Depresja.ws - Forum: Dzień Dobry - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Dzień Dobry mój pierwszy raz Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 02 wrzesień 2010 - 13:52

Witam,

trafiłam na forum przypadkiem,jednak mam nadzieję na nim pozostać.

Czytając różne artykuły,doszłam do wniosku,że do mojej nienormalności najlepiej pasuje Dystymia.Jednak brak mi odwagi czy też chęci by wybrac sie do psychiatry.Być może jest to swego rodzaju wstyd.

Brak mi chęci do życia,a śmierć wydaje się jedynym słusznym krajobrazem.

Poza dniami spędzonymi w pracy( do czego bardzo się zmuszam) nie robię nic.
Mieszkam ze swoim partnerem jednak On chyba nie rozumie tego co przezywam.Jestem bardzo samotna.Tak samotna,że walenie rękami o ściane,ból fizyczny jedynie ćmi tą świadomość na niedługą chwilę...
Osoba,którą kocham nie rozumie tego co się ze mną dzieje i w jej oczach jestem już tylko złośliwą,chisteryczką...co jeszcze bardziej pogarsza mój stan.Kocham osobę z która pragnełam wiązać przyszłość,na której mi zależy i codziennie patrze jak odchodzi odemnie coraz dalej.Ucieka w swój świat,a ja tak bardzo potrzebuje bliskości.

Może osoby,które przeżyły taki stan swiadomości zrozumieją mnie lepiej.
Wydaje mi sie,że trwa to juz od 10 lat.Czasem jednak mój nastrój jest nieco lepszy,a bywają dni,że nie wychodzę z łóżka.

Błagam niech ktoś mi pomoże.
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   nana 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2389
  • Rejestracja: 26-styczeń 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 wrzesień 2010 - 14:03

zawsze jest pytanie, czy nie rozumie czy nie chce rozumiec? ogolnie to ludzie uciekają od problemów ...
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   titanic 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2708
  • Rejestracja: 20-czerwiec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 wrzesień 2010 - 14:15

witaj uśmiechucień :)

Cytat

Jednak brak mi odwagi czy też chęci by wybrac sie do psychiatry.Być może jest to swego rodzaju wstyd.

Na początku myślałem podobnie. Potem wizyty u psychiatry bardziej kojarzyły mi się z wzięciem odpowiedzialności za własne życie. Męczysz się sama już 10 lat- może warto spróbować skorzystać z pomocy? Tak dla siebie, żeby związek przetrwał i żeby praca była...To nie będzie żaden wstyd.
Ja tylko tak mogę pomóc.
pozdrawiam Cię.

Użytkownik titanic edytował ten post 02 wrzesień 2010 - 14:16

...kiedy tonę nie wybrzydzam...

0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 02 wrzesień 2010 - 14:17

Wyświetl postUżytkownik nana dnia 02 wrzesień 2010 - 14:03 napisał

zawsze jest pytanie, czy nie rozumie czy nie chce rozumiec? ogolnie to ludzie uciekają od problemów ...




Masz rację może nie chce rozumieć,może ucieka od problemów.Nie wszyscy ludzie posiadają "głębie" w ,której się później moga "utopić".Zapewne też nie darzy mnie już uczuciem bo jak można kochać problem.Ale jakoś chwilowo wole o tym,nie mysleć.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 02 wrzesień 2010 - 14:21

Wyświetl postUżytkownik titanic dnia 02 wrzesień 2010 - 14:15 napisał

Ja tylko tak mogę pomóc.
pozdrawiam Cię.



Jestem wdzięczna za każdą pomoc,do tej pory nie otrzymałam żadnej.Przez pewien okres czasu myślałam nawet,że taka właśnie jestem:chisteryczna,ponura,leniwa,lękliwa...

Musze znaleźć tylko jakiegoś dobrego psychiatrę.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2345
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 02 wrzesień 2010 - 17:10

Witaj na forum
Znam ten stan z własnego doświadczenia.
Tez waliłam pięściami w ścianę,a mój mąż choć kochany nie rozumiał mojego stanu.
Dopiero córka mi pomogła,sama poszła do psychiatry porozmawiać o mnie.
I to ona zaprowadziła mnie właściwie podstępem.
Wtedy byłam na nią zła,a teraz jestem jej wdzięczna.
Nie zwlekaj z wizytą u psychiatry,to żaden wstyd.
Jak już się zacznie leczenie,to taka wizyta nie napawa już lękiem.
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Balladyna 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1038
  • Rejestracja: 01-czerwiec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 wrzesień 2010 - 17:46

Witam, ja też zwlekałam do momentu kiedy myślałam że za moment wyjdę z siebie i szlag mnie trafi Dołączona grafika
Dołączona grafika[...] wszyscy jesteśmy potencjalnymi nieboszczykami, ale niektórzy z nas mają jeszcze przed sobą sporo czasu [...].

0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 wrzesień 2010 - 18:01

Nie ma co wstydzic sie wizyty u psychiatry .... to tak jak jakbysmy mieli sie wstydzic tego, ze na kanalowe leczenie zeba idziemy do dentysty, zamiast szukac jakiegos domowego sposobu zalatwienia problemu.

Powodzonka. :)


najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 03 wrzesień 2010 - 21:07

Wyświetl postUżytkownik tadam dnia 02 wrzesień 2010 - 18:01 napisał

Nie ma co wstydzic sie wizyty u psychiatry .... to tak jak jakbysmy mieli sie wstydzic tego, ze na kanalowe leczenie zeba idziemy do dentysty, zamiast szukac jakiegos domowego sposobu zalatwienia problemu.

Powodzonka. :)




Ta...Dam... nie chciał byś wiedzieć ile lat mi zajeło pójście do dentysty z ukruszonym zębem,właściwie to mnie tam zaciągnięto.Szczęśliwie mam cudownego dentyste,którego polubiłam odwiedzać.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   M. Elena 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 95
  • Rejestracja: 26-sierpień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 wrzesień 2010 - 21:16

Witaj.
Słuchaj, próbowałaś z Nim rozmawiać o tym, w taki sposób, żeby rzucić inne światło na to jak On postrzega to, co się z Tobą dzieje?
Byłam w podobnej sytuacji, ale straciłam tą osobę, zapomniał mnie, ale u Ciebie jeszcze nie wszystko stracone, spróbuj.

"Existence, well, what does it matter? I exist on the best terms I can,
the Past is now part of my Future, the Present is well, out of hand...
Heart and Soul, one will burn"
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Haniusia6661 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 10
  • Rejestracja: 17-sierpień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpacie

Napisano 03 wrzesień 2010 - 21:17

Ja tez się wstydziłam iść do psychiatry. Teraz to moja najlesza decyzja w ciągu dwóch lat.
Raz powiedziała mi, że psychiatrzy też mają doła i ją telepie w niedzielę przed pójściem w poniedziałek do pracy.....
gdy się urodziłam diabeł spojrzał i powiedział: "o #%&$!*^ konkurencja..."
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 04 wrzesień 2010 - 15:58

Wyświetl postUżytkownik Haniusia6661 dnia 03 wrzesień 2010 - 21:17 napisał

Ja tez się wstydziłam iść do psychiatry. Teraz to moja najlesza decyzja w ciągu dwóch lat.
Raz powiedziała mi, że psychiatrzy też mają doła i ją telepie w niedzielę przed pójściem w poniedziałek do pracy.....


Jestem umówiona na wizyte 12,ale to jeszcze kawał czasu.

M.Elena próbowałam z Nim rozmawiać,ale to jak grochem o ściane.

Dziś dzień był nieco lepszy,poranek nawet mogłabym powiedzieć dość dobry,ale popołudnie to już marazm.
Byłam na pokazie mojego J.ale później oczywiście musieliśmy sie pokłócić.Ogólnie mówiąc stwierdził,że dla niego to już nei ma znaczenia jaka ja jestem i jak sie zachowuje.Powiedział,że po rozpoczęciu leczenia mogłabym sie okazać najcudowniejsza kobieta na świecie,ale On zawsze bedzie patrzał na mnie przez pryzmat tego co sie wydarzyło.
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 10:52

Dzień dobry.

