Depresja.ws - Forum: ABORCJA przyczyną depresji-zablokowany żal - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 8 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

ABORCJA przyczyną depresji-zablokowany żal Oceń temat: -----

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 styczeń 2011 - 12:37

Wiesz, w wielu krajach jest to zupelnie legalne, a juz z pewnoscia w niektorych przypadkach, a wiec sprawa nie jest taka prosta jak Ty chcesz sobie to widziec, dlatego ze sa rozne spojrzenia na aborcje i Twoje rzucanie tekstami o zabojstwie opiera sie nie na faktach, ale na pogladach.

Ok, Twoje poglady kaza Ci uwazac aborcja za zabojstwo, ale to sa tylko Twoje poglady, a nie cos co jest oparte na dowodach i wiedzy. Tak wiec odpusc sobie wywalanie na kogos zlosci za to, ze stracilas dziecko, bo ta osoba z Twoja sytuacja nie ma nic wspolnego, a Ty nie masz nic wspolnego z sytuacja drugiej osoby, ktora musiala z jakiegos powodu dokonac takiego, a nie innego, trudnego wyboru, wyboru z ktorym przyjdzie jej zyc.

Za tym, ze jest to zabojstwo nie stoja zadne dowody, a Ty rzucasz takimi okresleniami, jakby byl to niezaprzeczalny fakt.



edit: oczywiscie to napisalem do Lexy

Użytkownik tadam edytował ten post 06 styczeń 2011 - 12:41

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   lexy 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 231
  • Rejestracja: 26-grudzień 10

Napisano 06 styczeń 2011 - 12:52

nie tylko ja twierdze że to zabójstwo

wystarczy wpisać w googlach aborcja-zabójstwo

Użytkownik anche edytował ten post 11 styczeń 2011 - 20:16
Powód edycji usunięto link

0

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 styczeń 2011 - 13:47

To ze nie tylko Ty tak widzisz nie oznacza jeszcze, ze tak jest. Wujek Google to zaden dowod. Link ktory wklepilas sam w sobie zawiera slowo 'wiara', bo wlasnie jest to kwestia wiary, a nie kwestia wiedzy. Nawet w Polskim prawie jest to okreslone w sposob jasny:

Art. 157a. § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego.
§ 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1.


tak wiec kobieta nie odpowiada za aborcje a gdyby prawo traktowalo ja jako zabojstwo to odpowiadalaby, a lekarz czy inna osoba przeprowadzajaca aborcje rowniez nie odpowiada jak za zabostwo.

Jak na razie (na cale szczescie) mieszkamy jeszcze w Panstwie, w ktorym rządzi prawo, a nie Kosciol Katolicki.


najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
1

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9571
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 06 styczeń 2011 - 14:03

Wyświetl postUżytkownik lexy dnia 05 styczeń 2011 - 21:04 napisał

przeciez ona dokonała aborcji!
Jak możecie ja bronić?



a ja czekam na propozycję, co powinno się twoim zdaniem zrobic z wszystkimi kobietami które mają to za sobą??
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   lexy 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 231
  • Rejestracja: 26-grudzień 10

Napisano 06 styczeń 2011 - 14:30

do więzienia a tam sad osądzi
-3

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 06 styczeń 2011 - 14:36

no tak zamknac te kobiety w więzieniu - a co jeśli zagrozone jest zycie kobiety i aborcja jest niezbędna aby uratowa jej zycie?

Użytkownik Zuzkclaa edytował ten post 06 styczeń 2011 - 14:38

" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   lexy 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 231
  • Rejestracja: 26-grudzień 10

Napisano 06 styczeń 2011 - 14:55

ja pisze o konkretnych przykladach.
Czy ktorejs kobiety na forum byla zagrozona ciaza?
0

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 06 styczeń 2011 - 14:58

a ja konkretnie zapytałam co w przypadku zagrozenia zycia kobiety ?
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 styczeń 2011 - 15:13

Wyświetl postUżytkownik lexy dnia 06 styczeń 2011 - 14:30 napisał

do więzienia a tam sad osądzi


Ubawilas mnie. Do wiezienia to by molgly pojsc po wyroku sadu, a jak podalem Ci w paragrafach powyzej, kobieta nie odpowiada prawnie za ten czyn, a wiec nie byloby ani wiezienia, ani nawet sadu. :P


Ewentualnie mozna by bylo je wstawiac na 3 zdrowaski do pieca do wypalanie ceramiki, ale sadzie i wiezieniu zapomnij.


najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   merss 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 257
  • Rejestracja: 26-listopad 10

Napisano 08 styczeń 2011 - 17:17

Wyświetl postUżytkownik personanongr dnia 06 styczeń 2011 - 02:50 napisał

zgodze się, że powinni pozwolić przegranym depresiątkom na skrobankę. Po co nam kolejne takie.. ?

Jesteś facetem, więc nigdy tego nie zrozumiesz. Z biologicznego punktu widzenia życie zaczyna się po połączeniu komórek rozrodczych. Po kilkunastu godzinach od wniknięcia komórki plemnikowej zaczynają się pierwsze podziały komórkowe..zakończą się dopiero w chwili śmierci. .. To początek i koniec życia. I nikt przy zdrowych zmysłach nie uzna aborcji za metodę antykoncepcyjną. Niewiele kobiet przechodzi po dokonanej aborcji do porządku dziennego. Nie oceniam kobiet, bo same muszą uporać się z tą sprawą, ale syndrom poaborcyjny jest faktem, niezależnie od tego co nam usiłują wmówić "nowocześni" psycholodzy czy psychiatrzy. Opowiadano mi,że kiedyś psychiatra pytał kobietę przeprowadzając wywiad o aborcje. Widocznie to było istotne. Dziś nie wiem jak jest. Nie chodzi o kamieniowanie ludzi i pieczętowanie, raczej o informację, że dziecko można urodzić i zostawić w szpitalu. 20% par w Polsce nie może mieć dzieci. Noworodki idą bezpośrednio do adopcji. Dają szczęście ludziom. Kobiety, które z różnych względów nie mogły lub nie chciały dziecka nie będą przechodzić syndromu poaborcyjnego. Może pomyślą, popłaczą, ale będą miały świadomość, że dziecko żyje.
Kobiety, które przeszły aborcję powinny mieć wiedzę: na czym polega syndrom poaborcyjny oraz to, że te sprawy należy zakończyć...i nie powtarzać...
A dla facetów: do powstania życia potrzebna jest obecność mężczyzny i jego odpowiedzialność za poczęte życie jest taka sama jak kobiety...zostawienie kobiecie "problemu" jest objawem niedojrzałości, tchórzostwa i obarczeniem się współwiną za zabójstwo.
1

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 styczeń 2011 - 17:36

Wyświetl postUżytkownik merss dnia 08 styczeń 2011 - 17:17 napisał

ale syndrom poaborcyjny jest faktem


Na jakiej podstawie tak uwazasz? Pytam, bo stwierdzenie, ze cos jest faktem, to juz bardzo powazne stwierdzenie.
najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   ktosnieobecny 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 98
  • Rejestracja: 25-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 09 styczeń 2011 - 00:38

Ja też usunęłam ciąże. W 6 tygodniu. Ostatnia chwila na taki krok..
Chciałam jej bardzo, ale wiedziałam że jeśli pozwole jej przyjść na ten świat tylko bym ją skrzywdziła..

Oliwia miałaby teraz 1,5 roku.
Ciągle mi się śni, ciągle ją widze..
To jest straszne.. ale staram sie przekonywac sama siebie ze moja decyzja byla sluszna i narodziny Oliwki bylyby jedynie moim egoistycznym posunieciem opartym na milosci i checi podzielenia sie z nia tym uczuciem. dzis juz jednak wiem.. to stanowczo za malo..

