kompulsywne wpier** :(
#1
Napisano 02 sierpień 2010 - 21:28
#2
Napisano 02 sierpień 2010 - 23:00
też włączał i włącza mi się czasem dalej taki napad jedzenia. czuję jakby ono 'mówiło' do mnie, a ja nie mogę i nie chcę się oprzeć, bo- muszę.
z czasem nauczyłam się trochę to kontrolować co wypłynęło zapewne z odzyskania kontroli nad emocjami.
polecałabym przejście na dietę. na dwa trzy tygodnie ustalić sobie dietę około 1000-1200 kalorii. nie chodzi o zrzucenie wagi, ale kontrolowanie spożywanych posiłków. wtedy też trzeba walczyć z chęcią jedzenia wszystkiego co nie jest zawarte w jadłospisie i po pewnym czasie można nauczyć się po prostu powiedzieć sobie 'nie kurwa nie pójdę jeść'. i tak można się poryczeć, wyżywać na poduszce, pójść wziąć prysznic- cokolwiek by ochłonąć. poczucie odzyskania kontroli pomaga przy następnym i jeszcze następnym razie.
początkowo nie oszukujmy się jest bardzo trudno, ale z czasem to, że udaje ci się nad tym zapanować daje poczucie stabilności i takie napady zdarzają się coraz rzadziej.
#3
Napisano 03 sierpień 2010 - 09:59
Psalm 17,8
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 09 sierpień 2010 - 07:29
Znacie może jakieś tabletki na powstrzymanie łaknienia? Nie chodzi już o odchudzanie, ale o to by aż tyle nie jeść.
#5
Napisano 28 sierpień 2010 - 17:13
Użytkownik Sofi dnia 09 sierpień 2010 - 07:29 napisał
ja to raczej myślałam o baloniku w żołądku
#6
Napisano 28 sierpień 2010 - 19:47
Użytkownik Goodbye dnia 28 sierpień 2010 - 17:13 napisał
ja to raczej myślałam o baloniku w żołądku
BALONIK....oj nieeeeee. to przejebane życie. możesz jesc tylko po jedny kęsie.
PS. odnośnie kompulsywnego wpier*** to ja mam pytanie. jak sobieporadzić z mamusią która gotuję jak sam Bóg i nie sposób jej odmówić.
też drzewo zasadziłam http://sianek.posadzdrzewo.pl :)
17366539 gadu
#7
Napisano 29 sierpień 2010 - 12:12
innej rady nie ma.
#8
Napisano 29 sierpień 2010 - 14:55
#9
Napisano 29 sierpień 2010 - 18:54
tzn no tak wygląda, sam wiesz lepiej. nie chcę wjebać się z tekstem pseudo znawcy.
kompulsywne jedzenie to podejście do lodówki i pakowanie do japy wszystkiego po kolei nie do czasu najedzenia, a wręcz przejedzenia, że po schyleniu czujesz smak wymiotów i albo zreszta to robisz albo kładziesz się i zdychasz, że ledwo się ruszasz a organizm męczy się z każdym gramem trawienia, bo jest tego tak dużo. nie chodzi o to, że masz ochotę na kanapki i jesz ich dużo tylko JEŚĆ JEŚĆ JEŚĆ WSZYSTKOO
kiedyś wpierdoliłam suchą kukurydzę do popcornu.
ja robię to zamiast okaleczania. wolę męczyć się z dodatkowym kilogramem który mogę zrzucić niż z serią blizn. ale i to i to nie jest sposobem tylko jakąś udawaną formą radzenia sobie samemu ze sobą.
#10
Napisano 29 sierpień 2010 - 19:39
Użytkownik anche dnia 29 sierpień 2010 - 18:54 napisał
ja tak samo
nie tne się 2 mies ale za to jem za 3 osoby, zawszze wtedy, gdy mam ochotę na rozładowanie
#11
Napisano 30 sierpień 2010 - 10:53
#12
Napisano 30 sierpień 2010 - 19:05
#13
Napisano 01 wrzesień 2010 - 07:26
#14
Napisano 01 wrzesień 2010 - 10:53
#15
Napisano 05 wrzesień 2010 - 23:52
albo jak ktos pali - palic fajki ...
jak po fajce dalej sie chce jesc to kolejną
i tak dalej ..
po przepaleniu wypic słodki sok , umyć zęby .
czasem pomaga.
u mnie..
#16
Napisano 06 wrzesień 2010 - 09:22
Jak mam lepsze samopoczucie, to jem normalnie, ale jak tylko dzieje się coś złego albo stresującego - to koniec. Kurde, że też nikt nie wymyślił na to żadnych tabletek wspomagających. A przeciwdepresyjne są wzmagające łaknienie, zamiast powstrzymujące.
Jak się nie odwrócisz i tak dupa będzie z tyłu ;/ Trzeba jakoś robić to siłą woli..
Tyle tylko, że z tą siłą u mnie słabo..
#17
Napisano 06 wrzesień 2010 - 12:32
Użytkownik Sofi dnia 06 wrzesień 2010 - 09:22 napisał
wszystko zależy od tabletek, niektórzy po wenlafaksynie chodzą np non stop na wilczym głodzie, a ja wyrzucałam na niej jedzenie, bo nie czułam w ogóle głodu.
wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna nie wytrzymałam i w nocy dopadłam lodówkę. oczywiście jak wszyscy już poszli spać. próbuję się trzymać dzisiaj, bo na ogół po takim napadzie mam kilkudniowy ciąg jedzenia przed kilkudniowym niejedzeniem.
#18
Napisano 06 wrzesień 2010 - 23:00
Użytkownik Sofi dnia 09 sierpień 2010 - 07:29 napisał
Kompulsywne objadanie się zwalczają leki z grupy SSRI (selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny). W moim przypadku skuteczna okazała się sertralina. Ponoć pozbawiała niektóre osoby łaknienia. Nawet staruszek Prozac okazuje się pomocny w hamowaniu apetytu.
Ta grupa leków przeciwdepresyjnych wywołuje w przeciwieństwie do reszty obniżenie apetytu. Podwyższone łaknienie po antydepresantach nie jest więc regułą.
Użytkownik Bertha edytował ten post 06 wrzesień 2010 - 23:09
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego
Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
#0 Bot Reklamowy
#19
Napisano 22 wrzesień 2010 - 20:15
z pustą fiolką tabletek w ręku.
Here are things known, and there are things unknown, and in between are the doors.

Pomoc














