Depresja.ws - Forum: Szkodliwość SSRI - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Szkodliwość SSRI Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   janwan 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 12-kwiecień 11

Napisano 12 kwiecień 2011 - 17:57

Witam, mam takie pytanie, jak bardzo leki z grupy SSRI bo o te właśnie mi chodzi są szkodliwe przy dłuższym stosowaniu np. 2,3 lata? Czy mogą powodować trwałe uszkodzenia w organizmie jak robiły to z tego co wiem leki poprzedniej generacji np. trwałe pogorszenie pamięci itp? Pytam bo czasami mówi się o dużej szkodliwości antydepresantów, sam biorę je od jakiegoś czasu ale nic niepokojącego pod tym względem u siebie nie zauważyłem, nigdy także bliżej nie zetknąłem się ze skutkami ubocznymi podczas brania o których także dużo się mówi. Leki biorę zgodnie z zaleceniami lekarza. Jak myślicie, czy gorszy wpływ na człowieka może mieć np. alkohol czy SSRI? Co sądzicie?
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   kulka 

  • الكرة
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2922
  • Rejestracja: 21-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Insula Albionum

Napisano 12 kwiecień 2011 - 20:49

Nie slyszalam o tym.
instinct, patience & hope
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 kwiecień 2011 - 07:20

SSRI to leki blokujące wychwyt zwrotny serotoniny, fakt, że leki te tracą swoje działanie po dłuższym stosowaniu w przeciwieństwie do alkoholu to daje raczej odpowiedź na to co bardziej szkodzi.
Alkohol jest trucizną, zażywaną raczej w mało odpowiednich ilościach, leki zażywane są w konkretnych dawkach. O lekach mówi się zawsze dużo i to nie tylko antydepresantach, bo to zawsze była jest i będzie chemia. Przeważnie mówią to psycholodzy którzy próbują wytłumaczyć, że leki to nie wszystko, a nawet mniej (pomijając jakby zupełnie depresję egzogenną czy dystymię)- to jak katolicy mówiący o tabletkach antykoncepcyjnych. Cukier też w dużych ilościach szkodzi, a jednak to normalna substancja potrzebna organizmowi, tak samo serotonina. Dopóki trzyma się określonych dawek to nie powinno być problemów : )
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   MariuszS 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 10-grudzień 11

Napisano 10 grudzień 2011 - 15:09

Podobno SSRI przy przedawkowaniu może doprowadzić nawet do śpiączki. Ja biorę 200mg Asertinu (tańszy odpowiednik ZOLOFT), sporadycznie 300mg. Do tego mam inne leki które razem powodują niewiarygodne efekty.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   jola3700 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 40
  • Rejestracja: 09-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 grudzień 2011 - 11:15

Uważam, że leki z grupy SSRI, mają najmniej działań ubocznych. Najgorszym skutkiem ubocznym jest uczucie lęku na poczatku leczenia. Wyjątek stanowi trazodon. Najczęstsze działania uboczne to lęk, drazliwość, zdenerwowanie, nadmierne pocenie np. przy paroksetynie. Bezsennośc i bóle głowy. Oczywiście kazdy z nas reaguje inaczej na te leki. Jedni lepiej, drudzy gorzej. Ja, ponieważ mam depresję lękową, biorę trazodon, który nie nasila lęku. Na poczatku działa nasennie. Pza tym na inne tego typu antydepresanty mam uczulenie(świąd).Jednak leki z innych grup, mają więcejdziałań niepożądanych. Tak już jest. Leczymy się z depresji, ale płacimy jakąs cenę. Ja np: dostałam szumu w jednym uchu- nieodwracalnym, bo leczę się już 10 lat i brałam wiele leków, gdyż jestem lekooporna. Więc coś za coś. To nie są cukierki, tylko psychotropy, ale choroba jest jeszcze gorsza. Więc jesteśmy skazani na antydepresanty, żeby się wyleczyć.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Coma White 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 26
  • Rejestracja: 11-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 01 styczeń 2012 - 02:08

Ja jedyne co widzę po sobie jeśli chodzi o branie SSRI to spadek libido do zera. Brałam je przez półtora roku i wtedy było mi wszystko jedno ale teraz jestem już (albo dopiero) trzy miesiące po całkowitym odstawieniu a libido jak leżało tak leży. Może to jeszcze za mało czasu minęło od odstawienia, mam nadzieję, że jeszcze wszystko w tej kwestii wróci u mnie do normy...
Inny skutków ubocznych nie zauważyłam. Leki te ogólnie rzecz ujmując mnie wyleczyły :)
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   luck41 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 35
  • Rejestracja: 12-sierpień 09

Napisano 06 marzec 2012 - 20:30

Miałem również szumy w uszach przy anafranilu. Pomógł Divascan. pozdr.



Wyświetl postUżytkownik jola3700 dnia 14 grudzień 2011 - 11:15 napisał

Uważam, że leki z grupy SSRI, mają najmniej działań ubocznych. Najgorszym skutkiem ubocznym jest uczucie lęku na poczatku leczenia. Wyjątek stanowi trazodon. Najczęstsze działania uboczne to lęk, drazliwość, zdenerwowanie, nadmierne pocenie np. przy paroksetynie. Bezsennośc i bóle głowy. Oczywiście kazdy z nas reaguje inaczej na te leki. Jedni lepiej, drudzy gorzej. Ja, ponieważ mam depresję lękową, biorę trazodon, który nie nasila lęku. Na poczatku działa nasennie. Pza tym na inne tego typu antydepresanty mam uczulenie(świąd).Jednak leki z innych grup, mają więcejdziałań niepożądanych. Tak już jest. Leczymy się z depresji, ale płacimy jakąs cenę. Ja np: dostałam szumu w jednym uchu- nieodwracalnym, bo leczę się już 10 lat i brałam wiele leków, gdyż jestem lekooporna. Więc coś za coś. To nie są cukierki, tylko psychotropy, ale choroba jest jeszcze gorsza. Więc jesteśmy skazani na antydepresanty, żeby się wyleczyć.

0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych