Hej
#1
Napisano 20 listopad 2011 - 20:13
#2 Gość_jedenasty_kot_*
Napisano 20 listopad 2011 - 20:14
Zawsze warto porozmawiać o tym np. z psychologiem. Zobaczysz co powie. Nie łam sie.
Użytkownik jedenasty_kot edytował ten post 20 listopad 2011 - 20:14
#3
Napisano 20 listopad 2011 - 20:26
Ostatnio stresuję się małymi sprawami i to jeszcze bardziej ogranicza moje myślenie. Ostatnio po śnie maiłem taki lęk przed "czymś", że nie dałem rady wyjśc z domu. Nie wiem co to było, ale obwaiałem się czegoś bardzo.
Miałem ciekawy pomysł na życie, zainteresowałem się pewnym tematem i spędziłem nad nim całe wakacje. Cieszyło mnie to, stało się to nawet moim hobby, ale nawet tego dobrze nie potrafię wykonywać w obecnej chwili.
Użytkownik Kiyu edytował ten post 20 listopad 2011 - 20:27
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 20 listopad 2011 - 20:45
Mam podobnie jak Ty, ale powiem Ci szczerze, nie licz za bardzo na pomoc ze strony forumowiczów. Czasem potrafią zdołować jeszcze bardziej. Mnie np ignorują, tak już jest niestety...Choć nie wszyscy mają takiego pecha jak ja. Poznałam tu kilka wspaniałych osób, ale jest ich niewiele. Wiesz, lekarz nie zawsze potrafi pomóc, ale spróbować warto.
Trzymaj się.
#5
Napisano 20 listopad 2011 - 20:48
Myślę, że powinieneś udać się do psychologa i to, jak najszybciej. Wszystko, o czym piszesz może wywoływać stres, który odczuwasz w związku ze zbliżającą się maturą, w dużej mierze na pewno uczestniczy w tym podświadomość skoro masz lęki po snach. To naturalne obawy, ale u Ciebie są bardzo nasilone, nie możesz się skupić i trzeba coś z tym zrobić, jak najszybciej, zanim jeszcze wszystko zacznie się jeszcze bardziej pogarszać, bo to jest też możliwe. Możesz na początek udać się do lekarza pierwszego kontaktu i on może coś na to zaradzi albo pokieruje Cię do psychologa.
#6
Napisano 20 listopad 2011 - 20:48
Stres przed maturą raczej nie. Bardziej obawa o swoja przyszłość. Najgorsze jest to, że to po prostu się stało nagle.
Fakt, od dziecka byłem podatny na stres, ale nie tak bardzo. Całe liceum było dobrze i stresu nie było a teraz lipa...
Użytkownik Kiyu edytował ten post 20 listopad 2011 - 20:50
#7
Napisano 20 listopad 2011 - 20:58
#8
Napisano 20 listopad 2011 - 21:41
Myślę, że dobrze by było skorzystać z pomocy psychologa, bo to dobry pomysł. Osobiście chodzę i to ciut,ciut pomaga, wszystko zależy od problemów, jakie mamy. Każdy ma inne.
www.racc.blog.onet.pl
#9
Napisano 21 listopad 2011 - 14:44
W życiu nie przypuszczałbym, że będę miał takie problemy. Interesowałem się długi czas psychologią i ogólnym rozwojem osobistym i widać jak mi pomogło. Nie potrafie sam sobie pomóc. Ciągle się stresuje, nawet teraz. Boli mnie przez to kręgosłup. Mam jakieś tabeltki na uspokojenie, ale nie widzę różnicy. Jestem tylko bardziej zmęczony. Ciężko mi się oddycha i czuję ucisk w klatce, myśli nie dają spokoju. Czytałem coś 4x i nie pamiętam nawet o czym - PORAŻKA.
Nie poznaję sam siebie w tej chwili.
#10
Napisano 21 listopad 2011 - 15:50
Użytkownik Niniel edytował ten post 21 listopad 2011 - 15:54
#12
Napisano 21 listopad 2011 - 16:03
#13
Napisano 21 listopad 2011 - 16:06
#14
Napisano 21 listopad 2011 - 16:11
#15
Napisano 21 listopad 2011 - 16:13
#16
Napisano 21 listopad 2011 - 21:45
Użytkownik Kiyu dnia 21 listopad 2011 - 16:13 napisał
To chyba zawsze tak działa. Moja mama też przez to przechodziła. Jednak teraz nie kontaktuje się psycholog z moimi rodzicami. Psychiatra i owszem, ale psycholog nie. Zadziała dopiero gdy będzie zagrożenie dla twojego lub zycia innych osób. Przynajmniej taki z zasadami, a jak wiadomo są ludzie i ludziska...
Trzymaj się.
www.racc.blog.onet.pl
#17
Napisano 22 listopad 2011 - 10:12
Użytkownik noonoo dnia 21 listopad 2011 - 21:45 napisał
Dzieki za info.
Dzisiaj znowu obudziłem się w nocy z ogromnymi nerwami i nie mogłem spać i się uspokoić.
#18
Napisano 22 listopad 2011 - 12:02
Użytkownik Kiyu dnia 22 listopad 2011 - 10:12 napisał
Dzisiaj znowu obudziłem się w nocy z ogromnymi nerwami i nie mogłem spać i się uspokoić.
Witajcie! Jestem nowa na tym forum chciałam założyć własny temat i przywitać się z użytkownikami, niestety nie wiem jak to zrobic a bardzo potrzebuję rozmowy więc piszę tutaj.Dzisiaj mija tydzien odką połknęłam 80 tabletek zopiclonu i 40 propranololi.Chciałam umrzeć.W dalszym ciągu chcę.Tydzień temu nie udało się ponieważ córka wróciła wcześniej zmusiła mnie do picia wody i wymiotów.nie wiem nawet czy to depresja.Nie leczę się, tzn. wilokrotnei odwiedzałam spychiatrów ale tylko po to żeby wyłudzić receptę na psychotropy od których jestem uzależniona.Lekarze do których chodziłam stawiali różne diagnozy ale nie są one miarodajne ponieważ postawione na podstawie tego co mówiłam a kłamałam , kłamałam w taki sposób żeby otrzymać receptę.Czasem słyszałam że mam depresję , jedna lekarka zdiagnozowała nawet CHAD.Generalnie moje życie , związki, psychika to jedna wielka stajnia augiasza.Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa, szantaż emocjonalny i manipulacja ludźmi, kompletna bierność, niezdolność do podjęcia jakichkolwiek działań, niekontrolowane wybuchy agresji, brak jakichkolwiek norm moralnych.Mam potwornego doła.
#19
Napisano 22 listopad 2011 - 20:40
Użytkownik Kiyu dnia 22 listopad 2011 - 10:12 napisał
Dzisiaj znowu obudziłem się w nocy z ogromnymi nerwami i nie mogłem spać i się uspokoić.
Nie ma za co, co mogę przekazuję, bo nie ma się czego bać i czym martwić.
A co Ci się śniło? Masz koszmary?
www.racc.blog.onet.pl
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 23 listopad 2011 - 18:23
Użytkownik noonoo dnia 22 listopad 2011 - 20:40 napisał
Właśnie nie, po prostu sie budzę z takim lękiem, że coś się stanie.
Dzisiaj jestem po 1 wizycie u psychologa i jak na razie mieszane uczucia mam. Pierwsze spotkanie tak nieswojo sie czulem i malo mówiłem. Ogólnie co dalej to dowiem się po telefonie. Opowiadała mi o lękach, zadawała pytania, stosowała jakieś techniki na wizualizację, nawet wspomniała o NLP i robiliśmy jedno ćwiczenie. Czy czuję się inaczej, nie wiem...
Dostałem też Deprim.

Pomoc









