Depresja.ws - Forum: Jak mu pomóc...? - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Jak mu pomóc...? Mężczyzna którego kocham ma depresję... Oceń temat: -----

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 październik 2010 - 20:45

Nie nie :) nie chodzi o to zebyscie sie rozstali, ale tez pomysl sobie, ze bylabys osoba chora i bardzo cierpiaca, i bylabys w zwiazku z osoba zdrowa. Czy juz samo to nie powoduje, ze momentami sama mysl o tym co musi tamta zdrowa osoba czuc Cie przerasta? Dobrze ze go kochasz i w tej milosci naucz sie dawac jemu przestrzen na jego chorobe oraz sobie na swoje zdrowie. Moze cos wiecej napisze jutro czy pojutrze ... ale to juz w moim watku i jesli napisze cos o tym, to oczywiscie Cie od razu powiadomie, ze cos naskrobalem zdeczka. Zycze spokojnej i wyciszajacej nocy.
najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#22 Gość_postscriptum_*

  • Grupa: Gość

Napisano 29 październik 2010 - 20:46

Hej Sleeping.
nie poddawaj się, ale w czym innym. Myśl o sobie, tak jak to teraz robisz. Bądź dla siebie ważna, tak jak starasz sie być ważna dla niego. Ja wiem, ze to strasznei boli nie myśleć o tym kogo się kocha. Ale tak samo powinno boleć nie myślenie o tym kogo się kocha - o sobie.

szukaj pomocy gdzie możesz. psycholog koniecznie. wsparcie bliskich. tutaj.

Wyświetl postUżytkownik Sleeping dnia 29 październik 2010 - 20:37 napisał

przepraszam..byc może zadaje głupie pytania... ale jestem rozstrzęsiona i psychicznie i fizycznie. Ja też wiele przeszłam w swoim życiu... i wiem jak jest trudno... ale nie chcę się poddać... bo Go kocham

1

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Sleeping 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 16
  • Rejestracja: 28-październik 10

Napisano 29 październik 2010 - 20:52

Wyświetl postUżytkownik tadam dnia 29 październik 2010 - 20:45 napisał

Nie nie :) nie chodzi o to zebyscie sie rozstali, ale tez pomysl sobie, ze bylabys osoba chora i bardzo cierpiaca, i bylabys w zwiazku z osoba zdrowa. Czy juz samo to nie powoduje, ze momentami sama mysl o tym co musi tamta zdrowa osoba czuc Cie przerasta? Dobrze ze go kochasz i w tej milosci naucz sie dawac jemu przestrzen na jego chorobe oraz sobie na swoje zdrowie. Moze cos wiecej napisze jutro czy pojutrze ... ale to juz w moim watku i jesli napisze cos o tym, to oczywiscie Cie od razu powiadomie, ze cos naskrobalem zdeczka. Zycze spokojnej i wyciszajacej nocy.


Ale ja znoszę bardzo wiele. Chcę mu pomóc... bo na niczym innym w tej chwili mi nie zależy.
Tylko już czasami, tak najnormalniej, po ludzku nie daje sobie z tym rady. Ja tez mam w tej chwili swoje problemy i bardzo rzadko zdarzają się dni w których potrafię egzystować bez prochów... i czasami poprostu panicznie się boję, boję się że nie dam rady. A tak bardzo chcę.
Również życzę Ci spokojnej nocy
Nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od początku
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 październik 2010 - 20:53

No i wlasnie w tym problem ze znosisz bardzo wiele. To bardzo dobijajace jest czasem dla chorej osoby, ze ktos znosi bardzo duzo i czasem chcialoby sie by wreszcie ktos przestal znosic.
najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Sleeping 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 16
  • Rejestracja: 28-październik 10

Napisano 29 październik 2010 - 20:56

Wyświetl postUżytkownik postscriptum dnia 29 październik 2010 - 20:46 napisał

Hej Sleeping.
nie poddawaj się, ale w czym innym. Myśl o sobie, tak jak to teraz robisz. Bądź dla siebie ważna, tak jak starasz sie być ważna dla niego. Ja wiem, ze to strasznei boli nie myśleć o tym kogo się kocha. Ale tak samo powinno boleć nie myślenie o tym kogo się kocha - o sobie.

szukaj pomocy gdzie możesz. psycholog koniecznie. wsparcie bliskich. tutaj.


Wiem że nie moge się poddać. Staram sie myslec o sobie ale w tej chwili cale moje zycie, wszystkie myśli to On. Bo jest cudownym facetem... ktoremu wiele zawdzieczam.
Juz kiedys korzystalam z pomocy psychiatry... i wiem ze teraz tez bez tego sie nie obejdzie.



Dziekuje Kochani
Nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od początku
0

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Sleeping 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 16
  • Rejestracja: 28-październik 10

Napisano 29 październik 2010 - 20:59

Wyświetl postUżytkownik tadam dnia 29 październik 2010 - 20:53 napisał

No i wlasnie w tym problem ze znosisz bardzo wiele. To bardzo dobijajace jest czasem dla chorej osoby, ze ktos znosi bardzo duzo i czasem chcialoby sie by wreszcie ktos przestal znosic.


ALe on wie ze ja to rozumiem, ja mu caly czas to powtarzam. Ja nie mam do niego pretensji... tylko to poprostu boli...
staram sie mu tego tak bardzo nie okazywac... zeby nie poglebiac jego stanu...
Nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od początku
0

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 październik 2010 - 21:32

i w tym problem ..... to mocno obciaza, ale to nie na dzis rozmowa
najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   hilda 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2311
  • Rejestracja: 27-październik 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 30 październik 2010 - 17:40

Psychiatra swoją drogą. Ale radziłabym również skorzystać z terapii, najlepiej wspólnie.

Choroba, chorobą, ale nie sądzę, żeby którekolwiek z Was dobrze na tym wyszło, jeśli pozwolisz mu się obrażać i zdusisz w sobie żal.

Warto by było opracować wspólnie jakąś strategię działania, a do tego może Wam się przydać pomoc osoby z zewnątrz.
A to było tak: bociana kopnął szpak. A potem była zmiana i szpak kopnął bociana.

Dołączona grafika
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   AniaS. 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3
  • Rejestracja: 25-styczeń 12

Napisano 25 styczeń 2012 - 23:59

Wiem, ze to stary temat ale jakbym czytala wlasna historie... jak sie Wam ulozylo?
0

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych