Depresja.ws - Forum: Jak żyć? - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Jak żyć? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lordes 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 25
  • Rejestracja: 04-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 04 październik 2011 - 22:04

Witam,opowiem moją historię życia nie będę się rozpisywał więc od pauz:
-Straciłem miłość swojego życia z własnej głupoty bezpowrotnie.
-Straciłem pracę i ciężko mi znaleźć nową
-Popadłem w długi i to nie małe.
-Mam bardzo chorego ojca przez co nie mogę liczyć na pomoc rodziny.
-"Przyjaciele" zaczęli mnie coś unikać przez to że gasłem w oczach.

Plus do tego
- Nie mam motywacji na jakiekolwiek działanie większość dnia leże w łóżku zapatrzony w sufit bądź myślę jak skrócić swoją mekkę psychiczną,nie mogę spać w nocy a jak zasnę to na max godzinę dwie do tego doszły bardzo trzęsące się ręce(czasami przez to wypadają mi rzeczy z rąk) plus częste zawieszam się na kilka minut patrząc w jeden punkt.

Pytanie "jak żyć"?
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   stokrotnisien 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 528
  • Rejestracja: 21-maj 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 październik 2011 - 15:27

Cześć, wiem co czujesz. Pozdrawiam.
I wiem, że mogę, wiem, że mogę,
choć mam pod skórą coś jakby strach.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Robot 

  • <?php echo 'Robot'; ?>
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 1115
  • Rejestracja: 07-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 05 październik 2011 - 16:56

U mnie jest bardzo podobnie od kilku lat. Straciłem miłość swojego życia. Inne dziewczyny się mną nie interesują, więc nawet nie mogę znaleźć nowej. Moi prawdziwi przyjaciele mieszkają w innych miastach, wisi nade mną (na szczęście niewielki) dług, a z pracą mam ogromne problemy. Nie ze znalezieniem, ale z wytrzymaniem w niej. Mam tak silną nerwicę, że przez 80% dnia nie jestem w stanie nic zrobić.

Jedyna strategia, która u mnie przyniosła skutek, to robić wszystko (co jest dla mnie dobre) na siłę i nie zadręczać się jeśli czegoś nie zrobię. W końcu jestem chory.
Dołączona grafika
"Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć wielkie marzenia. Im większe, tym lepiej." - Michael Phelps
"A odwaga nie polega na tym, żeby nie czuć strachu, lecz na tym, żeby mimo strachu robić swoje." - Tal Ben-Shahar
"Wszystko będzie dobrze w końcu. Jeśli nie jest, to jeszcze nie koniec."
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Rebeliant 

  • Szkodnik Partyzantki
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1300
  • Rejestracja: 01-wrzesień 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 październik 2011 - 17:56

"Jak żyć"
Ja wole - krótko.
...zmysły znają drogę do Raju bram...
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   lordes 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 25
  • Rejestracja: 04-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 05 październik 2011 - 21:31

Wiem wiem muszę sam pokonać swoje problemy życiowe...jeśli się nie uda tzn. że nie nadaję się do tego życia.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   stokrotnisien 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 528
  • Rejestracja: 21-maj 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 październik 2011 - 18:39

Chcieć umrzeć, to chyba najgorsze co może być.
Wkurza mnie jak ktoś mi mówi, że inni mają gorzej.Wiem, że mają, jednak chcą żyć i to daje im motywację do walki.Czasem sobie myślę, że nie ma nic gorszego niż depresja, bo jeśli ktoś nie odczuwa żadnej przyjemności, a każdy kolejny dzień to udręka. To kurde o co walczyć? O to, że może być lepiej?
Chciałabym Cię pocieszyć, ale jak...Skoro sama...No właśnie.
Mogę jedynie porozmawiać jeśli chcesz.
I wiem, że mogę, wiem, że mogę,
choć mam pod skórą coś jakby strach.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   lordes 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 25
  • Rejestracja: 04-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 październik 2011 - 19:54

ja się teraz śmieję z siebie bo moje motto brzmi "gdzieś musi być haczyk" i teraz ten haczyk uratował mi życie:)
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   stokrotnisien 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 528
  • Rejestracja: 21-maj 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 październik 2011 - 20:10

Heh, no tak.


A ogólnie to jak się czujesz?
I wiem, że mogę, wiem, że mogę,
choć mam pod skórą coś jakby strach.
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   lordes 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 25
  • Rejestracja: 04-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 październik 2011 - 20:16

teraz lepiej...śmieje się do haczyka :rolleyes:
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   lordes 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 25
  • Rejestracja: 04-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 październik 2011 - 23:50

jakby ktoś chciał pogadać to to jest mojego gg 4054476
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   kulka 

  • الكرة
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2922
  • Rejestracja: 21-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Insula Albionum

Napisano 08 październik 2011 - 18:46

Wyświetl postUżytkownik lordes dnia 05 październik 2011 - 21:31 napisał

Wiem wiem muszę sam pokonać swoje problemy życiowe...jeśli się nie uda tzn. że nie nadaję się do tego życia.

Jesli sie nie uda to znaczy, ze potrzebujesz nowego planu.
instinct, patience & hope
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   ReturnIntoTheSun 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 91
  • Rejestracja: 11-październik 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:wwa

Napisano 12 październik 2011 - 06:33

cześć lordes, na pewno nie mam zielonego pojęcia co teraz przezywasz, jednak wszystkie Twoje podpunkty poza jednym zgadzają się z moimi gwoździami do trumny (odpukać). Ja dowiedziałam się że to ja jestem nieuleczlnie chora. Współczuję, choroba bliskiej osoby jest na pewno dużo gorszą sprawą.

Trzymaj się z całych sił i jeśli tylko będziesz chciał pisz do mnie 8895169, w kupie zawsze trochę łatwiej.
I miss your smile.

(But I miss mine more...)
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   silvia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 5
  • Rejestracja: 13-październik 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Reading, UK

Napisano 13 październik 2011 - 00:50

Jak żyć? ..hmm? dobre pytanie niestety trudno jest na nie udzielić konkretnej odpowiedzi... chcę wam przedstawić w paru zdaniach moj problem, wiem że każdy z was zmaga się z podobnymi problemami. Dlatego tu jesteśmy. Zmagam się z depresją już od 9 lat i mam za sobą dwie próby samobójcze. Moje problemy zaczęły się w szkole podstawowej, brak akceptacji, ciągła krytyka "kolegów" ze szkolnej ławki. Nie miałam wielu przyjaciół, czułam ciągłą presje otoczenia. Wszyscy oczekiwali ode mnie jak najwięcej. Pierwszą próbę samobójczą miałam w ostatniej klasie szkoły podstawowej. Próbowałam sobie podciąć żyły, ale widząc krew zaczęłam myśleć o moich rodzicach....nie mogłam im tego zrobić. Pomyslałam o tym że to ostatnia klasa że jak pójdę do innej szkoły to wszystko sie zmieni..no wiecie, nowi ludzie, nowe otoczenie, po prostu że będzie lepiej. Niestety to nie jest tak łatwo jak to sie wydaje. Drugą próbę samobójczą miałam 2 lata później, połknęłam garść tabletek. To było straszne jak ja się wtedy czułam, prawie nic nie widziałam, przewracałam się.... jednak mój organizm nie dał za wygraną. Po tej próbie przysięgłam sobie, że już więcej nie spróbuję targnąć się na swoje życie. Że będę walczyła i że w końcu wszystko się ułoży. Depresja jednak nie jest jak tabliczka czekolady, że możemy sobie powiedzieć "od jutro koniec, nie jem nic słodkiego",tego nie da się od tak "odstawić". Ja nadal próbuję, chociaż minęło już sporo lat.....
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   lordes 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 25
  • Rejestracja: 04-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 22 październik 2011 - 17:26

Ja na razie aby zaczac cos od nowa zrobilem sobie 2 tygodnie wakacji:) pozniej szukanie pracy i dokonczenie studiow jakos to bedzie mam nadzieje:) 3majcie sie wszyscy i walczcie z ta straszna choroba jaka jest depresja(wybaczcie brak Polskich znakow ale angielska klawiatura mi na nie nie pozwala) pozdawiam serdecznie.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#15 Gość_monster_*

  • Grupa: Gość

Napisano 09 listopad 2011 - 14:02

Przypomina mi to pytanie do premiera Tuska.. "Panie, jak żyć?"...

Chujowo.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych