Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * - - 2 głosy

SAMOBÓJSTWO


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3288 odpowiedzi w tym temacie

#1 kate

kate

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 2520 postów

Napisano 01 sierpień 2008 - 18:45


Zjawisko samobójstwa jest dziś postrzegane jako poważny problem społeczny. Codziennie na świecie co najmniej 1000 osób odbiera sobie życie, a usiłowania samobójstwa szacuje się na około 10.000 przypadków. Samobójstwo jest odzwierciedleniem obyczajów, mentalności społecznej i jednostkowej. Zmiany historyczne i kulturowe też wpływają na zjawisko autodestrukcji. Samobójstwo to również swoisty problem społeczny, choć nie można go zaliczyć bezwzględnie do przejawów patologii życia społecznego z powodu niezwykle złożonej warstwy przyczyn i symptomów.

Samobójstwo to śmierć dobrowolna, rodzaj wyboru, jednostkowa decyzja. Jest jednak wątpliwe czy samobójstwo w każdym przypadku jest aktem poprzedzonym pełną świadomością decyzji i pełnym wyborem. Jest to raczej decyzja unikania decyzji i wyborów jako procesu, który towarzyszy człowiekowi przez całe życie. Ten aspekt podejmowania prób samobójczych u dzieci i młodzieży wydaje się szczególnie ważny.

Dziecko lub młoda osoba - jednostki niedojrzałe emocjonalnie, wkraczające dopiero w życie, poddane rozmaitym wpływom środowiska - decydują się na ostateczny krok. Pytamy dlaczego? I nie potrafimy sobie odpowiedzieć, czujemy się bezradni, zaskoczeni niewytłumaczalną dla nas decyzją. Życie jest wartością najwyższą samą w sobie i próba targnięcia się na nie wywołuje w nas proste pytania o przyczynę, na które, niestety, nie można uzyskać jednoznacznej i prostej odpowiedzi.

Moja praca jest w bardzo ograniczonym zakresie odpowiedzią na pytanie o samobójstwo.Temat ten jest niezwykle różnorodny i dotyczy każdej sfery życia człowieka w społeczeństwie. W kolejnych rozdziałach przedstawiłam socjologiczne i psychologiczne podejście do samobójstwa, uwarunkowania psychologiczne i osobowościowe młodzieży podejmującej próby samobójcze oraz wyniki badań empirycznych nad tym problemem.

ROZDZIAŁ I

„Psychologiczne i socjologiczne podejście do zjawiska samobójstwa".

Samobójstwo, obok aspektu społecznego posiada również aspekt psychologiczny. Warstwa psychologiczna samobójstwa dotyczy procesu motywacyjnego i decyzyjnego - samobójstwo zawiera się w psychologii zachowań tak samo, jak każda inna reakcja na rzeczywistość. Psychologia zajmuje się analizą samobójstwa z punktu widzenia jego uwarunkowań, motywacją i osobowością samobójcy.
Istnieje kilka interpretacji tego zjawiska - zależą one od koncepcji danej szkoły psychologicznej. Najbardziej istotne wydają się tu szkoły: Freuda, Adlera, Zilborga, Menningera, Levisa, Briela. Koncepcje te w dużej mierze dotyczą tzw. instynktu śmierci, który inmanentnie tkwi w osobowości każdej jednostki.

Teoria Freuda dotycząca zachowań suicydalnych dochodzi do wniosku, że wszystko, co żyje, dąży do śmierci, do pierwotnego stanu anorganicznego. Ten fizjologiczny wniosek jest utożsamiony z psychologicznym aspektem śmierci tzw. „chęcią umierania". Z kolei Adler sądził, że pożądanie śmierci, to reakcja obronna i chęć zemsty za poczucie niższości. Teza Zilborga brzmi:
pęd do samobójstwa jest dlatego tak silny, gdyż wynika z instynktu samozachowawczego w postaci abberacji tego instynktu pod wpływem depresji. Depresja wyzwala uczucie wrogości w stosunku do siebie. W teorii tej zjawia się element traktujący o relacji „rodzice - dziecko", które - w przypadku nieprawidłowości może być czynnikiem sprowadzającym samobójstwo. Nastepna koncepcja - Menningera - przyjmuje istnienie instynktu śmierci tłumacząc go kompleksem sadyzmu i sadomasochizmu. W samobójstwie występują trzy elementy (przy czym jeden może być dominujący).
Są to: chęć zabijania, pragnienie bycia zabitym, pragnienie śmierci. W samobójstwie, w którym agresja zostaje skierowana na siebie, widoczne jest pomieszanie podmiotu z przedmiotem.

W literaturze psychologicznej dotyczącej samobójstw za istotne kryterium podziału aktów samobójczych przyjmuje się intencję zadania sobie śmierci. Dorpat i Boswell (1963r.) wyodrębniają na podstawie tego kryterium:

- gesty samobójcze, groźby, demonstracyjne zachowanie o niewielkim zagrożeniu śmiercią,
- próby samobójcze ambiwalentne, kiedy szansa tragicznego zakończenia jest prawdopodobna,
- „potencjalnie śmiertelne" próby, w których szansa przeżycia jest mało prawdopodobna.

Teorie te (wymienione powyżej) łączy wspólne podejście - wyodrębnienie obiektywnych psychologicznie mechanizmów tkwiących w człowieku jako jedna z jego sił napędowych. Za istotny minus tych teorii można uważać fakt, że nie tłumaczą one dlaczego tylko nieliczne jednostki podejmują próby samobójcze wykorzystując zakodowany pęd do umierania. Warto przytoczyć również wyniki empirycznych badań psychologów i psychiatrów. W 1949r. E. Ringel (przeprowadził w Londynie badania nad około 700 przypadkami usiłowań samobójczych) doszedł do konkluzji, że samobójstwo to szczytowa faza neurotyzmu, w której występuje utrata sił ekspansywnych .

Samobójstwo jest popełniane pod wpływem zawężenia sfery emocjonalnej i zwiększenia agresji. Samobójstwo to wynik procesu długotrwałego gromadzenia się urazów, które negatywnie wpływają na osobowość. W literaturze francuskiej obszerne studium krytyczne badań dotyczących samobójstw opublikował Deschaies. Wg niego, w badaniach takich, należy zwrócić przede wszystkim uwagę na psychologiczny aspekt samobójstw, a wtórnie potraktować aspekt socjologiczny i uwarunkowania fizyczne.

Można zatem stwierdzić, że wśród autorów brakuje zgodności co do ścisłego określenia samobójstwa i jego motywów. Ważną rolę spełniają tu z pewnością różne kryteria, oceny i definicje, które są z kolei konsekwencją odmiennych stanowisk teoretycznych.

Badacze zjawiska samobójstwa w centrum swoich zainteresowań postawili obecnie problem prób samobójczych wśród populacji ludzi młodych z racji dużej liczby samobójstw właśnie w tej grupie. Badania wykazują, że udane i nieudane zamachy samobójcze podejmują jednostki z zaburzeniami osobowości. Ważne są tu tzw. adolescencyjne zachowania samobójcze, które związane są z zaburzeniami osobowości wynikającymi z psychicznego i fizycznego rozwoju jednostki. Rozwojowi społecznemu jednostki, jej wchodzeniu w nowe role społeczne towarzyszą bardzo często konflikty między jednostką a otoczeniem. Konflikty i nieumiejętność ich przezwyciężenia prowadzą do poczucia bezradności, załamania psychicznego, wycofania się i apatii.

Dochodzą do tego konflikty światopoglądowe, typowe dla okresu dorastania. Młodzież, nim podejmie próbę samobójczą, często sięga po takie formy komunikacji, jak: buntowniczość, zamknięcie się w sobie, ucieczka. Młodzież decyduje się na zamachy samobójcze, bo odczuwa utratę miłości, zerwanie kontaktu z osobami ważnymi dla siebie. Stan ten prowadzi do tego, że otoczenie uznaje się winnym za zło, powstają wtedy pretensje i wrogość. Jednostka uznaje siebie za mało wartościową, nieporadną, nikomu niepotrzebną. W takiej sytuacji „najlepiej" pozbawić się życia. Duża część udanych i nieudanych zamachów samobójczych młodzieży związana jest z zaburzeniami osobowości: psychopatią, neurotycznością i alkoholizmem.

Psychologowie zwracają uwagę na nasilenie się reakcji samobójczych na wiele sytuacji, które do tej pory nie doprowadzały do depresji lub autoagresji. Sytuacje społeczne atakują jednostkę, coraz bardziej bezradną. Wbrew tezie, że społeczeństwa przechodzą unifikację kulturową można zaobserwować dywersyfikację sytuacji społecznych. Każdy człowiek odczuwa potrzebę akceptacji, związków emocjonalnych, identyfikacji, odróżniania się, integracji. Czasy, w których żyjemy, są nastawione na ciągłe osiąganie sukcesów, na zdobywanie akceptacji społecznej, na odbieranie satysfakcji z tytułu prestiżu. Najmniejsze niepowodzenia to ogromny stres - społeczeństwo ocenia jednostkę z efektów działania, a nie starań i warunków.

Mamy tu wytłumaczenie zjawiska, jakim jest popełnianie samobójstwa nawet przez dzieci, z powodu otrzymania złego stopnia w szkole! Mechanizmem intensyfikacji potrzeb psychicznych i zaburzenia proporcji między poszczególnymi potrzebami psychicznymi jest nastawienie na akceptacje emocjonalną i zabezpieczenie emocjonalne. W rodzinie tradycyjnej, dosyć ustabilizowanej dzieci i młodzież mogły mieć oparcie w rodzicach i dziadkach. Sytuacja życiowa młodego pokolenia w obecnych czasach jest o wiele gorsza, dziecko jest narażone na odbiór dewaluacji ideałów, uczuć, kultury obyczajowej.
Jednostka jest również inaczej niż kiedyś usytuowana w pracy. Społeczeństwo pracuje zawodowo, ten, kto lepiej zarabia, jest postrzegany lepiej, bez względu na to, jaką pracę wykonuje. Jednostka potwierdza swą tożsamość przez pracę - momencie jej utraty lub odejścia na emeryturę odchodzi w pustkę. Jej samopoczucie pogarsza się, gdy jest przekonana o swej nieprzydatności. Nastąpiło przesunięcie ważności potrzeb, intensyfikowały się te, których niezaspokojenie wiąże się z utratą wiary w sens życia.

Socjologiczna interpretacja samobójstwa związana jest z analizą autodestrukcji w kontekście jej społecznych uwarunkowań. Samobójstwo jest dewiacją i tak samo jak inne dewiacje jest wskaźnikiem dezintegracji społeczeństwa. To niekorzystna sytuacja środowiskowa wpływa na postawy i zachowania jednostek.

W klasycznej pracy z roku 1897 Emile Durkheima „Le suiciole" samobójstwo to zjawisko społecznie determinowane w dużej mierze cechami grup społecznych, z których samobójcy się wywodzą i typem społeczeństwa, w którym żyli. Zachowania autodestrukcyjne nie są faktami jednostkowymi - są ściśle związane z rzeczywistością społeczną, której są przejawem. Wg Durkheima: „Jeśli wiec nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie decydują się na odebranie sobie życia, to możemy - i powinniśmy - znaleźć wspólne uwarunkowania samobójstw, ich społeczny kontekst.

I wprawdzie pozostanie w dalszym ciągu nie wyjaśniony problem: „dlaczego właśnie ta jednostka, która należy do grupy potencjalnie samobójczej, samobójstwo popełnia, inne zaś jednostki z tej samej grupy samobójstwa jednakże nie popełniają, ale podjęta zostanie próba ustalenia wspólnych źródeł, determinujących nasilanie się zachowań samobójczych". I dalej: „Ustaliliśmy, że każda grupa społeczna przejawia specyficzną tendencję do samobójstw, której nie wyjaśnia ani społeczno- psychologiczna konstrukcja jednostki, ani natura środowiska fizycznego. Przez alienację zatem doszliśmy do wniosku, iż musi ona zależeć koniecznie od przyczyn społecznych i sama w sobie konstytuuje zjawisko społeczne [...]."

