cytostatyków - tak, reszty - nie wiem, zależałoby od tego co mogę zyskać a co stracić..
nie będę dyskutować, chciałeś opinii, taka jest moja
#16
Napisano 07 grudzień 2011 - 14:35
Użytkownik bernadetta dnia 07 grudzień 2011 - 14:32 napisał
"ja znam ludzi co przez całe życie antybiotyku nie wzięli a żyją" - widocznie go nie potrzebowali
"Leki są super skuteczne, a lekarz doskonale wie co robi? " gdzie ja to napisałam? przeczytaj mój 1-szy post w tym temacie
nie jestem lekomanką, b. rzadko stosuję leki
znam leki bardziej szkodliwe niż p-depresanty, wiem że można mieć obawy przed stosowaniem leku
"Jakby Ci było naprawdę źle to miałabyś gdzieś szkodliwość leku
cytostatyków - tak, reszty - nie wiem, zależałoby od tego co mogę zyskać a co stracić..
nie będę dyskutować, chciałeś opinii, taka jest moja
dziękuję bardzo za tę opinię i mam nadzieję, że ta dyskusja nie spowodowała u Ciebie zbyt dużego zdenerwowania, nie takie były moje intencje
#17
Napisano 07 grudzień 2011 - 14:39
Użytkownik ineska dnia 07 grudzień 2011 - 14:19 napisał
skoro wypowiedziałaś się to już jesteś użytkownikiem
Użytkownik doriangray edytował ten post 07 grudzień 2011 - 14:40
#18
Napisano 07 grudzień 2011 - 15:08
#19
Napisano 07 grudzień 2011 - 15:12
Użytkownik molenka dnia 07 grudzień 2011 - 15:08 napisał
jest to jakaś myśl, a nawet pomysł na biznes

Pomoc











