Opiszę po krótce mój problem ( tak mi się wydaje, że go mam) niecałe 3 miesiące temu urodziłam dziewczynkę, wszystko dobrze rozwija się prawidłowo, ale ze mną coś jest nie tak. Jak wróciłam do domu po porodzie to mała cały czas płakała okazało się, że moje mleko jest nie dobre za mało treściwe i musiałam przejść na karmienie butelką. Były przez te 3 miesiące lepsze i gorsze dni czasem płakała bardziej czasem mniej, pomarudziła tez sobie.
Mała się już fajnie uśmiecha, dużo rozumie, gaworzy sobie, a ja nie mam z tego żadnej radośći, nie czuję tego macierzyństwa. Wyobrażałam sobie wszystko zupełnie inaczej, że będzie jadła, spala i nic więcej. Uświadomiłam sobie od paru dni, że drugiego dziecka nie chcę, bo po prostu nie dam rady
tak sobie myślę, że to musi być jakiś rodzaj depresji, mam nadzieję, że mi coś doradzicie
Męza mam bardzo dobrego, zycie prawie bezstresowe, mam 24 lata. bardzo chcialam to male malenstwo a teraz juz nie wiem
Pozdrawiam

Pomoc