Durkheim wyróżnił 4 rodzaje samobójstw:

1. samobójstwo egoistyczne - jest wynikiem zbyt słabej integracji jednostki z grupą i społecznością.,
2. samobójstwo altruistyczne - jest skutkiem zbyt silnej integracji ze środowiskiem, zbyt silnej identyfikacji z celami i interesami grupy, zbyt daleko posuniętej socjalizacji (np. czyny pilotów kamikadze),
3. samobójstwo anomiczne - jest przejawem zakłócenia ładu społecznego, wskaźnikiem jego rozregulowania, sytuacji, w której zachowania jednostki są w zbyt małym stopniu kontrolowane i stymulowane przez społeczeństwo.
4. samobójstwo fatalistyczne - związane jest z sytuacją jednostki, która znajduje się w pozycji bez wyjścia, kategoria ta jednak nie była przez szkołę Durkheima rozwijana.

Bardzo interesująca jest teza o wpływie środowiska zamieszkania na nasilenie zgonów samobójczych (związana zresztą z klasyczną teorią samobójstw). M. Halbwachs wskazywał, że niektóre czynniki uważane przez Durkheima za suicidogenne mają wpływ pozorny. Takie zmienne jak: religia, stosunki rodzinne, struktura społeczno-zawodowa, wykształcenie i status społeczno-ekonomiczny są w istocie funkcjami stylu życia miejskiego i wiejskiego, który jest ważną zmienną wyjaśniającą samobójstwo.

Ten aspekt był brany pod uwagę w koncepcji anomii i w teorii społecznej dezintegracji Thomasa Znanieckiego, które objaśniają nasilenie samobójstw w miastach z wyższym stopniem dezintegracji środowiska miejskiego, rozluźnieniem więzi rodzinnych i sąsiedzkich, niesprawnym funkcjonowaniem systemu kontroli społecznej. Ludzie musieli zaadoptować się do nowych warunków życia , które stworzył rozwój i budowa wielkich miast. Należało przyswoić nowe wzory życia, które byłyby adekwatne do nowych potrzeb społecznych i nowych warunków. Przemiany industrialne stworzyły sytuacje złożoności i wieloaspektowości społecznej. Np. migracje, jako istotny element uprzemysłowienia, są jednocześnie zmienną pośredniczącą w narastaniu zachowań dewiacyjnych.

Materiały empiryczne nie potwierdzają jednak istnienia zależności między miejscem zamieszkania (miasto - wieś) populacji samobójców a częstością występowania samobójstw. Różnice w tym zakresie dotyczą wyższych współczynników samobójstw na wsi niż w mieście. Jakie są jednak konsekwencje dla socjologicznej teorii samobójstw z wyników badań empirycznych? Empiria niekoniecznie podważa tę teorię, w pewien sposób nawet ją rozszerza, potwierdzając odkryte wcześniej prawidłowości w określonych warunkach współczesnych. We wsi polskiej powtórzył się zespół czynników, które w mieście doprowadziły do wzrostu samobójstw: osłabienie więzi w środowisku i związane z tym poczucie izolacji, narastające procesy dezintegracyjne. Tradycyjne, kulturowe mechanizmy integracji i kontroli społecznej na wsi uległy osłabieniu.

Istnieje jednak bardzo ważny element w socjologicznej teorii samobójstw. Jaka grupa społeczno-zawodowa, warstwa lub klasa jest mniej lub bardziej suicidogenna? Trójczłonowy podział badanej zbiorowości, którego przesłanką było nasilenie wskaźników samobójstw, okazał się zbliżony z klasowym i warstwowym podziałem na klasę robotniczą, inteligencję i chłopstwo. Grupa inteligencka oscyluje wokół przeciętnych współczynników samobójstw charakteryzujących ogół zatrudnionych, wbrew przyjętym poglądom na samobójstwo jako zjawisko w znacznej mierze inteligenckie.
Ciekawe są duże skrajne tendencje nasilenia zachowań autodestrukcyjnych wyrażane w dwóch pozostałych grupach - fakt najniższych współczynników samobójstw w środowisku wiejskim wydaje się sprzeczny z nasileniem samobójstw w środowisku wiejskim. Jest to pozorne, ponieważ liczebną grupę samobójców stanowią robotnicy leśni i rolni. Jeśli zaś chodzi o robotników, to współczynnik samobójstw jest wśród nich najwyższy. Przedmiotem socjologicznych badań samobójstwa jest też problem jego uwarunkowań religijnych w powiązaniu z kulturą i obyczajami. Wiara chrześcijańska stanowi tu najsilniejszy czynnik profilaktyczny.

Opisując w niniejszym rozdziale dwa podejścia do złożonego zjawiska samobójstwa, chciałabym podkreślić, że ma ono uwarunkowania zarówno psychologiczne jak i socjologiczne. Błędem byłaby interpretacja opierająca się tylko na jednym z tych czynników. Samobójstwo jest tragedią jednostki ludzkiej, ale wykracza poza indywidualne ramy zarówno jeśli chodzi o przyczyny, jak i profilaktykę. Rola środowiska i warunków społecznych jest tu nieoceniona. Samobójstwo to problem indywidualny, ale posiada również swoje społeczne przyczyny i skutki.

ROZDZIAŁ II

„Przyczyny młodzieżowych zamachów samobójczych".

Wielu socjologów zachowania samobójcze u młodych ludzi wiąże z funkcją nawiązania kontaktu z osobami znaczącymi i stanowi formę wołania o pomoc. I.B. Weiner (1997) uważa, że poprzez zamach na własne życie młody człowiek „próbuje rozpaczliwie sygnalizować swoje głębokie cierpienie oraz osiągnąć jakąś zmianę w tym, co się stało nie do zniesienia". W wielu przypadkach stwierdza się narastający od lat kryzys, problemy w miarę upływu czasu stają się bardziej trudne, jest ich coraz więcej. Nawarstwiają się i wtedy okazuje się, że nie ma strategii, aby je zwalczyć i rozwiązać.
Problemy te w dużej mierze wiążą się z sytuacją domowa, dołączają też do nich dylematy powiązane ze szkołą i kontaktami z płcią przeciwną. Jeśli przyjmiemy, że zamach na życie jest formą wołania o pomoc, to można zapytać: jakie cechy środowiska rodzinnego powodują tak dramatyczne formy apelowania o zainteresowania i zwrócenia uwagi na przerastające młodzież problemy?

W licznej literaturze na ten temat możemy znaleźć pewien „negatywny model teoretycznej rodziny". A zatem dziecko w takiej rodzinie ma poczucie niższości i nieadekwatności, nie jest kochane i akceptowane. W dziecku wytwarza się karzące superego z silnym poczuciem winy i wstydu, oraz bardzo mocny autokrytycyzm, które uniemożliwia uzyskanie wymarzonych osiągnięć. Rodzice dziecka powinni ustawicznie podkreślać, że jest bezwartościowe. Interakcje pomiędzy rodzicami i dzieckiem powinny być tak zaprogramowane, aby pobudzały głębokie poczucie winy, ciepło, miłość, kontakt i poparcie powinny być dawane niechętnie. Rodzice ustalają pewne wymagania, których dziecko mimo usilnych starań nie będzie w stanie zaspokoić. W piątym roku życia dziecka, ojciec popełnia samobójstwo, a matka oddaje dziecko do rodziny zastępczej - dziecko czuje się odpowiedzialne za utratę obojga rodziców. Świat dziecka staje się chaotyczny i niestały. W przypadku decyzji o samobójstwie młoda osoba traktuje śmierć jako rozwiązanie długotrwałych problemów życia i ich wynik.

Wielu autorów podkreśla, że w rozwoju zachowania autodestrukcyjnego znamienną rolę pełni śmierć jednego lub obojga rodziców przed okresem dojrzewania. W badaniach Cain i Fast (1966,1969) na temat wpływu samobójstwa na dzieci, wykazali, że u dzieci wystąpiła patologia w zakresie superego i silne poczucie winy związane z wczesnymi wrogimi pragnieniami skierowanymi w stosunku do tego z rodziców, który popełnił samobójstwo. Ponadto dzieci sądziły, że samobójstwo było dobrowolnym aktem, przez który rodzice udowodnili bezwartościowość własnych dzieci (rodzice dawali im do zrozumienia, że są przyczyną ich depresji i zmartwień).
Wniosek:
wyższy jest wskaźnik samobójstw w rodzinach, w których uprzednio jedna z osób popełniła samobójstwo. Warte jest podkreślenia zjawisko, że w próbach samobójczych dzieci i młodzieży - obok trudności w relacjach interpersonalnych
- zaznacza się pragnienie połączenia się z jednym ze zmarłych rodziców lub z inną bliską osobą. Samobójcza śmierć jednego z rodziców dostarcza modelu rozwiązywania trudnych sytuacji. Świadczy również o silnej identyfikacji z ukochaną osobą.
Istotny jest z pewnością wiek dziecka, które dotknęło śmierć w bliskiej rodzinie (Ohara 1960). Im młodsze jest dziecko w czasie śmierci bliskiej osoby, tym wyższe jest prawdopodobieństwo, że popełni samobójstwo w przyszłości. Większość badaczy dostrzega związek pomiędzy zachowaniem suicydalnym, a faktem rozbicia rodziny w dzieciństwie. Środowisko rodzinne może stworzyć inny, dezintegrujący element: wrogość w stosunku do jednostki. Ważne jest w tym przypadku pytanie: kto z kręgu rodziny pragnie śmierci potencjalnego samobójcy, który to pragnienie wyraża osobiście i rodzina utwierdza go w przekonaniu, że sam jest przyczyną swej trudnej sytuacji. Osoba taka nie umie obronić siebie samej, a krytykę otoczenia przetwarza na agresję w stosunku do siebie.

Worden (1976) na podstawie analizy czynnikowej danych uzyskanych z badań 40 pacjentów po próbach samobójczych, wyodrębnił 13 czynników związanych ze środowiskiem rodziny i osobowością:

1) słabe relacje interpersonalne
2) rodzina często zmieniała miejsca zamieszkania w okresie dzieciństwa, wczesne opuszczenie rodziny, rozluźnienie więzów z rodziną
3) jednostka we wczesnym dzieciństwie zetknęła się ze śmiercią w rodzinie, czasem samobójczą
4) utrata członka rodziny (lecz nie matki) z powodu nowotworu
5) ujawnienie potrzeby kontroli innych ludzi i sytuacji, kładzenie nacisku na własne umiejętności
6) pozycja dziecka w rodzinie (rodzina mała)
7) separacja od rodziców we wczesnym wieku przez porzucenie, dobrowolne opuszczenie
8) patologia rodziny (alkoholizm, niechęć do pracy, destrukcyjne kontakty między dzieckiem a rodzicami)
9) zachowania zagrażające życiu
10) społeczna patologia
11) brak uczestnictwa w różnorodnych grupowych działaniach, izolacja
12) samobójstwo matki miało wysoki ładunek
13) zmiany religii.

Liczne badania koncentrują się na osobowości rodziców suicydentów. Matki suicydentów charakteryzuje infantylność, impulsywność, zmienność, nie dostarczają dziecku poczucia bezpieczeństwa, są autorytatywne, dominujące, hamują dążenia dziecka do niezależności. Ojcowie zaś są przedstawiani jako słabi, pasywni, nieobecni, nadużywający alkoholu, nie potrafiący pokazać swych uczuć. Traumatyczne czynniki związane z rodziną potencjalnych suicydentów, takie jak: rozbita rodzina, utrata rodziców przez śmierć, alkoholizm i choroby psychiczne powodują, że jednostka staje się nieodporna psychicznie i w stanie stresu podejmuje działania, które mają na celu pozbawienie się życia - są zemstą.

Do elementów składających się na zachowania suicydalne możemy zaliczyć również depresję i agresję. Wbrew oczekiwaniom, związek depresji z samobójstwem nie jest tak oczywisty, jak można byłoby się spodziewać. Wiele osób depresyjnych nie popełnia samobójstwa, a nie depresyjni usiłują targnąć się na swe życie. Zasługuje na podkreślenie fakt, że depresja w okresie dojrzewania przybiera nieco inny charakter (trudno ją wtedy rozpoznać), choć występuje dosyć często. U młodych ludzi depresja jest ukrywana przez gwałtowne reakcje, apatię, symptomy somatyczne, ucieczki z domu, wychowania antyspołeczne. Bakwin (1964,1965) dowodził, że 40 % młodych ludzi usiłujących pozbawić się życia, ujawnia depresje w stopniu średnim lub wysokim. Jeśli chodzi o genezę depresji w zachowaniach suicydalnych to np. wg Freuda z depresja wiąże się utrata miłości lub jakiejś idei - u osób depresyjnych występuje niedojrzały stosunek do przedmiotu miłości, obniżone poczucie własnej wartości. Większość socjologów jest jednak zdania, że w genezie autoagresji inne czynniki odgrywają decydującą rolę niż depresja. Beck (1967) stwierdził, że najsilniejszy związek z zachowaniem suicydalnym posiada interpretowanie swojej sytuacji jako beznadziejnej i niemożność znalezienia rozwiązania dylematom życiowych.

To poczucie beznadziejności mierzone psychometrycznie lub klinicznie, silniej wiąże się z zamiarem samobójczym niż depresja. Podsumowując rozważania dotyczące roli depresji w samobójstwie, można stwierdzić, że nie każda depresja prowadzi do samobójstwa, ale nie ma samobójstwa bez depresji.

Pogląd, że samobójstwo jest formą agresji zwróconą do wewnątrz reprezentuje wielu autorów. Stanowi ekstremalny wymiar agresji zwróconej do wewnątrz i podobnie jak morderstwo jest traktowane jako ekstremalna forma agresji zwróconej na zewnątrz. Samobójstwo i zabójstwo należą do dwóch różnych aspektów tego samego instynktu - z tego powodu poszukuje się w osobowości jednostek cech, które determinują wybór kierunku agresji.
Wyniki badań (Kelfikangas-Jarvinen 1918) wskazują, że zarówno przestępcy, jak i osoby po próbach samobójczych reprezentują ten sam typ dezintegracji społecznej, ujawniają narcyzm, mają rozszczepione ego, niższą samoocenę oraz paranoidalną interpretację rzeczywistości. Wrogość i depresja potwierdza psychoanalityczne podejście dotyczące depresji, jako ważnego czynnika w etiologii samobójstw, oraz tezę ujmującą samobójstwo jako wyraz agresji skierowanej do wewnątrz. Samobójstwo to działanie „acting out". Zabójcy zaś charakteryzowali się szczególną potrzebą akceptacji i podziwu otoczenia, brakiem umiejętności tolerowania depresji. Innych ludzi traktowali jako obiekty regulujące ich frustracje, ich reakcja nienawiści, gniewu wyrażała się w zachowaniach typu „acting out" .

Niemożność wyładowania agresji w sposób bezpośredni powoduje jej zwrócenie do wewnątrz. Taki mechanizm agresji jest identyczny zarówno u dzieci i młodzieży, jak i dorosłych. U dzieci i młodzieży istnieje większa zależność od obiektów miłości (są to najczęściej rodzice). Jeśli pojawia się groźba utraty obiektu miłości, wyzwala się gniew w stosunku do osoby frustrującej, w powiązaniu z poczuciem bezradności i bezwartościowości oraz depresja. Kiedy napięcie jest bardzo wysokie i zawiodły mechanizmy obronne, to dochodzi do samobójstwa lub jego ekwiwalentu.
Jednak dzieci rzadko popełniają samobójstwo, ponieważ są jeszcze bardzo mocno uzależnione od rodziców i nie zakończył się proces identyfikacji. Inaczej jest w okresie dojrzewania (bardzo burzliwym dla młodej osoby). Zmniejsza się zależność od obiektów miłości, pojawiają się silne emocjonalne stresy związane z powtórnie uaktywnionymi konfliktami z okresu dzieciństwa, jednostka jest również bardziej zdolna do zadawania sobie bólu. Dlatego też możliwość działalności autodestrukcyjnej wzrasta. Motywem dominującym samobójstw jest widoczna w tym, że jednostka zabijając siebie zabija też inne osoby oraz w radości z powodu cierpienia i poczucia winy wywołanego u bliskich osób. Próba samobójcza to kara lub bierna zemsta wymierzona przeciwko rodzicom lub nauczycielom.

Natomiast Baechler wyodrębnił 4 typy samobójstw młodzieżowych:

a) ekspiacyjne
B) agresywne
c) ofiarne
d) samobójstwo jako gra.

Typy te charakteryzują się mniejszą lub większą możliwością alternatywnych rozwiązań. Celem samobójstwa nie jest śmierć, ale ucieczka, agresja, ofiara lub gra. Peigne, Elis, Bavouzet zastosowali tę typologię do 80 przypadków samobójstw usiłowanych wśród młodzieży i stwierdzili, że:
- 10% przypadków stanowiły samobójstwa przypadkowe
- 20% przypadków było związanych z utratą bliskiej osoby
- 70% przypadków było agresywnych z mniejsza lub większą komponentą ucieczki lub gry.
Ponadto agresywne próby samobójcze występują najczęściej u jednostek narcystycznych, niezdolnych do tolerancji frustracji.

Dane z badań i literatury światowej wskazują, że nie można rozpatrywać problematyki samobójstw usiłowanych i dokonanych bez analizy agresji i depresji. Są one istotnymi komponentami aktu samobójstwa, ich siła zaś zależy od indywidualnego przypadku. Pogląd różnią się tylko na temat genezy depresji i agresji oraz ich wzajemnego powiązania. Agresja jest też istotnym składnikiem tzw. syndromu presuicydalnego , który objawia się nastepująco:

1) zawęża się przestrzeń życiowa, występuje poczucie, że ograniczona jest wolność poruszania, zainteresowań;
koncentracja na myśleniu o własnej śmierci
2) hamuje się rozwój agresji, które kieruje się w konsekwencji przeciwko sobie samemu
3) trudności wewnętrzne i zewnętrzne powodują, że jednostka koncentruje się na myślach samobójczych: jest to swoista ucieczka w świat fantazji.

ROZDZIAŁ III

„Próby samobójcze młodzieży - badania empiryczne i próba ich interpretacji".

Badania obejmowały zjawisko podejmowania prób samobójczych przez małoletnich - celem było zbadanie przyczyn i okoliczności dokonywania zamachu na własne życie. Problemy szczegółowe tych badań były następujące:

- Jaki jest wpływ indywidualnych właściwości nieletniego na podejmowanie prób samobójczych?
- Czy środowisko rodzinne ma wpływ na podjęcie próby samobójczej przez dziecko?
- Jaki wpływ ma środowisko rówieśnicze i szkolne na podejmowanie prób samobójczych?

Badania przeprowadzano w klinikach Akademii Medycznej (w szpitalach: Chorób Wewnętrznych i Ostrych Zatruć, Klinice Psychiatrii Dziecięcej, Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych i Klinice Chorób Dzieci w Szpitalu Wojewódzkim). Zastosowano metodę przypadków indywidualnych, wykorzystano techniki wywiadu, obserwacji, i analizy dokumentów. Badano 13 osób (11 dziewcząt i 2 chłopców) z rodzin robotniczych, małodzietnych, żyjących w dobrych warunkach materialnych na terenie Gdańska. Jakie są wnioski:

1. Badani mieli zmniejszona odporność psychiczną, niedojrzałą osobowość, niezrównoważony i słaby temperament (nerwowość, nadwrażliwość, brak zainteresowań, brak umiejętności nawiązywania kontaktów).
2. W celach samobójczych wykorzystywano środki farmakologiczne (np. relanium, aviomarin), gaz, podcięcie żył, skok z wysokości.
3. Ewidentnie nieprawidłowe funkcjonowanie rodziny:
a) nadmierna nerwowość rodziców,
B) alkoholizm, gwałty, kłótnie z rękoczynami,
c) brutalne i upadlające zachowania współmałżonka,
d) nieodpowiedni podział obowiązków,
e) autokratyczny styl postępowania rodziców, kary fizyczne,
f) niewystarczająca akceptacja dzieci przez rodziców,
g) negatywny stosunek dzieci do rodziców (lęk, wrogość, nienawiść),
h) stosunki miedzy rodzeństwem a badanymi na ogół poprawne, choć czasem miała miejsce zazdrość o miłość rodziców.
4. Nastawienie wobec klasy na ogół pozytywne, choć niektórzy sygnalizowali odtrącenie przez rówieśników; wyniki w nauce decydowały o miejscu w klasowej hierarchii.
5. Rola (dość znaczna) nieprawidłowych stosunków w grupach nieformalnych, które były odskocznią od atmosfery w rodzinie.
Ogólnie można stwierdzić, że na syndrom presuicydalny składają się: uwarunkowanie indywidualne, środowisko rodziny, szkoły, rówieśników.

Badania V. Tuszyńskiej skupiły się na sposobie funkcjonowania rodzin, których dziecko znajduje się po próbie samobójczej. Jakie są systemy rodzinne, w których wychowują się nieletni samobójcy? Uzyskując odpowiedź na to pytanie można byłoby powziąć skuteczne działania profilaktyczne. W kwestiach formalnych badań autorka podjęła się zbadania następujących wymiarów życia rodzinnego: pomiaru spójności i adaptacyjności, jakości komunikacji w rodzinie, poziomu stresu rodzinnego (minionego i aktualnego), sposobu radzenia sobie z kryzysami rodzinnymi, poziomu zadowolenia z życia. Badaniami objęto dwie grupy rodzin. Grupa E liczyła 20 dziewcząt po próbach samobójczych. Przedział wieku dziewcząt wynosił 15 - 19 lat, sposób samobójstwa: zażycie nadmiernej ilości leków. Dziewczęta były uczennicami lubelskich szkół średnich, pochodziły z rodzin niepełnych (10 - 50%), część z rodzin pełnych (6 - 30%) i z rodzin zrekonstruowanych (4 - 20%). 70% dziewcząt utraciło jednego z rodziców, uzyskano też wypowiedzi 17 matek i 12 ojców. Grupę K stanowiło 30 rodzin, w których nie było prób samobójczych - przebadano córkę, matkę i ojca. Wiek dziewcząt - 15 - 19 lat. Rodziny były pełne.

WNIOSKI 1. Spójność i adptacyjność wyznaczają sposób funkcjonowania rodziny - ich obniżony poziom w grupie E spowodował rozluźnienie więzi emocjonalnych pomiędzy członkami rodziny (zjawisko chłodu emocjonalnego).

2. Podwyższenie poziomu stresu rodzinnego.

3. Członkowie rodzin z grupy E preferują aktywne zmaganie się z kryzysem - możliwość rozwiązania problemów przy współudziale przyjaciół, krewnych.

4. Młodzież z grupy E nie są zadowoleni z życia (w porównaniu z grupą K).

5. Zburzenia komunikacji w grupie E: członkowie rodziny w związku z blokadą przepływu informacji nie mogą zrozumieć swych oczekiwań, ustalać wspólnych celów , realizować własnych potrzeb.

Wyniki potwierdzają zatem tezę o zaburzeniu funkcjonowania systemu rodzinnego młodzieży po nieudanych próbach samobójczych. W rodzinach grupy E działa mechanizm sprzężenia zwrotnego: negatywne doświadczenia w kontaktach z bliskimi powodują rozluźnienie więzi z nimi, po pewnym czasie swoista adaptację do aktualnych cech rodziny, a to powoduje serię posunięć, które oddalają dziecko od rodziny. Istotne jest także to, że aż 70% badanej młodzieży doświadczyło odejścia lub utraty rodzica - fakt, który wpłynął bardzo mocno na funkcjonowanie systemu i był szokującym doświadczeniem (jest to ważna determinanta podejmowania próby pozbawienia się życia).

Z badań, których przebieg i wnioski przytoczyłam wynika nade wszystko, że na decyzję o podjęciu próby samobójczej w sposób przeważający wpływają zaburzenia w funkcjonowaniu układów środowiskowych (dom, szkoła). Należy jednak wziąć pod uwagę inne czynniki używanie, a tym bardziej nadużywanie alkoholu przez młodzież ma ujemny wpływ na jej rozwój psychiczny, może spowodować psychodegradację jednostki. Alkohol jest bodźcem wyzwalającym autoagresję, jest często stymulatorem zamiaru samobójstwa i jego realizacji. Mniej liczne, ale za to tragiczne w skutkach (wszystkie zakończone śmiercią) były samobójstwa, w których samoistną przyczynę zamachu na życie stanowiła narkomania. Znaczącą pozycją wśród przyczyn targnięcia się na życie zajmowały również niepowodzenia w miłości (dominowały tutaj dziewczęta, u których dziedzina uczuć jest szczególnie ważna). Niebagatelny wpływ na zamach samobójczy ma również choroba (często psychiczna) lub jej długotrwały i pełen cierpień przebieg.

Do instrumentalnych zaś motywów samobójczych można zaliczyć tzw. faktyczne zamachy samobójcze, które służą osiągnięciu określonych celów (np. chęć wymuszenia na rodzicach oczekiwanego postępowania, złagodzenia rygoryzmu). Taktyka polegała na użyciu środków nieskutecznych, pozorujących zamiar targnięcia się na życie (dominowało otrucie). Sprawca zamachu starał się by być w pobliżu ludzi, którzy mogą mu udzielić pomocy. Szczególną grupą wśród nieletnich samobójców jest ta, w której wykazano brak odporności na przeciwności losu i trudności życiowe, często wiązało się z dokonaniem przestępstwa lub wykroczeń - obawa przed konsekwencjami

doprowadzała do zamachu na życie. Osamotnieni, nieznajdowanie sensu życia również doprowadzały do autoagresji. Młodzi ludzie są też podatni na pewne wzory z literatury lub filmu - popełniając samobójstwa wskutek nadmiernej solidarności i utożsamianiem się z przykładem - jest to naśladownictwo. Zdarzają się też przypadki wspólnego podejmowania decyzji o samobójstwie i wspólnego ich realizowania. Na koniec tego rozdziału warto, jak sadzę zaznaczyć, że wbrew potocznym przekonaniom, że człowiek, który grozi popełnieniem samobójstwa, nie realizuje swojej zapowiedzi, jest niezgodna z prawdą. Należy do takich zapowiedzi podchodzić z uwagą i bardzo poważnie traktować człowieka, który je wypowiada. Często jest to sygnał, który trzeba usłyszeć i nie należy go bagatelizować. Jest to pomocne w profilaktyce samobójstwa.

LITERATURA

1. Brunon Hołyst: „Samobójstwo - przypadek czy konieczność"; W-wa PWN 1983
2. Brunon Hołyst: „Przywrócenie życia"; W-wa PWN 1991
3. Brunon Hołyst: „Na granicy życia i śmierci"; W-wa 1994
4. Red. Brunon Hołyst: „Samobójstwo nieletnich i młodocianych: rozmiary, uwarunkowania, profilaktyka"; W-wa PWN 1989
5. Red. Brunon Hołyst: „Człowiek w sytuacji trudnej" art. K. Kopczyński „Psychospołeczne uwarunkowania prób samobójczych u nieletnich" W-wa 1991
6. K. Pawłowska : „Próby samobójcze wśród młodzieży„ w: Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze 1992 nr 7
7. B. Pilecka: „Osobowościowe korelaty prób samobójczych u młodzieży" Rzeszów WSP 1981
8. V. Tuszyńska: „Funkcjonowanie w systemie rodzinnym młodzieży po próbach samobójczych" w: „Psychologia Wychowawcza" 1992 nr 4.
  • daisykwiat lubi to

#2 invent

invent

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 208 postów

Napisano 16 maj 2009 - 13:29

Samobójstwo to jest szybsza droga do odzywskania spokoju i pojawienia sie tam w tym lepszym świecie.
Samobójcy to są zazwyczaj tchórze,choć zdje sobie sprawę z tego , że nie zawsze jest inne wyjście z danej sytuacjii.
Z drugiej strony podziwiam samobójców,bo żeby to zdrobić to trzeba być odważnym,bo nie każdy potrafiłby tego dokonać.
  • dymek lubi to
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

#3 rocky

rocky

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 46 postów

Napisano 16 maj 2009 - 14:33

Szybsza i nieodwracalna droga do spokoju...tylko wlasnego...
Samobojstwo bardzo boli najblizszych, zachodza w glowe dlaczego tak sie stalo, co ONI zrobili zle, obwiniaja, wiecej zlego sie bliskim i rodzinie wyrzadza decydujac sie na ta droge.
Bylem na skraju zalamania niedawno, mialem mysli samobojcze, konkretne plany.
Traf chcial, ze znajomy mnie...wyprzedzil w czynie. Zobaczylem wtedy, najgorszy z bóli, bol rodziny i najblizszych. Swiat im sie zawalil, bylo wiele lez, rodzice wpadli w depresje, ich malzenstwo wisi na wlosku, siostra zaniedbala obowiazki sluzbowe i sytuacja firmy sie skomplikowala...
Zreszta nie jest powiedziane, ze 'ten lepszy swiat' bedzie lepszy...
  • tala lubi to

#4 invent

invent

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 208 postów

Napisano 16 maj 2009 - 19:24

Szybsza i nieodwracalna droga do spokoju...tylko wlasnego...
Samobojstwo bardzo boli najblizszych, zachodza w glowe dlaczego tak sie stalo, co ONI zrobili zle, obwiniaja, wiecej zlego sie bliskim i rodzinie wyrzadza decydujac sie na ta droge.
Bylem na skraju zalamania niedawno, mialem mysli samobojcze, konkretne plany.
Traf chcial, ze znajomy mnie...wyprzedzil w czynie. Zobaczylem wtedy, najgorszy z bóli, bol rodziny i najblizszych. Swiat im sie zawalil, bylo wiele lez, rodzice wpadli w depresje, ich malzenstwo wisi na wlosku, siostra zaniedbala obowiazki sluzbowe i sytuacja firmy sie skomplikowala...
Zreszta nie jest powiedziane, ze 'ten lepszy swiat' bedzie lepszy...

Masz rację,bliscy takiego smaobójcy obwiniają się często o jest śmierć,popadają w depresię.Samobójcy są egoistami-fakt,ale czy watro drążyć ten dół? Żałuje,że nie potrafie być pieprzoną egoistką i tego skończyć i iśc tam gdzie nie ma łez,bólu,cierpienie.
  • tala lubi to
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

#5 Ditta

Ditta

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 67 postów

Napisano 17 maj 2009 - 16:00

Ja to widzę tak:
jedna osoba się zabija, bo coś nie wyszło jej w życiu. Druga robi to, bo obwinia się za śmierć tamtej. I tak dalej. Reakcja łańcuchowa. Społeczeństwo z manią śmierci. Wszyscy są egoistami. Egoizm to słabość.

Pytanie jest takie: Czy naprawdę chcesz rozpocząć tą reakcję łańcuchową? Każda decyzja ma swoje konsekwencje. A śmierć to Twoja decyzja.
Oh, tak. To głos mojego rozsądku powstrzymuje mnie jak na razie przed samobójstwem.
Kiedy spłonęła pustka
zazieleniły się pola kukurydzy.

#6 Castrop

Castrop

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 557 postów

Napisano 17 maj 2009 - 17:15

A co jeżeli istnieje Bóg ( w co wątpie ) -ale jednak załóżmy i w swej wspaniałomyślności i miłosierdziu skaże samobójcę na depresję na zawsze-po wsze czasy?-brrrrr....... Ten argument sformułowany przez niedocenainego polskiego pisarza Stanisława Czycza (do końca życia cierpiącego na depresję) zawsze mi towarzyszy ilekroć w moim umyśle pojawia się choć cień myśli....
Płakać nie umiem już od dawna czyich więc łez był ślad na poduszce gdy się zbudziłem?
"I say again that we have much to hope from the flowers"
Sherlock Holmes

#7 Xardas

Xardas

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 546 postów

Napisano 17 maj 2009 - 20:53

Nawet Kościół przestał być tak surowy w tych sprawach. Uznali, że chory na depresję popełniający samobójstwo nie popełnia aż takiego wielkiego grzechu, który by go potępił. W końcu chory jest umysł i choroba popchnęła człowieka do takiego czynu

#8 lukas1

lukas1

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 221 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pl

Napisano 18 maj 2009 - 13:33

Nawet Kościół przestał być tak surowy w tych sprawach. Uznali, że chory na depresję popełniający samobójstwo nie popełnia aż takiego wielkiego grzechu, który by go potępił. W końcu chory jest umysł i choroba popchnęła człowieka do takiego czynu

yyy ...pierdolenie ?
7w4

#9 Gość_Jane Doe_*

Gość_Jane Doe_*
  • Gość

Napisano 18 maj 2009 - 14:43

yyy ...pierdolenie ?

A właśnie że nie,ja też już się spotkałam z taką opinią.Z tego,co zdążyłam zauważyć,to zależy od konkretnego księdza,nie w całości od kościoła.

#10 Ditta

Ditta

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 67 postów

Napisano 18 maj 2009 - 15:24

Dla mnie to wygląda zupełnie inaczej.
Przede wszystkim zastanawiam się, jak bardzo mogłabym zniszczyć życie moim najbliższym, gdybym popełniła samobójstwo. To są takie chwile, kiedy na moment zapominam o sobie. Na moment przestaję być egoistką.
Kiedy spłonęła pustka
zazieleniły się pola kukurydzy.

#11 invent

invent

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 208 postów

Napisano 18 maj 2009 - 17:23

Dla mnie to wygląda zupełnie inaczej.
Przede wszystkim zastanawiam się, jak bardzo mogłabym zniszczyć życie moim najbliższym, gdybym popełniła samobójstwo.

Egzakli.A ja bije siebei za to,że nie potrafę byc pieprzoną egoistką i mysleć tylko o wyłącznie o sobie. ;C
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

#12 Ditta

Ditta

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 67 postów

Napisano 19 maj 2009 - 18:35

Egzakli.A ja bije siebei za to,że nie potrafę byc pieprzoną egoistką i mysleć tylko o wyłącznie o sobie. ;C

Mam to samo... Chciałabym na moment zapomnieć o innych. Myśleć tylko o sobie. Bo moment by mi wystarczył.
No tak, ale samo takie pragnienie jest cholernie egoistyczne.
Kiedy spłonęła pustka
zazieleniły się pola kukurydzy.

#13 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5007 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 maj 2009 - 19:52

czy to prawda, że po próbie samobójczej nie można ukończyć praktycznie żadnych studiów wyższych?
pytam ponieważ tak tylko usłyszałam i wydaję mi się to trochę zbyt dziwne.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#14 Spirit

Spirit

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3022 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 maj 2009 - 20:28

czy to prawda, że po próbie samobójczej nie można ukończyć praktycznie żadnych studiów wyższych?
pytam ponieważ tak tylko usłyszałam i wydaję mi się to trochę zbyt dziwne.

jak próba jest udana, to wtedy nie można :)
  • anne_be lubi to
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne

#15 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5007 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 maj 2009 - 00:00

tyy co ty nie powiesz?
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#16 invent

invent

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 208 postów

Napisano 20 maj 2009 - 17:28

Ona nie chciała cie urazić w żaden sposób na pewno ;) .
Niby dlaczego ? . To co Ci po próbie samobójczej nei mają prwawa do żadnego życia ? Funkcjonowania? Nuaki ? .
Mją tak sam prawa jka inni obywatele.
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

#17 invent

invent

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 208 postów

Napisano 20 maj 2009 - 17:31

'Samobójstwo nie jest kwestią wyboru,następuje gdy cierpienie przekracza siły walki z nim' .Podobno smierć ma w sobie więcej uroku niż grozy .
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

#18 Korat7

Korat7

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 20 maj 2009 - 20:43

'Samobójstwo nie jest kwestią wyboru,następuje gdy cierpienie przekracza siły walki z nim' .

U mnie chyba już następuje apogeum :(
Goodbye, cruel world
I'm leaving you today
Goodbye, goodbye, goodbye

#19 Ditta

Ditta

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 67 postów

Napisano 21 maj 2009 - 14:38

To wszystko, co tu piszecie... to wszystko prawda.
Każdy rozumie śmierć na swój sposób- jedni jako coś, co nieuchronnie się zbliża, inni jako rzecz nieosiągalną, jeszcze inni widzą w niej karę, a niektórzy- nagrodę.
Mówi się, że śmierć to żadne wyjście. Gówno prawda. To zawsze jest jakieś wyjście. Choćby najgorsze, najgłupsze- ale jest.
Kiedy spłonęła pustka
zazieleniły się pola kukurydzy.

#20 Douma

Douma

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 21 maj 2009 - 17:30

'Samobójstwo nie jest kwestią wyboru,następuje gdy cierpienie przekracza siły walki z nim' .

U mnie chyba już następuje apogeum :(

U mnie chyba tez nastepuja apogeum, wypalają się własnie we mnie resztki nadziei i ta odrobina wiary która jeszcze została, nie mam juz siły walczyć, nie widze juz sensu




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych