-
4 stron
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Pokręcone myślenie ludzi z BPD
#1
Napisano 18 czerwiec 2008 - 14:21
* Skupianie się na negatywnych stronach – pozytywne się nie liczą.
* Przekonanie, że coś jest dla innych oczywiste – kiedy nie jest.
* Przesadzanie z trudnościami, które ich czekają – wyolbrzymiają problemy, które ich czekają i umniejszają swoim umiejętnościom, przez co przyszłość ich przeraża.
* Przekonanie, że będzie się szczęśliwym tylko jeśli znajdzie się osoba, która będzie ich kochać bezgranicznie, bez-względu-na-wszystko. Ale jeśli trafi się osoba, która ich tak mocno kocha – musi być z nią coś nie tak, trzeba więc od niej uciec.
#2
Napisano 18 czerwiec 2008 - 15:29
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 20 lipiec 2008 - 10:05
#8
Napisano 28 listopad 2008 - 20:54
#10
Napisano 17 sierpień 2010 - 20:53
#11
Napisano 17 sierpień 2010 - 21:57
#12
Napisano 09 wrzesień 2010 - 11:22
Więc nic dziwnego, że 3/4 społeczeństwa umie się podpisać pod byciem borderkiem
#13
Napisano 20 wrzesień 2010 - 01:12
#14
Napisano 23 wrzesień 2010 - 09:51
Każdy człowiek musi mieć w jakiś sposób ukształtowane swoje własne ja. Dobrze ukształtowane ja, pozwala na uniezależnienie się od innych, stawiania sobie wymagań, przezwyciężanie trudności, dobry obraz siebie. Bardzo ważne są pierwsze trzy lata życia dziecka. Jeżeli będzie się czuło odrzucone, niekochane, wówczas jego prawdziwe ja zostanie zablokowane. Tym samym zablokowane będą także potencjalne możliwości rozwojowe. Zahamowany będzie też rozwój psychiczny. Taka sytuacja nie jest normalna. W efekcie dziecko nie chcąc czuć odrzucenia, przygnębienia zacznie szukać sposobów na to, jak wyjść z depresji. Podejmowane przez dziecko działania okazują się skuteczne tymczasowo, bo w konsekwencji hamują rozwój ja.
Na skutek zaburzenia własnego ja dzieci mają problemy z prawidłowym postrzeganiem rzeczywistości. Nie potrafią samodzielnie poradzić sobie ze światem, bardzo mocno przywiązuje się do matki. Tworzy się pomiędzy nimi symbiotyczna więź, która ogranicza dziecku samodzielne funkcjonowanie.
Według badań przeprowadzonych w 1976 przez Matersona, matki, które uniemożliwiają swoim dzieciom osiągnięcie samodzielności, zwykle same cierpią na zespół pograniczny. Nie są zdolne odseparować się od własnych matek.
Niewłaściwie ukształtowane ja sprawia, że dziecku trudno będzie poradzić sobie w życiu. Nie będzie potrafiło radzić sobie z drobnymi niepokojami, frustracjami. Taka osoba nie radząc sobie z życiem zacznie posługiwać się mechanizmami obronnymi, takimi jak:
- zależność od innych
- unikanie, dystans wobec ludzi
- uciekanie do świata fantazji
Dziecko, które nie potrafiło wykształcić ja na skutek odrzucenia przez osoby kochane radzi sobie w inny sposób. Wypiera ze swojej świadomości, to że jest niechciane, niekochane. Posługuje się w tym celu mechanizmami obronnymi takimi jak: fantazjowanie, rozszczepienie ja, nadmierne używanie przyjemności.
Fantazjowanie, to inaczej chęć zaspokojenia popędu poprzez uciekanie w nierealny świat. Dzieci odrzucone, poprzez fantazje zaspokajają ukryte potrzeby bycia kochanym. Obecność w świecie fantazji jest równoległa do obecności w świecie rzeczywistym. Bardzo często zdarza się tak, że świat fantazji zlewa się ze światem rzeczywistym. Taki człowiek nie jest w stanie wykształcić swojego ja.
Fantazjowanie jest sposobem na radzenie sobie z przytłaczającą rzeczywistością. Czasami fantazja, to za mało żeby poradzić sobie z frustracjami, wówczas przeradza się ona w myśli autodestruktywne. Nierzadko oprócz fantazji ludzie nadużywają alkoholu, narkotyków, zbyt intensywnie pracują.
Innym mechanizmem obronnym jest rozszczepienie ja. Mechanizm ten tworzy się na skutek traumatycznych przeżyć z dzieciństwa, poczucia odrzucenia. Człowiek zaczyna postrzegać jakąś osobę wyłącznie z dobrej lub złej strony. W ten sposób tworzą się dwa obrazy bliskiej osoby wykreowany i prawdziwy. Obrazy te kłócą się ze sobą. Jeden przeczy drugiemu.
Osoba, która stosuje mechanizm rozszczepienia ja uzależnia się od obiektu, unikając tym samym własnej aktywności. Dorosłe osoby, które nie miały szans na prawidłowe ukształtowanie własnego ja czują się tak, jak wówczas, gdy były jeszcze dziećmi. Wtedy towarzyszyły im uczucia takie jak strach, bezradność, pustka, nigdy natomiast nie miały szans na potwierdzenie tego, że są kochane. W efekcie jako dorośli szukają jakiejś osoby, która w pewnym stopniu jest w stanie zaspokoić głód emocjonalny. Są wobec tych osób uległe, ale nigdy nie czują się szczęśliwe.
Kolejnym mechanizmem obronnym jest zasada nadmiernej przyjemności. Polega ona na tym, że człowiek doszukuje się w życiu przyjemności, a unika nieprzyjemności. Taka postawa sprawia, że człowiek staje się niewolnikiem przyjemności. Nadmierna przyjemność cechuje się przede wszystkim: intensywnością, napięciem, długim czasem trwania. Przyjemność nigdy nie będzie prawdziwa, jeżeli towarzyszyć jej będzie depresja poczucie osamotnienia. Uciekanie się do przyjemności jest więc jedynie powierzchowna.
Rozwój ja kształtuje się przez całe życie. Według Matersona są pewne okresy w życiu, gdzie człowiek jest bardziej podatny na zaburzenia pograniczne. Należą do nich m.in:
1.Wczesne dzieciństwo
W tym czasie dziecko nie jest w stanie dokonać prawidłowej samooceny samego siebie. Nie potrafi także powiedzieć czegoś o sobie. Walczy z pustką i bezradnością, jaka powstała na skutek odrzucenia przez bliskie osoby. W konsekwencji dziecko jest pełne lęków, obaw. Ponadto nie ma ochoty, aby przeciwstawiać się trudnościom, unika kontaktów z ludźmi, jest płaczliwe. Rozwój psychomotoryczny takiego dziecka zostaje zahamowany. Jeżeli stan depresji będzie trwał dłużej, to może dojść do całkowitej apatii maleństwa, które będzie wodziło nieobecnym wzrokiem wokół siebie. Może także cofnąć się w rozwoju.
2. Okres adolescencji
Okres ten inaczej nazywa się okresem dorastania. Obejmuje on wiek 10-12 lat do 18-20. W tym czasie człowiek zdobywa nowe umiejętności. Potrafi też powiedzieć co czuje. Określa intensywność i przyczyny różnych uczuć. Nieprawidłowe ja sprawia, że człowiek będzie się czuł opuszczony. Życie będzie pozbawione sensu. Mechanizmy obronne, które wcześniej stworzył mogą okazać się niewystarczające. Od takiego nastawienie jest już krótka droga do depresji, całkowitego załamania. Załamanie to pogłębia się wraz z wiekiem. Im starszy jest człowiek, tym trudniejsze stoją przed nim zadania. Nie zawsze jest im w stanie sprostać. Każda osoba musi również stopniowo się usamodzielniać, na co nie jest gotowa i traktuje to jako konieczność.
Coraz wyższe wymagania stawia też szkoła. Człowiek cierpiący na zespół pogranicza nie potrafi sobie poradzić z coraz to nowymi wyzwaniami. Próbuje w inny sposób odreagować. Często wchodzi w konflikt z prawem. Pije alkohol, narkotyzuje się, kradnie.
3.Okres usamodzielniania się
W tym czasie ludzie zaczynają się usamodzielniać, idą na studia, szukają pracy. Ludzie cierpiący na zespół pograniczny traktują studiowania, jako formę uniknięcia odpowiedzialności za swoje zachowanie na okres studiów. Dalej uciekają się w świat marzeń. Czasami podświadomie powtarzają semestr studiów, żeby jak najdłużej nie być samodzielnymi.
4. Okres ustatkowania się
W tym czasie człowiek ma już wykształcenie. Zaczyna szukać pracy. Ludzie z zespołem pogranicznym boją się samodzielności. Wolą siedzieć w domu niż pracować. Wymyślają sobie różne wymówki, byleby odłożyć poszukiwania pracy na inny termin. Nie oznacza to, że człowiek cierpiący na zespół pograniczny nie może sobie znaleźć dobrej pracy. Poszukuje on jednak zwodów, które pomogą mu w sprostaniu oczekiwań rodziny, społeczeństwa. Nie kieruje się natomiast własnymi pragnieniami.
5. Okres pomiędzy 35-45 rokiem życia
W tym czasie człowiek zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie wpłynąć na pewne rzeczy. Wie, że jego młodość minęła, a on już nigdy nie będzie mógł spełnić swoich marzeń, fantazji
Najbardziej burzliwym i trudnym okresem dla człowieka cierpiącego na zespół pograniczny jest okres adolescencji. Materson wyróżnił cztery typy sposobów, w jaki nastolatki z zespołem pogranicznym radzą sobie w okresie dorastania:
- u wielu nastolatków trudno jest dostrzec symptomy zespołu pogranicznego; mają doskonale rozwinięte mechanizmy obronne; na rozwój adolescentów zwykle wpływa stopniowe odseparowanie się od rodziców i impulsy seksualne, jeśli któreś z tych dwóch czynników zostaną nieprawidłowo rozwiązane, to wówczas dojdzie do kryzysu;
- są nastolatki, które izolują się od innych; nie chcą się czuć związane z żadną grupą; często uciekają w domu w poszukiwaniu swojej tożsamości, ale w rzeczywistości jest to ich sposób na uciekanie przed odpowiedzialnością
- część adolescentów, szuka osoby o mocnej osobowości, charyzmatycznej, chce być pod jej wpływem czując, że w ten sposób odnajdzie siebie, w rzeczywistości powiela jedynie sposób myślenia danej osoby traktując go za swój
- niektóre osoby radzą sobie w miarę dobrze; potrafią odnaleźć się w życiu, mają dobre wyniki w nauce, ale cierpią na różnego typu fobie, często spotyka się u nich anoreksję, bulimię
Ludzie cierpiący na zespół pograniczny powinny skorzystać z fachowej pomocy psychologicznej. W przeciwnym razie nigdy nie będą w pełni szczęśliwi. Długotrwała depresja może okazać się tragiczna w skutkach. Bez prawidłowego przygotowania emocjonalnego założenie rodziny może się skończyć tym, że swoje własne problemy będą w przyszłości problemami dzieci.
© Urwis.pl
autor: Magdalena Waloszek
Bibliografia:
1.red. D. Kornas- Biela, Oblicza dzieciństwa, Lublin 2001
2. A. F. Brauner, Dziecko zagubione w rzeczywistości, Warszawa 1993
#15
Napisano 08 grudzień 2010 - 02:46
Dalej nie rozumiem mechanizmu, czemu to tak działa. W tym roku to dokładnie trzy razy przekreśliłem szansę na poważniejszy związek. Inaczej nie umiem się zachować. Zawsze mam w zanadrzu silniejszy atak i chęć wszczęcia go. Nie wiem też za bardzo co miałbym zrobić, żeby sobie pomóc z tym radzić.
No i po prostu tak mam - co by nie było osobnego srania dyskusją czy wina bordelajn, czy na wpół nie i inne takie...to męczące.
Użytkownik Bonawentura edytował ten post 08 grudzień 2010 - 03:02
#16
Napisano 08 grudzień 2010 - 14:09
to dziwne, ale jak o tym opowiadam to widzę, że przesadziłam czy że nie o to tej osobie chodziło, ale tak obawiałam się ataku z jej strony i tego, że zaboli mnie to co mi powie, że kazałam tej osobie, jak to ładnie ujmuję 'wypierdalać z mojego życia'. tylko czemu oni wszyscy tak od razu słuchają to nie rozumiem.
gdyby im zależało to jakoś by to przetrzymali. spróbowali.
chyba.
#17
Napisano 09 grudzień 2010 - 02:09
#18
Napisano 09 grudzień 2010 - 02:10
#19 Gość_postscriptum_*
Napisano 09 grudzień 2010 - 08:23
Użytkownik anche dnia 08 grudzień 2010 - 14:09 napisał
to dziwne, ale jak o tym opowiadam to widzę, że przesadziłam czy że nie o to tej osobie chodziło, ale tak obawiałam się ataku z jej strony i tego, że zaboli mnie to co mi powie, że kazałam tej osobie, jak to ładnie ujmuję 'wypierdalać z mojego życia'. tylko czemu oni wszyscy tak od razu słuchają to nie rozumiem.
gdyby im zależało to jakoś by to przetrzymali. spróbowali.
chyba.
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 09 grudzień 2010 - 17:55
Udostępnij ten temat:
-
4 stron
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Pomoc










