Depresja.ws - Forum: Zachowania autodestrukcyjne. Dlaczego? - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 6 stron +
  • « Pierwsza
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Zachowania autodestrukcyjne. Dlaczego? samookaleczenia, uzależnienia, zaburzenia odżywiania Oceń temat: -----

#81 Użytkownik nie jest zalogowany   Kasiczkaaaa 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 58
  • Rejestracja: 26-kwiecień 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 16 styczeń 2012 - 18:54

Okaleczam się, ponieważ przynosi mi to ulgę, kiedy ból psychiczny jest nie do wytrzymania. To dla mnie wspaniałe uczucie, poczuć ostrze żyletki na skórze i zobaczyć swoją krew. Uwielbiam to.
0

#82 Użytkownik nie jest zalogowany   enemy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 15
  • Rejestracja: 11-styczeń 12

Napisano 16 styczeń 2012 - 19:50

Mam na ciele sporo ran po żyletkach, sprzed kilku miesięcy. Traktuje je jak wspomnienia. Każda blizna przypomina mi pewne wydarzenie.
Teraz przychodzi mi to znacznie ciężej. Chcę to zobaczyć, krew, otwierającą się skórę. Ale czegoś się boje. Nie boję się bólu, no bo przecież go nie czuję, nie boję się, że ktoś je zauważy bo potrafię dobrze je maskować.
Pojawiła się we mnie jakaś autoblokada którą chcę zniszczyć.
Nawet tego porządnie nie potrafię zrobić.

„Świat, którego obraz widzę przez soczewkę oka jest obcy, tak niewiele mam z nim wspólnego. Inna półkula ziemi, kontynent i kraj, inna rasa ludzi, język, obyczaje. Wszystko tchnie innością – nawet ja w tym miejscu jestem odmieniony. Tylko krew jest wszędzie czerwona. Chciałbym wrócić do domu… a wracam do rzeczywistości. ”

/Légion étrangère/

0

#83 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:15

Wyświetl postUżytkownik Nuteczka dnia 12 styczeń 2012 - 15:25 napisał

Czy ktoś odczuwał kiedyś chęć okaleczenie samego siebie i miał uczucie że przyniesie mu to ulgę?


taa, na początku chyba działało skoro to praktykowałam. teraz nic to już nie zmienia poza przybywaniem blizn więc raczej się za to nie biorę. utrudnia też życie wiele lat później.
wolę już inne autodestrukcyjne metody które niekoniecznie wiążą się ściśle z bólem, co i tak jest tylko kolejnymi krokami do uwolnienia się od autodestrukcji.
choć niewątpliwie autodestrukcja wciąga. okaleczanie, jedzenie, seks, palenie, narkotyki, alkohol, przemoc, adrenalina...trochę tego jest, a na pewno jeszcze by się coś znalazło.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#84 Użytkownik nie jest zalogowany   Nuteczka 

  • Nad przepaścią.....
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 561
  • Rejestracja: 02-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Na końcu tęczy....

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:59

Dziwne, że ból wiążę sie z jakimś uwolnieniem od problemów i rozterek...
Nie rozumiem siebie i swoich zachowań. Do niedawna nie odczuwałam nic podobnego...
Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów.
0

#85 Użytkownik nie jest zalogowany   Nic 

  • (~.~)
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 717
  • Rejestracja: 30-listopad 11
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:bilokacja centralno-północno-wchodnia

Napisano 23 styczeń 2012 - 14:50

Wyświetl postUżytkownik Nuteczka dnia 12 styczeń 2012 - 15:25 napisał

Czy ktoś odczuwał kiedyś chęć okaleczenie samego siebie i miał uczucie że przyniesie mu to ulgę?


Ja owszem. gasiłem sobie papierosy na wierzchu lewej dłoni. Zawsze działo się to w chwilach potężnego napięcia, kiedy wydawało mi się że już dłużej nie wytrzymam, kiedy marzyłem o tym, żeby wyleźć ze skóry, strząsnąć z siebie tę szpetnie uciułana egzystencję i stanąć obok, wolny od siebie. To zwykle pomagało. Uspokajałem się na kilka godzin. Niestety zostają po tym blizny, zwłaszcza kiedy wielokrotnie kaleczy się to samo miejsce. Przypuszczam że są lepsze metody radzenia sobie z napięciem... ja jednak nie znoszę terapeutów. To głupie oczywiście ale tak już jest.
"Bądźcie posłuszni wieprzom, które istnieją, ja pozostanę wierny moim nieistniejącym bogom. Pozostajemy ludźmi niepojednania"
R. Char
1

#86 Użytkownik nie jest zalogowany   mad_world 

  • Zaawansowany nieudacznik.
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3517
  • Rejestracja: 05-listopad 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 styczeń 2012 - 19:12

Ja się wykańczam powoli...
„Umieranie jest sztuką jak wszystkie inne, umiem ją szczególnie świetnie...” och ta Sylvia P.
0

#87 Użytkownik nie jest zalogowany   XAW 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 3145
  • Rejestracja: 01-listopad 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 styczeń 2012 - 20:24

Wyświetl postUżytkownik mad_world dnia 23 styczeń 2012 - 19:12 napisał

Ja się wykańczam powoli...


Madziu dasz rade <wspiera>

--

Ja jakos tak podobnie do tych co tu pisali wyzej
0

#88 Użytkownik nie jest zalogowany   mad_world 

  • Zaawansowany nieudacznik.
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3517
  • Rejestracja: 05-listopad 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 styczeń 2012 - 20:28

Nie czuję bym dała radę.
„Umieranie jest sztuką jak wszystkie inne, umiem ją szczególnie świetnie...” och ta Sylvia P.
0

#89 Użytkownik nie jest zalogowany   lady_sadness 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 318
  • Rejestracja: 20-sierpień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 23 styczeń 2012 - 21:51

Madzia dajesz, ja natomiast nie mogąc się pociąć znowu wariuję..... ehhh
I'll never tell...
I'll never tell... any of you, any... of... you.
0

#90 Użytkownik nie jest zalogowany   przekora 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 24
  • Rejestracja: 20-listopad 11

Napisano 24 styczeń 2012 - 00:12

Dlaczego? Kara. Za to jaka jestem i co mnie spotkało. Kara za to co tak naprawdę nie było moją winą. Dopiero teraz to widzę.
0

#91 Użytkownik nie jest zalogowany   Critical 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 27
  • Rejestracja: 08-luty 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 15 luty 2012 - 22:18

Moja noga wygląda dziś paskudnie. Zamiana bólu psychicznego na fizyczny i uczucie ulgi, wewnętrzny spokój...
0

#92 Użytkownik nie jest zalogowany   suffer 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 275
  • Rejestracja: 20-październik 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 luty 2012 - 23:13

Najgorsze jest kiedy nawet ból i ta ulga znikają.
Kiedy nawet robiąc sobie krzywde, to już nic nie daje.
Bo sie nic nie czuje.
Bo sie przyzwyczaiło do tego.
Moje ręce aktualnie też wyglądają paskudnie...
Boje sie że znowu ktoś zobaczy, że w szkole będę się znów śmiać...
Najlepiej zamknęłabym sie w domu, żeby nikt mnie nie oglądał, żeby nikt nie widział, żebym mogła zostać sama...
Tak, blizny można traktować jako wspomnienia, albo nawet blizny po ciężkiej walce.
Eh...
Przestałam już czuć.
Nawet teraz kiedy sie tne, robie to automatycznie...
Chwila spokoju, spływająca krew, otwierajaca się skóra...
Nic nowego.
Co wieczór to samo.
0

#93 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 02 marzec 2012 - 13:21

Juz postanowione. Znów do tego wracam.
Tak powinno być. Tak jest w porządku.

Moze jestem uzależniona. Ale dobrze mi z tym. Może odczówam radośc i podniecenie przed samym aktem. Jedyne intensywne uczucia. A potem jestem co prawie u mnie nie występuje jestem zadowolona z siebie.

Kiedyś musiałam sie przejmowac bliznami żeby nikt nie widział żeby ich nie było. Dziś juz nie muszę.