Znam ten bol.. jest nie do zniesienia. tymbardziej ze mam juz syna ktory bylby starszym bratem. tym ciezej. czasem gdy patrze na niego.. mysle ze nie moglabym bez niego zyc.. ale jak by wygladalo zycie z Oliwią? to wszystko jest takie..

boli..

ale z tym juz nic sie nie da zrobic..

moja córeczka..

Użytkownik ktosnieobecny edytował ten post 09 styczeń 2011 - 00:39

0

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2816
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 09 styczeń 2011 - 01:09

ktosnieobecny, wybacz, że zapytam: czy dziewczynka była obarczona wadą genetyczną? :unsure:
Z góry przepraszam za moją ciekawość.
F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   ktosnieobecny 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 98
  • Rejestracja: 25-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 09 styczeń 2011 - 01:12

Nie.
0

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   merss 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 257
  • Rejestracja: 26-listopad 10

Napisano 09 styczeń 2011 - 13:54

Ktośnieobecny: nie zmienisz przeszłości. Zainteresuj się sposobami wychodzenia z traumy, którą z pewnością przeżywasz. Nie wiem czy samo "przejdzie", nie znam Cię. Mogę tylko dodać, że rzeczą ludzką jest upadać...chodzi o to, by wiedzieć jak postąpić następnym razem, jeśli pojawi się dziecko, którego nie można przyjąć.
Zrobiłaś już pierwsze kroki: jest to córeczka i ma na imię Oliwka...musisz też pożegnać się z nią...to będzie koniec.

Użytkownik merss edytował ten post 09 styczeń 2011 - 14:03

0

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   ktosnieobecny 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 98
  • Rejestracja: 25-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 09 styczeń 2011 - 19:50

nie umiem sie z nia pozegnac
0

#57 Użytkownik nie jest zalogowany   merss 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 257
  • Rejestracja: 26-listopad 10

Napisano 10 styczeń 2011 - 10:44

Wyświetl postUżytkownik ktosnieobecny dnia 09 styczeń 2011 - 19:50 napisał

nie umiem sie z nia pozegnac

Bo to ostatni etap terapii...tej o której ja myślę

Użytkownik merss edytował ten post 10 styczeń 2011 - 14:48

0

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   ktosnieobecny 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 98
  • Rejestracja: 25-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 10 styczeń 2011 - 23:04

tej o której myślisz merss tzn jakiej? ja nie chce o niej zapomnieć, chce zeby byla obecna w moim życiu.
0

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9571
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 11 styczeń 2011 - 16:13

pożegnać sie to nie jest zapomnieć
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   merss 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 257
  • Rejestracja: 26-listopad 10

Napisano 11 styczeń 2011 - 19:58

Wyświetl postUżytkownik ... dnia 11 styczeń 2011 - 16:13 napisał

pożegnać sie to nie jest zapomnieć

Tego się chyba nie zapomina. Niedawno wypowiadała się znana profesor w telewizji o tym, że dokonała 3 aborcji. Nie zapomniała, wspomnień nie zatarł czas. To ciężar, który wiele kobiet dźwiga często do śmierci. Gdyby im ktoś pomógł we właściwym czasie...
Opowiadała mi kobieta, że poszła do lekarza z myślą o aborcji. Miała 2. maleńkie córeczki, mieszkała w małym pokoiku kątem u teściowej. Teściowa nakłaniała ją do aborcji, mąż pozostawił decyzję jej. Lekarz po badaniu powiedział: pięknie zawiązana ciąża..nie żal pani? Wracała do domu płacząc na oczach przechodniów. Pomyślała też o przyjaciółce, którą mąż zmuszał do aborcji, a ona dzielnie się przeciwstawiała. Urodziła syna, dumę ojca i babci.
0

Udostępnij ten temat:


  • 8 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych