Depresja.ws - Forum: popłaczmy - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

popłaczmy Oceń temat: -----

#1 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 20 maj 2010 - 16:40

Macie może tak że nagle bez większego konkretnego powodu lecą wam łzy. Tak jak mi np. teraz. To dziwne uśmiecham sie one same płyną. Jestem złą płyną. Kiedyś wogóle nie płakałam a teraz ta tama pękła i tego nie kontroluje. Juz udawanie nie jest takie łatwe że wszystko jest w porządku.
Albo na przykład macie dni w które nie potraficie przestać płakać i macie wrażenie że zalejecie cały świat ? I wcale to nie pomaga.

W skrócie zachecam do skarg na łzy jak i do ich wychwalania :) Tu i teraz.
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9568
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 20 maj 2010 - 21:23

złe wspomnienia w miejscu publicznym... łzy... masakra
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Alanis 

  • Trup
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 579
  • Rejestracja: 09-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 20 maj 2010 - 23:29

Ja nie cierpie ryczeć przy obcych ludziach tak miałam zawsze że jak zaczynam się denerwować to głos mi się zmienia a łzy same zaczynają leciec.Po prostu jestem beksa :( i nie cierpie tego bo rycze w chwilach ktorych nie powinnam tzn
ludzie z takich powodow nie płaczą publicznie :( od dawna szukam odpowiedzi na moje pytanie,ale nawet psycholog nie udzielił mi odpowiedzi.Wcale nie chcę ryczeć a ryczę :huh:
W ucieczce ginie zawsze więcej wojowników, niż w walce.
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
Panować nad sobą to najwyższa władza.
gg 19991028
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2816
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 20 maj 2010 - 23:43

Alanis, ja też jestem beksą. To mnie dołuje... ale czasem się pocieszam, mówiąc sobie, że mam prawo do łez.

Ryczałam dzisiaj na chemii, bo grozi mi jej niezaliczenie (jestem na studiach). Łkałam głośno jak dziecko, z trudem łapiąc oddech.

Użytkownik Bertha edytował ten post 20 maj 2010 - 23:45

F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Alanis 

  • Trup
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 579
  • Rejestracja: 09-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 20 maj 2010 - 23:55

No tak racja każdy ma prawo do łez a jednak wolałabym nie robic tego publicznie :angry: Wkurza mnie to bo ludzie zaraz gadaja czemu ty ryczysz,nikt ci nic nie robi i obdarzaja spojrzeniem mowiącym:aleś ty żałosna... :mellow:
Dla mnie to kompromitacja.
kilka dni temu siedziałam w gabinecie z moją dyrą i wychowawcą tłumaczyłam jej moje problemy i wycierałam chusteczka gile :D
ALe na szczęście nie rozkleiłam sie do końca :)
W ucieczce ginie zawsze więcej wojowników, niż w walce.
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
Panować nad sobą to najwyższa władza.
gg 19991028
0

#6 Gość_jedenasty_kot_*

  • Grupa: Gość

Napisano 21 maj 2010 - 00:47

Dla wszystkich <tuli> Wiecie ja z tym nie kontrolowanie płaczu chyba mam przez to ze pare lat nie płakałam wogóle. Fakt ludzie zazwyczaj źle reaguja na cudze łzy. Nie mówiąc już o depresji i związanych z nia problemach. A potem czuje straszny wstyd.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOLECEK2 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3739
  • Rejestracja: 27-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Pokój

Napisano 22 maj 2010 - 19:17

Ja raczej staram sie być twarda, ale czasem nie wytrzymuje i łzy same nachodzą do oczu nie cierpie tego bo dla mnie łzy to moja oznaka słabości.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Natti 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 19
  • Rejestracja: 22-maj 10

Napisano 22 maj 2010 - 19:34

Ja w ostatnich dniach bardzo często płaczę a dziś dosłownie wyłam,nie mogłam tego powstrzymać...Wylałam hektolitry łez i wcale nie czuję się lepiej,nadal dławi mnie w gardle.A niby płacz ma działanie oczyszczające :mellow:
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Marzycielka00 

  • time flies
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 909
  • Rejestracja: 15-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:południe

Napisano 22 maj 2010 - 19:49

Dla mnie ostatnio każdy powód do płaczu jest dobry.
A miałam się za taką twardą babkęDołączona grafika

Najbarzdiej rozklejaja mnie wspomienia zranień przez różnych ludzi sprzed kilku, kilkunastu lat. Kiedys odpychałam to wszystko od siebie, zamykałam w podświadomości bolesne doznania. Teraz jakby ktoś kurek odkręcił.
Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel                                                                                                                                                                                                                              gg 23031974 
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   po_pieprz_ona 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 43
  • Rejestracja: 23-maj 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 23 maj 2010 - 13:59

Ja też staram się być twarda, ale ostatnio coraz mniej mi to wychodzi... Ostatnio wracając autobusem ze szkoły, po prostu się popłakałam. Bywam żałosna, trzeba przyznać.
Zaczynam chodzić w kółko, jakbym chciała zapełnić sobą pustkę. Kiedy się poruszam, wydaje mi się, że bardziej żyję. Co to właściwie znaczy? Nigdy dotąd się nad tym nie zastanawiałam. Przecież żyją również ludzie obłożnie chorzy, przykuci do łóżka na zawsze. Coś jednak mają z tego życia, skoro nie chcą odchodzić. Może nadzieję? Nagle poraża mnie ogrom własnych możliwości. Mogę wszystko, dlaczego więc nic mi się nie chce?
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 maj 2010 - 23:11

coraz częściej
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   ZIELONOOKA 

  • w pogoni za nieznanym
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1939
  • Rejestracja: 09-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:BYDGOSZCZ

Napisano 24 maj 2010 - 07:42

dlugo nie umialam plakac a ostatnio zdarzalo mi sie to czesto
sa sytuacje kiedy to chcialabym plakac a nie potrafie
bo moze to dziwne ale ja lubie plakac,czuje wtedy jakas ulge
DOKĄD ZAPROWADZI MNIE PRZESZŁOŚĆ...

czynić dobrze innym służy sobie samemu

z niedostrzegania dobra w dobrym rodzi się smutek...
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiktoria 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9593
  • Rejestracja: 21-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisano 26 maj 2011 - 22:27

Myślę że warto przywrócić ten wątek,zawsze można wspólnie popłakać....
JESTEM ~~ Jaka jestem....SZANUJĘ-Tych którzy szanują mnie i szanują siebie...POTRAFIĘ-Wybaczyć...
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
0

#14 Gość_tulipanna_*

  • Grupa: Gość

Napisano 26 maj 2011 - 23:14

ja dziś szlochałam rzewnymi łzami..

jestem stara.. nikt mnie nie kocha... na domiar złego ciągle studiuje, zadaje sie z " gówniarstwem" i chyba bede starą panną..
idę szykować se skalpel :,(
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   nika g 

  • ...
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2856
  • Rejestracja: 28-czerwiec 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 27 maj 2011 - 08:10

T.Żółtko wyraził to tak:

Łzy - dziwne towarzyszki
wielu twarzy
Nie pamiętam
kiedy ostatni raz
płynęłyście po mojej
Czy czujecie się tym zlekceważone?
Jeżeli tak - to bezpodstawnie
Mam bowiem dla Was
głęboki szacunek
Tym bardziej
że przecież wcale mi nie do śmiechu
----------------

i właściwie mogę się pod tym podpisać.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   molenka 

  • Molly
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 7434
  • Rejestracja: 10-grudzień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 maj 2011 - 08:56

wróciłam na moment
bo muszę chociaż pisemnie sobie popłakać,
a nawet pokrzyczeć
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Memories 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 30-kwiecień 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 czerwiec 2011 - 17:41

Nie płaczę często (a przynajmniej staram się), ale czasem nie da się tego opanować. Ostatnio ryczałam wczoraj. Jest mi siebie żal, że nie potrafię doprowadzić się do porządku.
Ludzie boją się śmierci bardziej nawet niż bólu. To dziwne, że się jej boją. Życie boli dużo bardziej niż śmierć. W momencie śmierci, ból się kończy. Więc koniec to chyba twój przyjaciel. - Jim Morrison.
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   ciapek 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3
  • Rejestracja: 12-czerwiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:slask

Napisano 13 czerwiec 2011 - 23:25

Witam wszystkich :mellow: Płacze juz sporo dni...moze sie odwaze i o tym napisze :( kiedys...
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Tusia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 115
  • Rejestracja: 31-maj 11
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 15 czerwiec 2011 - 07:20

Nie chce plakac a czuje, jak to sie zbliza.. Nie mam niby powodu, a czuje, ze za chwile wybuchne. Znam ten stan, teraz wystarczy jakas pierdola a ja bede ryczec jak glupia i sie nie uspokoje przez pare godzin. Masakra, chce do domu, do lozka, gdzie nikt nie bedzie mnie widzial i bede mogla wyc na caly glos i nie przejmowac sie, ze sie rozmaze :/
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   ciapek 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3
  • Rejestracja: 12-czerwiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:slask

Napisano 15 czerwiec 2011 - 23:54

.......I znowu tylko..........pLacz....sil coraz mniej.
0

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych