Depresja.ws - Forum: codzienna walka - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

codzienna walka co robicie by przeżyć Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   margo78 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 14
  • Rejestracja: 22-wrzesień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 wrzesień 2011 - 18:38

witam wszystkich
chciałabym abyśmy podzielili się swoimi spostrzeżeniami, radami jak walczyć, by jakoś przeżyć kolejny dzień,
co robicie, by nie dać się depresji i czarnym myślom. co zrobić kiedy człek nie ma ochoty wstać, ubrać się, wyjść i pokazać ludziom, co robić kiedy totalnie nie ma siły na nic
macie na to jakieś sposoby?
np.: ja uważam, że pomaga wyjście z domu. obojętnie gdzie,na siłę, ale trzeba wyjść. nie ważne czy słońce, czy słota, upał czy też mróz
ciężko jest mi to zrobić czasami, ale nie raz udaje mi się, a jak już jestem na zewnątrz zawsze jakoś tak lepiej i wtedy bardzo żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej.
z resztą ciągle czegoś żałuję. ale do rzeczy. jak wyciągacie się z dołka?
jak codziennie rano walczyć ze sobą?

Użytkownik margo78 edytował ten post 30 wrzesień 2011 - 18:40

0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Zeratul 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 30-wrzesień 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 30 wrzesień 2011 - 21:16

Bardzo ciekawe pytanie, często toczę walkę sam ze sobą o to, aby nie siedzieć samotnie w domu i tylko biadolić nad swoim losem, a zamiast tego zrobić coś pożytecznego. Mi pomagają... zdjęcia ;) Wprawdzie jesteśmy na forum o depresji, ale jestem pewien, że co najmniej większość z nas posiada czy to na komputerze, czy w zwykłym albumie, jakieś zdjęcia z mile spędzonego dnia. Dnia, w którym mieliśmy siłę aby rano wstać, wyjść do ludzi i okazało się, że bardzo dobrze uczyniliśmy. Na mnie oglądanie takich zdjęć działa niezwykle motywująco - włączają mi się miłe wspomnienia, zaczynam nabierać nieco wiary w siebie, zyskuję siłę do tego, aby starać się powtórzyć tamte dobre czasy :)
Polecam wszystkim powrót do starych wspomnień. Ale nie w stylu "ah kurczę, szkoda, że już tak nie jest" tylko "chciałbym dążyć do tego, aby znów poczuć się tak, jak wtedy".

Użytkownik Zeratul edytował ten post 30 wrzesień 2011 - 21:16

0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   margo78 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 14
  • Rejestracja: 22-wrzesień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 październik 2011 - 21:17

tak zdjęcia faktycznie mogą pomóc, tylko żeby nie patrzeć z żalem na nie.
bo ja się łapię na tym, że wspominam i smucę się, że kiedyś to byłam inna, fajniejsza,ładniejsza, bywałam tu i tam, a teraz marnuję życie.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   stokrotnisien 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 528
  • Rejestracja: 21-maj 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 październik 2011 - 21:32

Wyświetl postUżytkownik margo78 dnia 01 październik 2011 - 21:17 napisał

tak zdjęcia faktycznie mogą pomóc, tylko żeby nie patrzeć z żalem na nie.
bo ja się łapię na tym, że wspominam i smucę się, że kiedyś to byłam inna, fajniejsza,ładniejsza, bywałam tu i tam, a teraz marnuję życie.




Mam dokładnie takie samo odczucie.
Bardzo ciężko, właściwie nie wiem czy się da z żalem nie patrzeć...
Kim byłam, a kim jestem teraz...
I wiem, że mogę, wiem, że mogę,
choć mam pod skórą coś jakby strach.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Madzieńka69 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 19
  • Rejestracja: 28-wrzesień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tu i Tam

