Moje setymentalne wspomnienia Pamiętasz jeszcze....
#1
Napisano 04 sierpień 2010 - 09:24
#3
Napisano 05 sierpień 2010 - 08:11
czynić dobrze innym służy sobie samemu
z niedostrzegania dobra w dobrym rodzi się smutek...
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 09 sierpień 2010 - 06:03
ale juz zaczynam pisac o moich wspomnieniach
urodzilam sie w toruniu i spedzilam tam 10 swoich pierwszych,cudownych lat
i od tych wspomnien zaczne
do dzis pamietam sklepy ze slodkosciami.moze nie wszystkie ale jeden z nich byl dosc ciemny byly w nim wieeeeeeeeeeeeelkie (no bo ja bylam mala
no i zapach! tego zapachu nie zapomne!
po latach szukalam tego sklepu,niestety nie znalazlam go.byly inne ale juz wlasnie inne.bez tej tajemniczosci i bez tego zapachu...

sprobujcie torunskich piernikow
czynić dobrze innym służy sobie samemu
z niedostrzegania dobra w dobrym rodzi się smutek...
#5
Napisano 13 sierpień 2010 - 23:59
#7
Napisano 14 sierpień 2010 - 22:12
Tyle miałam planów.
Tyle nadziei.
#8
Napisano 14 sierpień 2010 - 23:51
#9
Napisano 15 grudzień 2010 - 00:17
#10
Napisano 15 grudzień 2010 - 12:50
Dla mnie cudownym wspomnieniem jest to, kiedy mój synio przytulił się do mnie po raz pierwszy, tak sam od siebie, sam tego chciał...
Wcześniej, od urodzenia przez wiele miesięcy, nie okazywał żadnych uczuć...
#11 Gość_Filip_*
Napisano 15 grudzień 2010 - 17:10
Ciekawe czy za parę lat jak wyjdę na prostą, będę odnosił się z taką życzliwością do takich dni jak dzisiaj, kiedy jestem chorym samotnikiem, który nie ma nikogo i niczego. Daj bóg żebym nie dożył.
#12
Napisano 16 grudzień 2010 - 13:28
Bardzo lubię tę piosenkę, nie przejadła mi się wogóle i kojarzy mi się z radosnymi przygotowaniami do Świąt
#13
Napisano 28 grudzień 2010 - 16:09
Lubie wracać do czasów kiedy miałam 15,16 lat..pachniało cudownie wieczorem w lecie.Do tej pory zapach miasta pomieszany z mijajacym upałem i zapachem trawy i drzew na osiedlu albo w parku w wieczorne dni sprawia,że robi mi się tak miękko w sercu .Przyjemnie,a jednocześnie włącza sie tęsknota ogromna i smutek,że tego juz nie ma.
Nigdy potem nie czułam się tak beztrosko jak wtedy,gdy siadaliśmy ze swoja paczką na ławce i godzinami rozmawialiśmy o różnych rzeczach.Rozmawialiśmy o życiu,o muzyce..uwielbiałam słuchać opowiadań starszych kolegów o róznych zespolach.Dzięki nim od zawsze słuchałam muzyki starszej z klimatu free,bad campany,lynerd skynerd,joplin:)
Pamiętam jak z kumpelą szyłyśmy sobie ciuchy,chusty z pieluch tetrowych:)
Biegałyśmy do leśniczówki w parku na próby zespołów,żyłyśmy chwila i kochałyśmy życie-a życie nas:)
No i już włączył mi się smutas poczułam sie jak babcia stwierdzając w duchu ehhh..to już nie wróci.
#14
Napisano 28 grudzień 2010 - 16:20
Użytkownik matrix edytował ten post 28 grudzień 2010 - 16:21
#15
Napisano 28 grudzień 2010 - 16:21
Użytkownik matrix edytował ten post 28 grudzień 2010 - 16:23
#16
Napisano 02 styczeń 2011 - 22:59
Jak nam odwalało, to szliśmy sobie w sobote na basen o 6 rano!...a potem każdy do każdego pretensje co to za durny pomysł był
albo jak spaliśmy w 4 osoby na 2 osobowej kanapie..zabawy w chowanego u mnie w domu w nocy po pare godzin.. nasze domowe imprezy.. spacery późnym wieczorem i szukanie z byłą przyjaciółką facetów...
chyba nigdy nie zapomne jak w wieku 11/12 lat poszłam z nią na "łowy facetów" odwaliłysmy sie w najlepsze ciuchy i poszłysmy na inne osiedle
i nie zapomne jak na babci podwórko wstawili wóz taki do konia...alez było zabawy..
nie zapomne jak co roku u babci robiłyśmy "domy"...jak rozganiatałyśmy lubaszki pchając je do słoików i potem mamy super "dżemy" i smarujemy je sobie na płaskie kamienie
jak z bram i koców zrobiłyśmy dom i postanowiłyśmy tam nocować..a wujków postawiłyśmy na czatach..koniec końców każda wróciła ze strachu do domu
pamiętam jak 10lat temu wydzwoniłam 1tys na audiotele...cała moja kasa komunijna poszła na to..
nie zapomne uczucia, kiedy lekarz kazał mi robić rozonans bo podejrzewał raka.....jak kazał mi wyjść bo chce z tata pogadać..
cdn
#17
Napisano 11 marzec 2011 - 20:14
#18
Napisano 11 marzec 2011 - 20:18
#19
Napisano 11 marzec 2011 - 20:30
Użytkownik l&c dnia 11 marzec 2011 - 20:18 napisał
Te nasze bacie to maja cos w sobie .Moja tez byla wspanialym czlowiekie Miala sile Jednak przed smiercia powiedziala mi swoja tajemnice i teraz wiem jak bardzo cierpiala w swoim zyciu.To ze mi wyznala ta tajemnice to dla mnie zaszczyt ze wlasnie mi zaufala .Ja zabiore to co mi powiedziala do grobu bo obiecalam ze to tez bedzie moja tajemnica
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 11 marzec 2011 - 20:50
pierwsze USG i zobaczenie serduszka
no i oczywiście finałem tego najwspanialszego wspomnienia poród expresowy 3,5 godz i pierwsze przytulenie synka
maleńkiej bezbronnej istoty
pierwsze kroki moich dzieci, pierwsze słowa, pierwsze wspaniałe osiągnięcia w nauce, wygrywane konkursy
"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."

Pomoc


