Mogę to zrobić tak jak lubię. Kwasem. Powoli będzie wyżerał mi skórę. Potem gdy będę już mdleć usunę go i zawinę wszystko opatrunkiem. Żeby jutro rano go zedrzeć ze strupem.

To nic że minęły chyba 2 lata od ostatniego razu. To nic że przedtem wytrzymałam chyba 3 lata.

Nigdy nie chciałam z tym zerwać. Zapanuje nad sobą.
0

#94 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9578
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 02 marzec 2012 - 14:12

<brak mi tchu nawet jak tylko to czytam>:mellow:
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#95 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 02 marzec 2012 - 14:15

Ehkem ... Toy to przeze mnie ? Jak tak to przepraszam.
0

#96 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9578
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 02 marzec 2012 - 14:17

czytałam sporą część wątku... a własnie na spacerze musiałam wejsc do apteki po plastery bo syn sie tak pogryzł :(
wszystko razem kocie, wiesz
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#97 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 02 marzec 2012 - 14:18

<głaszcze>
0

#98 Użytkownik nie jest zalogowany   matrix 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 5539
  • Rejestracja: 04-marzec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 02 marzec 2012 - 15:27

Dołączona grafika ja tez tu zajrzałam ..i mnie zmroziło....
Dołączona grafika
Wszystko nagle przygasło. Wszystko zakrzepło. A człowiek nie wie nawet, jakie nieszczęście go dotknęło, i nie płacze nad utraconą pełnią. Cieszy się z odzyskanej wolności, która jest wolnością nieistnienia.

0

#99 Użytkownik nie jest zalogowany   wyobcowana 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 18-marzec 12

Napisano 18 marzec 2012 - 20:53

samookaleczenie to swietny sposob odwrocenia uwagi od emocji

jak mam sytuacje ze nie wytrzymuje sama ze soba, nie pomaga alkohol albo inne uzywki, zlosc, niechec, obrzydzenie do siebie tak silne ze napiety masz kazdy miesien w ciele, uczucia ktore cie rozsadzaja, i nie mozesz w zaden inny sposob ich zagluszyc, kaza ci bezglosnie krzyczec, plakac, zaciskac piesci w bezsilnej zlosci i wtedy tylko sprawienie sobie bolu moze odwrocic uwage od tych nachalnych mysli, a wiec myslisz co bedzie odpowiednie, cos ostrego, jestem malo odporna na bol, mysle ze to plus, mam niewielkie tylko blizny, i przyciskasz, zaczyna bolec, skupiasz sie na tym czy dasz rade docisnac mocniej, pelna koncentacja, obserwacja jak skora sie rozchodzi i wypelnia krwia, skaleczenie pulsuje albo szczypie, zamiast bolu psychicznego czujesz fizyczny, a daje to ogromna ulge
0

#100 Użytkownik nie jest zalogowany   july04 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 361
  • Rejestracja: 16-marzec 12

Napisano 18 marzec 2012 - 21:08

Wyświetl postUżytkownik wyobcowana dnia 18 marzec 2012 - 20:53 napisał

samookaleczenie to swietny sposob odwrocenia uwagi od emocji


Ja myślę, że nie ma sensu w ogóle rozważać "dlaczego?". Tylko tego nie robić- miałem ochotę zrobić sobie coś okrutnego, ale zadzwoniłem od razu do brata- mój brat to człowiek, który nie jedno w życiu widział (na serio!) i przestraszył się o mnie. po czym zwyczajnie opip...ył. Zebym pomyślał o nim, o swojej matce, o chrześniaczce. To poskutkowało, pomyślałem sobie jak oni mogę cierpieć widząc mnie, albo jak ja bym się czuł widząc ich pokaleczonych.
Nie chcę zadawać nikomu bólu- już i tak poraniłem wiele osób.

To dobra metoda- tak myślę, aby pomyśleć, czy aż tak bardzo nienawidzę siebie, że chcę aby inni przeze mnie cierpieli?
tempus fugit - jak jasna cholera
0

Udostępnij ten temat:


  • 6 stron +
  • « Pierwsza
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych