Depresja.ws - Forum: Zachowania autodestrukcyjne. Dlaczego? - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 6 stron +
  • « Pierwsza
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Zachowania autodestrukcyjne. Dlaczego? samookaleczenia, uzależnienia, zaburzenia odżywiania Oceń temat: -----

#101 Użytkownik nie jest zalogowany   ibuprofen 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 16
  • Rejestracja: 08-marzec 12

Napisano 19 marzec 2012 - 01:25

najgorszy jest efekt falowania. niszczy się coś, żeby to później dłuuugo naprawiać i znowu. Takie obłędne koło, zeby tylko mogła być zapewniona ciągłość autodestrukcji, a właściwie podtrzymana jej nieskończoność...
0

#102 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 03 kwiecień 2012 - 00:20

Mi nic nie pomaga to uzależnienie w czystej postaci.
Latam po domu i zadowalam sie kazdym ostrym narzędziem. A potem jest o 100% lepiej. To jest najgorsze.
0

#103 Użytkownik nie jest zalogowany   Critical 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 27
  • Rejestracja: 08-luty 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 kwiecień 2012 - 09:35

Znika to co niszczy psychicznie a pojawia się to co boli fizycznie.
z jednej strony świadomość ze to jest złe, ze są inne sposoby na polepszenie nastroju a z drugiej uczucie ulgi...
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#104 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 03 kwiecień 2012 - 09:39

<głaszcze> Jesli jeszcze czujesz poprawę nastroju w inny sposób wywołane. To 3maj sie z dala od wszystkiego czym możesz zrobić sobie krzywdę. Zachowania auto destruktywne są jak narkotyk.
0

#105 Użytkownik nie jest zalogowany   sniezka90 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 05-kwiecień 12

Napisano 05 kwiecień 2012 - 21:19

Witam wszystkich ... Mam ten sam problem tzn nienawisc do samej siebie i co za tym idzie karanie siebie za wszelkie niepowodzenia :( Mam depresje i stany lękowe , przez 2 tygodnie niegdzie nie wyszłam z domu , kiedy zle się czuje jem najlepiej czekoladę , bo co mam robic nie mam nikogo tylko tv i komputer a moi domownicy zyja jakby nigdy nic widzac , ze całe zycie przesiaduje w pokoju :( nie potrafię się przełamac :(zaufac ludziom , ktorzy patrza tylko wykorzystac , nikt nie potrafi byc szczery :( i jak tu si ę otworzyc :(Musiałam to z siebie wyrzucic, sama nie wiem co robic wiem ze jak sie nie ockne to będzie jeszcze gorzej :(
1

#106 Użytkownik nie jest zalogowany   Critical 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 27
  • Rejestracja: 08-luty 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 05 kwiecień 2012 - 23:04

moje życie wygląda podobnie, właściwie to siedzę i czekam na cud pomimo że w cuda nie wierze…
większość ludzi jest ślepa, nie widzi tego co się wokół nich tak naprawdę dzieje. Nie dostrzegają cierpienia a może nie chcą go widzieć?… Gdy się wyrzuci to z siebie, powie komuś prosto w twarz co się czuje to zaraz u odbiorcy można wyczuć konsternacje lub usłyszeć typową odpowiedz -”weź się w garść” „przesadzasz"A może ja przesadzam?...

życie wyrobiło u mnie taką opinie…

Trzeba trafić na odpowiedniego człowieka, który potrafi zrozumieć.

Samookaleczenie…oczywiście mógłbym robić coś innego by poprawić sobie nastrój np. rozmawiając z kimś…ale nie mam z kim…a właściwie to nie jestem w stanie. Sam się niszczę…
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#107 Użytkownik nie jest zalogowany   Nic 

  • (~.~)
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 717
  • Rejestracja: 30-listopad 11
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:bilokacja centralno-północno-wchodnia

Napisano 06 kwiecień 2012 - 07:41

Nie wiem, ale tak sobie kombinuję... że rzeczywistość chyba nie jest po prostu taka jaka jest, ale taka jaką przez pryzmat własnej subiektywności widzimy. Dlatego tak trudno czasem o empatię. Ludzie zdrowi zwyczajnie nie rozumieją dlaczego w ciepły, słoneczny ich zdaniem dzień, ktoś twierdzi że jest buro, zimno i leje.

Taka samotność percepcji... czy coś. :huh:
"Bądźcie posłuszni wieprzom, które istnieją, ja pozostanę wierny moim nieistniejącym bogom. Pozostajemy ludźmi niepojednania"
R. Char
0

Udostępnij ten temat:


  • 6 stron +
  • « Pierwsza
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych