Depresja.ws - Forum: Podróże w czasie. - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 8 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Podróże w czasie. Oceń temat: -----

#1 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 17:23

Jestem zwolennikiem życia do przodu, że nie warto oglądać się za siebie, ale czasem spotykamy się z czymś co przywołuje nasze wspomnienia z dawnych lat....
Jakiś posiłek, produkt, program tv, urządzenie....itd ;)
I może to jest dobre i dobry pomysł miejsce byśmy się podzielili tymi wspomnieniami :) Na forum są ludzie młodsi i starsi i każdy ma pewnie jakiś sentyment do czegoś, czego już nie ma lub ciężko dostać...
.
Miłych wspominek ;)
Dołączona grafika
0

#2 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 18:22

Dziś zaliczyłem "Alternatywy 4", a w faktach przed sekundą pokazywali ciągnik Ursusa :)
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Rozana 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 10332
  • Rejestracja: 24-lipiec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:17

Jak wspomnienia to wspomnienia! :D

Dzisiaj mi sie przypomnialo,ze jak bylam mala a bylam B) to na wakacjach u babci na wsi...pamietam cielaka pedzacego wprost na mnie...uciekalam ile wlezie za brame...alez bylam wtedy przerazona :D

Pamietam tez jak stalam w kolejce w latach komunistycznych po kawe...Arabeska sie chyba zwala...czy jakos tak...u nas mowilo sie na te ziarenka bunki...potem mama mielila sobie je w takim smisznym mlynku :rolleyes:
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   nika g 

  • ...
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2863
  • Rejestracja: 28-czerwiec 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:19

raz na jakiś czas przyjeżdżał pan ...woda z saturatora(z sokiem lub bez) w musztardówkach.Za dzieciaka to był jednak rarytas,smakowała wybornie :D

Dołączona grafika
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   nika g 

  • ...
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2863
  • Rejestracja: 28-czerwiec 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:20

Wyświetl postUżytkownik Zabulka dnia 14 sierpień 2011 - 19:17 napisał



Pamietam tez jak stalam w kolejce w latach komunistycznych po kawe...Arabeska sie chyba zwala...czy jakos tak...u nas mowilo sie na te ziarenka bunki...potem mama mielila sobie je w takim smisznym mlynku :rolleyes:

mieliśmy ręczny młynek..ale za to jak pachniała! :rolleyes:
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Rozana 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 10332
  • Rejestracja: 24-lipiec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:24

Nioooooooo pachniala pachniala :D

Saturator tez pamietam...ale jeszcze takie napoje byly z woreczkow...slomki sie wciskalo i tez pilo :rolleyes:
0

#7 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:28

W takim młynku to moja matula teraz cukier puder tworzy :)
Woda z saturatora mniam jeszcze oranżada w butelce 0,3 po której się tak długo i głośno pierdziało :rolleyes:
A kapsle oczywiście do gry na krawężnikach lub w piaskownicy ;)
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Rozana 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 10332
  • Rejestracja: 24-lipiec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:33

Ja nie pierdzialam...przynajmniej tego nie pamietam :lol:

O tak tak...kapsle...no patrz! przypomniales mi :rolleyes:

A w noza sie tez u mnie gralo...znaczy tworzylo sie jakis teren na piasku zaznaczalo...i potem sie celowalo...zakreslalo...dokladnie juz nie pamietam,ale cus takiego tez bylo u mnie :)
0

#9 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:33

Żona woła
Wafelek Princini i Chipsy Tegesy!
:D
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Rozana 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 10332
  • Rejestracja: 24-lipiec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:46

Zonka mloda dobrze dobrze,ale swoje wspomnienia tyz ma :D

Strasznie mnie sie spodobal ten watek...to siem rozpisze a co :D

Wspomnienia to wspomnienia...Zaba lat 21...udala sie wraz z paczka przyjaciol na ognisko...styczen byl...-10...ognisko na budowie domu dopiero co fundamenty wylane...troche murow...bylo...7 km od miejscowosci,w ktorej zamieszkiwalam...pojechalismy samochodami...w pierwsza strone...wiadomo,bo trzezwi...impreza sie rozkrecila...zimno nam nie bylo...a gdziez tam...grzalo nas ognisko i wiadomo co jeszcze dodatkowo B) cudnie... i IRA,bo to wtedy bylo full wypas! :D o 5 rano juz niemrawi trza sie bylo ewakuowac...ale juz nie autkami...no to pieszo! 7 km se wyobrazacie?I jeszcze oczywiscie mala,bo mala wieze<sprzet grajacy> trza bylo tachac na plecach...tachalam...dzisiaj nie wierze,ze taka bylam...to byl czad! :D
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   po_ziomka 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1934
  • Rejestracja: 16-wrzesień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z bardzo daleka...

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:54

Wyświetl postUżytkownik Zabulka dnia 14 sierpień 2011 - 19:17 napisał


Dzisiaj mi sie przypomnialo,ze jak bylam mala a bylam B) to na wakacjach u babci na wsi...pamietam cielaka pedzacego wprost na mnie...uciekalam ile wlezie za brame...alez bylam wtedy przerazona :D




Oj oj a mi sie teraz przypomnialo jak ja bylam na wsi na wkakacjach i moja śp ciocia mi przynosila rano buleczki slodkie... oj oj to byly czasy...
Ile ja bym dala za taka buleczke teraz... i ten klimat...

Ech...
Zycie jest jaj pudelko zapalek, brac je zbyt powaznie byloby smieszne, ale byc nieostroznym tez nie dobrze...
Pytasz czy jestem szczesliwa? Tak, na swoj sposob jestem...
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   po_ziomka 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1934
  • Rejestracja: 16-wrzesień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z bardzo daleka...

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:56

Wyświetl postUżytkownik Campi-Dream dnia 14 sierpień 2011 - 19:28 napisał

W takim młynku to moja matula teraz cukier puder tworzy :)



Swego czasu moja mama tez, ale juz chyba takowy wyrzucilismy...Dołączona grafika
Zycie jest jaj pudelko zapalek, brac je zbyt powaznie byloby smieszne, ale byc nieostroznym tez nie dobrze...
Pytasz czy jestem szczesliwa? Tak, na swoj sposob jestem...
0

#13 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 19:56

A pamiętacie Turbówki i Donaldy?
Jak nie jak tak :lol:
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Rozana 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 10332
  • Rejestracja: 24-lipiec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 sierpień 2011 - 20:11

Nooo pewno,ze tak! :D

Donaldy mi Tato z Pewexu przynosil...10 sztukow :lol:

I barbie za 7 dolcow w koncu dostalam :lol:
0

#15 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 20:24

Barbie Katarina "zbierała"
Teraz mi pokauje, że były jakieś takie fajne zabawki co w środku był talk i je się gniotło :huh::D
Ja pamiętam jak ciotka z USA przysłała ołówki z gumką na górze to był dopiero czad w chacie ;p Nie ważne, że w paczce była jeszcze wielka szynka w konserwie. Ołówki były zjawiskowe :lol:
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   po_ziomka 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1934
  • Rejestracja: 16-wrzesień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z bardzo daleka...

Napisano 14 sierpień 2011 - 20:32

tak ja zbieralam te historyjki to chyba byly z donaldow :D
Ach....
Zycie jest jaj pudelko zapalek, brac je zbyt powaznie byloby smieszne, ale byc nieostroznym tez nie dobrze...
Pytasz czy jestem szczesliwa? Tak, na swoj sposob jestem...
0

#17 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 20:38

Wyświetl postUżytkownik po_ziomka dnia 14 sierpień 2011 - 20:32 napisał

tak ja zbieralam te historyjki to chyba byly z donaldow :D
Ach....

Szał jeszcze był na karteczki z notesików
Dziewczyny zbierały je nałogowo :)
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   nika g 

  • ...
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2863
  • Rejestracja: 28-czerwiec 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 14 sierpień 2011 - 22:26

jakiś czas temu próbowałam zarazić grą w kapsle dzieciaki od siostry,nie wiedziały o co mi chodzi,ale się skusiły w końcu :D
jeszcze były klik-klaki.
uwaga prezentuje:
Dołączona grafika
0

#19 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 22:28

Miałem takie !
Strasznie wkurzały motorniczych i kierowców mpk :P
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Gość_Campi-Dream_*

  • Grupa: Gość

Napisano 14 sierpień 2011 - 22:43

"Budyń

autor nieznany

Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wkurwiłem jak nigdy!
Muszę odreagować.
Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dupie. Niech to Dołączona grafika strzeli, Dołączona grafika dr Oetker! No co mnie Dołączona grafika podkusiło, żeby kupić budyń z tej Dołączona grafika firmy? Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem, pobiegłem do sklepu. Poproszę budyń. Proszę. Dziękuję.
Szybki powrót do domu.
Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla.
Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą?
Mam tego dość. Dość Dołączona grafika demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa, które weszło do nas po '89. Chce takich budyniów jak za komuny! W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkurwiającymi grudkami!
I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel! Jak Dołączona grafika można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?
Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały? I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe! A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest "świeże" - co to Dołączona grafika za mleko? A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa.
A te butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę się z nich robiło!... A gumki się z szelek wyciągało Gdzie teraz takie szelki?
Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnych opakowaniach zachowujących świeżość przez pięćset lat? Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków! Jaki dziad skurwił się zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć było, tak normalnie jak ludzie!?
No pytam się, no!
Pierdolę mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki mam ochotę!
Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, Dołączona grafika, nie tak jak w waszych pierdolonych sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna.
Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była, to taka Dołączona grafika, chyba Palma się nazywała.
Wielkie pierdolone koncerny wyjebały na amen z rynku moją ukochaną oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pięć godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym palcem.
Nawet ukochane parówki mi zajebali, dziś już nie robi się takich dobrych jak kiedyś...
W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto kanałówi też nic nie ma. Możemy wpierdalać pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cię szefem nazywali.
Fast foodów też nie było i każdy żywił się w drewnianych budach i żarliśmy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych jednorazówek. A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
A taką Dołączona grafika miałem ochotę na budyń..."


-1

Udostępnij ten temat:


  • 8 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych