Witajcie. Mam problem z moją partnerką. Ja 37 lat ona 34
Jestesmy ze soba od koncz lipca. Poznalismy sie, zakochalismy sie w sobie i bylo wszystko jak najlepiej.
Mamy plany na przyszlosc. mamy gdzie mieszkac i za co zyc. Po poltorej miesiaca pojawila sie ciaza o ktorej wczesniej rozmawialismy
wiele razy i chcielismy dziecka. Moze nie tak odrazu ale chcielismy i to bardzo. Twierdzilismy ze mamy swoje lata i chcemy miec oboje
rodziny i dzieci. Jak sie okazalo ze pojawial sie ciaza zaczela byc strasznie nerwowa - wczesniej taka nie byla. Zaczela sie czepiac
o wszystko, zlościc sie i bezpodstawnie wybuchac agresja, złością i nerwami. Fakt ze ja tez czasem ja wkurzylem i ta czesc winy biore na siebie.
Jak sie poznalismy to powiedziala mi ze choruje na depresje. Teraz jak zapoznalem sie z wieloma materialami w internecie dotyczacymi
depresji to twierdze ze ma ona jej wszystkie objawy. Staram sie z nia na ten temat porozmawiac ale za kazdym razem jak zaczynam rozmowe
to konczy sie to awantura i złością z jej strony.
Nie wiem co sie dzieje czy to hormony w ciazy szaleją czy depresja ma nawroty czy cos innego. Moze to to że nie planowala po tak krotkim
czasie znajomosci ciąży.
Kilka razy juz chciala bym sie wyprowadzil od niej. Nie wiem jak sobie radzic.
O wizycie u lekarza nie chce slyszec.
jak mam sobie radzic z jej wybuchami i jak jej i sobie pomóc. Nie chce jej stracic bo dziecko jest najwazniejsze dla mnie.
Strona 1 z 1
Depresja i hormony u kobiety w ciazy
#2
Napisano 13 październik 2011 - 15:02
z pewnością macie do czynienia z burzą hormonów
z pewnością też jest to sytuacja, która Was jednak zaskoczyła, stąd uzasadnione są silne emocje
znacie się raczej krótko, być może w Twojej partnerce obudziły się poważne obawy o los, jej własny i waszego dziecka
myślę, że ona może się po prostu bardzo bać!
spójrz na to wszystko z jej perspektywy
proponuję Ci zorganizować rozmowę z Partnerką,
może w jakichś szczególnych, miłych okolicznościach (kolacja, kwiaty
)
daj jej poczuć, że tworzycie dobry związek i stworzycie jeszcze lepszą rodzinę,
powiedz jej, że będziesz ją wspierał,
ale żeby wiedziała, że i Ty możesz potrzebować jej wsparcia
p.s. depresja jest chorobą okropną, ale można z nią żyć, jak widać po wielu z nas na tym forum, mieć rodziny, życie zawodowe itd
tylko potrzeba nam odrobinę zrozumienia
z pewnością też jest to sytuacja, która Was jednak zaskoczyła, stąd uzasadnione są silne emocje
znacie się raczej krótko, być może w Twojej partnerce obudziły się poważne obawy o los, jej własny i waszego dziecka
myślę, że ona może się po prostu bardzo bać!
spójrz na to wszystko z jej perspektywy
proponuję Ci zorganizować rozmowę z Partnerką,
może w jakichś szczególnych, miłych okolicznościach (kolacja, kwiaty
daj jej poczuć, że tworzycie dobry związek i stworzycie jeszcze lepszą rodzinę,
powiedz jej, że będziesz ją wspierał,
ale żeby wiedziała, że i Ty możesz potrzebować jej wsparcia
p.s. depresja jest chorobą okropną, ale można z nią żyć, jak widać po wielu z nas na tym forum, mieć rodziny, życie zawodowe itd
tylko potrzeba nam odrobinę zrozumienia
#3
Napisano 15 październik 2011 - 14:12
Wiem ze jest to potworna choroba - ja potrafie (mam nadzieje) pomoc jej ale ona nie chce tego przyjac.
Zablokowala sie calkowicie i nie przyjmuje nic z zewnatrz.
Wlasnie nalega bym sie do konca miesiaca wyprowadzil i niczym nie moge jej przekonac.
Przypadkiem dowiedzialem sie ze zamowila tabletki poronne - Wiem ze dziala pod wplywem choroby i hormonow...
Co zrobic?
Zablokowala sie calkowicie i nie przyjmuje nic z zewnatrz.
Wlasnie nalega bym sie do konca miesiaca wyprowadzil i niczym nie moge jej przekonac.
Przypadkiem dowiedzialem sie ze zamowila tabletki poronne - Wiem ze dziala pod wplywem choroby i hormonow...
Co zrobic?
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 10 listopad 2011 - 01:07
Użytkownik tomzo1000 dnia 12 październik 2011 - 17:00 napisał
Witajcie. Mam problem z moją partnerką. Ja 37 lat ona 34
Jestesmy ze soba od koncz lipca. Poznalismy sie, zakochalismy sie w sobie i bylo wszystko jak najlepiej.
Mamy plany na przyszlosc. mamy gdzie mieszkac i za co zyc. Po poltorej miesiaca pojawila sie ciaza o ktorej wczesniej rozmawialismy
wiele razy i chcielismy dziecka. Moze nie tak odrazu ale chcielismy i to bardzo. Twierdzilismy ze mamy swoje lata i chcemy miec oboje
rodziny i dzieci. Jak sie okazalo ze pojawial sie ciaza zaczela byc strasznie nerwowa - wczesniej taka nie byla. Zaczela sie czepiac
o wszystko, zlościc sie i bezpodstawnie wybuchac agresja, złością i nerwami. Fakt ze ja tez czasem ja wkurzylem i ta czesc winy biore na siebie.
Jak sie poznalismy to powiedziala mi ze choruje na depresje. Teraz jak zapoznalem sie z wieloma materialami w internecie dotyczacymi
depresji to twierdze ze ma ona jej wszystkie objawy. Staram sie z nia na ten temat porozmawiac ale za kazdym razem jak zaczynam rozmowe
to konczy sie to awantura i złością z jej strony.
Nie wiem co sie dzieje czy to hormony w ciazy szaleją czy depresja ma nawroty czy cos innego. Moze to to że nie planowala po tak krotkim
czasie znajomosci ciąży.
Kilka razy juz chciala bym sie wyprowadzil od niej. Nie wiem jak sobie radzic.
O wizycie u lekarza nie chce slyszec.
jak mam sobie radzic z jej wybuchami i jak jej i sobie pomóc. Nie chce jej stracic bo dziecko jest najwazniejsze dla mnie.
Jestesmy ze soba od koncz lipca. Poznalismy sie, zakochalismy sie w sobie i bylo wszystko jak najlepiej.
Mamy plany na przyszlosc. mamy gdzie mieszkac i za co zyc. Po poltorej miesiaca pojawila sie ciaza o ktorej wczesniej rozmawialismy
wiele razy i chcielismy dziecka. Moze nie tak odrazu ale chcielismy i to bardzo. Twierdzilismy ze mamy swoje lata i chcemy miec oboje
rodziny i dzieci. Jak sie okazalo ze pojawial sie ciaza zaczela byc strasznie nerwowa - wczesniej taka nie byla. Zaczela sie czepiac
o wszystko, zlościc sie i bezpodstawnie wybuchac agresja, złością i nerwami. Fakt ze ja tez czasem ja wkurzylem i ta czesc winy biore na siebie.
Jak sie poznalismy to powiedziala mi ze choruje na depresje. Teraz jak zapoznalem sie z wieloma materialami w internecie dotyczacymi
depresji to twierdze ze ma ona jej wszystkie objawy. Staram sie z nia na ten temat porozmawiac ale za kazdym razem jak zaczynam rozmowe
to konczy sie to awantura i złością z jej strony.
Nie wiem co sie dzieje czy to hormony w ciazy szaleją czy depresja ma nawroty czy cos innego. Moze to to że nie planowala po tak krotkim
czasie znajomosci ciąży.
Kilka razy juz chciala bym sie wyprowadzil od niej. Nie wiem jak sobie radzic.
O wizycie u lekarza nie chce slyszec.
jak mam sobie radzic z jej wybuchami i jak jej i sobie pomóc. Nie chce jej stracic bo dziecko jest najwazniejsze dla mnie.
Hormony, czytam to, jakbym własnej kuzynki słuchała
Nie miała depresji, a potrafiła urządzać niezłe awantury w trakcie ciąży, czym do dzisiaj jest mocno zdziwiona, a pakowanie rzeczy swojego męża to był standard, jak siedział w pracy to wyrzucała je z szafy, a jak wracał do domu, to przepraszała i chowała z powrotem do szafki... Raz nawet zdarzyło jej się uderzyć męża patelnią, choć jest z natury spokojną kobietą...
Zastanawiam się nad tymi tabletkami poronnymi - a może Twoja dziewczyna rozważa taki krok, bo nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia? Może dobrze by było, gdybyś z nią porozmawiał, zapewnił, że chcesz tego dziecka, będziesz przy niej mimo pakowania Twoich rzeczy i że dacie radę...
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc








