Depresja.ws - Forum: witam - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

witam dłużej nie dam rady Oceń temat: -----

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Zeros 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2088
  • Rejestracja: 15-czerwiec 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 06 wrzesień 2011 - 23:32

Wyświetl postUżytkownik ja_nikt dnia 06 wrzesień 2011 - 22:10 napisał

Witam.
Racja, nasze problemy musimy rozwiązywać sami, ale obiektywnie patrząc nie zawsze da się je rozwiązać (wbrew temu co mówią). Nie w tych czasach, nie z tymi ludźmi.. Ja wiem, że zmiana otoczenia bardzo by mi pomogła, ale ryzyko jest zbyt duże. Wynajmuję mieszkanie, mam dobrze płatną pracę, ale płacę za to bardzo wysoką cenę, psychicznie jestem już zerem, dzięki 'otoczeniu'. Wszyscy mi mówią (Ci, z którymi szczerze rozmawiam), że powinnam odejść, spróbować gdzie indziej, ale nikt nie da mi gwarancji, że dam sobie radę.. i nie chodzi tu o moje podejście czy strach przed zmianami, tylko o czysto materialne sprawy, a dokładnie o to, że w tych czasach i w tym kraju utrzymywać się samemu jest bardzo ciężko, a przecież trzeba gdzieś mieszkać i coś jeść. Odejdę i albo mi się poszczęści, albo zostanę bez niczego..

widzisz w zyciu jest tak że jak rozwiążesz jeden problem masz sto nowych na horyzoncie ...........jest duzo racji wtym co napisałeś , ale sam zauwaz że Ty sie ze swoimy sprawami borykasz sam , a co do rązwiazywania problemów to jedne mozna rozwiązac drugie nie , gbyby wszystkie problemy były rozwiązywalne swiat byłby przed rajem

Użytkownik hubal edytował ten post 06 wrzesień 2011 - 23:38



0

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   ja_nikt 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 06-wrzesień 11

Napisano 06 wrzesień 2011 - 23:55

Sama' :)
Rzecz w tym, że sobie z nimi nie radzę..
Tak ogólnie to jestem przekonana, że życie nie ma sensu, ale (nie wiem dlaczego) ciągle usilnie szukam pomocy..
0

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Zeros 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2088
  • Rejestracja: 15-czerwiec 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 07 wrzesień 2011 - 10:22

Czesć :)
hm...szukasz pomocy w znależieniu sensu zycie ????misja godna pochwały
proponuje Tobie załozenia swojego tematu ;)


0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Neska 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 143
  • Rejestracja: 18-lipiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 14 październik 2011 - 19:07

Najkrótsza droga do obłędu wiedzie przez samotność. :(
1

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Neska 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 143
  • Rejestracja: 18-lipiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 21 październik 2011 - 21:56

Nie umiem zapomnieć tego co było.Starałam się chciałam zapomnieć nie pamiętać.
Nie umiem żyć dzisiaj,teraz.Boję się tego co będzie.
Boję się każdego dnia bardziej.
0

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Neska 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 143
  • Rejestracja: 18-lipiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 11 styczeń 2012 - 21:05

W samotności,nie jest najgorszy brak miłości,przyjaźni czy też brak akceptacji,ale świadomość ich istnienia w okół mnie.
0

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   ZagubionaMysz 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 16
  • Rejestracja: 10-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 styczeń 2012 - 22:45

Cześć Neska,

ja nie wiem, czy powinnam się odzywać, bo ja nie jestem chora, ale jestem partnerką osoby chorej. Mam do Ciebie wiele pyatń od tego ile masz lat, co Ci się przydarzyło, czy jesteś w związku, jaki to był związek, po to czy pracujesz i co możesz o tej pracy powiedzieć.
Nie wiem, czy chcesz pisać, ja nie chciałabym Cię niczym urazić, ale chciałabym Cię pocieszyć, tylko nie wiem jak.
Myslę sobie, że masz w sobie wiele pozytywnych cech,
... może jesteś zbyt dobra dla ludzi, dla świata...
... może nie chcesz komus sprawiać sobą kłopotów i doprowadziło to do tego, ze nikt nie zdaje sobie sprawy, ze te kłopoty masz...
... może jesteś wspaniałą, wartościową osobą, ktora źle trafiła w życiu, na złych ludzi, którzy Cię nie doceniają...

(Przepraszam, że Cię porównam ale znam kilka osób kompletnie życiowo załamanych i oni po prostu nie widzieli swoich dobrych cech, swojej siły, swoich możliwości działania... Fatalne samopoczucie przesłaniało świat...)

Ja tez wiem, co to znaczy "teść" czy inny facet w domu alkoholik, ale udało mnie/nam się tę osobę odizolować...

Czy nie widzisz żadnych rozwiązań wyrwania się z otoczenia, ze środowiska w którym żyjesz?

Pozdrwiam Cię serdecznie!
1

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   Neska 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 143
  • Rejestracja: 18-lipiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 15 styczeń 2012 - 19:05

Cześć Myszko
Dużo by pisać,to jak się dziś czuję ma swój początek już w dzieciństwie.Mój związek był dodatkiem do tego wszystkiego.
Przez ostatnie lata moja praca była związana z małymi dziećmi.W tej chwili nie pracuję.
Przyznam się ze mój problem polega na tym że nie potrafię o sobie mówić.


pozdrawiam
0

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych