Co myślisz gdy mówisz kocham?? Czy mówisz Kocham zwracając uwagę na wielkość tych słów?
#2 Gość_tulipanna_*
Napisano 13 czerwiec 2011 - 09:35
Co myślę gdy mówię Mu, że Go kocham?
Że chcę przy Nim być, że potrzebuję czuć Jego obecność przy mnie, pragnę, by mnie nie opuszczał.. że zdaję sobie sprawę, jak bezbronna jestem bez Niego.. Że to co dobre, Jemu zawdzięczam..
Że chcę, by mnie wziął za rękę i prowadził jak małą dziewczynkę.. by mnie tulił do snu i całował na dzień dobry..
Że jestem mu wdzięczna, że jest taki wspaniały, wyrozumiały, że kocha mnie taką, jaka jestem.. Że jest prawdziwym Gentelmanem.. nic na siłę. wszytsko to moja decyzja.. On po prostu jest.. jest by mi pomóc.. a ja Go kocham..
Wybacza mi moje błędy, tak licznie popełniane.. wiem, że zawsze mogę do Niego wrócić, a On mnie ukocha..
Dziękuję Ci Panie mój i Zbawicielu, że dałeś mi się poznać..
#3
Napisano 13 czerwiec 2011 - 09:47
Użytkownik tulipanna dnia 13 czerwiec 2011 - 09:35 napisał
Aniu właśnie o to mi chodziło. Każdy myślę odczuwa miłość inaczej, każdy ma inne wartości, dla jednej osoby miłość bardzo ważna to miłość do partnera, dla innej miłość do bóg. Chce poznać opinie innych ludzi. Dla mnie np. dużą wartość ma miłość partnerska choć zastanawiam się czy poznałem taka w swoim życiu taka prawdziwą i czy kiedykolwiek poznam... Dzięki za opinie
Dla mnie miość, wezmę tu miłość partnerską znaczy bardzo dużo. Pytałem swoich kobiet, dziewczyn za co mnie kochają z reguły odpowiadały za to że jesteś. Faceci przeważnie mówią szybko "Kocham Cię" co przeważnie znaczy równie dobże "daj mi dupy" ( przepraszam jeśli kogoś uraziłem tymi słowami). Ja nie wierzę już w miłość od tak w miłość od pierwszego wejrzenia, spotkania, która ma przetrwać opierając się na tym zakochaniu. Miłość powinna rodzić się i dojrzewać równocześnie najlepiej z przyjaźnią i przede wszystkim ze zrozumieniem. Moim zdaniem nie można miłości opierać na cielesności bądź na zakochaniu. Nie którzy mówią że nie kocha się za coś. Ja uważam że kocha sie najwyżej po mimo coś tam ( krzywy nos, śmierdzące bąki, chrapanie, ciężki żart, itp. itd), kocha się i akceptuje wady i słabości. Kiedyś słuchałem takiego ks. na yt i mówił on o pytaniu kobiety ( po 50 ) do męża : Jurek za co Ty mnie kochasz? Jurek odpowiedział: Kochanie kocham Twoje zmarszczki, kocham to że na mnie krzyczysz, że często przesolisz zupę, kocham Cibie całą, kocham być z Tobą.
Kiedyś wierzyłem że jest, istnieje i może przetrwać miłość od pierwszego wejrzenia, której kiedyś sam doświadczyłem i że można na niej budować związek. Otóż nie! Można na tym budować oczywiście ale nie miłość tylko pożądanie i namiętność. Związek powinien opierać się na różnych fundamentach typu: przyjaźń, zrozumienie, rozmowa, odpowiedzialność, dojrzałość ettecera ettecera. Gdy ktoś buduje zwązek na bazie sexu, namiętności i zakochania krzywdzi w ten sposób druga osobę, a niejednokrotnie w tym następstwie swoje potomstwo. Często gdy przy tworzeniu związku niema jednego z tych filarów chociażby odpowiedzialności, dzieci mogą rodzić się już z depresją. Często ludzie nieodpowiedzialni bawią się w rodziców i wychowanie, a do tego po prostu się nie-nadają. Powinny być jakieś szkoły przymusowe dla przyszłych ojców i matek bądź chodziarz książki czy jaki... i znów się rozpisałem...
Użytkownik Zaako edytował ten post 13 czerwiec 2011 - 11:16
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 13 czerwiec 2011 - 12:40
I wanna make you feel alive,
Still I notice nothing makes you shatter no no
#5 Gość_Ołówek_*
Napisano 13 czerwiec 2011 - 12:46
Ale dobra, nie będę odbiegał od tematu, bo powoli zaczyna przypominać ten "ogłoszenia matrymonialne", a w związku z pytaniem zawartym w nazwie, zaszczytnie odpowiadam, że nic nie czuję, bo tego nie mówię. Tyle.
#6
Napisano 13 czerwiec 2011 - 12:47
Użytkownik Zaako dnia 13 czerwiec 2011 - 09:47 napisał
Naprawdę dobry post. Wyszczególniłam ten fragment dlatego, że uwielbiam jak ktoś potrafi szczerze przyznać to, co jest w pierwszym zdaniu. Kiedy byłam młodsza to jeszcze miałam nadzieje, że seks nie jest najważniejszy, ale dzisiaj każdy może go mieć ot tak, ta bliskość która jest z nim związana staje się nieważna. Trudno się w sumie dziwić, że dąży się do seksu w związku dlatego, że to jest przecież najwyższa z form kontaktu fizycznego między partnerami. Uczucia mężczyzn to jest coś co zastanawia mnie od zawsze...
Co do miłości od pierwszego wejrzenia, że też nigdy o tym nie pomyślałam, a tak faktycznie jest. Pożądanie może łatwo zgasnąć, żaden fundament. Chyba właśnie znalazłam powód zakończenia kilku moich relacji. '
Miłość partnerska to jest coś do czego naprawdę warto dążyć, ale na pewno nie łatwo ją osiągnąć.
Normalnie bym jakoś logicznie rozwinęła swoje myśli, ale mam momenty kiedy nie umiem.
A jeśli chodzi o to co czuję gdy mówię kocham... Pomijając wspomnianą miłość do Boga. Miłość do rodziny, bliskich. Czuję, że dzięki nim moje życie jest piękniejsze, dają mi siłę, którą chcę z nimi dzielić, pomagać im o każdej porze dnia i nocy, wspierać ich, szanować ich zdanie, zdaję sobie sprawę z poświęceń, jakie mogę dla nich uczynić. Uczucie do tej "drugiej osoby"? To samo + właśnie pożądanie, bliskość. Dążenie do ulepszania świata tej drugiej osoby. Ależ ze mnie idealistka...
Żeby z drugiej strony to też tak działało.
"Existence, well, what does it matter? I exist on the best terms I can,
the Past is now part of my Future, the Present is well, out of hand...
Heart and Soul, one will burn"
#7 Gość_ante_*
Napisano 13 czerwiec 2011 - 13:07
jelsi kiedys to komus powiem,to znaczy ze cala robota ktora teraz zaczynam poszla na marne ;] i to bym sobie pomyslala,+ to ze wpadlam jak sliwka ;] czyli ogolnie-porazka
ale oczywiscie dla normalnych to wzniosle piekne uczucie,i pewnie najpiekniejsze slowo jakie mozna uslyszec od kogos-to tak wg psychologicznych teoryjek
#8
Napisano 13 czerwiec 2011 - 13:23
#9
Napisano 13 czerwiec 2011 - 13:30
a nie pomyłka- jeszcze babci to mówie- bo jest babcina i naprawde kochana
Użytkownik jesienna edytował ten post 13 czerwiec 2011 - 13:30
#10 Gość_tulipanna_*
Napisano 13 czerwiec 2011 - 15:58
#11
Napisano 13 czerwiec 2011 - 16:46
Frozen in the headlights
I must become the lion hearted girl
Ready for a fight
#12
Napisano 13 czerwiec 2011 - 17:19
Jestem zdolna tylko do skrajnych uczuć.
#13
Napisano 13 czerwiec 2011 - 21:23
To, ze zakochaliśmy się w ten, a nie w inny sposób nie oznacza przeciez, że pozniej budując nasza relację nie bylo miedzy nami przyjazni, zrozumienia itp. itd.
No i odniosłam wrażenie, że jesteś smutny/ rozgoryczony/załamany (niepotrzebne skreślić) bo tobie nie wyszło więc teraz jategorycznie zakładasz, że nikomu nie wyjdzie. Patrzy wypowiedz :
"Kiedyś wierzyłem że jest, istnieje i może przetrwać miłość od pierwszego wejrzenia, której kiedyś sam doświadczyłem i że można na niej budować związek. Otóż nie!"
Użytkownik jesienna edytował ten post 13 czerwiec 2011 - 21:38
#14
Napisano 15 czerwiec 2011 - 17:08
Użytkownik jesienna dnia 13 czerwiec 2011 - 21:23 napisał
To, ze zakochaliśmy się w ten, a nie w inny sposób nie oznacza przeciez, że pozniej budując nasza relację nie bylo miedzy nami przyjazni, zrozumienia itp. itd.
No i odniosłam wrażenie, że jesteś smutny/ rozgoryczony/załamany (niepotrzebne skreślić) bo tobie nie wyszło więc teraz jategorycznie zakładasz, że nikomu nie wyjdzie. Patrzy wypowiedz :
"Kiedyś wierzyłem że jest, istnieje i może przetrwać miłość od pierwszego wejrzenia, której kiedyś sam doświadczyłem i że można na niej budować związek. Otóż nie!"
Witaj jesienna. Nie mówiłem że Twój związek nie ma sensu i nie wysyłam was na jakiś kurs. Pisałem swoje zdanie na ten temat, po to założyłem ten temat aby ludzie mówili o swoich przemyśleniach i o uczuciach. Ja mam takie przemyślenia, ( z tego co napisałaś w nawiasach nic bym nie skreślił, a i wiele dodał) tak czuje tak piszę, nie mówie że w każdym przypadku jest tak samo... Jeśli Cie tym co czuje i piszę uraziłem to bardzo przepraszam.
Użytkownik Zaako edytował ten post 15 czerwiec 2011 - 17:09
#15
Napisano 15 czerwiec 2011 - 19:01
#16
Napisano 18 czerwiec 2011 - 16:43
"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."
#17
Napisano 18 czerwiec 2011 - 17:53
Użytkownik hawwa dnia 18 czerwiec 2011 - 16:43 napisał
ja podobnie jak ty mówię synkowi że go kocham i myślę teraz że jestem dla niego wszystkim a on kiedy mi odpowiada to wiem że to jest szczere . ja powiedziałam kocham raz kiedyś - pierwsza i facet mnie zostawił , obecnemu partnerowi obiecałam sobie że pierwsza z uczuciami się nie wyleję a na moje pytanie czy on mnie kocha słyszałam hm hm ale teraz sie zastanawiam co ważniejsze słowa czy gesty i czyny
#18
Napisano 18 czerwiec 2011 - 19:22
"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."
#19
Napisano 18 czerwiec 2011 - 19:27
kiedy mówię, że kocham, oznacza to, że troszczę się o nas,
ale nie poświęcam siebie
sprawiam przyjemności, ale nie zapominam o sobie
szanuję i wymagam szacunku dla mojej osoby
rozmawiam - mówię i słucham
analizuję po to, by nie powtarzać błędów (nie zawsze udaje się od razu)
wiem na pewno, że co innego znaczyło "kocham", gdy miałam 20 lat mniej
i to wszystko dotyczy zarówno miłości do mojej dziecki, jak i do mojego mężczyzny
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 02 lipiec 2011 - 11:31
i moim psom
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią,tzn inaczej człowiek odczuwał znaczenie słowa "kocham" 20 lat temu.Człowiek będąc młodym jest ciekawy i spragniony miłości i w tym okresie jest to chyba najintensywniej odczuwane uczucie,wiążące się również znacząco z cielesnością.
Minęło 20 lat i tak sobie myślę że nie umiał bym już kochać jak nastolatek,moja miłość jest teraz bogatsza w doświadczenia,jest bardziej rozważna,nie jest szalona,ale za to bardzo głęboka.Jeżeli mówię "kocham" to zawsze ze szczerego serca,nie powiem kocham jeśli tego nie czuję.Rzadko żonie to mówiłem,częściej ona mnie mówiła że kocha,nawet niedługo przed rozstaniem słyszałem to słowo,a jednak odeszła.
reasumując: gdy mówię kocham,mówię to szczerze,inaczej odczuwam miłość do mojego dziecka,inaczej do innego człowieka,inaczej do zwierząt,jednak wszystkie te odczucia mają wspólny mianownik: taki że mimo iż każde z tych odczuć miłości,choć jest troszkę inne,to każde jest tak samo ważne.Miłość,to jest najwyższa wartość jaką można osiągnąć i nie można powiedzieć że kogoś bardziej się kocha a kogoś mniej,jeśli kocham to prawdziwie i szczerze,całym sercem.
(Hi 39,19-25)

Pomoc



















