Nerwica?
#1
Napisano 27 luty 2011 - 15:18
Około dwa lata temu miałam straszne zawroty głowy, ciężką głowę, czułam się otępiała. Miałam robione tysiące badań na głowę i serce, ale nic nie wykazały. Wszystko było w porządku. Stwierdzono więc, że to na tle nerwowym. Poszłam do pani psycholog, przeszłam krótką terapię i od tamtego czasu biorę cały czas Bioxetin. Do tej pory pomagał, czułam się po nim lepiej i takie 'ataki paniki' zdarzały mi się rzadko i były lekkie.
Od około tygodnia znowu się strasznie męczę. Kręci mi się w głowie, słabo mi, jestem otępiała, boje się wyjść gdziekolwiek, bo upadnę, zemdleję. Jestem na pierwszym roku studiów i od jutra zaczynam drugi semestr, ale chyba nie dam rady iść na zajęcia. Na pewno nie dam rady. Boje się nawet ruszyć, tak mi się kręci w głowie. ;(((
Czy to nawrót nerwicy? Czy może coś innego? Co mam robić? Pomóżcie, ja już nie mam siły ;(((
#2
Napisano 27 luty 2011 - 16:48

"Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć wielkie marzenia. Im większe, tym lepiej." - Michael Phelps
"A odwaga nie polega na tym, żeby nie czuć strachu, lecz na tym, żeby mimo strachu robić swoje." - Tal Ben-Shahar
"Wszystko będzie dobrze w końcu. Jeśli nie jest, to jeszcze nie koniec."
#3
Napisano 27 luty 2011 - 17:06
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 27 luty 2011 - 23:35
ja podejrzewalam u siebie nerwice gdzies od 1,5 roku...pierwszy atak mialam tuz przed egzaminem na studia mgr, serce zaczelo mi tak bic ze myslalam ze to jakis zawal i umieram, nie moglam oddychac i krecilo mi sie w glowie...od tego czasu mialam jeszcze pare podobnych atakow, zwykle w sytuacjach stresowych; do psychologa czy psychiatry jakos nigdy nie mialam odwagi sie wybrac, zaczelam brac witaminy choc bylam do tego sceptycznie nastawiona; miesiac temu mialam wazny egzamin, ktory od dluzszego czasu mnie przerazal ale o dziwo nie odczuwalam przed nim wiekszego stresu i jakims cudem zdalam
najgorsze w tej chorobie jest to, ze kiedy wystepuja objawy to jeszcze bardziej sie nakrecamy zamiast sprobowac myslec pozytywnie..jesli kreci ci sie w glowie i jest ci duszno to otworz okno i wez kilka glebokich oddechow, to naprawde pomaga
poza tym, nalezy unikac albo ograniczyc spozycie alkoholu i innych uzywek bo to sprzyja objawom nerwicy, a jesli juz zdarzy sie wypic za duzo to rowniez polecam dodatkowa dawke magnezu bo to jego niedobor jest odpowiedzialny za zle samopoczucie po %
wiem, ze to trudne ale staraj sie myslec pozytywnie, wmawiaj sobie ze jak jeden semestr dalas rade na uczelni to drugi tez zaliczysz
#5
Napisano 28 luty 2011 - 09:27
#6
Napisano 28 luty 2011 - 13:57
skoro tez sie boisz takiej sytuacji to popros kogos aby cie odwozil na uczelnie albo chodz razem ze znajomymi, tak zeby ktos ciagle przy tobie byl; na zajeciach i na przerwach tez staraj sie trzymac znajomych, wtedy bedziesz miala ta swiadomosc ze jak cos ci sie stanie to ktos przy tobie bedzie, poza tym przebywanie w gronie znajomych i rozmawianie np na przerwach pomoze ci skupic mysli na czyms innym a nie tylko na swoim lęku;to trudne ale trzeba pamietac ze strach ma wielkie oczy i nic poza tym ;)najwazniejsze jest to, zeby z kims o tym rozmawiac i nie zostac z tym samemu, rodzina i przyjaciele na pewno sa niezbedni w takich sytuacjach...pomocne byloby tez znalezienie zrodla tego lęku, dopiero wtedy bedzie mozna go pokonac
Użytkownik monis edytował ten post 28 luty 2011 - 13:57
#7
Napisano 28 luty 2011 - 14:37
Użytkownik agaao dnia 28 luty 2011 - 09:27 napisał
Bez pracy ze specjalistą, to droga do nikąd. Trzeba przepracować przyczyny choroby, żeby pozytywne nastawianie się odnosiło efekty. Bo co z tego, że spotykasz się ze znajomymi i fundujesz sobie jakieś przyjemności, skoro głęboko w Tobie siedzą niewyjaśnione sprawy, które ściągają Cię na dół.
Robiłem podobny błąd przez kilka lat i bardzo żałuję. Teraz jest dużo ciężej z tego wyjść.

"Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć wielkie marzenia. Im większe, tym lepiej." - Michael Phelps
"A odwaga nie polega na tym, żeby nie czuć strachu, lecz na tym, żeby mimo strachu robić swoje." - Tal Ben-Shahar
"Wszystko będzie dobrze w końcu. Jeśli nie jest, to jeszcze nie koniec."
#8
Napisano 28 luty 2011 - 15:26
Czy myślicie że teraz, kiedy tam źle się czuję, jakbym wzięła jakieś leki uspokajające to pomogły by coś? Jeśli tak, co polecacie?
#9
Napisano 28 luty 2011 - 20:04
#10
Napisano 28 luty 2011 - 20:19
#11
Napisano 24 marzec 2011 - 09:57
#12
Napisano 01 wrzesień 2011 - 11:43
#13
Napisano 03 wrzesień 2011 - 00:32
Cytat
Ja takie objawy miałam przy anemii. Warto zrobić badania krwi, bo to moze być też anemia, nie tylko nerwica. A magnezu NIE polecam dawkować sobie bez wiedzy lekarza i bez zrobienia jonogramu. Moja koleżanka sobie dawkowała magnez samodzielnie. Czuła się coraz gorzej i brała coraz wiecej magnezu i jeszcze gorzej się czuła. Po jonogramie wyszło, że miała już za dużo magnezu i coś z nerkami przez co go nie wydalała. Nadmiar magnezu daje prawie takie same objawy jak jego niedobór. NIGDY nie należy dawkować sobie witamin i minerałów bez potwierdzenia badaniami, czy nam ich na pewno brakuje...
Cytat
#0 Bot Reklamowy
#14
Napisano 24 październik 2011 - 08:35

Pomoc







