Nie mogę przestać myśleć, że mój chłopak mnie zdradza.
- Inwigiluje jego smsy.
- Kasuje kontakty z komórki. Zawsze sprawdzam ostatnie połączenia.
- Kazałam mu skasować wszystkie portale społecznościowe. A część sama skasowałam.
- Nie pozwalam mu (przy sobie) oglądać programów z ładnym kobietami.
- Nienawidzę wszystkich jego byłych i nie cierpię jego znajomych.
- Nie zabierałam go na żadne imprezy, nawet na studniówkę.
- Nie pozwalam mu się spotykać z kolegami, bo mogą go namawiać 'do złego'.
- Nie wychodzę z nim na spacery, szczególnie w lato, a o basenie itp nie ma mowy.
- Gdy on skomentuje wygląd jakiejś kobiety wpadam w szał, umiem go zwyzywać a nawet pobić.
- Myśląc o tym potrafię się okaleczyć.
- Idąc z nim ulicą czekam tylko aż on spojrzy się na inną kobietę.
Zazdrość stała moim sensem życia.
Wiem, że to głupie ale i tak dręczą mnie te myśli.
Byłam z chłopakiem 1.5 roku, niedawno z nim zerwałam bo pisał z jakąś dziewczyną na facebooku.
Nawet teraz gdy widzę, że mój exchłopak jest dostępny na gg, myślę, że pewnie już z kimś pisze.
Postanowiłam być samotna.
Jeśli wy macie też taki problem proszę napiszcie jak sobie z tym radzicie, bo ja nie potrafię.
Użytkownik Drzeworyt edytował ten post 02 maj 2011 - 19:55

Pomoc


