Rozmawiałam wczoraj ze znajomą i powiedziała mi że najpierw powinnam isc do psychologa,a do psychiatry później ewentualnie po leki.Powiedziała mi też,że antydepresanty uzależniają.Nie mam w tym temacie rozeznania.Czy możecie mi doradzić.
Ponoć psychiatra mnie wysłucha,ale nie bedzie ze mną rozmawiał.Co lepsze?I od czego zacząć?

Pozdrawiam.
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2345
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 07 wrzesień 2010 - 18:19

Uśmiechu najpierw do psychiatry,on da skierowanie do psychoterapeuty.
Antydepresanty nie uzależniają,nie wolno ich jedynie odstawiać z dnia na dzień.
Ja leczę się przeszło dwa lata i nawet gdybym miała prochy brać do końca życia
to się na to godzę,bo mam porównanie z przed leczenia i teraz.
Nie chciała bym przeżywać jeszcze raz to co przed leczeniem.
A i jeszcze jedno nie słuchaj znajomych,ludzie nie maj ą pojęcia o depresji.
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Lady M. 

  • Trujący bluszcz
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3640
  • Rejestracja: 06-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Beskidy...

Napisano 07 wrzesień 2010 - 20:26

Zgadzam się z przedmówczynią Dariąmoniką.To prawda że ludzie którzy nie chorują na depresje nie mają o tym pojęcia powiedzą ci wez się w grasc po co ci leki.Przynajmniej ze mną tak było,Nie martw się u psychitry nie jest zle mozna sie przyzwyczaic.Ja nawet się zdziwiłam jak byłam pierwszy raz że moja pani doktor taka miła i wyrozumiała.Pozdrowienia dla Ciebie i Dariimoniki.
" Zamknij Oczy, ale nie umieraj... masz prawo do płaczu a potem wstań i walcz o następny dzień "
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 10 wrzesień 2010 - 21:23

Dziekuję Wam dziewczynki,więc przynajmniej mama jasność co do kolejności postępowania.Jakoś ostatnio nie czuję się najgorzej,ale dobrze też nie jest.mam dużo pracy to zajmuje moje myśli.
Pozdrawiam Was.

DarioMoniko ja też nawet gdybym musiała jeść tabletki do końca życia i żyć z uśmiechem to wole to od tej ciąglej samotnosci i smutku.

Czasem z bezradności,jak tłumacze,a ktoś tylko wchodzi mi w słowo i wie "lepiej"co ja czuje i mam w głowie robie sie agresywna.To chyba też nie normalne.
Jest jeszcze coś tak poza tym wszyustkim jestem strasznie zazdrosna,zaborcza kompletnie nie mam poczucia własnej wartości ;(.
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Mateusz1950 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 10-wrzesień 10

Napisano 10 wrzesień 2010 - 21:39

To jest normalne. Jesteś rozdrażniona, a ktoś udaje eksperta od wszystkich spraw. Witam na forum, również jestem tu nowy.

Nie wiem czy jedzenie tabletek to dobre rozwiązanie. To tylko zagłuszanie (przynajmniej moim zdaniem, nie jestem jeszcze głęboko w tym temacie)... Ważniejsza jest prawdziwa przemiana niż gaszenie uczuć jakąś chemią.
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Jesień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 76
  • Rejestracja: 10-wrzesień 10

Napisano 10 wrzesień 2010 - 23:56

Witaj uśmiechucień, pozdrawiam Cię bardzo mocno z Tarnowa
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   uśmiechucień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 17
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Katowice/Tarnów

Napisano 12 wrzesień 2010 - 10:45

Wyświetl postUżytkownik Jesień dnia 10 wrzesień 2010 - 23:56 napisał

Witaj uśmiechucień, pozdrawiam Cię bardzo mocno z Tarnowa


Pozdrawiam sredecznie,właściwie to z Lisiej Góry :)cieszę się,że tu jesteś...kimkolwiek jesteś.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Jesień 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 76
  • Rejestracja: 10-wrzesień 10

Napisano 12 wrzesień 2010 - 12:00

:)
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych