Użytkownik ja_nikt dnia 06 wrzesień 2011 - 22:10 napisał
Racja, nasze problemy musimy rozwiązywać sami, ale obiektywnie patrząc nie zawsze da się je rozwiązać (wbrew temu co mówią). Nie w tych czasach, nie z tymi ludźmi.. Ja wiem, że zmiana otoczenia bardzo by mi pomogła, ale ryzyko jest zbyt duże. Wynajmuję mieszkanie, mam dobrze płatną pracę, ale płacę za to bardzo wysoką cenę, psychicznie jestem już zerem, dzięki 'otoczeniu'. Wszyscy mi mówią (Ci, z którymi szczerze rozmawiam), że powinnam odejść, spróbować gdzie indziej, ale nikt nie da mi gwarancji, że dam sobie radę.. i nie chodzi tu o moje podejście czy strach przed zmianami, tylko o czysto materialne sprawy, a dokładnie o to, że w tych czasach i w tym kraju utrzymywać się samemu jest bardzo ciężko, a przecież trzeba gdzieś mieszkać i coś jeść. Odejdę i albo mi się poszczęści, albo zostanę bez niczego..
widzisz w zyciu jest tak że jak rozwiążesz jeden problem masz sto nowych na horyzoncie ...........jest duzo racji wtym co napisałeś , ale sam zauwaz że Ty sie ze swoimy sprawami borykasz sam , a co do rązwiazywania problemów to jedne mozna rozwiązac drugie nie , gbyby wszystkie problemy były rozwiązywalne swiat byłby przed rajem
Użytkownik hubal edytował ten post 06 wrzesień 2011 - 23:38

Pomoc









