Czy ktoś próbował??? samobójstwo przez przedawkowanie
#1
Napisano 13 czerwiec 2010 - 19:58
Pozdrawiam
#2
Napisano 13 czerwiec 2010 - 23:04
a to forum ma POMAGAĆ STAWAĆ NA NOGI!
#3
Napisano 14 czerwiec 2010 - 01:43
#4
Napisano 14 czerwiec 2010 - 22:05
#7
Napisano 02 wrzesień 2010 - 20:19
1.kwiecień
12 tabletek seronilu = nic m i nie bylo tylk o uczucie zimna
2. w ten wtorek ( 31*sierp*2010)
chyba 7 tabletek miansec 30 i sen sen i koszmarne sny ...
]nie wiem sama czy chce umrzec ,po połknięciu 7 tabsow chccialam wywołac wymioty
ale napisałam list pozegnalny na bloogu
nie wiem co dalej ...
#8
Napisano 04 wrzesień 2010 - 01:35
ale tez ten trzeci raz nauczyl mnie,a wlasciwie pacjentka ze szpitala ze to moze skonczyc sie tragicznie i to nie chodzi o to ze sie uda,ze sie umrze
ona przezyla po czyms takim naprawde wielki dramat.przez caly czas nieswiadomosci wszystko slyszala.malo tego - czula ogromny bol calego ciala.a gdy wyprowadzili ja z tej spiaczki czy jak to mozna nazwac,to dlugo ja stawiali na nogi bo dostala paralizu jednej strony ciala
koszmar
czynić dobrze innym służy sobie samemu
z niedostrzegania dobra w dobrym rodzi się smutek...
#9
Napisano 01 październik 2010 - 19:08
#10
Napisano 05 listopad 2010 - 19:44
nie polecam.
chyba że się jest na tyle sprytnym żeby sobie odpowiednią ilość leków i czas działania obliczyć, jak się nie uda to syf, w szpitalu syf, w domu syf, w głowie syf...
najpierw łyknęłam dużo paracetamolu w połączeniu z aviomarynem ( bardzo było nieprzyjemnie, halucynacje i strach) próbowałam rolkami w połączeniu z zawartością domowej apteczki , próbowałam tez lekiem kardiologicznym (izoptin), z dwóch drugich prób właściwie niewiele pamiętam , jakieś strzępki z karetki, z płukania żołądka, ciemność... a to co pamiętam lepiej jest tak nieprzyjemne że szkoda o tym pisać.
#11
Napisano 05 listopad 2010 - 21:20
#12
Napisano 21 grudzień 2011 - 16:32
#13
Napisano 23 grudzień 2011 - 13:53
Użytkownik lukanos dnia 13 czerwiec 2010 - 19:58 napisał
Pozdrawiam
A po co ci te wiadomości? Powiem tyle, że nie warto, bo to bardzo nieprzyjemne dla ciała. Wszystko zależy od rodzaju leku. Z antydepresantów skuteczniejsze są trójpierścienowe, starsze leki. Barbiturany. Duża ilość alkoholu. Jeżeli samobójca wyszedł z tego, to samo ratowanie jest okropne.A w szpitalu psychiatrycznym, nie wzbudza to sensacji. Pilnują cię bardziej niż innych. Jeżeli samobójca zażyje dużą ilość Barbituranów + Trójpierścieniowych, zapije to butelką wódki. W krótkim czasie traci przytomność i nie wie co się z nim dzieje. Albo go odratują, albo nie. Ważny jest czas. Jak nie ma pomocy przez kilka godzin. Denat pewny, a jeśli przeżyje, to będzie warzywkiem do końca życia.Więc raczej nie warto tego robić. Są pewniejsze sposoby na śmierć. Ja choruję, ale jestem przeciwna popełnieniu samobójstwa. Lepiej się leczyć i walczyć z chorobą.
#14
Napisano 23 grudzień 2011 - 14:32

Pomoc












