jestem na tym forum pierwszy raz. chcę się wygadać ale anonimowo, nie mam odwgi tego powiedzieć przyjaciołom... podejrzewam u siebie depresję, mam dośc wszystkiego. wszystko zaczęlo się banalnie po porażce w miłości popadłam w pracoholizm to był mój ratunek by nie myśleć o tym co było, ciągle w pracy, ciągle w biegu czasmi nie miałam nawet kiedy odebrać telefonu od znajomych a co dopiero mówić o spotkaniu, miałam wolną tylko niedzielę więc najczęściej wtedy odsypiałam ciężki tydzień, o tym żeby kogoś poznać nowego i się związać w ogóle nie myślałam nie chciałam kolejnych rozczarowań, z resztą nie potrafiłam zapomnieć o byłym facecie i wciąż się łudziłam że jeszcze coś z tego będzie, ale nasze dojście do porozumienia za każdym razem kończyło się wielką kłótnią.... niestety przyszedł dzień w którym w firmie doszło do kryzysu,zmienił się szef, pracowałam po 13 bądź 16 godzin,nie poszłam na studia. żyłam stresem, kawą, papierosami, lekami uspokajającymi. kiedy pytałam o wynagrodzenie słyszałam że są problemy finansowe czy zaczekam dzień, dwa. czekałam przez ponad miesiąc wciąz dopytując i słysząc zaczekaj dzień, dwa... nie wytrzymałam wypaliłam się nie byłam w stanie pogodzić dwóch stanowisk przy szefie furiacie, odeszłam z pracy...minęło kilka miesięcy a ja nadal walczę w różnych instytucjach o swoje...nie mam pracy, nie mam siły, nie mam nadziei że będzie lepiej, boję się przyszłości, na rozmowach kwalifikacyjnych boję się że każdy pracodawca jest taki jak mój poprzedni,"faszeruję się" czymś na uspokojenie, nie mogę spać nawet po zażyciu tabletek,często płaczę, dołuje się. nie znoszę malować się przed wyjściem, ubierać- rzeczy które kiedyś sprawiały mi radośc, teraz najlepiej czuję się w dresie, czasami w tej beznadziei myślę żeby coś sobie zrobić ale stwierdzam że były pracodawca miałby za dużą satysfakcję bo tym sposobem bym mu odpuściła, ma za dużo do stracenia żebym ja przestała o to walczyć. robiłam sobie test na depresję- miałam 35 punktów.... mam dopiero 21 lat i żadnych perespektyw...
Strona 1 z 1
mam dość...
#2
Napisano 13 listopad 2011 - 23:31
Cześć.
To może skończ studia w takim razie?
To może skończ studia w takim razie?
Kiedy umiera Twój przyjaciel, niech Twoje oczy nie będą suche, ale niech także nie stają się morzem. Łzy tak, ale płacz nie. /Seneka Młodszy
Argumentów nie należy liczyć, lecz ważyć. /Cyceron
Często popełnia nieprawość ten, kto czegoś nie robi, nie tylko ten, kto coś robi. /Marek Aureliusz
Bacz, byś nie postępował tak wobec ludzi niemających uczuć ludzkich, jak ludzie niemający uczuć ludzkich wobec ludzi. /Marek Aureliusz
Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób. /Oscar Wilde
Argumentów nie należy liczyć, lecz ważyć. /Cyceron
Często popełnia nieprawość ten, kto czegoś nie robi, nie tylko ten, kto coś robi. /Marek Aureliusz
Bacz, byś nie postępował tak wobec ludzi niemających uczuć ludzkich, jak ludzie niemający uczuć ludzkich wobec ludzi. /Marek Aureliusz
Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób. /Oscar Wilde
#3
Napisano 03 grudzień 2011 - 18:56
zrób coś dla siebie i idź do jakiejś poradni. na forum nikt Ci tak nie pomoże. znajdź tylko przedtem jakiegoś dobrego lekarza, żeby Cię nie zraził. powodzenia
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 10 grudzień 2011 - 17:34
Wypaliłaś się zawodowo, przemęczyłaś pracą ponad siły, zjadł Cię stres, straciłaś finansowe bezpieczeństwo - wszystko na raz mogło wywołać depresje. Najlepiej zrobisz jeśli skontaktujesz się z lekarzem. Jeśli to depresja - nie walcz sama. Możesz nie dać rady.
Wszystkiego dobrego!
Wszystkiego dobrego!
#0 Bot Reklamowy
#5
Napisano 11 grudzień 2011 - 09:43
Cześć Martita, przeżywałam to samo, to był moment kulminacyjny. najgorszy, okropny, obezwałdniający. blokował we mnie wszystko. wiem że trudno się ruszyć ubrać ba, nawet umyć. ale jedyną drogą ratunku jest psycholog i psychiatra. spróbuj. ja żałuję że nie poszłam od razu. tylko żyłam z tym sama. teraz jest ciut lepiej, ale niestety przerwałam terapię i b. tego żałuję. Idź spróbuj, lekarz Cię zrozumie, a raczej chorobę która Tobą kieruję. porozmawiasz, wywalisz to z siebie. uzależnienie od pracy , właściwie każde uzależnienie , wytwarzamy po to by nie myśleć o tym co naprawdę nas boli i odwrócić się , zasłonić to co najgorsze. skupić mysli na czymś innym. Ja też mam 21 lat, a zaczeło się gdy miałam 20. walcz z tym, zapisz się do lekarza, ZMUŚ się, to najlepszy moment żeby to zrobić. trzymam kciuki.! ściskam!
Niech smutek będzie dla nas kiedyś miłym wspomnieniem. — William Shakespeare
Są noce, gdy przyszłość traci wszelką wagę, a spośród wszystkich jej chwil pozostaje tylko ta, w której postanowimy skończyć z sobą- Emil Cioran
W samotności łatwiej dochodzi się do samouwielbienia, a jednocześnie do skrajnej nienawiści, kończącej się nieraz samobójstwem- Antoni Kępiński — Rytm życia
gg-39668630
Są noce, gdy przyszłość traci wszelką wagę, a spośród wszystkich jej chwil pozostaje tylko ta, w której postanowimy skończyć z sobą- Emil Cioran
W samotności łatwiej dochodzi się do samouwielbienia, a jednocześnie do skrajnej nienawiści, kończącej się nieraz samobójstwem- Antoni Kępiński — Rytm życia
gg-39668630
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc









