Gdzie zgubiliśmy siebie ?
#1
Napisano 14 marzec 2011 - 17:17
Wszyscy walczą o pokój aż leję się krew.....
http://plebs.pardon....usja/1215338//1
Jak być człowiekiem ? Jakim człowiekiem jestem?
Mam się brzydzić tym że narzekam ?
#2
Napisano 14 marzec 2011 - 17:35
Bezsilnosc boli..
#3
Napisano 14 marzec 2011 - 17:57
A może jesteśmy aż małą kroplą ?
Pokój zaczyna się w nas samych.
Poprostu ludzię nie są w stanie tego zrozumieć że zmieniając siebie zmieniamy świat.
Większość ludzi panicznie boi się zmian większość zakłada knebel na usta swoich sumień..
Ale i tak większość z nas twierdzi że ma czyste sumienie skupiając swój cały ''świat'' na własnym jeba** ego , na tym jak coś zarobić aby się nie narobić itd.
Czemu tak mało słyszy się o walce o pokój ?
Czemu nie jest nam to wpajane od dziecka by propagować pokój że prawda jest jedyną dobrą furtką ku drodze do człowieczeństwa ?
Czemu ludzie mają tak małe choryzonty ?
Czasami wstyd mi że należe do gatunku ludzkiego......
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 14 marzec 2011 - 19:53
Mysle że ludzie kieruja sie zasada myslac o sobie, gdyz nikt za nich tego nie zrobi..
Wiele rzeczy jest nie tak, nic nie jest idealne, nieraz w zlosci i placzu szukam rozwiazania niesprawiedliwosci i nietaktu swiata...
ludzie byli i beda zli a zlo przesiaka z pokolenia na pokolenie... gdyz raz zasiane pleni sie jak zaraza..
Nie pozostaje nam nic innego jak tylko musiec to zaakceptowac...i zmieniac nasz malutki swiat wokol siebie wlasna osoba i dobrocia... i uwazac zeby nie zatracic sie w tym calym balaganie...
#5
Napisano 15 marzec 2011 - 09:25
#6
Napisano 22 marzec 2011 - 22:53
Użytkownik samotny dnia 15 marzec 2011 - 09:25 napisał
Zgubilismy siebie lecz nie zgubilismy uczuć.... to co widzimy jest realne,prawdziwe,cóz my sami mozemy uczynić?mozemy bardzo wiele ..... wystarczy jedno słowo pociechy,usmiech choc przychodzi z trudem,łza która jest szczera i płynie z głębi serca.......Jesteśmy choc nie czujemy ..ze jesteśmy...zyjemy choc nie wierzymy sami ze to prawda.Czy nasze istnienie na tym świecie nie ma sensu? ma ogromny dzieki nam inni maja szanse na normalne widzenie swiata przez pryzmat naszego postrzegania,rozmów..Badzmy tacy i na siłe nie starajmy sie zmienić to najwieksza zdradliwa podstepna pułapka by dopadła nas i trzymała w swoich szponach i wtedy staniemy sie inni.. ale czy odnajdziemy siebie?Jesteśmy jak drogowskaz by inni mogli iść drogą we właściwym kierunku....
Nasi najbliżsi zawsze beda nas widziec tak jak to oni chca a nie tak jak my wygladamy,czy zachowujemy się...Ktoś góruje nad kimś zapytamy sie dlaczego bo wydaje mu sie,ze jest lepszy... a czy jest.. nie... tak sam mysli o sobie...Wiec my podniesmy wysoko nasze głowy mimo wszystko,mimo bólu,cierpienia,leku,innosci... Jestesmy wrazliwi,czuli i widzimy to czego serca twarde nigdy tego nie zobacza ilez tracą sami nie zdaja sobie z tego sprawy.
Użytkownik ELLA edytował ten post 22 marzec 2011 - 23:08
#7
Napisano 23 marzec 2011 - 08:33
Pamiętam moje poczatki na tym forum.. jak tęskniłam za chorobą. Teraz już nie tęsknie, ciesze się każdym dniem życia, radzę sobie SAMA z przeszkodami i nie ponoszę żadnych obrażeń cielesnych, które sama sobie robiłam.
Zyczę tego każdemu z Was
#8
Napisano 23 marzec 2011 - 09:13
w głowie się nie mieści, że takie rzeczy dzieją się w dzisiejszym świecie
Flower napisała, że nie pozostaje nam nic innego, jak zaakceptować taki porządek,
ja jednak uważam, że dopóki nie będziemy akceptować zła, choćby przez sianie dobra wokół siebie, ten świat ma szanse zmienić się na dobre
tak więc nie akceptujmy zła - czy to w Korei, czy dwie ulice od naszego domu
Ellunia, napisałaś, że nasze czułe serca widzą więcej, niż serca twardzieli...
choć często jest to naszym przekleństwem, jest też błogosławieństwem
my-nadwrażliwi nie musimy się wstydzić, że jesteśmy ludźmi
#9
Napisano 23 marzec 2011 - 10:55
#10
Napisano 03 wrzesień 2011 - 19:28
Użytkownik molenka dnia 23 marzec 2011 - 09:13 napisał
w głowie się nie mieści, że takie rzeczy dzieją się w dzisiejszym świecie
Flower napisała, że nie pozostaje nam nic innego, jak zaakceptować taki porządek,
ja jednak uważam, że dopóki nie będziemy akceptować zła, choćby przez sianie dobra wokół siebie, ten świat ma szanse zmienić się na dobre
Nie chodzilo mi o to zeby to akceptowac w tym sensie, ale zeby nie zadreczac sie czyms czego nie mozemy zmienic, a zmieniac wszystko to co potrafimy... mnie rowniez bardzo boli zlo na swiecie, to co sie dzieje w koreii nie miesci sie w mojej glowie, jak nie mieszcza sie w mojej glowie obozy podczas wojny.. to wszystko jest potworne i tylko potwor potrafi zrobic cos takiego... ale nie widze sensu w tym ze bede sie tym katowac, to niczego nie zmieni, moge jedynie dzialac, ale co moge zrobic w takim przypadku jak rzad ze wzgledu na bezpieczenstwo( mozliwosc ataku atomowego ze strony koreii) nawet tam nie chce wejsc? Jak rowniez chodzi z pewnoscia o spokoj wlasnej dupy i pieniadze, nie wiem nie chce sie wypowiadac doglebnie bo sprawe znam jedynie pobierznie. Esencja mojej wypowiedzi bylo to zeby nie byc obojetnym i nigdy nie zaakceptowac zla i starac sie je zwalczac jak tylko sie da... zrobic wszystko co tylko mozna bedac szarym czlowiekiem...
#11
Napisano 24 wrzesień 2011 - 22:53
Każdy wie co się dzieje w Korei, cały cywilizowany świat. Tak samo wiemy co dzieje się w Afryce i nikt nie potrafi znaleźć rozwiązania, ba nikt nawet nie próbuje. Oczywiście nie mówie o zwykłych ludziach, bo co my możemy? Od tego są rządzący. Ludzie wrażliwi takie bezduszne zachowania dostrzegają dużo łatwiej niż reszta. Może właśnie dlatego jest nam trudniej pogodzić się z tym, bo nie chcemy się olać tych wszystkich kłamstw, niesprawiedliwości i hipokryzji życia codziennego. Od tego się właśnie wszystko zaczyna, od przymykania oczu i udawania że jest wszystko ok, otóż nie jest kurwa ok.
#12
Napisano 25 wrzesień 2011 - 07:45
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.

Pomoc


















