Depresja.ws - Forum: Psychoza - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Psychoza Oceń temat: -----

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   titanic 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2827
  • Rejestracja: 20-czerwiec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 styczeń 2011 - 18:12

Mam za sobą psychozę reaktywną . Dla psychiatrów to stan chorobowy. Natomiast ja z perspektywy kilku lat widzę jakiś tam sens w tym co mi się "objawiło" i wyraźną wskazówkę na temat tego co mnie psychicznie przez wiele lat uwierało i blokowało.
...kiedy tonę nie wybrzydzam...
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.
0

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Zwałka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 27-grudzień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 styczeń 2011 - 18:29

nie wiem czy zapytać mogę, ale co to takiego było i jakie miało znaczenie ?
zrozumiem, jeśli nie odpowiesz.. a pytam z czystej ciekawości..
0

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   titanic 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2827
  • Rejestracja: 20-czerwiec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 styczeń 2011 - 18:45

Wyświetl postUżytkownik Zwałka dnia 09 styczeń 2011 - 18:29 napisał

nie wiem czy zapytać mogę, ale co to takiego było i jakie miało znaczenie ?
zrozumiem, jeśli nie odpowiesz.. a pytam z czystej ciekawości..


Nie ma problemu. Ogólnie tematy związane z religią, seksem, drogą życiową sprzeczną z tym co naprawdę chciałem. W sumie to było takie zmieszanie rzeczywistości z fikcją, ale co ciekawe po kilku latach okazuje się, że jestem teraz "w zgodzie" z tym co wtedy było zbyt trudne do przyjęcia. Znikł też w jednej chwili lęk przed ciemnością jaki miałem w sobie od dziecka.
Nie chcę jakoś zagłębiać się bardzo tutaj w szczegóły...

Użytkownik titanic edytował ten post 09 styczeń 2011 - 18:48

...kiedy tonę nie wybrzydzam...
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Zwałka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 27-grudzień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 styczeń 2011 - 21:03

Bardzo dziwne i ciekawe zarazem..
dzięki za odpowiedz
0

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Jesień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 10-wrzesień 10

Napisano 29 styczeń 2011 - 21:15

Cześć Trevor

Wyświetl postUżytkownik TrevorReznik dnia 04 styczeń 2011 - 21:53 napisał

Ja mam problem z tak zwanym odczytywaniem rzeczywistości
czyli to co się dzieje albo
ktoś do mnie mówi to zupełnie to inaczej odczytuje
np jak ktoś kawał opowiada śmieje się z niego
myślę że rozumiem
ale huj nie śmieje się z tej myśli która jest w nim zawarta i którą odczytują wszyscy
tylko widzę jakoś inną
Jak ktoś mi coś tłumaczy to rozumiem to zupełnie inaczej niż to o co mu chodziło
Po za tym wydaje mi się że nikt nie robi dla mnie czegoś bezinteresownie
tylko że spiskuje przeciwko mnie i kopie pode mną dołki
a jak idę przez miasto to od razu myślę że ktoś chce mnie okraść albo mi wpierdolić
i ciągle doszukuje się ukrytych znaczeń i nawiązań w tym co ktoś mówi i robi
typu dlaczego ktoś to powiedział, jak to rozumieć, czy zależy mu czy nie, czy jest złośliwy czy to tylko luźne spostrzeżenie.

Też myślałem że to jakaś psychoza
ale teraz myślę że to zwyczajny brak inteligencji :(




prawie, jakbym czytała o sobie. Ech.
0

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Bloody 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 46
  • Rejestracja: 15-luty 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 luty 2011 - 12:20

Psychoza jest wyleczalna?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre a pieprzone życie już nie takie.
0

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 luty 2011 - 12:33

ogólnie rzecz biorąc tak, ale nie jestem pewna czy pod słowem 'wyleczalna' nie masz na myśli łykania leków przez jakiś okres i zaniku choroby- jeśli tak to z tym raczej ciężko. psychozy leczone są farmakologicznie, ale terapia może w znaczny sposób oczywiście wspomóc to leczenie. wszystko jednak zależy od rodzaju psychozy i jej podłoża. jeśli wynika ona z zaburzeń na tle neurologicznym raczej trudne będzie całkowite wyleczenie ponieważ pewne fizyczne zmiany już zaszły. wiadomo, że jeśli chodzi o psychozy których podłożem jest sposób myślenia to jest to rzecz bardziej zmienna. trudno mówić o psychozach ogólnie ponieważ jest to bardzo szeroki i skomplikowany temat.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   AliceInChains 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja: 21-styczeń 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 23 wrzesień 2011 - 18:14

Ja bardzo często słyszę coś, czego nie widzę. To przerażające, czasem to głosy. Słyszę jak szepczą. To okropne! Czasami są to kroki, stukanie drzwi, dzwonek telefonu itp.
Ale często mam wrażenie, że ktoś próbuje mnie w coś wkręcić. Czasami płaczę, bo czuję, że ktoś jest w domu a ja np siedzę sama na piętrze- boję się wtedy zejść na parter, bo ten ktoś może mnie zabić o.O.

Użytkownik AliceInChains edytował ten post 11 listopad 2011 - 01:11

0

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   klawisz 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3
  • Rejestracja: 25-wrzesień 11

Napisano 27 wrzesień 2011 - 19:11

ja sie lecze na psychoze ponarkotyczną, już w sumie się wyleczyłem, jestem na odstawianiu leków jakby to kogoś interesowało :)
0

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   lazarus 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 24
  • Rejestracja: 31-sierpień 11

Napisano 30 wrzesień 2011 - 14:39

Ja z słuchowych to często telefon słysze albo krzyki ,wołanie ,czasem odgłosy natury będąc w domu .Mam też sporo wzrokowych ,"urojone poczuicie winy " i w ogóle zwykle błędnie odczytuje rzeczywistość .Nie wiwm jak sie to lerczy a życie z jest cholernie ciężkie..
0

#31 Użytkownik nie jest zalogowany   klawisz 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3
  • Rejestracja: 25-wrzesień 11

Napisano 03 październik 2011 - 20:09

Wyświetl postUżytkownik lazarus dnia 30 wrzesień 2011 - 14:39 napisał

Ja z słuchowych to często telefon słysze albo krzyki ,wołanie ,czasem odgłosy natury będąc w domu .Mam też sporo wzrokowych ,"urojone poczuicie winy " i w ogóle zwykle błędnie odczytuje rzeczywistość .Nie wiwm jak sie to lerczy a życie z jest cholernie ciężkie..


ja to proponuje jak najszybciej leczyć, bo urojenia mają tą tendencje że się utrwalają, w moim przypadku jest tak że moje urojenia straszne wręcz lekko wrosły we mnie i są ze mną w takim sensie mój krytycyzm do nich jest lekko zaniżony. Omamów nie miałem na szczęście a może miałem tylko nie wiedziałem. No życie z tym cholerstwem jest okropne, na początku myślałem że mam ostra nerwice, chodzilem po forach i wszystko wskazywało że ją mam ale to ścierwo miało podstępną broń. Moja błędna rzeczywistość to były urojenia + derealizacja i depersonalizacja które dawały przykrą i bolesną mieszanke wybuchową. Leczy się to biorąc odpowiednie dawki neurleptyków. Ja brałem na początku 4x1 25mg pernazyny teraz 3x1 a niedługo 2x1 i tak co kilka tygodni zmniejszając.
0

#32 Użytkownik nie jest zalogowany   AliceInChains 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja: 21-styczeń 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 01 listopad 2011 - 10:43

U mnie zdiagnozowano psychozy ale ja nie ogarniam czemu, wcale nie czuję żebym coś takiego miała. Z drugiej strony wypierając się tak w sumie potwierdzam chorobę o.O
0

#33 Użytkownik nie jest zalogowany   klawisz 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3
  • Rejestracja: 25-wrzesień 11

Napisano 09 listopad 2011 - 20:00

a jakie objawy masz?
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#34 Użytkownik nie jest zalogowany   Tomek 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1672
  • Rejestracja: 01-sierpień 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 listopad 2011 - 21:23

przez 2 lata mialem w papierach psychoze, przez 2 lata wciskano we mnie leki przeciwpsychotyczne (moze ma ktos doswiadczenia z olanzapina? straszny syf), jak mowilem, ze te leki mi nie pomagaja tylko czuje sie gorzej, to baba byla glucha i tylko zwiekszala mi dawke ;/ rodzice oczywiscie zdanie lekarza uznawali za swietosc, wiec pilnowali czy to biore. Po jakims czasie poszedlem do innego psychiatry z powodu remisji depresji. Po serii badan okazalo sie, ze to nie psychoza tylko padaczka, a 2 letnie branie olanzapiny porobilo mi lekkie dziury w mozgu przez co prawdziwa choroba - tj. padaczka i SM maja latwiejsza droge do eliminowania zdrowych komorek w mozgu.
Kochamy polskich lekarzy.
1

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych