Depresja.ws - Forum: Nie daje już rady :( - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Nie daje już rady :( Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   kinia2 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 19-październik 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 październik 2011 - 00:01

Witam muszę się wypisać bo już nie daje rady :( po prostu to wszystko mnie przerasta.
Zdiagnozowano u mnie depresję 2 lata temu przyczyną depresji były problemy jakie ? oh bardzo boli więc nie jestem w stanie szczegółowo konkretnie napisać.Gdy wpadłam w depresję zaczełam się (wstyd przyznać ) okaleczać,miałam myśli eh trudno nawet napisać ale zapewne domyślacie się jakie,były przygnębienia,brak mobilizacji itd,byłam u psychiatry dostałam leki trochę te problemy się zmiejszyły i mnie ta depresja (tak myślałam) puściła więc,wiem moja wina ale odstawiłam leki...nie trwało to zbyt długo i znów powróciła mi depresja ale z podwójną siłą ! eh
Nie daje sobie rady z problemami...wciąż mam wyrzuty sumienia ponieważ wiem że nie jestem taka jaka powinnam być nie jestem w stanie się uczyć (chodzę do 1LOU ) jest to liceum po zawodówce,dopiero pierwsza klasa ponieważ miałam po ukączeniu szkoły zawodowej rok przerwy przez depresję dwa razy w tygodniu są zajęcia a ja jestem tak przygnębiona że po prostu poszłam do lekarza po zwolnienie ! teraz zbliżają się kolejne zajęcia a ja czuję że jestem w gorszym stanie psychicznym !
Ale już się nie okaleczam,myśli ? hmm te okropne myśli które miałam teraz (może w dużej rozpaczy co później daje mi poczucie winy)miewam ale tak to nie.Wiecie jestem osobą Wierzącą...Wiara i Modlitwa dodaje mi siły !!!
Bardzo Kocham swoją Rodzinę i gdy robię coś nie tak mam bardzo duże wyrzuty sumienia czuję że jestem beznadziejna...wiecie tylko jest mi przykro że jestem niezrozumiana,wciąż słyszę...weź się w garść,poucz się itp ale jak ? jak ja nie potrafię czuję straszny ból psychiczny,wciąż płakać mi się chce a gdy jest nie do wytrzymania to nie wiem co robić wtedy wychodzę z domu niekiedy płacze idąc a czasami gdy jest tak źle to w domu płaczę i krzyczę gdy ogarnia mnie rozpacz również płaczę i czuję żal,złość !! i wyrzuty sumienia !!! na dodatek problemy !!! których nie dam rady tu napisać bo tak bardzo boli że nie dam rady Potrzebuję wsparcia czesem szukam wsparcia ale wiem że nie powinnam szukać wsparcia u tych osób niektórzy nie rozumieją a niektórzy są obojętni to tak bardzo boli !!!!!!!!!
czuje się samotna wśród ludzi i taka nie potrzebna
Eh rozpisałam się,na koniec życzę Wam dużo zdrowia i gdybyście mogli (chcieli) napiszcie cokolwiek.
Pozdrawiam
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Elfia. 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 256
  • Rejestracja: 11-październik 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Białystok, jeszcze.

Napisano 20 październik 2011 - 00:13

Kochana, w poprzednim wątku Ci parę słów napisałam, na pw też wiadomość wysłałam.
Nie masz takej osoby, której mogłabyś się wygadać? Twoi Bliscy prawdopodobnie niegdy nie czuli się tak, jak Ty, toteż nigdy do końca Cię nie zrozumieją. Alem pewną, że się starają.
Skoroś wierząca, to módl się, wierz nadal. Moja Koleżanka wysłała mi ostatnio pewną...modlitwę. A mianowcie, prosiła mnie cobym ranka każdego mówiła 'Panie, wierzę Ci, chcę, żebyś mnie prowadził, ufam Ci, oddaje Ci moje życie.' Spróbuj i Ty mówić to, albo swtórz sama coś podobnego. Dasz radę, Silnaś, na pewno. Jak jest teraz? Przyjmujesz jakieś leki, jesteś pod opeką psychiatry, chodzisz na terapię? Trzymaj się Kochana.
Utwór ku ukojeniu i Tu Ci zostawiam.

I shut my eyes and all the world drops dead.
0

#3 Gość_yasriria_*

  • Grupa: Gość

Napisano 20 październik 2011 - 05:49

Witaj.
Tak jak napisała Elfia - bliscy rzadko rozumieją, bo nie czuli się w ten sposób; każdy ocenia przez pryzmat swoich doświadczeń... Jak się 'złapie dołka', takiego zwykłego, normalnego, to faktycznie wystarczy "wziąć się w garść" i jest lepiej. My niestety tak nie działamy- i tego rodzina, przyjaciele, najczęściej nie rozumieją. Ale od tego jest forum, tutaj każdy rozumie ;)
Chodzisz na terapię?
Bo z tego co się orientuję, to raczej terapia powinna być podstawą leczenia - terapia bez leków tak, ale leki bez terapii nie. Bo to trochę tak, jakbyś leczyła guza mózgu tabletkami przeciwbólowymi. Może to doraźnie pomoże, może nawet całkiem skutecznie pozbawi bólu głowy, ale problemu nie usunie. I podobnie z lekami na depresję: sprawią że poczujesz się lepiej <podobno, ja jeszcze na takie nie trafiłam -_- > ale nie sprawią że będziesz szczęśliwa i problemy znikną.
No i oczywiście, jeśli już tylko leki, to nie odstawiaj ich sama, bo to nie ma sensu; po to jest psychiatra żeby ocenić kiedy można je odstawić.

Sama również się okaleczam, mam złe myśli i... cóż, dobrze wiemy jak to paskudztwo działa.
Widzę że masz wobec siebie duże wymagania; mam wręcz wrażenie, że działasz trochę pod presją... Mówisz "wiem, że nie jestem taka jak powinnam być". Nie myśl w ten sposób <i tak, wiem, że łatwo się mówi>. Działaj na tyle na ile masz siłę, nie więcej.

Trzymaj się, będę tu do Ciebie zaglądać.
Powodzenia :)
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   kinia2 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 19-październik 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 październik 2011 - 12:00

Bardzo Wam dziękuje że napisałyście,bardzo mi miło i zrozumiałam że tu na tym forum nie jestem sama !
Ja biorę leki, ok tydzień temu miałam wizytę u psychiatry,ale ani wcześniej ani teraz nie chodzę na terapię.
Kurcze ta depresja mnie dobija :( już nie wiem co robić ! to bardzo boli eh a najgorsze jest to że nie potrafię
się zmobilizować...ani nauka ani obowiązki domowe mi nie idą,mam wielkie wyrzuty sumienia z tego powodu,czuje się winna że jestem taka,wiecie mówią jak się chce to można ale jak można jak ja nie potrafię :(
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.
Pozdrawiam
0

#5 Gość_yasriria_*

  • Grupa: Gość

Napisano 20 październik 2011 - 21:00

Brak mobilizacji dobrze rozumiem.
Sama zawalam studia, chociaż dobrze wiem, że powinnam się zebrać, że bez nauki nie pociągnę itd, itp.
Ale jakoś nie mogę się zmusić.
Naprawdę myślę, że powinnaś się zastanowić nad terapią.
Depresja się nie pojawia bez przyczyny, więc warto tę przyczynę poznać, zrozumieć i oswoić..
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   worried 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 20-październik 11

Napisano 20 październik 2011 - 22:26

Nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Wiem jak to jest ciężko.
Chciałabym, żeby ludzie byli lepsi i świat, który tak jest przez nich zepsuty.
To przez te wymagania w dzisiejszym świecie, przez presję, przez krytykę i sprawianie innym ból jest tyle smutku, depresji itp:(
Trzymaj się:*
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   D.N.O 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 432
  • Rejestracja: 27-maj 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 październik 2011 - 22:06

Hej.
Napiszę i tu:)
Jest tu wiele osób,które Ci pomogą.
Nie jesteś tutaj sama.
Ale druga strona medalu jest taka,że musisz wcisnąć się w ich schemat inaczej nie da rady... Nie wszystkich tu polubią, zaakceptują.
Ale wiem,że Ciebie polubią.
życzę Ci szczęścia
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   kinia2 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 19-październik 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 listopad 2011 - 15:09

Ze mną coraz gorzej :( przez tą głupią depresję znów wróciło uzaleznienie o którym z Nikim nie potrafię mówić czy nawet i pisać...płacze często a czasem pcha się płacz a nie mogę z bólu psychicznego płakać...zauważyłam również że na tym forum się nawzajem pocieszamy a sami nie możemy sobie pomóc :( może myle się i nie wszyscy ale uważam że wszyscy bo mamy tą głupią chorobę o nazwie depresja :( czy coś podobnego.Ale wiecie co ? nie możemy się do końca poddawać,musimy walczyć ! Bóg przy Nas jest.
Eh wiecie czuję tak mocny ból psychiczny że sama nie wiem co robić już mam :(

Pozdrawiam Wszystkich i życzę Każdemu z osobna szybkiego powrotu do zdrowia!!! :*
Pozdrawiam
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   malheureux 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 51
  • Rejestracja: 13-maj 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:wiocha Konin

Napisano 24 listopad 2011 - 10:08

witaj. doskonale Cię rozumiem bo to co napisalas może być też o mnie. nie możesz dopuścić do tego zebys odsunęła się od Boga. ja niestety to zrobilam... i jest gorzej. szkoda że nie masz nikogo kto mógłby Cię zrozumieć, pogadac. może warto takiej osoby poszukac choć nie wiem jak... trzymaj się i nie poddawaj
"Modlę się do Ciebie Boże, bym jutro zobaczył lepszych ludzi, lepszy świat, mam dopiero naście lat, a wszystko mnie nudzi, zamykam się w sobie przestając się łudzić... patrzę w gwiazdy zamyślony, do głowy przychodzi pomysł poroniony: zobaczyć jak wygląda wszystko z drugiej strony..."

gg: 8186172 - niewidoczny
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych