Moje setymentalne wspomnienia Pamiętasz jeszcze....
#21
Napisano 11 marzec 2011 - 21:31
#22
Napisano 11 marzec 2011 - 21:47
ja jeszcze wspominam dzieciństwo zabawy na osiedlu ostatnio w pracy wspominaliśmy że dzisiaj dzieci nie potrafia sie bawić
wspominałyśmy grę w gumę, w chowanego, w podchody, w pomidora, w noża, w dwa ognie, zabawy ze skakanka, gre krowa daje mleko
"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."
#23
Napisano 11 marzec 2011 - 21:58
#0 Bot Reklamowy
#24
Napisano 12 marzec 2011 - 21:11
Użytkownik hawwa dnia 11 marzec 2011 - 21:47 napisał
ostatnio w pracy wspominaliśmy że dzisiaj dzieci nie potrafia sie bawić
szkoda mi tych dzieciaczków,ale to nie ich wina,że urodzili sie w czasach bardziej zelektronizowanych..pewnie sama bym przepadła w granie na kompie, telefonie..wybierają gotowe zabawy niz takie z głowy, no ale nic sie nie poradzi
#25
Napisano 22 marzec 2011 - 00:43
- zabawy z sasiadka przez plot
- zabawy z bracmi w piaskownicy i to jak Rafal beczal jak niechcaco nadeplam mu na jakis samochodzik
- wspolne spacery z drugim mlodszym kuzynkiem nad Pilice i w miasto
- jak tata robil pyszne domowe wafle
- jak mama zabierala mnie na lekcje matematyki do starszych klas, zebym sama nie siedziala w domu
- sasiadka, ktora mnie straszyla nadlatujacymi helikopterami. Mowila zeone lata po to aby mnie porwac, a ja jak slyszalam z oddali warkot samolotu to grzalam jakie mialam nogi
- ja rodzice pozwalali mi spac u siebie w czasie burzy w nocy
- majac kilka latek po kazdej bajce wspinalam sie na fotel, siadalam mamie na kolanach i mocno sie do niej przytulalam
- ....
c. d. n.
#26
Napisano 22 marzec 2011 - 00:51
#27
Napisano 22 marzec 2011 - 09:33
- woda sodowa z saturatora, z sokiem...smak niezapomniany, choć teraz na samo wspomnienie robi mi się niedobrze
- pierwsze lody "śnieżynki" - ranyyy, ale one smakowały!
- bamboszki robione z takiej grubej sztucznej włóczki, koniecznie z pomponem - marzyłam o takich i nigdy się to marzenie nie spełniło
- wyklejane obrazy z tejże sztucznej włóczki - trzeba było mieć różne kolory, przewlekało się włóczkę przez oprawkę od długopisu, koniuszek włóczki przypalało nad świeczką, a następnie przyklejało na gorąco do płótna i przycinało na odpowiednią długość
- koszulki bawełniane z krótkim rękawem - tylko białe były dostępne, więc żeby być ekstrawaganckim należało je pofarbować (o dziwo barwniki do tkanin były chyba łatwo dostępne, no a octu też raczej nie brakowało
- torebki szyłyśmy z koleżankami - z dżinsów - trzeba było odciąć nogawki, zszyć dno, wszyć zamek i doszyć pasek - to był czad
cdn
#28
Napisano 23 marzec 2011 - 19:21
i jak sie robiło z dwóch pustych opakowań po jogurtach i sznurka telefon
#29
Napisano 18 grudzień 2011 - 12:19
#0 Bot Reklamowy
#30
Napisano 03 styczeń 2012 - 18:55
-budowanie z kuzynką domków z klocków
-zabawy z kuzynką w dom (na drzewie, w piwnicy, w szopie)
-zasypianie na hamaku pod bzem - razem z kuzynką
-chodzenie w drewniakach po kaluzach po deszczu
-gwiazdki "milky way"
wspomienia póżniejsze:
-kolonie w ośrodku który znajdowal sie kolo cmentarza...
-wycieczka rowerowa z kolezankami w wieku 16 lat po piwie - bylysmy tak pijane ze znie wiedzialysmy jak pedalowac... (wtedy pierwszy raz upilysmy sie piwem)
-jak na studniowce koledzy przywiazali mnie sznurkami od gorsetu sukienki do krzesla
-ucieczka przed burza z nad rzeki na dzilake przez las - lezalam chyba ze 3 lazy w blocie, nie bylo widac drogi, bylam cala mokra i w nowych ciuchach, a na dodatek boje sie burzy... chyba nie musze wspominac jak wtedy sie balam...
te mile wydarzenia nie czynia mojego zycia w pelni idealnym i ciekawym, ale wniosly do zycia cos ekscytujacego. ile razy do nich wracam w myslach - tyle razy mam banana na twarzy
za to, że chciałam się śmiać,
tysiąc razy oddawać,
to, co trafiło się raz...

Pomoc















