Depresja.ws - Forum: Dobry wieczór. - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Dobry wieczór. Czemu nam się z tym ciężko żyje??? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   kajolka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 32
  • Rejestracja: 05-listopad 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:

Napisano 05 listopad 2010 - 21:28

Tak oto wygląda moja walka z doliną. Nikt nie musi tego czytać. Wystarczy mi tylko, że wylałam to z siebie. :)


Witam. Na imię mam Karolina, mam skończone 25 lat. Pracuje z jednej z międzynarodowych sieci sklepów. Ogólnie na depresję leczę się rok i dwa miesiące. Jednak jak dobrze mi się zdaje, depresje lub jej objawy występowały już u mnie wcześniej. Jednak w sierpniu zeszłego roku - nastąpił kryzys. Tata był w pracy, siosta mieszka na swoim, a moja mama w szpitalu. To było po godzinie 20.00. "Nachodziły" mnie takie czarne myśli, w środku czułam wielką pustkę, w głowie pojawiały się same zdania, że jestem najgorsza na świecie, a w sercu jakaś taka "czarna dziura", która mnie wciągała w jakiś tunel. A przede wszystkim zabrakło mi sił na walczenie z tym. Ni stąd ni zowąd zaczęłam nie płakać, tylko ryczeć. I pojawiła się u mnie pokusa - samobójstwa. Wtedy to czułam jakby to była jedyna droga ucieczki. Zadzwoniłam do taty prosząc o pomoc - zostałam wyzwana. Zadzwoniłam do siostry - kazała wziąść mi się w garść. Więc zostałam sama. Nie chciałam jakoś stresować mamy, jednak zadzwoniłam do niej. Porozmawiała ze mną, uspokoiłam się. Potem mama zadzwoniła do siostry, żeby przyjechała do mnie i mnie pilnowała, bo się o mnie boi. Jednak siostra w odpowiedzi do mnie zadzwoniła i opiperzyła, dlaczego zadzwoniłam do mamy i ją martwię, i że nie przyjedzie. Kilka dni później gdy pojechaliśmy do mamy - mama sama przyznała, że to może być depresja. W wrześniu poszłam do psychiatry. Gdy wyrzuciłam to wszystko co w sobie trzymałam ulżyło mi. Zaczęłam stosować tabletki. Przez pażdziernik i połowę listopada codziennie dopisywał mi humor, świat wyglądał mi się piękny, potrafiłam dostrzec wszelkie kolory tegoż świata. Lekarkę to jakby zaniepokoiło, że raczej nie powinno tak być, dopisała mi kolejne leki, na wyciszenie mnie. Od tamtej pory mam zmienne okresy - raz menancholie, raz w miarę dobry humor. Teraz 2 tygodnie temu gdy wróciłam z pracy - miałam podobny "atak". Nagle pojawiły się najgorsze myśli, czarna otchłań która wciągała mnie z większą siłą, głosy które mi "wmawiały", że jestem najgorsza.... Z początku starałam się walczyć z moim wewnętrznym "ja", ale czułam, że tak walka jestz góry skazana na niepowodzenie. Przekonuwanie samą siebie, że "głos" kłamie skutkowało, ale to trwało bardzo krotką chwilę niemalże sekudnę. A "czarna dziura" dokonywała kontataków coraz silniejszych. W domu była mama i to wszystko widziała, ale najgorsze to w tym, że zaczęłam wspominać o samobójstwie. Była przerażona. Przez dwa dni walczyłam z słabszymi atakami. Jednak w poniedziałek poddałam się i zadzwoniłam do lekarki z informacją, że nie radzę sobie. Wypisała mi zwolnienie lekarskie. Ale gdy się skończy pewnie będą problemy w pracy.
"Kabhi Alvida naa Kehna"
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   owieczka18 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 794
  • Rejestracja: 30-wrzesień 08

Napisano 05 listopad 2010 - 21:31

witam Cie bardzo serdecznie, rozgosc sie tutaj
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 05 listopad 2010 - 21:56

Witaj Kajolka :)
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Michał72 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 584
  • Rejestracja: 09-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 listopad 2010 - 09:46

Witaj!
Ja walcze od 4 lat, ale nie poddaje się, mimo, że w wielu momentach czułem to co ty
Ty również musisz znaleźc w sobie tą siłę dla samej siebie.
Depresja to nasz krzyż, który niestety musimy niesc.
Raz jest pod górę i wtedy jest nam bardzo ciężko, a raz z górki i wtedy nam trochę lepiej.
Wierzę, że znajdziesz prostą drogę i wtedy będzie już tylko dobrze.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 06 listopad 2010 - 10:20

Witaj Kajolka
Depresja tak ma,jesienią nasilają się objawy i demony wyłażą z kątów.
Organizm przestawia się na dłuższą noc,dni są ciemne i krótkie,brakuje nam światła.
Karolino,dobrze,że do nas trafiłaś,teraz nie będziesz już sama z lękiem.
Tu o każdej porze ktoś jest,możesz pisać i będzie zawsze jakiś odzew.
Wita Cię jeszcze raz bardzo serdecznie i pozdrawiam.

Użytkownik dariamonika edytował ten post 06 listopad 2010 - 10:21

Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Robot 

  • <?php echo 'Robot'; ?>
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 1115
  • Rejestracja: 07-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 06 listopad 2010 - 10:38

Witaj Kajolka :)
Dołączona grafika
"Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć wielkie marzenia. Im większe, tym lepiej." - Michael Phelps
"A odwaga nie polega na tym, żeby nie czuć strachu, lecz na tym, żeby mimo strachu robić swoje." - Tal Ben-Shahar
"Wszystko będzie dobrze w końcu. Jeśli nie jest, to jeszcze nie koniec."
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   felix77 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 161
  • Rejestracja: 08-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraniec wszechświata

Napisano 06 listopad 2010 - 11:28

Witaj
Mam nadzieję że będziesz z nami w trudnych i miłych chwilach swojego życia pozdrawiam
Życie to proces wielorako przyspieszony
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiktoria 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9593
  • Rejestracja: 21-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisano 06 listopad 2010 - 11:28

Cześć Kajolka
JESTEM ~~ Jaka jestem....SZANUJĘ-Tych którzy szanują mnie i szanują siebie...POTRAFIĘ-Wybaczyć...
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Tereska925 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 32
  • Rejestracja: 06-listopad 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 06 listopad 2010 - 12:58

:-) witam serdecznie
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   kajolka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 32
  • Rejestracja: 05-listopad 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:

Napisano 06 listopad 2010 - 13:37

Dziękuje bardzo za wyjątkowe ciepłe i serdeczne przywitanie :). Cieszę się, że znalazłam kogoś kto będzie mnie wspierał w tych trudnych chwilach, ale także ja sama mogę jakoś kogoś wesprzeć :)
"Kabhi Alvida naa Kehna"
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   enigma43 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 224
  • Rejestracja: 22-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 06 listopad 2010 - 14:28

Witaj:)Michał72 ma racje,najpierw znajdż w sobie siły,wykrzesaj je bo choroba sprawiła że skryły się w najgłębszych zakamarkach twojej duszy.Ale są!Odnajdz choć odrobinę sił w sobie do walki z depresją a leki i pomoc innych dopełnią całości i jakoś pokonasz tą depresję.Absolutnie nie myśl że jesteś najgorsza bo tak nie jest,jesteś taka jak my poprostu chwilowo chora a że zdrowi tego nie rozumieją to norma i wcale się nad tym nie zastanawiaj.Przyzwyczaj się do tego:)Za to my Ciebie tutaj doskonale rozumiemy i będziemy wspierać:)Pozdrawiam Cię serdecznie.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   kajolka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 32
  • Rejestracja: 05-listopad 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:

Napisano 08 listopad 2010 - 17:58

Dzisiaj od kilku dni wyszłam z domu. :huh: Trochę to dziwne, ale jednak sądzę, że jak dla mnie i teraz to pierwszy milowy krok w tym nawrocie depresji. Całe cztery dni siedziałam zamknięta w 4 ścianach wyglądając tylko przez okno. Oczywiście to jakby było ma moje własne życzenie. Ale po prostu bałam się wyjść, siedząc nawet w domu czułam się zastraszona. :( Ale dziś postanowiłam wyjść zaczerpnąć świeżego powietrza. Oczywiście "większość" mojego rozumu przekonywała mnie bym została w domu, położyła się na tapczanie i przeleżała cały dzień z laptopem na kolanach. A szczerze mówiąc laptop to obecnie mój jedyny i najwierniejszy przyjaciel. :blink: Tak nie mam nikogo. No nie wykluczając mamę. No ale wracając do mojego mini spacerku. Myśli w głowie mówiły mi - zostań w domu, ale jednak gdzieś znalazłam w sobie siły, żeby wyjść na dwór. No i co wyszłam. A tutaj nagle znalazłam się wśród ludzi i pojawiło się uczucie zastraszenia i jakaś obsesja, że każdy się na mnie patrzy. Czułam się jakoś wyjątkowo głupio i to strasznie głupio. Czemu nie wiem??? :huh:
"Kabhi Alvida naa Kehna"
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 08 listopad 2010 - 20:14

Karolino brawo,przemogłaś się,możesz być z siebie dumna.
To nic,że czułaś się głupio,ale wyszłaś i to jest coś.
Pomału małymi kroczkami i spacery będą coraz dłuższe.
Trzymam kciuki i coś do posłuchania przyniosłam.

Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   kajolka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 32
  • Rejestracja: 05-listopad 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:

Napisano 10 listopad 2010 - 17:02

Wczoraj przyszedł kryzys i to wielki, bardzo wielki. Powód? Oto jest pytanie. Najgorsze to w tym, że powróciły demony przeszłości. Przykre wspomnienia w dzieciństwa, w ślad z nimi przyszły odczucia odrzucenia, braku akceptacji, samotności, chęć udowodnić komuś, że nie jestem czarno biała, ale także mam swoje kolory, być może ukryte. Miałam wrażenie, że stoję pod jakąś ścianą, a bardzo wielu ludzi przechodzą koło mnie, jedni mnie dostrzegają i się śmieją inni po prostu olewają. W środku cierpiałam i to bardzo. Miałam także ochotę zacząć krzyczeć, że nie jestem zła, dlaczego ludzie mnie tak skrzywdzili.

Najgorsze to w tym, że myślałam, że pogodziłam się z przeszłością. Traktowałam ją, że to już było i ona nigdy nie powróci już. Jednak okazało się, że się bardzo myliłam. :angry:

Dzisiaj czuję się pozbawiona sił. Cały dzień przespałam.
"Kabhi Alvida naa Kehna"
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych