Depresja.ws - Forum: jak wygląda u Was sesja - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

jak wygląda u Was sesja pytanie skierowane do osób korzystających z psychoterapii Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   klarisa24 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 113
  • Rejestracja: 19-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z koszalina

Napisano 30 sierpień 2010 - 16:00

Od konca maja zaczełam terapie w nurcie psychodynamicznym. Mam wrażenie ze
wdepłam w gó..., i będe w nim siedziec dobre pare lat.
Potrzebuję pomocy, i chyba inaczej wyobrazalam sobie terapie.
Chciałam zeby terapeuta do ktorego bede chodzic byl dla mnie wzorem, osoba
mądrą. A tu jakas baba siedzi i mi przytakuje od czasu do czasu, i czasem
powie ze nie jest to(...) moją winą.
chcialam z kims pogadac, wyżalić sie. jakos tego nie potrafie u niej. Faktem
jest ze jestem troche uprzedzona do terapeutów, bo to moja druga terapeutka,
nie znosze gdy widac po nich emocje, zazwyczaj zdziwienie, albo strach,
niepewność. Ta obecna nie jest najgorsza, ma kamienna twarz kiedy mowie o
trudnych sprawach, ale bywało ze "wydawała" swoje emocje. nie znoszetego
poprostu nie znosze i sama nie wiem dlaczego.
Opiszcie prosze jak wygląda u was sesja, moze mam za duze wymagania do tych
osob ktore są dla nas życzliwe.
...a wiatr odpowiedział..
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   pineska 

  • przegrana
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 6888
  • Rejestracja: 04-kwiecień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 sierpień 2010 - 17:34

hm..ja terapie swoją skończyłam, chociaż uważam,że została przerwana.

ja trafiłam na dobrą, ja dużo mówiłam,ale ona dawała mi wskazówki.. albo hm.. pokazywała rózne punkty widzenia, różne strony..
byłam zadowolona.
Jednak pod koniec coś sie zmieniło i nie podobała mi sie u niej terapia, ciągle mi powtarzała,że nic nie robie,że nie mam znajomych bla bla. Więc dobrze ze sie skończyła.
Uodpornienie na 'dasz rade' alergia na 'będzie dobrze' wstręt do 'wszystko sie ułoży' awersja na 'nie martw sie'.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 sierpień 2010 - 18:13

Zawsze mnie smieszy nazwa psychodynamiczna w odniesieniu do tego nurtu terapeutycznego bo jest on faktycznie dynamiczny jak cholercia :) .... choc w sumie ma juz swoje lata wiec takie dreptanie ma swoje usprawiedliwienie. Moze zafunduj swojej terapeutce balkonik? To powinno ulatwic jej dynamiczne poruszanie sie. ;)

Trudno jest mi jakos mocno docenic podejscie psychoanalityczne i tym bardziej terapie psychodynamiczna w dzisiejszym swiecie pomocowym. Ich historyczne znaczenie, ich wklad w rozwoj psychoterapii - jak najbardziej, ale nie skutecznosc i praktycznosc w porownaniu z innymi nurtami psychoterapeutycznymi.

...............

Ja korzystam z terapii od 2,5 roku u terapeuty ukierunkowanego bardzo szeroko, bo stosujacego podejscie integratywne, a dodatkowo gestaltowskie i ericsonowskie. Jak wyglada sesja? Roznie, gdyz taki terapeuta o szerokiej orientacji terapeutycznej ma zawsze w swoich rekach do swojej dyspozycji duzy wachlarz metod, technik, narzędzi i interwencji terapeutycznych.


najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Gość_Late_*

  • Grupa: Gość

Napisano 30 sierpień 2010 - 19:05

ja mam terapię z psychiatrą. zawsze przez pierwsze sekundy mojego przebywania w gabinecie jestem mierzona wzrokiem od stóp do głów...trochę mnie to peszy...ale jak już zacznę mówić, to jest spoko. :) Generalnie terapia wygląda tak, że omawiamy jakieś szczególne zdarzenia z całego tygodnia. W sumie to wspólnie je analizujemy. Nic nie dostaję na talerzu, muszę sama do czegoś dojść..zrozumieć to, czy tamto. No i najważniejsze, nie czuję się ignorowana. Czuję, że to jest moje 45 minut i mogę się wygadać. Poza tym nie ma czegoś takiego, że mówię, ona notuje a ja siedzę i czekam aż skończy... No i nie jest tak, że KAŻE mi coś zrobić (a tak było przy okazji jednej pani psychoterapeutki). Ogólnie jestem zadowolona z psychoterapii, więc nie wiem czemu nie widać jej efektów. Dołączona grafika szlag by to...
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   klarisa24 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 113
  • Rejestracja: 19-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z koszalina

Napisano 30 sierpień 2010 - 21:21

troche zmartwiło mnie to co napisałes tadam. To znaczy ze terapia psychodynamiczna jest nieskuteczna?
Ja rowniez nie mam podane na talerzu, sama musze do wszystkiego dojśc, przez co bardzo sie gubię. Wkład terapeutki jest tu bardzo niewielki, nawet powiedziałabym, że żaden. (bądz go na czas obecny nie zauważam).
Terapie prowadze ja, na poczatku nie wiedziałam co mam robic, postanowiłam ze bede notowac kazdego dnia to co sie ze mna dzieje, i na sesji bede to odczytywac (musze czytac, bo mam słabą pamięc i nie jestem w stanie zapamiętac całego tygodnia).
ale po ostatnim razie kiedy mialam do przeczytania cale 2 tygodnie, odechcialo mi sie i pisania i czytania. Na poprzedniej sesji nie mialam o czym mowic juz po 20 minutach, dalam sobie chyba za duzy wycisk,
serio nie wiem na czym to polega, ani nie czuje sie lepiej, ani nie rozjaśnia mi sie nic w głowie, poprostu takie nic.
mam nad czym pracowac, ale nie wiem jak mam sie za to zabrac , a ona mi w tym napewno nie pomoże, i stad pytanie jak wygląda wasza sesja, czy terapeci w czymś pomagaja czy tylko są OBECNI przy Was i są dla was zyczliwi.
...a wiatr odpowiedział..
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9388
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 sierpień 2010 - 21:31

Wyświetl postUżytkownik klarisa24 dnia 30 sierpień 2010 - 21:21 napisał

troche zmartwiło mnie to co napisałes tadam. To znaczy ze terapia psychodynamiczna jest nieskuteczna?
Ja rowniez nie mam podane na talerzu, sama musze do wszystkiego dojśc, przez co bardzo sie gubię. Wkład terapeutki jest tu bardzo niewielki, nawet powiedziałabym, że żaden. (bądz go na czas obecny nie zauważam).
Terapie prowadze ja, na poczatku nie wiedziałam co mam robic, postanowiłam ze bede notowac kazdego dnia to co sie ze mna dzieje, i na sesji bede to odczytywac (musze czytac, bo mam słabą pamięc i nie jestem w stanie zapamiętac całego tygodnia).
ale po ostatnim razie kiedy mialam do przeczytania cale 2 tygodnie, odechcialo mi sie i pisania i czytania. Na poprzedniej sesji nie mialam o czym mowic juz po 20 minutach, dalam sobie chyba za duzy wycisk,
serio nie wiem na czym to polega, ani nie czuje sie lepiej, ani nie rozjaśnia mi sie nic w głowie, poprostu takie nic.
mam nad czym pracowac, ale nie wiem jak mam sie za to zabrac , a ona mi w tym napewno nie pomoże, i stad pytanie jak wygląda wasza sesja, czy terapeci w czymś pomagaja czy tylko są OBECNI przy Was i są dla was zyczliwi.



Każda terapia jest skuteczna tylko dla każdego jest inna.
Mi terapeuta pomagał zawsze, czy był życzliwy...czasami mnie irytował ale był skuteczny :) Skąd wiesz czy nie pomoże Ci...pomoże tylko zacznij...nie szukaj leków i rad jak ktoś...każdy ma inaczej, każdy ją inaczej przechodził. Wystarczy zacząć, otwierać się i reszta sama płynie.
To pisanie...wróc do tego, warto to pomaga
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 sierpień 2010 - 22:03

Wyświetl postUżytkownik Kalina dnia 30 sierpień 2010 - 21:31 napisał

Każda terapia jest skuteczna tylko dla każdego jest inna.
Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jesli tak, to niby w jakim celu przeprowadza sie badania porownawcze skutecznosci roznych terapii przy roznych problemach i przy niektorych zaleca sie taka, a przy innych inna?



najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9388
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 sierpień 2010 - 22:11

Wyświetl postUżytkownik tadam dnia 30 sierpień 2010 - 22:03 napisał

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jesli tak, to niby w jakim celu przeprowadza sie badania porownawcze skutecznosci roznych terapii przy roznych problemach i przy niektorych zaleca sie taka, a przy innych inna?



Tadam, chodziło mi o to ale już nie dopisałam,że każda dla kogo innego i trzeba odpowiednio trafić i dobrać. Czasami niestety metodą prób i błedów.
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 sierpień 2010 - 22:36

Wyświetl postUżytkownik klarisa24 dnia 30 sierpień 2010 - 21:21 napisał

troche zmartwiło mnie to co napisałes tadam. To znaczy ze terapia psychodynamiczna jest nieskuteczna?


Zalezy przy jakich problemach. Przy niektorych jest malo skuteczna i osoby w terapii o wiele szybciej poradzilyby sobie z problemem pod okiem terapeuty z innego nurtu. Co wiecej w niektorych przypadkach jest wrecz mocno szkodliwa ... choc terapeuci ktorzy maja odwage o tym mowic sa atakowani i posadzani o herezje. Bazuje ona na wielkich odkryciach psychiatrii i psychologii ... ale od tego czasu obie te dziedziny mocno sie rozwinely i na bazie tego rozwoju powstaly nowe terapie. 

Czy bardziej skuteczne? Na to odpowiedz sobie sama, czy cos co opiera sie na glebszym zrozumienia procesow zachodzacych w naszym mozgu, wiekszej znajomosci rozwoju czlowieka i naszej osobowosci, jest bardziej skuteczna, czy nie ma to akurat znaczenia. Dla mnie odpowiedz na to pytanie jest naprawde prosta.



najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2010 - 02:04

Klariso, specjalnie dla Ciebie napisalem wlasnie cos na moim blogu. Oczywiscie to nie jest tak, ze chce Ci powiedziec, ze terapia psychodynamiczna nie jest skuteczna, zwlaszcza ze w naszym kraju ludzie maja szczescie jesli w ogole trafia na terapie i czesto nie ma innej alternatywy niz terapia psychodynamiczna. Jesli Ci ona pomaga, to korzystaj z niej tak dlugo jak bedziesz tego potrzebowala i z cala pewnoscia wiele na niej skorzystasz. Czesto jednak osoby bedace na terapii psychodynamicznej frustruja sie, albo robiac bilans pozytywnych zmian dochodza one do wniosku, ze nie jest on jakos szczegolnie optymistyczny ... i wtedy warto jednak zamiast machnac reka na terapie w ogole, poszukac innych metod, szczegolnie tych bardziej pomocnych w danym problemie.

... a tu link do przed chwila wystukanego przeze mnie blogowego wpisu:   psychodynamicznie? 1



EDIT: kolejny wpis (tym razem cytat)  psychodynamicznie? 2


Użytkownik tadam edytował ten post 31 sierpień 2010 - 02:38

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2010 - 03:01

Wyświetl postUżytkownik Kalina dnia 30 sierpień 2010 - 22:11 napisał

każda dla kogo innego


... ale dla kogos innego kazda w znaczeniu, ze dla kazdej osoby/przypadku czy dla kazdej grupy przypadkow (w znaczeniu chorob/dysfunkcji/zaburzen)? Jak z tym drugim sie calkowicie zgodze, tak z tym pierwszym trudno mi jest sie zgodzic, gdyz nie jest to oparte na naszych preferencjach i innych tzw niespecyficznych czynnikach pojawiajacych sie w terapii, a na czynnikach specyficznych czyli odnoszacych sie do metod, technik i narzedzi specyficznych dla danej szkoly terapeutycznej. Oczywiscie czynniki niespecyficzne sa istotne i moga byc nawet czynnikiem bardzo znaczacym w samym procesie zdrowienia, to jednak terapia to z definicji czynniki specyficzne, a czynniki niespecyficzne (osobowosc terapeuty i pacjenta, oczekiwania pacjenta itd), to czynniki wspierajace proces terapeutyczny.



najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2010 - 11:42

Wyświetl postUżytkownik nwalme dnia 31 sierpień 2010 - 07:32 napisał

Mnie denerwuje to takie oczekiwanie, że ja będe przez 50 minut mówiła...bo jednak sama nie wymyślę monologu na 50 minut...


mozesz 50 minut milczec :) 


Czasem ludzie podchodza do terapii w sposob zadaniowy - uwazaja ze musza sobie przygotowac cos na terapie, jakis temat, albo ida i opowiadaja wszystko co dzialo sie od sesji do sesji. Takie podejscie jest ok na poczatku terapii, tak w ramach oswajania sie, ale pozniej czesto staje sie tylko sposobem do unikania tego co naprawde sie dzieje i co powinno byc poruszone na terapii. Taka osoba zamiast mowic o swoich odczuciach zaczyna przegadywac to co sie dzieje.

Ja jako DDA mam taka tendencje do zadaniowosci. Kazda terapie gotow jestem traktowac jako zadanie czy wyzwanie. Jestem gotow przygotowywac sie do sesji terapeutycznej, aby tylko "zadowolic terapeute". Zreszta u mnie dochodzi jeszcze dbanie o terapeute, o to by go nie zameczyc, zeby nie dokladac mu zmartwien itd. Na poczatku bylo mi trudno sie od tego uwolnic i jako ze zwykle mam gadane, to nie mialem problemu z zapewnieniem mu programu rozrywkowego na te 45 minut ;), ale w koncu dalem sobie siana.

Ustalilem sobie bardzo jasne zasady, ktorych staram sie zawsze trzymac:

1. w dzien terapii staram sie nie zajmowac swojej glowy problemami innych, to jest moj dzien i poswiecam go sobie

2. na terapii poruszam tylko to co pojawia sie

a) rano po przebudzeniu w zwiazku z oporem jaki pojawia sie przed terapia

B) w drodze na terapie

c) na korytarzu w trakcie czekania na terapie 

d) po przywitaniu sie z terapeuta i kiedy ide za nim do gabinetu

e) w trakcie terapii

f) mowie o tym co sie zdarzyło w ciagu tygodnia jedynie wtedy kiedy taka potrzeba pojawi sie w trakcie terapii a nie  w ramach wspominków

3. mam prawo milczec i mam prawo mowic, to co mowie nie powinno miec na celu zadowolenia terapeuty czy tez zadbania o niego (jest dorosly, ma swojego terapeute i superwizora) i jesli takie tendencje sie pojawiaja od razu o nich wspominam

Dzieki temu jest mi o wiele latwiej uczestniczyc w tym co sie dzieje w trakcie terapii i nie musze sie chowac za czyms, bo nie wiem jak przebrnac przez ten czas.


najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#13 Gość_Late_*

  • Grupa: Gość

Napisano 31 sierpień 2010 - 12:11

a ja nawijam jak szalona....i te 45 minut mnie nie satysfakcjonuje... za każdym razem, kiedy słyszę "myślę, że na dzisiaj kończymy" myślę sobie, że mam jeszcze tyle do powiedzenia a tu chuj. Dołączona grafika


0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2010 - 13:36

Late zastanow sie czy moze jest tak ze przegadujesz problem po prostu ........ czasem by nie konfrontowac sie z problemem zaczynamy nawijac i zagluszamy to co sie w nas dzieje, warto wiec sie zastanowic czy czasem tak nie jest. Nie oznacza to od razu ze tak jest, ale to czesta taktyka unikowa i warto byc czujnym. Do innych metod unikania czasem mozna zaliczyc rowniez przygotowywanie sie do kolejnej terapii i ustalanie sobie co powiemy, nad czym bedziemy pracowac, bardzo czesto wtedy nie pracujemy z tym co faktycznie jest, ale z naszym wyobrazeniem na ten temat. 

Podobnie takie pisanie sobie by pozniej nad tym pracowac jest sposobem na uciekanie czesto wykorzystywanym przez typowych unikaczy i ludzi ktorzy zamiast byc soba wola zyc ze stworzonym w swojej glowie wlasnym obrazem o sobie. Podobnie jest z nazywaniem emocji. Oczywiscie nazywanie emocji jest wazne, aby w ogole zaczac je rozpoznawac i tez aby ulatwic komunikacje w terapii, ale tez istnieje takie niebezpieczenstwo, ze wchodzimy w nazywanie i okreslanie emocji tylko w tym celu, aby ich nie czuc tak naprawde. W takim przypadku idziemy w nazywanie ich w glowie, spisywanie, aby chronic sie przed odczuwaniem i przezywaniem wlasnych emocji. Po prostu trzeba byc bardzo ostroznym, bo czasem cos moze byc pomocne, a innym razem mozemy uczynic sobie z tego czegos niezla metode na ucieczke od zmian. Najbezpieczniej jest byc na terapii z tym co sie na niej pojawia i pracowac z tym co jest prawdziwe gdyz dzieje sie w tym momencie, a nie z tym co sobie ladnie nazwalismy i ulozylismy.


najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#15 Gość_Late_*

  • Grupa: Gość

Napisano 31 sierpień 2010 - 22:08

no ja od niedawna zaczęłam sobie spisywać jakieś ważniejsze rzeczy na karteczce..zeby nie zapomnieć o czym miałam mówić... możliwe bardzo, że plotę trzy po trzy... ale z drugiej strony, jak czegoś nie zapiszę, i nie zacznę o tym mówić, to jestem na siebie wściekła. bo chciałam o tym porozmawiać, ale oczywiście zapomniałam.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2010 - 22:36

no nie martw sie i nie zawracaj sobie tym glowy ... to przeciez poczatek terapii ...... i mozesz przegadywac (nie paplac trzy po trzy z cala pewnoscia, bo na 100% mowisz o waznych dla Ciebie rzeczach) ...... chodzi tylko o to ze kiedys trzeba zaczac rezygnowac z takiego zaslaniania sie przygotowywaniem tego co chcielismy jeszcze powiedziec ................ czasem chwila milczenia w terapii ale tak plynaca z Ciebie z Twojej potrzeby jest cenniejsza i przynosi wiecej zmian niz nie jedno wyluskanie wszystkiego do samego dna :) :-* .... ale na to przyjdzie czas :)
najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Kirac 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1161
  • Rejestracja: 05-styczeń 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 wrzesień 2010 - 01:31

12 lektur w 6 dni :unsure: ramy dadę, ale rukwa, (tu imię) ! wiedziałeś o tym od lipca. wyszło jak zwykle.
w mojej muszce jest zupa.
przepraszam się.
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 wrzesień 2010 - 01:39

jakich lektur??????? piszesz o sesji na studiach czy o terapii?  :unsure:
najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Kirac 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1161
  • Rejestracja: 05-styczeń 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 wrzesień 2010 - 01:50

lektury mam. o organizacjach pozarządowych. a sesja, cóż, poprawiam choroby psychiczne :rolleyes:
w mojej muszce jest zupa.
przepraszam się.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   klarisa24 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 113
  • Rejestracja: 19-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z koszalina

Napisano 11 wrzesień 2010 - 17:17

dziękuje Ci tadam za tyle wyjaśnień. Nie wiem czy pomaga mi ta terapia bo zdecydowanie za krótko na nią chodze, trudno oczekiwać zmian po 3 miesiącach, w moim przypadku cięzko bedzie oczekiwać zmian nawet po 2 latach.
Czas pokaże czy dobrze zrobiłam.
Pozdrawiam serdecznie.
...a wiatr odpowiedział..
0

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych