-
37 stron
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Czy mam szanse na normalne zycie jeszcze ??
#1
Napisano 21 sierpień 2010 - 08:43
rok temu awansowalem w pracy na kierownika wczesniej bylem zwyklym szarym pracownikiem , po awansie na mojej osobie byla oparta bardzo duza odpowiedzialnosc za wykonanie pracy i plan dnia nad krotym musialem panowac , czyli ze wszystko musi byc zrobione innego wyjscia nie ma....
po awansie tak mi zalezalo na tej pracy ze dawalem z siebie doslownie 120% co dzien w pracy sie tak stresowalem az mi sie gotowalo w klacie ze tak powiem do tego dochodzil taki lęk ze sobie kiedys nie dam rady i ze mnie zwolnia chociaz dawalem sobie rade znakomicie mialem tak caly czas no i tak wytrzymalem 6 miesiecy , co sie potem stalo?? jak mozecie sie domyslic nie wytrzymalem ciaglego stresu i leku przed utrata pracy i pewnego dnia zaczelem sie potwornie czuc w pracy , zrobilem sie caly mokry i bardzo mnie oczy zaczely bolec tak jakby , wzielem urlop tydzien myslalem ze to jakis wirus albo cos bo mialem tez stan podgoraczkowy , lezalem z w domu 4 tyg i bylo ze mna coraz gorzej ,ciagle nie widzialem co mi jest bo nigdy nie mialem z tym do czynienia , no prawie bo kiedys mialem nerwice lekowa ale sama przyszla i sama przeszla na szczescie ale to w porownaniu z tamtym to pieklo wiec jak mowilem lezalem 4 tyg w luzku chodzilem po rodzinnych lekarzach i mnie faszerowali tabletami na gardlo bo mialem czerwone i lekka temperature i sie zle czulem wiec nie mialem wyjscia jadlem to ale nic nie pomagalo wrecz mnie dobijalo potem zaczely sie badania wszystko prywatnie rm. glowy tomografia glowy eeg glowy , wszystkie badania moczu krwi i jeszcze inne badania nawet kazali mi usunac migdaly! co tez zrobilem prywatnie wydalem na wszystko kolo 6tys zl ,az moim rodzicie i kobieta moja zaczeli zauwarzac ze to moze byc depresja ale ja nawet nie widzialem co to jest bo zawsze bylem wesoly i z wszystkiego sie cieszylem jak dziecko doslownie , ale teraz tak nie jest od 8 miesiecy walcze z tym kur....em i narazie stoje w miejscu po pol roku poszlem do psychiatry bo wkoncu uleglem pod naciskiem mojej drugiej polowki ale narazie nic mi nie pomoga sa przeswity ze jest 2-3 dni ciut lepiej a zaraz znowu przychodzi tydzien katastropfa aktualnie biore wenlafaksyna o przedluzonym uwalnianiu(venlectine) 75mg dziennie rano ktora biore 2 miesiace mialem momenty ze sie poczulem dobrze ale to trwa pare dni i potem znowu sie czuje gorzej i na noc chlorprothixen ,zanim zaczelem to brac to spalem po 2-3 godziny na dobe a jak zaczelem wenle jesc to juz wogule mam problem ze spaniem a to co mi dal na noc to moze sobie dziecia podawac bo mam tak jak bym nic nie bral czyli zasne szybko i sie budze 2-3 w nocy i przedemna znowu ta mysl jak tu przetrwac kolejna dobe... wczesniej gralem mianseryne (lerivon) spalem po nim dobrze ale na depresje to mnie chyba jeszcze bardziej dobijal bo im wzielem wieksza dawke wieczorem to na drugi dzien chodzilem ejszcze bardziej zamulony bralem go 1,5 miecha , chcialem laczyc venle rano z mianseryna na noc ale jak zaczelem ja brac razem to sie bardzo zle czulem na drugi dzien, chyba sie poddam calkowitemu leczeniu lekarzowi u ktorego bylem pierwszy raz 2 tyg temu bo wczesniej leki mialem od neurologa i boje sie zmieniac wenly i powiedzialem mu ze chce dalej to brac ale on mi chcial dac cos innego ale sie boje zmieniac na cos innego bo to 2 tyg odstawiania i potem z miesiac czekania na dzialanie kolejnych tablet wiec poltora miecha zycia calkie zniszczone tak ja to przechodze .., dodam ze gdyby nie moja rodzina i kobieta nie bylo by mnie w srod zywych probowalem juz pare razy cos sobie zrobic ale brakowalo mi odwagi albo ktos mnie od teog czynu uchronil , niewiem jak dlugo z tym wytrzymam jeszcze ale jestem w piekle lecz w srod zywych , nie mam zadnych lekow ani fobi ja sie poprosty fatalnie czuje mam taki stan znurzenia na oczach i czasami w glowie , brak enegri bylem w takim stanie ze przez 3 miesiace nie moglem na kompa usiasc bo nie bawilo mnie to i tak sie zle czylem a dodam ze kompy i gry to byla wczesniej moja pasia a teraz nie mam nic ciagle mysli co tu zrobic zeby sie od tego kure...wa uwolnic.. czy ja mam jakies szanse ?? jakie leki powinienem brac?? jak mowilem bralem tylko te 2 co wymienilem wyzej no i jakis pramolan ale to to szkoda o tym pisac doradzcie mi bo moje zycie ktore mialo byc tak piekne i mialem sie za rok zenic stalo sie dnem zostalem bez pracy bo mnie zwolnili czym sie wogule juz nie przejmuje bo i tak nie jestem w stanie pracowac i choruje nadal z depresja ktora pokonac nie moge i nie wiem jak pewnego dnia powiem dosc jedyne wejscie to odebrac sobie zycie , ciagle zadaja sobie pytanie dlaeczego ja przeciez nic takiego nie zrobilem zeby tak cierpiec.... pomozcie i doradzcie co mam dalej robic bo ja gine...
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#2
Napisano 21 sierpień 2010 - 16:54
Depresja to nie angina,nie minie po tygodniu brania leków.
Nie bój się zmiany leku,lekarz wie co robi.
Na działanie leków i na jako taką poprawę trzeba poczekać nawet pół roku.
Nie przerażaj się czasem,po 2 do czterech tygodnia po zaczęciu leczenia powinno być lepiej.
Ale leki antydepresyjne powinno się brać najkrócej pół roku.
Czasem bywa,że dłużej.
Ja leczę się dwa lata.
Zaufaj swojemu psychiatrze.
Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
#3
Napisano 21 sierpień 2010 - 18:28
Ciesze sie, ze usiadles do komputera i znalazles sily, zeby tu napisac.
Ludzie roznie reaguja na leki, mozesz opisac swojemu lekarzowi dokladnie jak sie czujesz po kazdym z nich. Powinien Ci dobrac wlasciwe dla Ciebie, my mamy tylko subiektywne opinie i reakcje. Nie wiem, czy zaleci/zalecil Ci terapie, jesli nie moze pomyslalbys o tym?
Dobrze, ze masz wsparcie bliskich.
Pozdrawiam i trzymam kciuki
Nie trac nadziei na wyzdrowienie i zagladaj tutaj.
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 21 sierpień 2010 - 19:42
Użytkownik zagubiony83 edytował ten post 21 sierpień 2010 - 19:43
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#5
Napisano 21 sierpień 2010 - 20:07
#6
Napisano 21 sierpień 2010 - 20:34
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#7
Napisano 21 sierpień 2010 - 21:03
#8
Napisano 22 sierpień 2010 - 18:18
Nie jestes z tym wszystkim sam, masz bliskich, masz psa z ktorym dotrzymujecie sobie towarzystwa na spacerach.
Powodzenia.
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
#9
Napisano 22 sierpień 2010 - 20:32
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#10
Napisano 24 sierpień 2010 - 03:23
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#11
Napisano 24 sierpień 2010 - 17:09
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#12
Napisano 25 sierpień 2010 - 14:57
<kibicuje>
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
#13
Napisano 26 sierpień 2010 - 10:02
Użytkownik kulka dnia 25 sierpień 2010 - 14:57 napisał
<kibicuje>
dziekuje dobrze wiedziec ze ktos tu zaglada i zna moj bol , co czuje i co przedemna... najgorsze jest ta mysl ze juz nigdy moge z tego nie wyjsc... bo jest taka opcja..
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#14
Napisano 26 sierpień 2010 - 10:13
#15
Napisano 26 sierpień 2010 - 11:08
Użytkownik zagubiony83 edytował ten post 26 sierpień 2010 - 11:10
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#16
Napisano 26 sierpień 2010 - 14:44
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#17
Napisano 26 sierpień 2010 - 18:42
najwaziejsze ze jestes zdiagnozowany i zaczales sie leczyć. I ze masz blisich, ktorym na Tobie zalezy. Ja po 4 latach poszlam do psychiatry bo nikt mnie nie przekonal zebym zrobila to wczesniej.
Dobrze ze zaplanowales sobie aktywnosc fizyczna, zycze ci zebys wytrwal, wysilek doraźnie poprawia nastroj.
Zagladaj tutaj - forum pomaga przetrwac beznadziejne chwile.
3maj sie
Użytkownik madeline edytował ten post 26 sierpień 2010 - 18:44
#18
Napisano 27 sierpień 2010 - 11:11
Druga sprawa na ktora zwrocilem uwage to ze brales wenaflaksyne....rok temu tez mi ja lekaz zapisal....ale mimo ze bylem w bardzo ciezkim stanie( planowalem samobojstwo, tracilem znowu kontakt z rzeczywistoscia i moje stany lekowe powrocily) dostalem tylko 50 mg....Z tego co wiem 75 mg to dafka maksymalna na dzien, wiec nie dziwie sie ze nie mogles spac.... Ja po 50 dzienie z 10-12 godzin co przesypialem czasami w nocy i dzien zaczelem sypiac po 4-5, gdy moj lekaz zauwazyl taka zmiane zalecil mi zmniejszyc dawke....tez sie balem jak ty efektu odstawienia ale nie bylo tak zle....musze zaznaczyc odrazu ze przyjmowalem tez inne leki rownoczesnie ponjewaz leczony bylem na depresje afektywna dwubiegunowa wiec mialem tez leki stabilizujace....
Zycze ci ze nje zwatpisz nigdy w to ze mozesz z tego wyjsc...ja nie zwatpilem tak naprawde nigdy.....bo jesli bym niemaial nawet krzty nadzieji to by mnie tu nie bylo teraz....powodzenia
"Nie podawajcie sie, walczcie!"
#19
Napisano 27 sierpień 2010 - 15:38
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
#0 Bot Reklamowy
#20 Gość_shania_*
Napisano 27 sierpień 2010 - 15:57
Czytam posta po poście i myśle że masz wiele sił do walki z tą diablicą DEPRESJĄ
Jedno wiem że nie możemy się poddawać. Jeszcze wiele wody upłynie niż poczujemy że źródło szczęliwości znowu zacznie bić ... ale warto bo cel jest tylko jeden.
Udostępnij ten temat:
-
37 stron
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Pomoc