Napisano 02 październik 2011 - 19:50

Margo78 wiesz co mi pomaga? Gotowanie...kocham gotować :) może dlatego jestem grubsza po prostu ale lubię gotować i piec ciasta :) od niedawna udzielam się w wolontariacie...mam swojego podopiecznego i widzimy się raz w tyg.Świetna sprawa powiem Ci :) poza tym jak nie mam siły wstać rano z ciepłej kołderki,myć się i wszystko inne,bo nie chce mi się i nie widzę w tym sensu po prostu..to i tak wstaje,bo mój pies Reksio chce na dwór..pęcherz po nocy ciśnie:)..później robię sobie kawusie (zmiksowane jeżyny lub inne owoce i cafe late,taka kawa jest dla mnie idealna w gorsze dni :) tak sobie siądę,włączę wiadomości i jakoś dalej coś robię...a czasami po prostu w tą kawą idę dalej do łóżka i sobie śpię albo muzyki słucham :) szperam w necie...pomaga mi też kąpiel z solami...i staram się nastawiać tak bym czerpała z tego przyjemność..a jak mi się nie chce wyjść z domu to specjalnie się z kimś umawiam i na siłę w sumie idę,a później się rozgadam i jest fajnie :)
Dzisiaj to czuje się źle..i chociaż była piękna pogoda,bo ponad 20 stopni to cały dzień przespałam..i jestem strasznie rozbita i boli mnie głowa...
Postaram się iść normalnie spać o możliwej porze...często na siłę zasypiam wmawiając sobie,że jutro będę się czuła lepiej,a gdy rano wstaje to czasami nawet się czuje w miarę dobrze :)
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   margo78 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 14
  • Rejestracja: 22-wrzesień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 październik 2011 - 07:00

wiecie co.zwierzak to chyba w ogóle jest dobra motywacja. psiaczka np. trzeba wyprowadzić, nakarmić, pobawić się z nim i on nas nie skrzywdzi, będzie się cieszył ze wszystkiego
co do gotowania, ja też lubię gotować, ale nie cierpię sprzątać potem garów :)
zauważyłam też że jak mam chandrę to gorzej na mnie działa bałagan, dlatego nie można do niego dopuszczać, działa bardzo dobijająco
ja od paru dni postanowiłam, że nie będę rozmyślała nad sobą i moim życiem, próbuję sobie wmówić że czas pokaże co będzie, zobaczymy jak długo tak pociągnę..
nic konstruktywnego nie robię, szukanie pracy zawodowej to głównie przeglądanie ogłoszeń w necie i na stronach bip, pracę mgr piszę bardzo wolniutko, bo zanim cokolwiek znajdę to mija pół dnia, wczoraj napisałam pół strony, a żeby mieć jeszcze mniej czasu na rozmyślania, zapisałam się na studia podyplomowe.
nie chcę myśleć o przeszłości i o przyszłości, postawiłam na teraz, czasem ciągnie mnie w koszmarne zakamarki mojego umysłu, ale staram się od tego uciekać
pewno tak będzie póki nie spotkam ludzi, którzy odnoszą sukcesy, mają pracę, rodzinę, są piękni i mądrzy, pełni życia, to mnie przeraża najbardziej, że spotkam takich ludzi na uczelni i znowu będę czuła się źle, bo będzie mi wstyd że nie mam pracy, sukcesów, będę się czuła gorsza, czemu ja tak boję się ludzi? myślę że to najbardziej przez to jestem bezrobotna, nie mam pracy, ale boję się jednocześnie co będzie jak ją znajdę. jak sobie poradzę, czy odnajdę się w środowisku. ale jestem głupia, nie umiem tego w sobie zwalczyć :(
minusem jest też, że nie potrafię nie jeść, a waga sama nie spadnie,a przecież ludzi z nadwagą źle się postrzega, każdy myśli, że to obżartuchy i lenie
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Rooko 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 987
  • Rejestracja: 09-październik 11

Napisano 17 październik 2011 - 20:39

Witaj Margo 78.
Gdy za dlugo nie wychodze z lożka pomaga mi moja roczna sunia labladorka tak dlugo mi sie psoci az wstane moja najslodsza dogoterapeutka na swiecie....
Wlasnie czasami tylko dzieki niej wiem jak wyglada swiat na zewnatrz :)
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   akra 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 44
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 31 październik 2011 - 18:59

Zapewne- zwierzątko pomaga bardzo. Ja marzę o psie; ale muszę najpierw uporać się z chaosem i totalnym bałaganem w mieszkaniu. Nie wiem, od czego zacząć :(
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   ShyEmo 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 16-listopad 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 16 listopad 2011 - 21:59

Zakładam słuchawki na uszy, puszczam muzykę.
Czasem pisze wiersz. Czasem coś narysuje, ale i tak wszystko wyrzucam.
Czasem pije w samotności. Czasem z kimś.
Staram się nie umrzeć po prostu.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych