Od urodzenia dziecka minie za miesiąc rok. A ja często mam ochotę płakać i jestem smutna, często boli mnie brzuch Nie mam czasami nawet ochoty iść z dzieckiem na spacer. Staram się jak mogę by moje dziecko było zdrowe i uśmiechnięte. Jednak parę dni temu zrobiłam straszną rzecz. Niunia usnęła o 21 a ja nie mogłam usnąć z powodu silnego bólu brzucha. Około 23 niunia się obudziła, nie chciała jeść ani spać. Strasznie płakała. Nosiłam ją na rękach i przytulałam. Około 2 nad ranem nie dałam rady. Bardzo źle się czułam, usypiałam na stojąco i krzyknęłam na moje dziecko "żeby dało mi się położyć i usnąć". Potem położyłam ją płaczącą do łóżeczka i wyszłam. Wróciłam po dłuższej chwili i udało mi się ją uśpić po jakimś czasie już bez krzyku.
Wcześniej jak byłam zdenerwowana od razu wychodziłam, żeby się uspokoić i móc spokojnie zająć się dzieckiem. Rozmawiałam o tym z mamą i powiedziała, że jestem złą matką i moje dziecko będzie miało przeze mnie nerwicę. Mama chce żebym zostawiła niunie na wsi na cały tydzień a ja żebym ją odwiedzała w weekendy. Powiedziała, że nie jestem odpowiednią opiekunką jej wnuczki.
Strasznie się czuje.
Co powinnam zrobić???

Pomoc















