Depresja.ws - Forum: Mozarin - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Mozarin Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   szalik 

  • zegarmistrz czasu..
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1070
  • Rejestracja: 27-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:egzotyczne obrzeża piekła

Napisano 10 październik 2010 - 12:40

Witam.
Biorę Mozarin od trzech tygodni..Czasem mam wrażenie,że czuję się lepiej,a czasem,że ten lek wręcz mnie niszczy.Ktoś Was bierze ten lek?Jak jest u Was?Pomaga?
Dołączona grafika
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   zagubiony83 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 362
  • Rejestracja: 21-sierpień 10

Napisano 13 październik 2010 - 10:05

mam tak jak ty biore elicea to to samo 6 tyg biore i mialem z 2 momenty ze czulem sie ciut lepiej a tak to narazie lipa.... tez czuje sie niszczony jak przez kazdy psychotrop...
EFECTIN ER-300 mg
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Dico 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 19-listopad 10

Napisano 19 listopad 2010 - 23:25

Jutro miną 4 tyg. od brania Mozarinu (10 mg dziennie, z rana). Skutki uboczne - jadłowstręt, mdłości, bóle mięśni (np. łydek), szczękościsk, bóle stawów i zębów, dziwne ukłucia na całym ciele, duża potliwość - w ciągu dnia i szczególnie w nocy. Przebudzenia o 2-3 w nocy, i wtedy bezsenność, uczucie lęku, okropne wyrzuty w stosunku do siebie za wszystko co było złe i za to co nie jest najlepsze w mym życiu; osłabienie. Z libido też jest prawdą, raz jest brak zainteresowania i obojętność a drugi raz odwrotnie. Nie widać większej poprawy, jest nawet dobrze, a potem wraca złość, agresja ... ucieczka od ludzi, brak zainteresowania i chęci do robienia czegokolwiek. Wieczorem pomaga winko .... ustają mdłości. Takie różne objawy mam od kilku tygodni. Czy to się zmieni i będzie lepiej? Poprzedni lek, seroxat zadziałał po 2 tyg. Skutki uboczne podobne, poza tyciem przy braniu seroxatu.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   ja2 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 01-grudzień 10

Napisano 01 grudzień 2010 - 07:59

A możesz powiedzieć coś więcej o tej potliwości w nocy? bo ja też mam ten problem...z tym że w nocy poci mi sie całe ciało a w dzień głównie stopy i ręce-dłonie. W nocy to jest strasznie nieprzyjemne. Nie wiem czy to jest normalne przy braniu tego typu leków. Budze sie ok 2 razy w nocy i wcią to samo:(
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   szalik 

  • zegarmistrz czasu..
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1070
  • Rejestracja: 27-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:egzotyczne obrzeża piekła

Napisano 01 grudzień 2010 - 21:55

Miałem wszystkie objawy zgodnie z załączoną ulotką..Trzeba to przetrwać..
Lekarz powiedział że zaczną działać po około dwóch-trzech tygodniach..
Po miesiącu zrobiłem sobie "rachunek sumienia " i okazało się że przez ten czas miałem dwa wieczory..po jakieś dwie godziny dobrego nastroju..
Reszta to totalne dno..Czułem się gorzej niż przed lekami..
Dopiero gdzieś po półtora miesiącu zacząłem czuć małą poprawę..i pomalutku idzie ku polepszeniu..:)

Widząc po sobie..Tabsy całkiem trafione jak dla mnie..Trzeba do niech cierpliwości..
Dołączona grafika
0

#6 Gość_niemampojecia_*

  • Grupa: Gość

Napisano 10 grudzień 2010 - 04:18

Przed Mozarinem brałam kilka leków, bez poprawy. Mozarin dał mi szanse na normalne życie. Było dobrze, efekt szybki, żadnych skutków ubocznych, może ew. mdłości, ale te miewam i teraz. Czemu piszę, że było dobrze, skoro to taki cudowny lek? Tak prozaiczne, że aż żałosne. Brak kasy. A Mozarin mało nie kosztuje. Za fluoksetynę płaciłam kilkanaście zl, Mozarin kosztuje koło 60 zł. Czekam na lepsze czasy, może się nie wykończę. Może...
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   takesure19 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 22-grudzień 10

Napisano 22 grudzień 2010 - 20:25

Witam. Moj lekarz przepisal mi Mozarin na poczatku 5mg dawke probna przez 2 tyg a od 10 dni biore 10mg (cala tabletke raz na dobe) narazie nie czuje sie lepiej choc mialem lepsze dni taki jakby efek paraboli kilka dni lepszych kilka gorszych. Powoli brakuje mi sil do walki. Nie mam apetytu nie moge usiedziec w miejscu a za co sie nie wezme to rece mi odpadaja. Dostalem do tego miansec raz na noc (na sen) i ratuje sie oxazepamem jak jest na prade zle(lekarz mi zalecil ale przez miesiac wzialem moze ze 3-4 razy bo slyszalem ze uzaleznia). Zaczelo sie od stanow lekowych co przerodzilo sie w gleboka depresje. Na poczatku mialem wrazenie ze lek zaskoczyl ale potem kiedy czulem sie gorzej to zwatpilem. Wiem ze trzeba czasu ale wiecie jak wolno leci czas kiedy czekasz na poprawe. Spotkalem sie z wieloma opiniami na temat leku mozari wiec czekam na wasze opinie (bardziej rozbudowane). Fajnie ze jest takie forum, czlowiek wie ze nie jest jedyny z takimi problemami. Nie myslalem nigdy ze spotka mnie w zyciu taki zakret mimo ze jestem mlody 20lat. Nie wiedzialem jak niszczaca jest ta choroba. Tu mozna wymienic sie opiniami.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 5006
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 23 grudzień 2010 - 00:47

Witaj w klubie :)
Z antydepresantami tak juz jest , trzeba duzo cierpliwości, czasami zaczynaja działac dopiero po 2-3 miesiącach.Myślałes o psychoterapii?

Pozdrawiam


0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   takesure19 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 22-grudzień 10

Napisano 23 grudzień 2010 - 09:40

niedlugo wybieram sie do psychologa, na czym polega psychoterapia? to prowadzo psycholog? narazie leki chyba nie dzialaja bo strasznie mnie nosi, mam stany lekowwe, najchetniej bym to przespal ale nie da rady. no ciezko jest a tu swieta, to beda najgorsze swieta w moim zyciu. nie moge nic jesc i jestem oslabiony to normalne? dzis wybieram sie do znachorki jakiesjs ktora pomogla mojemu bratu zobaczymy moze i ja poczuje sie lepiej, specjalizuje sie w pomaganiu przy depresji. mam wrazenie ze ten mozarin nie dziala a boje sie zmiany lekow, choc z drugiej strony kilka dni czulem sie lepiej wiec moze trzeba poczekac az naprawde zacznie dzialac. napiszcie ja to u was przebiegalo w przypadku mozarinu. pozdrawiam i wesolych swiat
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   redd 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 25-styczeń 11

Napisano 25 styczeń 2011 - 08:23

To mój pierwszy post, więc witam wszystkich. U psychiatry pojawiłem się w połowie listopada. Diagnoza: epizod depresji z objawami psychotycznymi. Od tego czasu brałem mozarin 10 mg, lucetam na poprawę funkcji mózgowych 2400 mg oraz cloranxen (benzodiazepiny) 5 mg. Bez większych efektów. Cloranxen miałem brać rano, żeby zaczął działać, póki nie 'wskoczy' mozarin. Brałem go codziennie, ale napięcie i zdenerwowanie było cały czas na tym samym poziomie. Po miesiącu: mozarin 20 mg, lucetam jak wcześniej, cloranxen 5 mg lub 10 mg, miałem przetestować, z którą dawką lepiej się czuję. Nie czułem się lepiej z żadną dawką. Stres istniał przez cały czas, dodatkowo działanie cloranxenu totalnie mnie usypiało. Jeśli chodzi o mozarin to nadal nie czułem różnicy. Nadal nic mnie nie interesowało, nadal całymi dniami siedziałem w domu, brak jakiegokolwiek relaksu czy chwil szczęścia. Byłem nadal otępiały, obojętny, z ciągłymi skłonnościami do analizowania przebytych sytuacji, zachowań, decyzji z nieustanną krytyką w stosunku do siebie. Pod koniec drugiego miesiąca pojawiło się dopiero kilka sytuacji, z których wybrnąłem w sposób zadowalający. Nie winiłem siebie za źle podjęte decyzje. Były momenty, w których poczułem się bardziej pewny siebie. Co prawda zdarzało się to incydentalnie, ale mimo wszystko bardzo tego oczekiwałem. Po kolejnym miesiącu kolejne zwiększenie dawki: mozarin 30 mg/dobę, lucetam jak wcześniej, cloranxen wyrzucony, zamiast niego lexotan 3 mg w razie potrzeby. Nie odczułem odsunięcia cloranxenu, więc mozarin chyba zaczął jakoś działać. Na chwilę obecną jestem bardziej pewny siebie, chociaż to uczucie nie jest jeszcze permanentne. Najważniejsze, że sam odczuwam jakieś działanie leku. Oczywiście jest mnóstwo skutków ubocznych. Zaburzenia seksualne, bardzo częste i bardzo wyraziste sny (kiedyś rzadko pamiętałem swoje sny, spałem mocno i długo; teraz budzę się co 2-3 h, ale budzę się w fazie REM, więc podczas marzeń sennych, gdy sen nie jest tak efektywny jak w fazie NREM; czuję się trochę jakbym był w kinie - śnię, budzę się, ledwo zasypiam i znowu coś mi się śni :) ), ale efektem wcześniejszego jest chyba to, że jestem totalnie niewyspany w ciągu dnia. Bez względu na to, ile czasu śpię, w każdej chwili mógłbym znowu zasnąć, bez przerwy ziewam i jestem zmęczony, ale jakoś funkcjonuję. Właśnie mam sesję, więc dopiero później będę mógł ocenić, na ile mozarin i lucetam mi pomogły, w każdym razie jestem prawie pewien, że bez nich ta sesja byłaby moją pierwszą przegraną. Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości :)
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   aneta82092 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 01-luty 11

Napisano 01 luty 2011 - 11:23

witam też biore mozarin 10 od maja początki były ciężkie.Długo czekałam aż zacznie działać ale teraz jest już ok czuje się dobrze czasem zdarza się mały atak ale to już nie takie straszne jak kiedyś.Ja lecze sie na nerwice lękową z agorafobią 4 lata czekałam aż lekarze wpadną na diagnoze,bardzo często lądowałam na pogotowiu aż zaryzykowałam i poszłam prywatnie do psychiatry i ona mnie zdiagnozowała i dała mozarin.pozdrowionka jeśli ktoś chche o coś zapytać moje gg16077944
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Olcik 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 03-luty 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 luty 2011 - 14:00

[quote name='Dico' date='19 listopad 2010 - 23:25' timestamp='1290205541' post='300582']
Jutro miną 4 tyg. od brania Mozarinu (10 mg dziennie, z rana). Skutki uboczne - jadłowstręt, mdłości, bóle mięśni (np. łydek), szczękościsk, bóle stawów i zębów, dziwne ukłucia na całym ciele, duża potliwość - w ciągu dnia i szczególnie w nocy. Przebudzenia o 2-3 w nocy, i wtedy bezsenność, uczucie lęku, okropne wyrzuty w stosunku do siebie za wszystko co było złe i za to co nie jest najlepsze w mym życiu; osłabienie. Z libido też jest prawdą, raz jest brak zainteresowania i obojętność a drugi raz odwrotnie. Nie widać większej poprawy, jest nawet dobrze, a potem wraca złość, agresja ... ucieczka od ludzi, brak zainteresowania i chęci do robienia czegokolwiek. Wieczorem pomaga winko .... ustają mdłości. Takie różne objawy mam od kilku tygodni. Czy to się zmieni i będzie lepiej? Poprzedni lek, seroxat zadziałał po 2 tyg. Skutki uboczne podobne, poza tyciem przy braniu seroxatu.
[/quoWitam wszystkich :) Ja też od niedawno biorę Mozarin. Zdiagnozowano u mnie depresję endogenną. Jestem przerażona tym
OLCIK
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Olcik 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 03-luty 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 luty 2011 - 19:34

Witam wszystkicWitam wszystkich :) Od niedawna również biorę Mozarin gdyż zgzdiagnozowano u mnie depresję endogenną, tj. taką o podłożu genetycznym. Budzę się w nocy zlana potem, ale trwa to krótko i natychmiast zasypiam na nowo. Jest mi niedobrze; mdli mnie prawie cały dzień, nie mogę usiedzieć ani ustac w miejscu. Strasznie się boje. Czy ktoś z Was też ma podobne objawy? Czy będzie lepiej?h :) Od niedawno również biorę
OLCIK
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   aniek36 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 03-kwiecień 11

Napisano 03 kwiecień 2011 - 20:08

Witam. Biorę Mozarin, jestem w trakcie 3 opakowania (1 tabl. dziennie 10mg), początkowa dawka to pół tabl. Działanie leku zauważyłam po 7 tygodniach. Skutki uboczne tj. mdłości, trudność wytrzymania w bezruchu, niekiedy drętwienie twarzy, zawroty głowy i... spadek libido. Oprócz minusowego poziomu libido skutki uboczne minęły. Z chorobą męczę się już 6 lat więc po raz pierwszy zaufałam lekom i specjalistom( obecnie korzystam z terapii). Żałuję że dopiero teraz skorzystałam z tej pomocy. Życzę wszystkim cierpliwości, chęci zmiany i odrobinę wiary w siebie, tylko wtedy walka z chorobą ma sens. Pozdrawiam :)
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   anusiak30 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 5
  • Rejestracja: 18-październik 11

Napisano 18 październik 2011 - 13:56

witam,

ja też dostalam ten lek. Bardziej na lęki niż na depresję. ponieważ boję się wychodzić z domu, ale jak czytam o tych skutkach ubocznyc to mnie to przeraża. Zastanawiam się czy go brać. I tak muszę iść do lekarza bo sierota zgubiła receptę.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   anusiak30 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 5
  • Rejestracja: 18-październik 11

Napisano 18 październik 2011 - 13:58

a np. nie ma jakiś leków osłonowych żeby nie było sutków ubocznych jak przy antybiotykach. Jak pójdę po receptę to się spytam, ale to dopiero za tydzień.
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   anusiak30 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 5
  • Rejestracja: 18-październik 11

Napisano 18 październik 2011 - 13:59

znaczy skutków nie sutków
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   jola3700 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 69
  • Rejestracja: 09-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 grudzień 2011 - 07:26

Escitalopram , zmodyfikowany citalopram. Na każdego działa inaczej. Zeby się przekonać, czy lek jest dla nas, bierzemy cierpliwie 6-tygodni. Gdy po tym czasie nie ma efektów, nie ma sensu dalej brać, czy zwiększać dawki. Pozostaje zmiana leku.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych