Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 2 głosy

Jak radzić sobie z depresją


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
455 odpowiedzi w tym temacie

#441 anka.pl

anka.pl

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Imię:Anna

Napisano 24 luty 2017 - 12:43


Dzięki za artykuły, są bardzo pomocne i motywujące.



#442 Doma

Doma

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 635 postów
  • Imię:Hania

Napisano 27 luty 2017 - 16:41

Jak radzić sobie z depresją? Hm... teoretycznie wiem ale to nie takie proste, gdy nie masz siły wstać z wyrka. Trzymam się mocno trzech filarów: przyjaciel, terapia, leki. Co dalej? I don't know...



#443 robercik521

robercik521

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 20 postów

Napisano 24 marzec 2017 - 19:13

Niewiem jak sobie poradzic z ta depresja biore leki ale to nie pomaga. Nawet wstanie z lozka jest najgorsze a skupienie sie na zadaniu to juz w ogole lipa. Najgorsza to jest ta bezczynnosc



#444 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 163 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 marzec 2017 - 11:38

Całkowicie Cię rozumiem.Ja przez długi czas miałam poprawę a teraz nastał kryzys.Mi trochę pomaga wygadanie się tutaj albo rozmowa z kimś w realu.Byle tylko jak najmniej myśleć.No i stawianie sobie realnych wymagań.
  • Rower lubi to

#445 anka.pl

anka.pl

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Imię:Anna

Napisano 31 marzec 2017 - 09:00

Moim zdaniem najpierw trzeba sobie uświadomić swoją chorobę. Jeśli już to zrobimy musimy sami mieć chęć do wyjścia z tej choroby i przede wszystkim rozmawiać i rozmawiać. To pomaga najlepiej.

http://www.biomedica...zenia-5758.html

Jeśli jesteśmy rodziną osoby chorej, nie powinniśmy na nią naciskać, to byłoby najgorsze co zrobimy. Wystarczy, że będziemy stać z boku i wspierać.



#446 DMT

DMT

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Imię:Daniel

Napisano 18 maj 2017 - 21:54

Ogółem... Nie wiem czemu tak rzadko się o tym wspomina, ale jest jeden resetujący wszystko, co ma człowiek nasrane we łbie"lek" (?), który wg. mnie przebija na głowę cokolwiek, co może przepisać lekarz. Problem w tym, że u nas nielegalny. Dimetylotryptamina. Ayahuasca. Zwał jak zwał. Byłem w Holandii, zaznałem tego... zaszczytu ^^ I wprawdzie po sesji był taki mindfuck, że zbierałem się przez bite dwa miesiące, ale teraz to już jest...zajebiście, hahahahah, innych słów nie mam, bo zbyt podjarany jestem. Nie wyleczełem depresji ot tak. Ja ją ciagle POKONUJĘ dzięki sile umysłu, ludzie, wygrywam! I to jest dowod, ze sie da. Nie pierdolić się, zrobić sobie jednego tripa do kraju kwitnących tulipanów, znaleźć odpowiedniego człowieka i macie sporo szans, by ujrzeć życie takim, jakim jest pierwotnie. DMT. Brzmi jak utopijny cukierek, ale to cholerny fakt. I to jest po prostu śmieszne, że nikt nie wspomniał o czymś tak... kosmicznym ;D To tak jakby mówić o problemach świata i pominąć wojny.

Ludzie ogólnie są ograniczeni, więc jescze cierpimy z niewiedzy. Ale to się zmienia na lepsze.


A tak poza tym, sporo z was ma pewnie niedobory GABA (sam miałem, można poznać po tym, że suplement z GABA będzie działał ma was zajebiście wyraźnie). A są badania, które potwierdzają, że gaba może mieć istotną rolę w procesach powstawania zaburzenia, o którym mówią wszyscy, a nie wie nikt.

http://pintient.com/1qp4tu link do opisu czym jest ta cała ayahuasca i czemu tak bardzo się podniecam ;D

A tu badania z GABA, żeby nie było, że gołoslowny http://bluenik.com/1AnC

(Przycisk "pomiń reklamę" wyskakuje po 5 sekundach, wybaczcie, korzystam z adfly ;B)


Pozdro. I mam nadzieję, że będzie dobrze!

#447 DontForget

DontForget

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 346 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 18 maj 2017 - 22:38

DMT, LSD co za różnica - jeden syf.


maybe we feel empty because we leave pieces of ourselves in everything we used to love


#448 Tajgi

Tajgi

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 258 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 maj 2017 - 16:35

Czasem sobie radzę spacerami i tak jak już inni wyżej wspomnieli rozmowami. Choć ostatnio ciężko idzie. Dużo mi daje wsparcie mojego chłopaka. No i unikanie rozmyślań. One zazwyczaj zaprowadzają mnie w ciemne zaułki.

Jakoś narkotyki, jako środek uzdrawiający, nie brzmią dla mnie przekonująco.


  • zielona-dama i Willow47 lubią to

#449 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 163 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 maj 2017 - 23:48

Czasem sobie radzę spacerami i tak jak już inni wyżej wspomnieli rozmowami. Choć ostatnio ciężko idzie. Dużo mi daje wsparcie mojego chłopaka. No i unikanie rozmyślań. One zazwyczaj zaprowadzają mnie w ciemne zaułki.

Jakoś narkotyki, jako środek uzdrawiający, nie brzmią dla mnie przekonująco.

Dla mnie też nie. Podejrzewam, że może być tak fajnie do czasu. Nie wiadomo jakie będą konsekwencje w przyszłości. Depresja może być jeszcze bardziej pogłębiona. Ciekawe czy też po tym przypadkiem nie można nabawić się psychozy.



#450 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1845 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 21 maj 2017 - 11:50

dla mnie ostatnie odkrycie w poznawaniu siebie, to nazywanie każdej emocji po imieniu...zdziwiłam się bardzo jak często mylone są różne emocje...jeśli macie chęć się pobawic i np. jeden dzień poświęcić na nazywanie każdej emocji to tu jest podstawowa lista, można skorzystać...polecam, bo warto...

 

 

http://kingasluzynsk...uzynska.pl_.pdf


  • DontForget lubi to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#451 yossarian_81

yossarian_81

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 22 maj 2017 - 14:31

Witam na forum. 

Nie chciałem zakładać nowego tematu, więc napiszę tutaj. 

Od ok. 2009 r. zacząłem mieć lęki. Początkowo wiązało się to ze stresem, presją i oczekiwaniami w pracy. Obecnie pracuję gdzie indziej i nie powinienem narzekać. Ale jazdy depresyjne zostały. Są dni, tak jak dzisiaj, że mam ochotę zagrzebać się gdzieś głęboko, pogrążyć się w niebycie. Byle tylko puścił ten stalowy uścisk, który sprawia, że nie moge nic przełknąć i miewam problemy ze złapaniem oddechu. Najwięsej wysiłku kosztuje mnie trzymanie fasonu, "żeby nikt nie zauważył". Czasem nie mam sił na walkę z każdym kolejnym dniem, widzę przed sobą tylko czarną odchłań. Dwa lata temu mój przyjaciel się powiesił. Jego śmierć tak mną wstrząsnęła, że nie ma dnia abym o nim nie myślał. Mam natrętne myśli, ciągle myślę o Darku. Chyba jeszcze mu tego nie wybaczyłem. Ale jego śmierć nie jest powodem mojego stanu. Tylko pogorszyło sytuację.

 

Teraz mam pytanie. Czy depresja może się wywołać "sama z siebie"? Niczego mi nie brakuje, nie powinienem mieć powodów do zmartwień. Tymczasem czuję się podle. Straciłem pewnośc siebie. Mam wrażenie że w życiu już nic dobrego mnie nie spotka. A przecież mam dopiero 35 lat i kawał życia przed sobą.

Co o tym sądzicie?



#452 Tajgi

Tajgi

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 258 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 maj 2017 - 16:51

dla mnie ostatnie odkrycie w poznawaniu siebie, to nazywanie każdej emocji po imieniu...zdziwiłam się bardzo jak często mylone są różne emocje...jeśli macie chęć się pobawic i np. jeden dzień poświęcić na nazywanie każdej emocji to tu jest podstawowa lista, można skorzystać...polecam, bo warto...

 

 

http://kingasluzynsk...uzynska.pl_.pdf

Powieszone na tablicy korkowej, żeby nie zapomnieć. ;)

 

Czy depresja może się wywołać "sama z siebie"? Niczego mi nie brakuje, nie powinienem mieć powodów do zmartwień. Tymczasem czuję się podle. Straciłem pewnośc siebie. Mam wrażenie że w życiu już nic dobrego mnie nie spotka. A przecież mam dopiero 35 lat i kawał życia przed sobą.

Co o tym sądzicie?

Depresja nigdy nie bierze się sama z siebie, ale często ciężko zauważyć przyczynę. Czasem bywa, że nie ma jednej przyczyny tylko wiele. Od tego jest właśnie psycholog, żeby nam pomóc naświetlić sytuację.



#453 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1845 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 maj 2017 - 16:55

 Niczego mi nie brakuje, nie powinienem mieć powodów do zmartwień. Tymczasem czuję się podle. Straciłem pewnośc siebie. Mam wrażenie że w życiu już nic dobrego mnie nie spotka. 

Witaj na forum :)

mam dokładnie tak samo...jak znajdziesz jakąś odpowiedź to daj znać, bo ja też szukam :)


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#454 yossarian_81

yossarian_81

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 22 maj 2017 - 20:28

Witaj na forum :)

mam dokładnie tak samo...jak znajdziesz jakąś odpowiedź to daj znać, bo ja też szukam :)

Ehhh, gdybym znał odpowiedź, to by mnie tutaj nie było ;)



#455 wsky

wsky

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 47 postów
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 maj 2017 - 20:47

A podzieliłbyś się zanim byś odszedł tą odpowiedzią? ;)



#456 yossarian_81

yossarian_81

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 22 maj 2017 - 21:01

Oczywiście :)

Teraz czuję się lepiej. Stalowy uścisk zaczyna puszczać. Raz na wozie, raz pod wozem :)







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych