Depresja.ws - Forum: Czworonożni przyjaciele - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 11 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czworonożni przyjaciele czyli czy i jak zwierzaki mogą pomóc w walce z depresją Oceń temat: -----

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   dontcallme 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 471
  • Rejestracja: 21-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warm-maz

Napisano 21 wrzesień 2010 - 21:04

Wildhoney współczuję... miałam to samo z poprzednią suczką...

jestem właścicielką takiego gamonia... mobilizuje mnie do ruszenia tyłka codziennie.
Dołączona grafika
mam też kocura rezydenta, ok. 10-letniego (a może więcej?).

i tymczasowo taką słodkość:
Dołączona grafika
odkarmiałam ją strzykawką. szukamy dla niej domu, kuwetkowa, zaprzyjaźniona z psem, przesłodka, bardzo kochana.

Użytkownik dontcallme edytował ten post 21 wrzesień 2010 - 21:05

this is my way of saying goodbye
because i can't do it face to face
i'm talking to you after it's too late
from my videotape
0

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   zzz 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 80
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 wrzesień 2010 - 19:51

Pićka to mój kotek
cićka ma śmieszną schize :)

Żeby mogła sobie swobodnie wychodzić z mojego pokoju na dwór, pod oknem postawiłem stolik, i na nim położyłem deskę która opiera się o parapet.
Pewnego ranka cićka spała mi gdzieś w nogach, i nagle usłyszałem że coś weszła po desce na parapet, ćićka odrazu pobiegła sprawdzić. Okno mam zasłonięte takimi grubymi zasłonami, tażke ćićka wyjrzała lekko z za zasłony i tak stała. Podszedłem i ja wyjrzałem i zobaczyłem że to jakiś rudy kot się tam władował i stał.
Nagle rudzielec zobaczył patrzącą na niego cićke prychnął w niebogłosy i uciekł. Po pewnym czasie od spodu tej deski urwał się kawałem sklejki, i gdy wiał wiatr ta sklejka waliła o deskę. Dwa razy oszukałem się ze to jakiś kot znowu tam wszedł. Cićka też się nabrała. Dlatego oderwałem ten kawałek sklejki, i wyrzuciłem.
Tylko że cici nie przeszło. Czasem leży sobie spokojnie i nagle usłyszy coś za oknem wstaje momentalnie i biegnie zobaczyć czy to nie jakiś kot się tam pałęta. Raz zrobiłem jej dowcip. Głaskałem ją głaskałem mruczała z zamkniętymi oczami a ja wysunałem ręke i zastukałem w szybe. Ćićka tak się zerwała i pobiegła jakby miała zrobić potworną krzywdę temu nie istniejącemu kotu. Napuszyła ogon wyszła na parapet, rozejrzała się zbiegła na dół nadal z napuszonym ogonem pobiegła za róg domu znowu się rozglądała, a potem wskoczyła na ten stolik pod parapetem i się położyła. Leżała tam z 30minut, i nie chciała przyjść gdy ją wołałem.
Od tamtej pory ma biedulka schizy że jakiś kot chce wejść do jej domu. Nie wiem co począć heh :) nie raz leci do okna, zła jak osa.
0

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   zzz 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 80
  • Rejestracja: 02-wrzesień 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 wrzesień 2010 - 19:59

a do tego jeszcze po moim podwórku lata banda 3 dzikich kotów i jednego malutkiego. Ael widze ze ćicka ich nie lubi bo raz poszła za mną na koniec podwórka i gdy zobaczyła jednego z gangu, to prychnęła na niego, a on uciekł, pewnie boji się że to ten gang chce wejść do domu.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   Marcjanna 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 18
  • Rejestracja: 31-sierpień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 wrzesień 2010 - 17:26

Moje lekarstwa na depresję to cztery psy – trzy kundelki i owczarek kaukaski – nazywa się Kazimierz . Jest łagodny jak baranek ..do czasu ....ale nie złości się z bule powodu ma 7 lat . Jeden kundelek czarny , krótkowłosy – nazywa się Putin , dwie kudłate suczki beżowa Cićka i czarna Maryla . No i jeszcze zostały papugi po zmarłym mężu 7 nimf i dwie świergotki a poza tym mnóstwo kwiatów i tak od śmierci męża w lipcu żyjemy sobie razem na tych 42 metrach kwadratowych .....
0

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 27 wrzesień 2010 - 22:40

Mam dwa psy - dwie starzejace sie sunie jedna to 10 letnia mała spanielka ,utytułowana championka psich wystaw a druga to 11 letnia Letti rottweilerka, która może poszczycić się międzynarodowym certyfikatem 3 stopnia prob pracy obronnej. Moja pasją była praca z psami,szkolenia w kierunku obrony, pracy węchowej itd..
Niestety zdrowie i zakret życiowy zmusiły mnie do porzucenia tej pasji
Psy kocham i nie wyobrażam sobie życia bez nich

Mam tez dwa uratowane przed utopieniem koty rasy dachowce , są to dwaj bracia i te dwa mruczki uratowały mi poprostu życie , one pomogły mi wyjsc z depresji.
Zawsze śmiałam sie z gadania, że koty potrafią wyczuc bolące miejsca,ulżyć w bólu itd itp.... dziś powiem, że uwierzyłam ,że potrafią w jakiś sposob leczyć. Moje koty wiedzą kiedy jest mi zle, potrafią wyczuć, że zbliża sie atak paniki , łagodzą ból ,lęki.

Na strychu mam kunę, która potrafi jakimś sobie znanym przejsciem wtargnąć do kuchni i ukraść coś ze stołu - było kilka naprawdę komicznych sytuacji z ta kuną
Mam tez zaprzyjaznine wiewiorki , ktore przychodzą na taras i czekają na orzeszki no i cała rodzinkę jeży . Najdziwniejsze jest to, że ani moje psy ani koty nie robią krzywdy ani jeżom ani wiewiorkom ani kunie.
Innaczej sprawa wygląda z ptakami na które moje koty niestety polują no i biedne myszy tępią zaciekle z czego jestem nawet zadowolona bo zanim koty sie pojawiły te małe bestie robiły niesamowite szkody nawet w szafie z ubraniami. :)
Zimą odwiedzają mnie sarny, którym podrzucam jedzonko no i lisy których w moim lesie jest całe stadko , przychodzą dziki a nawet udało mi sie zobaczyc borsuka. W okolicy jest kilka bocianich gniazd , czasami wyrzucą jakies piskle które ja ratuje, karmię ... uwielbiam nature poprostu.

Użytkownik Zuzkclaa edytował ten post 27 październik 2010 - 20:51

" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   dontcallme 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 471
  • Rejestracja: 21-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warm-maz

Napisano 28 wrzesień 2010 - 00:26

Zuzkclaa Ty mieszkasz w raju! zabierz mnie tam do siebie... mogę spać na wycieraczce :)
this is my way of saying goodbye
because i can't do it face to face
i'm talking to you after it's too late
from my videotape
0

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 28 wrzesień 2010 - 09:44

Jest pięknie tylko zimą gorzej. Poprzednia dalas mi niezle popalić. boje sie co bedzie tej zimy oby tylko nie bylo tyle śniegu.

Dontcallme zapraszam , łożeczko też sie znajdzie no i psy sie ucieszą bo gosc w domu to glaskanie i drapanie za uchem :)
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   molenka 

  • Molly
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 7436
  • Rejestracja: 10-grudzień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 wrzesień 2010 - 10:22

Zuzkclaa, wynajmujesz może pokoje?
moja wyobraźnia ruszyła, gdy poczytałam o Twoim domu i zwierzyńcu i lesie i ... chciałabym się tam znaleźć :)

a moja kota uwielbia mnie rozśmieszać - mam wrażenie, że specjalnie się wygłupia, żebym się pośmiała
a czasem wtula się we mnie, jak dziecko
czasem śpi na mnie, jakby chciała wyciągnąć wszystkie smutki ze mnie

a wczoraj musiałam jej podać tabletkę... weterynarz wspominał o krążących dowcipach na temat podawania tabletek kotom :D
było nieźle, dziabnęła mnie tylko raz,przypadkowo, w paznokieć, a tabletkę pożarła z sosikiem z mięska

nie wiem tylko, czy nie będę musiała dla niej robić mięsek z sosikiem przez najbliższe 2 tygodnie, bo tyle czasu mam jej podawać lek

moja dziecka fantastycznie się przekonuje do koty, a na początku bała się jej okropnie
niestety w dzieciństwie nasłuchała się od babci i jej siostry, jakie to psy i koty są straszne
(psy gryzą, a koty duszą) - nie udało mi się niestety uchronić córki przed durnotą tych bab

a teraz widzę, jak moja dziecka się troszczy o kicię, jak chętnie ją obserwuje, jak mówi z czułością, że ją kocha :)

nasza kota jest cudownym lekiem dla mojej córki i dla mnie
0

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 28 wrzesień 2010 - 13:05

Pokoi nie wynajmuje , domek jest niezbyt duży ale zawsze jakies łozeczko sie znajdzie :)
Zawsze uwazalam, ze dzieci lepiej sie rozwijaja w towarzystwie zwierzaka.
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   dontcallme 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 471
  • Rejestracja: 21-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warm-maz

Napisano 28 wrzesień 2010 - 17:34

Wyświetl postUżytkownik Zuzkclaa dnia 28 wrzesień 2010 - 09:44 napisał

Dontcallme zapraszam , łożeczko też sie znajdzie no i psy sie ucieszą bo gosc w domu to glaskanie i drapanie za uchem :)

Musiałabym tylko zabrać swoje towarzystwo i jeszcze dwóch moich chłopaków schroniskowych, tak się chyba nie da :(
marzy mi się taki raj, może kiedyś...
this is my way of saying goodbye
because i can't do it face to face
i'm talking to you after it's too late
from my videotape
0

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 28 wrzesień 2010 - 18:37

Wszystko mozna jakoś zorganizowac :) problem tylko w tym, ze ja to starsza pani no ale zrzedliwa nie jestem, młodzież lubie:))))no i piwko zimne od czasu do czasu w fajnym towarzystwie
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   Motyl 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 19
  • Rejestracja: 08-wrzesień 10

Napisano 09 październik 2010 - 08:55

Witam
Ja bardzo lubię zwierzęta, dobrze czuję się w ich towarzystwie. Mam kotkę perską ,myślę że poprawia mi nastrój. Spi ze mną, przy mojej głowie na poduszce :) Lubię to :D albo kładzie się na moim biodrze jak leżę na boku. Można powiedzieć że koczam zwierzaki albo jestem nienormalna...pozdrawiam :)
0

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   molenka 

  • Molly
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 7436
  • Rejestracja: 10-grudzień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 październik 2010 - 09:04

nienormalna mówisz?

hmmm... ja z moją kicią odstawiam taki teatr, że obawiam się o siebie bardzo ;)
miałczę do niej, chodzę na czworaka i udaję kota
o rany, musiałam to z siebie wyrzucić :rolleyes:

gonimy się po mieszkaniu, "straszymy"

tak więc zdecydowanie nie jestem normalna
i jest mi z tym dobrze :P
0

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 09 październik 2010 - 10:53

No to ja jestem całkowicie świrnięta ,gadam z kotami z psami a nawet zdarza mi się przemawiac do pająka tzn uprzejmie proszę aby raczył opuscić dom :)
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   Motyl 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 19
  • Rejestracja: 08-wrzesień 10

Napisano 09 październik 2010 - 17:31

Wyświetl postUżytkownik Zuzkclaa dnia 09 październik 2010 - 10:53 napisał

No to ja jestem całkowicie świrnięta ,gadam z kotami z psami a nawet zdarza mi się przemawiac do pająka tzn uprzejmie proszę aby raczył opuscić dom :)

0

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   Motyl 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 19
  • Rejestracja: 08-wrzesień 10

Napisano 09 październik 2010 - 17:35

Jesteście kochane :lol: od razu powrócił mi dobry nastrój,ponieważ próbuje uporać się z lękami i smutkiem i chodzę na terapie.Leki przerwałam już 2 tyg. przepraszam jeśli żle że do tego nawiązuje.....
0

#57 Gość_Aleks_*

  • Grupa: Gość

Napisano 09 październik 2010 - 18:35

Wyświetl postUżytkownik Zuzkclaa dnia 09 październik 2010 - 10:53 napisał

... a nawet zdarza mi się przemawiac do pająka tzn uprzejmie proszę aby raczył opuscić dom :)
... a pajęczaczek poprosi o spokojny ciemny kącik (w którym nikomu nie będzie przeszkadzał),
podziękuje za wilgoć,
odwdzięczy się mniejszą liczbą insektów w domu.
0

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 09 październik 2010 - 20:42

Pajączek może sobie kącik na strychu znalezć , ma tez piwnice i garaż,może sobie nawet gdzies w salonie albo w kuchni posiedziec ale w sypialni niestety miejsca dla żadnych pajaczkow nie ma , umieram ze strachu ,że taki stworek móglby w nocy zjechac na niteczce i np.zrobic sobie spacerek po mojej twrzy . Na samą myśl o czymś takim robi mi sie słabo :)
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   Zuzkclaa 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4331
  • Rejestracja: 16-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 10 październik 2010 - 19:11

To prawda, że roslinki lepiej rosna i piękniej kwitną kiedy sie z nimi rozmawia.
mam w domu kilka storczykow i lubie do nich mówić , delikatnie glaskac liście i dotykac kwiatów. Kwitną cały czas i tak pięknie, że wzbudzaja podziw u moich gości. :)

Moje sunie tez sa juz w podeszłym wieku , cavalierka to mały piesek i zapewne jeszcze dobrych kilka lat przed nią ale 11 lat dla rottweilerki to już bardzo sędziwy wiek i boję się, ze w kazdej chwili może odejśc za tęczowy most.
" ...Życie jest jedynie przelotnym cieniem,żałosnym aktorem co przez godzinę puszy się i miota na scenie,po czym znika opowieścią idioty,pełnej wrzasku i wściekłości,a nie znaczącej nic."

/William Szekspir - "Makbet"
0

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiktoria 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9594
  • Rejestracja: 21-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisano 10 październik 2010 - 19:16

w moim domku pojawił się mały kotek :)Taaaki śliczniutki :)
JESTEM ~~ Jaka jestem....SZANUJĘ-Tych którzy szanują mnie i szanują siebie...POTRAFIĘ-Wybaczyć...
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
0

Udostępnij ten temat:


  • 11 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych