Depresja.ws - Forum: POMOZCIE!!!! - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

POMOZCIE!!!! Problem milosny Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 11:38

Witam wszystkich forumowiczow.
Od jakiegos czasu mam depresje(brak apetytu,problemy ze spaniem, zle samopoczucie,ciagly placz). Wszystko przez milosc. Mieszkalem kiedys w pewnym miescie i zaczalem chodzic z dziewczyna rok przed moja wyprowadzka. Po 3 latach od wyprowadzki kiedy zrobilem prawo jazdy, zaczalem do niej jezdzic i regularnie sie z nia spotykac. W czasie szkoly(od kwietnia) co tydzien i w wakacje codziennie. Kiedy sie to wszystko zaczelo na nowo to nie bylo problemow bo zblizal sie koniec roku szkolnego i po 3 latach rozlaki takie widzenie sie co tydzien zupelnie mnie i ja zadowalalo. Jestem teraz w 3LO i nie bedziemy sie widywac za czesto. Raz w miesiacu, moze rzadziej. Po wakacjach, gdy widzielismy sie dzien w dzien, trudno jest nam sie przestawic. Mysl o tym, ze jest to klasa maturalna i ze bedzie teraz zapiernicz w szkole i nie wiem czy podolam poniewaz nie jestem orlem jesli chodzi o nauke doprowadza mnie do szalenstwa. Nie wiem co mam robic!!! Pomozcie prosze!!!! Chcialbym jak najszybciej zakonczyc edukacje i zamieszkac z dziewczyna. Ona jest teraz w I LO. Znacie jakis sposob na jak najkrotsze studia czy cokolwiek po LO i zeby kasa byla dobra poniewaz chce jak najszybciej stanac na nogi, kupic mieszkanie i zamieszkac z nia.
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 13:19

hej, też mam podobny problem. otóż od 3,5 roku spotykam się z pewnym chłopakiem. kocham go itd., on jest rok młodszy. ja już jestem na studiach, a on dopiero zaczyna. myślałam, że zostanie w mieście, ale on chce jechać na politechnikę 300km dalej. od roku codziennie płaczę i nie wiem, co mam robić. miałam piękne wizje, że będziemy razem studiować, spotykać się między wykładami. jednak on woli naukę. mówi, że mnie kocha i chce potem mieć dobrą pracę i kupić razem ze mną mieszkanie. ale co ja mam przez te 5 lat robić? czekać na niego? dla mnie to oznaka braku miłości i nie wiem, co mam robić. nie potrafię się z nim rozstać, już próbowałam.
zawsze możesz zrobić roczny kurs, u mnie w mieście np. jest możliwość zrobienia w rok technika farmacji czy asystenta dentystycznego. to są tylko przykłady, możesz poszukać możliwości kształcenia policealnego. powodzenia!
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 14:37

Gdybym byl na jego miejscu to bym zostal. Poki co nie ma sie czym przejmowac. Moze sie jeszcze rozmysli.
Ma moze ktos jakies porady jak sobie radzic z ta depresja? Jakies tabletki, zajecia?

Taki ronczy kurs co prawda jest pewneym rozwiazaniem, ale po takim kursie strasznie malo sie zarabia. Ja bym chcial jak najszybciej kupic wlasne mieszkanie.

Użytkownik rydal edytował ten post 04 wrzesień 2010 - 14:39

0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 15:06

nie rozmyśli się, bo już dawno się dostał, stancja już załatwiona.
oczywiście, że będziesz mniej zarabiał.
ja od 18 roku życia pragnę mieć dziecko, założyć rodzinę. ale nie spełni się moje marzenie pewnie nigdy. nie wiem, skąd wezmę pieniądze na utrzymanie. po studiach pewnie będę bezrobotna, tym bardziej bez nich...
nie umiem Ci za bardzo pomóc, ale rozumiem Cię, bo sama coś takiego przeżywam.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 16:41

Ja wlasnie chcialem z nia zamiekszac zaraz po tym jak skonczy LO czyli za 3 lata. Tez planujemy dziecko. Moze sobie zrobic rok przerw pomiedzy liceum a studiami i wtedy mozna by zmalowac potomka :)
Wszystko by bylo ok gdybym sie nie musial przeprowadzac.

Użytkownik rydal edytował ten post 04 wrzesień 2010 - 16:43

0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:03

Znalazlem szkole morska. Trwa w sumie 1,5 roku z czego rok jest nauki rok praktyk i powrot po praktykach na pol roku do szkoly. Same praktyki zaczynaja sie srednio od 800$ miesieczni a po skonczeniu szkoly srednio na sam poczatek pracy dostaje sie jakies 2500 euro miesiecznie.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:10

a praca ta wiąże się potem z częstymi wyjazdami?
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:13

No zazwyczaj jest tak, ze 2 miesiace w pracy i 2 miesiace w domu. Pol na pol. Jak juz bedziemy mieszkac razem to takie rozstanie na 2 miesiace nie bedzie dla nas problemem.
Oczywiscie mozna ustalac terminy i mozna posiedziec nawet z 1,5 miesiaca w pracy a w domu ile sie zachce

Użytkownik rydal edytował ten post 04 wrzesień 2010 - 17:14

0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:16

to trzymam za Twój związek kciuki. :) naprawdę życzę Ci szczęścia!
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:33

Dzieki. Troche to potrwa. 3 lata niestety :(
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:34

pocieszę Cię. moje czekanie potrwa 5 lat.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:44

Przez ten rok bedziemy sie widywac. Raz w miesiacu, czasami czesciej badz rzadziej no ale bedziemy. Najgorsze beda te dwa lata kiedy bede musial isc na te studia i potem na praktyki
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:49

wiem, o czym mówisz. ja pewnie też będę się widywała raz w miesiącu. nie wiem, czemu, ale mało osób rozumie to, czemu tak przeżywam wyjazd mojego chłopaka. nie wiem, czemu nikt nie rozumie, że jak się jest do kogoś przywiązanym, to się cierpi, gdy go nie ma. jeszcze nie znalazłam osoby, która by mnie zrozumiała i wsparła. bo mój chłopak mówi, że przecież będzie przyjeżdżał. ale to nie to samo, wsparcie przed Skype'a a wsparcie przez przytulenie. gdy będę go potrzebowała, on będzie daleko ode mnie. jest mi okropnie ciężko i ciągle płaczę... od ponad roku. więc całkowicie Cię rozumiem, drogi rydal'u. :)
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:53

Dokladniej est tak jak mowisz. Ona byla i jest moja jedyna dziewczyna. Byla moja pierwsza dziewczyna i z nia przezylem pierwszy pocalunek, seks itp itd(jak i ona ze mna). Po przeprowadzce gdy nie widzielismy sie prawie 3 lata nie mialem zadnej innej dziewczyny. Po prostu nie potrafilem. Zakochalem sie w jej charakterze. Przy niej jest mi dobrze, zapominam o problemach i innych tego typu rzeczach, czas mi szybciej plynie itp itd
Nie da sie tak latwo rozstac ze swoja prawdziwa druga polowka. Niewielu ludzi ma takie szczescie i spotyka swoja prawdziwa milosc.
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 04 wrzesień 2010 - 17:54

Wyświetl postUżytkownik rydal dnia 04 wrzesień 2010 - 17:44 napisał

Przez ten rok bedziemy sie widywac. Raz w miesiacu, czasami czesciej badz rzadziej no ale bedziemy. Najgorsze beda te dwa lata kiedy bede musial isc na te studia i potem na praktyki

Te trzy lata miną jak z bicza strzelił.
Potem będziecie wspominać jak tęskniliście do siebie.
Ja na mojego męża czekałam dwa lata jak był w wojsku,teraz to są wspomnienia.
Nie radziła bym Ci robić przerwy w nauce,najlepiej iść za ciosem.
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 18:06

mój też jest moim pierwszym i nie wyobrażam sobie życia bez niego. jednak mam chwile zwątpienia, czy wytrzymam. ale potem wyobrażam sobie siebie, za te parę lat, jak mieszkam razem z nim i mamy dziecko, jeździmy na zakupy i wakacje, sprzątamy itp. często "wymiękam" z powodu mojego ogólnego samopoczucia, nigdy nie zrozumiem jego decyzji. ale jeśli kochasz ją, wytrzymasz. ja wiele włożyłam w mój związek, sądzę, że Ty też wiele wysiłku włożyłeś, by było między wami dobrze. :)
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 18:13

To samo jej mowie. Zeby pomyslala o przylosci, o tym jak juz bedziemy razem. Ja przez te 3 lata wyobrazalem sobie moment kiedy zrobie prawko i przyjade do niej. Mialem takie chwile, kiedy myslalem, ze sie to nie spelni. A jednak!!! Ten okres dosyc szybko zlecial, ja zdalem za pierwszym razem i z wielka duma i satysfakcja przyjechalem do niej zaraz po tym jak odebralem dokument z urzedu :)
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 18:19

też zdałam za pierwszy razem, ale moja wycieczka odbyła się spod urzędu do domu. :rolleyes: mój chłopak mówi mi to, co Ty swojej dziewczynie, ale mimo to jest ciężko.
naprawdę się cieszę, że nie tylko ja jestem w podobnej sytuacji. tzn. nie tyle cieszę, co podnosi mnie na duchu to, że skoro inne pary to przeżywają i statystycznie jakiś odsetek musi to przechodzić i w końcu jest razem, to może i mi i Tobie się uda? :)
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   rydal 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 04-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 18:53

Udac sie uda. W wakacjie sie nie widzielismy 3 tyg i dalismy rade. To teraz jak bedziemy sie widywac raz w miesiacu to tylko tydzien dluzej. Dac rade damy, ale bedzie ciezko. Zapewne jest wiele podobnych sytuacji do takich jak moja i twoja. Wy tez pewnie dacie rade i twoj chlopak robi to dla was i waszej przyszlosci. Trzymam kciuki i zycze powodzenia
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   doniczka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 23
  • Rejestracja: 03-wrzesień 10

Napisano 04 wrzesień 2010 - 19:35

także trzymam kciuki i życzę powodzenia. mam nadzieję, że chociaż trochę wsparłam Cię na duchu.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych