nigdy nie czulam sie kobieco
dzinsy,wyciagniete swetry..
brak makijazu
nawet,sorki ze poruszam ten temat - odczuwalam do siebie wstret gdy mialam okres,no ale to juz mam na szczescie za soba
ale za to menopauza mnie dopadla,cholerka jedna
z wiekiem zyskalam,zrobilam sie bardziej seksowna,umiem sie ladnie poruszac,eksponowac to co jest do eksponowania,potrafie poflirtowac,faceci sie za mna ogladaja
co z tego bo w kwestii ubioru i makijazu praktycznie nic sie nie zmienilo.jak mam odpowiedni dzien to potrafie sie zrobic na bostwo a potem kilka tygodni dzinsowa,szara kobita
i wlasnie tego mi brakuje - wyrobic w sobie taki odruch ze pierwsze gdy wstane rano to po umyciu jakies kremy(no nie w te upaly!),makijaz i codziennie inny ciuch
tyle ze nie umiem tego odruchu sobie wyrobic...