Depresja.ws - Forum: Pokręcone myślenie ludzi z BPD - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 4 stron +
  • « Pierwsza
  • 2
  • 3
  • 4
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Pokręcone myślenie ludzi z BPD Oceń temat: -----

#61 Użytkownik nie jest zalogowany   Phantom 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 256
  • Rejestracja: 04-sierpień 10

Napisano 02 styczeń 2011 - 21:47

Aerial_Reaver a próbowałeś samoakceptacji?? Tak wiem to jest nie możliwe. To taki mały pomysł który próbuje na sobie zastosować bez większego efektu.
Dołączona grafika
0

#62 Gość_Aerial_Reaver_*

  • Grupa: Gość

Napisano 02 styczeń 2011 - 21:48

U mnie nie ma czegoś takiego jak samoakceptacja i nigdy nie będzie :unsure:

Użytkownik Aerial_Reaver edytował ten post 02 styczeń 2011 - 21:48

0

#63 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 styczeń 2011 - 21:54

mam pytanie do ludzi z tym zaburzeniem- macie problemy czasem z uczuciem, fizycznym nawet uczuciem, że zmieniacie się w inną osobę? tzn tę samą osobą, ale inną wersję siebie?
to brzmi trochę porypanie, ale miewam takie coś bardzo często, trochę jakby przejście fali zimna przez ciało i wewnętrznie jakby osoba się rozmazała i nagle już nie jestem no uśmiechniętą i miłą sobą tylko wkurwioną ze skłonnościami do wpierdolenia całej lodówki (a takich wersji trochę jest)
nie mówię jedynie o błyskawicznych zmianach humoru, ale poczucia bycia kim innym. nie wiem czy umiem to odpowiednio wyjaśnić.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#64 Gość_Aerial_Reaver_*

  • Grupa: Gość

Napisano 02 styczeń 2011 - 21:58

Ja się czuje jak bym był nawiedzony przez coś złego, czesto to każe mi robić złe rzeczy. Nie przyjmuje jednak tego w pełni do wiadomości, chociaż nie wykluczam. Napady gniewu bezpodstawne lub nawet podstawne. Wiem np. że nie powinienem odczuwać silnego gniewu, gdy ktoś się ze mna nie zgadza, a czuje i to pieruńsko mocno :huh:
0

#65 Użytkownik nie jest zalogowany   Phantom 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 256
  • Rejestracja: 04-sierpień 10

Napisano 03 styczeń 2011 - 13:32

Ja się tez tak często czuje zwłaszcza podczas kłótni. doskonale wiem ze to co mowie i robię jest krzywdzące dla innych a i tak dalej w to brnę. I choć potem jest mi przykro i czuje ze powinnam przeprosić na około pokazuje ze nic złego nie zrobiłam i ze nie mam żadnych wyrzutów sumienia. wewnętrznie "jestem wredna krowa" zewnętrznie "to wasza wina nie moja wiec to wasz problem nie mój" i tak w kółko
Dołączona grafika
0

#66 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 styczeń 2011 - 13:52

uh. taa też to znam. ale już nie mam z tym problemu.
wszyscy spierdolili to i nie ma kogo. nie wytrzymali tych kółek i kolejnego 'nie chcę was znać, potraficie mnie tylko ranić'

z chęcią bym ich przeprosiła, ale chyba nie można przeprosić za coś co właściwie nie jest moją winą, na dodatek to ja jestem pokrzywdzona więc czemu miałabym zrobić to pierwsza.
ludzie to chuje. i nic nie rozumieją.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#67 Gość_Aerial_Reaver_*

  • Grupa: Gość

Napisano 03 styczeń 2011 - 13:54

Wyświetl postUżytkownik anche dnia 03 styczeń 2011 - 13:52 napisał

ludzie to chuje. i nic nie rozumieją.


Dokładnie i kurwy jebane :huh:
0

#68 Użytkownik nie jest zalogowany   Phantom 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 256
  • Rejestracja: 04-sierpień 10

Napisano 03 styczeń 2011 - 19:46

Hej moje kochane maleństwa nie ładnie tak mówić (nawet jeśli po części to prawda) Doskonale wiecie że nie każdy taki jest.
Dołączona grafika
0

#69 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 luty 2011 - 19:16

czym można wypełnić tą pierdoloną wewnętrzną pustkę która wydaje się wsysać od środka poza kilogramami żarcia? czuję jakby się poszerzała wyjadając moje ciało od środka, a to tak kurewsko boli.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#70 Gość_Aerial_Reaver_*

  • Grupa: Gość

Napisano 12 luty 2011 - 18:26

Jak pasożyt żerujący w człowieku :mellow: skąd ja to kurwa mać znam :(
Tulam Anche, pewnie nic nie pomoże, ale jednak
0

#71 Użytkownik nie jest zalogowany   ladysecret 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 23-luty 11

Napisano 23 luty 2011 - 23:43

Witam, trafiłam tutaj gdy szukałam informacji związanych z BPD, ponieważ dużo 'rzeczy' się u mnie z nimi zgadza. Nie chcę niczego sobie wmawiać, ani sama siebie diagnozować ale pomyślałam, że warto byłoby spytać osoby, które mają dużo większą wiedze na ten temat ode mnie jak bardzo to możliwe, że mnie to w ogóle dotyczy.
Mniej więcej chodzi o to, że nie potrafię stworzyć trwałej relacji, zawsze szukam jakiegoś "ale", moje związki to naprawde bardzo krótki okres czasu i zwykle nawet nie wiem jaki jest powód zerwania, poprostu zrywam. Zawsze myślę, że przecież gdyby komuś zależało to by się starał i został. Kiedy zrywam chwile jestem szczęśliwa, że jestem wolna i mój klopot się skończył, jednak po dłuższym czasie bardzo tego żaluję. Ponadto mam skłonności do myślenia tylko o sobie, ranienia przyjaciół, nigdy nie robie tego specjalnie, ale czasem poprostu samo to ze mnie wychodzi. Czasem bywa tak, że nie chcę czegoś powiedzieć ale miotam się sama ze sobą i tak w końcu do tego dochodzi, że mówię. Co więcej bardzo często popadam ze skrajności w skrajnośc, potrafię tę samą osobę kochać i nie nawidzić w przeciągu 15 min, lubię coś nagle zmieniam zdanie, mam słabość do alkoholu i często zdarza mi się upić. Nie zgadza mi się to, że lubię być duszą towarzystwa i mam ( tak mi się wydaję) dosyć silny charakter, choć zdaję sobie doskonale sprawę, że nie rzadko przybieram maske "nic mi nie jest, jestem zmęczona, odpoczne i będzie lepiej" a tak naprawde, mam jeden wielki chaos i nie wiem co ze sobą zrobić. Nie lubię przychodzić do innych po pomoc, choć sama robię to bardzo chętnie.
Nie wiem co o tym mysleć, jak do tej pory myślałam, że to poprostu kwestia mojego charakteru i tego , że jest dosyć trudny. Trafiłam jednak na książkę o zaburzeniach, chorobach i zaczęło mnie to przerażać.
Jak myślicie jest sens, w ogóle to badać, czy poprostu panikuję?
0

#72 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 luty 2011 - 19:41

powiem tak- no ogólnie diagnostycznie nawet pasuje, problem w tym, że wszystko zależy też od tego ile masz lat- odnosi się to do tego w jak dużym stopniu już można pewne cechy osobowościowe uznać za stałe oraz jak radzisz sobie z emocjami- to właśnie brak kontroli nad nimi jest głównym objawem, nie chcę podważać tego co mówisz, ale nie wiadomo w jak dużym stopniu pewne rzeczy nie wzięły się z dopasowywania pod diagnozę. to trochę taka autosugestia która bardzo łatwo doprowadza do określania swoich pewnych problemów do wykorzystania zdań z kryteriów diagnostycznych. po prostu uh, widzisz trafiłaś na książkę i dopiero wtedy zauważyłaś problem, a przeważnie to problem nas dopada, a człowiek dowiaduje się o nim dużo później stąd też moja ostrożność w stwierdzaniu czegokolwiek.
niezależnie od tego czy jesteś borderem czy nie to musisz się zastanowić co zmieniłaby taka diagnoza. żeby był w ogóle sens określać czy coś Ci faktycznie dolega lub czy jest to właśnie to zaburzenie musisz zdecydować czy będziesz chciała to zmienić, w jakim stopniu przeszkadza Ci to jaka jesteś w funkcjonowaniu. przyklejenie samej łatki nic nie da.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#73 Użytkownik nie jest zalogowany   ladysecret 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 23-luty 11

Napisano 24 luty 2011 - 21:12

To co mówisz, jest całkiem prawdopodobne, może zwyczajnie sieję panikę. Chociaż, w takim razie warto by to przebadać i myślę, że zrobie to w najbliższym czasie. Tak jak mówie, do tej pory uważałam to wszystko za cięzki charakter,, nad którym ciągle pracuję. Myślę, że gdyby okazało się, że ta dolegliwość mnie dotyczy, mogłabym jakoś sobie pomóc i wyleczyć jakoś ze związanych z tym zachowań, przynajmniej taką mam nadzieję. Dziękuję za odpowiedź ;)
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#74 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2011 - 00:21

nie bagatelizuj, bo nigdy nie wiadomo i odezwij się koniecznie jak uda Ci się coś ustalić, że tak powiem : ))
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

Udostępnij ten temat:


  • 4 stron +
  • « Pierwsza
  • 2
  • 3
  • 4
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych