Choroba afektywna dwubiegunowa. Czyli ze skrajności w skrajność.
#1
Napisano 19 kwiecień 2010 - 22:16
W skrócie o chorobie: Zaburzenie afektywne dwubiegunowe – zaburzenie psychiczne charakteryzujące się cyklicznymi, naprzemiennymi epizodami depresji, hipomanii, manii, stanów mieszanych i stanu pozornego zdrowia psychicznego. Obecnie nazwy "psychoza maniakalno-depresyjna" nie używa się i powoli się z niej rezygnuje na rzecz pojęcia "zaburzenia afektywne dwubiegunowe".
Przebieg - Choroba dwubiegunowa jest dla chorego niezwykle wyniszczająca, często uniemożliwia kontynuację pracy, utrzymania znaczących relacji. Bardzo często towarzyszy jej nadużywanie alkoholu. Bardzo wysoki jest także wskaźnik samobójstw i prób samobójczych wśród osób cierpiących na zaburzenie maniakalno-depresyjne (wyższy niż wśród osób cierpiących na chorobę afektywną jednobiegunową).
Faza maniakalna charakteryzuje się wzmożoną aktywnością psychoruchową, bezsennością, szałem twórczym, gonitwą myśli (podobnymi do hiperaktywności wywołanej silnymi środkami psychoaktywnymi, np. amfetaminą), urojeniami, zawyżoną samooceną, zazwyczaj przekonaniem o własnej poczytalności (co w połączeniu z urojeniami często prowadzi do agresji przeciw osobom "wmawiającym" choremu zaburzenia psychiczne). Depresyjny komponent choroby dwubiegunowej przypomina depresję jako osobną jednostkę chorobową, ale jej przebieg jest zwykle cięższy.
Leczenie - W leczeniu epizodów depresyjnych i maniakalnych stosuje się odpowiednio leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne. W profilaktyce nawrotów zaburzeń afektywnych stosuje się leki stabilizujące nastrój (normotymiczne): sole litu (w Polsce węglan litu), walproiniany, karbamazepinę i lamotryginę.
Optymalizacja leczenia stabilizatorem nastroju bywa również wystarczająca do opanowania epizodów afektywnych o niewielkim nasileniu (subdepresja, hipomania). Działanie stabilizujące nastrój wykazują również niektóre neuroleptyki atypowe (szczególnie olanzapina).
Niestety choroba dwubiegunowa dosięgnęła również mnie. Obecnie leczę się na nią lekami normotymicznymi i przeciwdepresyjnymi. Przez nią mogę czasami sprawiać wrażenie kilku osób w jednym ciele. Nieraz jestem szalonym optymistą, a nieraz szarym pesymistą. Miewałem myśli samobójcze i prawdopodobnie będą powracać. Ledwo się trzymam. Nie wiem co przyniosą koleje dni.
A jak to jest u was? Czy są osoby, które spotkało coś podobnego?
A oto krótki filmik:http://abcdepresja.pl/rozpoznanie-choroby-afektywnej-dwubiegunowej
#2
Napisano 19 kwiecień 2010 - 23:03
Nie mam BD, ale moja najlepsza przyjaciolka zmaga sie z BD (w sumie czuje sie jak z 3, bo ta gleboko w srodku, ta z depresja i ta postanawia sama wlasnorecznie zbudowac dom z belek, ktore co weekend przywozi po jednej na kupiona przez siebie dzialke), wiec mam za soba wiele czasu spedzonego na obu biegunach razem z nia. Najtrudniej jest ja wygasic, kiedy kolejny raz wychodzi za maz, organizuje slub, jest kolejny raz pierwszy raz w zyciu zakochana, zamawia torty lodowe, kupuje obraczki, suknie slubna, welony, robi sama przykladowe bukiety slubne ze sztucznych kwiatow, by pokazac je pozniej w kwiarciarni ..... i przewaznie dotyczy to jakiegos goscia, ktorego zna od kilku tygodniu jedynie z netu i ktory wlasnie za tydzien ma sie do niej przeprowadzic.
Użytkownik tadam edytował ten post 20 kwiecień 2010 - 07:56
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
#3
Napisano 20 kwiecień 2010 - 07:54
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 20 kwiecień 2010 - 12:32
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
#5
Napisano 21 kwiecień 2010 - 14:08
to nie lekarze są mało elastyczni tylko pacjenci nie wszystko na ogół mówią. jak lekarz może być elastyczny?
a co do samego chadu to dla zainteresowanych są na ten temat dwa tematy:
http://www.depresja....tawil-diagnoze/
http://www.depresja....anie-i-nerwice/
#6
Napisano 21 kwiecień 2010 - 15:37
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
#7
Napisano 21 kwiecień 2010 - 20:06
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
#8
Napisano 22 kwiecień 2010 - 13:15
#9
Napisano 03 maj 2010 - 06:54
;co mnie bardzo cieszy, okresy depresyjne sa coraz krotsze i lagodniejsze, euforyczne pojawiaja sie czesciej, dzieki czemu latwiej je oswoic. Jakis czas temu odzyskalem nadzieje (bardziej pozyskalem - nigdy nie mialem w sobie nadziei jako takiej), ze wszystko bedzie dobrze. Przestalem uzalac sie nad soba (zdarza sie, ale rzadko), zaczalem postrzegac to cale cierpienie, przez ktore przeszedlem i przechodze jako cos pozytywnego - cos, co umozliwilo mi rozwoj. Ostatnio wglebiam sie w nauki Eckharta Tolle'a -
Gdy nastroj sie pogarsza, wegetuje, czekam - w koncu zawsze sie choc troche poprawia. Czasem trwa to dzien, czasem tydzien, czasem miesiac i wiecej, ale jesli zaakceptuje sie to, okazuje sie to duzo latwiejsze. Bardzo tez pomaga mi abstynencja od dragow i ograniczenie picia. Po kilku tygodniach detoksu mozna duzo wyrazniej zobaczyc, jak bardzo uzywki wplywaja na nastroj.
Pozdrawiam
#10
Napisano 11 maj 2010 - 00:35
Mi osobiście wydaje sie że nie choruję na zwykłą depresję jakoś dziwnie to wygląda. Ta jakby biegunowość zmienia mi się pare razy na dzien raz jestem totalnie załamany zażenowany w sumie jak to depresja pare godzin pozniej wchodze w stan który jest bardzo ciężki do opisania bardzo dużo mówie często sam do siebie . Dużo mniejszym problemem byłbo bo ty gdybym mowił od rzeczy tzn na jakiś konktetny temat itd krótko mówiąc bredze i to strasznie. Często towarzyszy temu śmiech na pewno nie odczuwam w tym czasie smutku itd. W tym czasie trace jakby kontakt z samym sobą nie mogę przestać aż tu nagle jeb i znowu objawy depresji których chyba nie muszę tlumaczyc. Chodz nie zawsze jest ze odrazu włącza mi sie deprecha najczęsciej przechodze w stan normalnya pozniej znowu w tą jakby euforie lub depresje. Zażywam leki Seroplex(w Polsce nazywa sie chyba Lexapro) noi Alprazolam na lęki obydwa leki pomogły z tym ze Alprazolam działa u mnie tak ze po 6-7 godzinach od przyjęcia tabletki gdy budze sie w nocy i tak odczuwam lęki sytuacja zmienia sie dopiero po kolejnej tabletce. Seroplex czyli Lexapro pije od ponad 3 tyg więc juz czuje poprawe lecz to jest tak ze mniej odczuwam depresje za to zwiększyła się własnie ta euforia a jeszcze ze 2 tyg temu było zupełnie na odwrot. Nie wiem czy lekarz mnie dobrze zrozumiał na ale chyba tak bardzo starałem się dokładnie to opisać jestem za granicą więc uzyłem trannslatora ale nie możliwe ze nie zrozumiał.Do tego coraz bardziej wzrasta u mnie niechęć do wychodzenia z domu nie znosze słońca ludzi itd. Nie wiem czy to choroba afektywna dwubiegunowa tym razem muszę dokładniej pogadac z lekarzem . Pozdrawiam !
PS. Zapomniałem jeszcze o jednym po za tym wszystkim coraz częsciej wpadam w ataki szału bardzo często towarzyszą temu mysli samobujcze albo obwiniam wszystkich za to co się ze mnie dzieje porpostu mam ochote zabic albo wszystkich najbliszych albo samego siebie.
Użytkownik DeejweeD edytował ten post 11 maj 2010 - 00:45
#11
Napisano 11 maj 2010 - 10:54
kiedy zaczynałeś leczenie to problemem też były huśtawki czy leczyłeś samą depresję, albo czy wcześniej po prostu tak nie miałeś
#12
Napisano 11 maj 2010 - 13:13
#13
Napisano 11 maj 2010 - 19:56
Zaburzenie pograniczne/ Borderline/ BPD
Inne zaburzenia z objawami BPD
Pokręcone myślenie ludzi z bpd
Żyjąć w psychicznej ciemności
Bpd a rzeczywistość
Wątek ogólny/ użytkownicy z bpd
Informacje o bpd
Diagnozowanie
#14
Napisano 13 maj 2010 - 22:57
ale można mieć i bpd, i dwubiegunówkę, jedno drugiego nie wyklucza
#15
Napisano 07 wrzesień 2010 - 09:17
Obecnie sie nie lecze, nie pierwszy raz w zyciu, pewnie do nastepnego obnizenia nastroju i nastania mysli samobojczych.
Chcialem tylko napisac ze nie zgadzam sie z tymi ktorzy pisza ze psychiatrzy chetnie i szybko diagnozuja CHAD, u mnie bylo wprost przeciwnie.... Mimo ze mam w kartotekach zdiagnozowana ta chorobe przez kilku lekarzy to jak ide do nowego kazdy podchodzi sceptycznie bo jak sami twierdza ta chorobe ciezko zdiagnozowac
"Nie podawajcie sie, walczcie!"
#16
Napisano 07 wrzesień 2010 - 16:34
#17
Napisano 07 wrzesień 2010 - 21:35
Użytkownik madeline dnia 07 wrzesień 2010 - 16:34 napisał
Dobre pytanie... Tak naprawde nie pamietam jak to jest normalnie... Niby dostaje sie leki na stabilizacje. Ale to zawsze w moim przypadku jest troche nad lub pod kreska... Choroba tak dlugo juz mnie meczy ze nie pamietam juz jak jest normalnie...
"Nie podawajcie sie, walczcie!"
#18
Napisano 18 wrzesień 2010 - 19:23
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...
#19
Napisano 18 wrzesień 2010 - 22:43
Szczerze jeśli to się trzyma w jakiś ryzach to nie wydaje się być najgorszym schorzeniem.
Bo w końcu jest się przez jakiś czas tym mega optymiźmie.
Najgorsze są te dołki które niszczą wszystko co z robiło się dobrego kiedy było się na pozytywnej fali.
Ja tego specjalnie nie lecze nie czuje takiej potrzeby.
Choć nie wiem czy robie dobrze zastanawiam się nad tym czy jak nie popadam w skrajności czyli nie chce się zabić to opłaca mi się iść do kogo kolwiek, czy jednak czy profilaktycznie kogoś odwiedzić
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 19 wrzesień 2010 - 21:28
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...

Pomoc















